Wielka Sala

 :: Hogwart :: Parter

Strona 2 z 25 Previous  1, 2, 3 ... 13 ... 25  Next

Go down

Wielka Sala

Pisanie by Brennus Lancaster on Pon 15 Kwi 2013, 17:49

First topic message reminder :



Umiejscowione jest tutaj serce Hogwartu - tętniąca życiem Wielka Sala, w której uczniowie przesiadują niemal nieustannie od rana do wieczora.
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Wielka Sala

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 27 Maj 2013, 19:57

Zawsze lubił ją dotykać, jej bliskość sprawiała mu przyjemność, dlatego często przemycał ją do siebie by z nią spać. Teraz nie umiał po prostu widzieć w niej przyjaciółkę. Jej bliskość powodowała, że gdyby nie byli w Wielkiej Sali już dawno zacząłby ją dotykać. Hormony w jego ciele zaczęły wariować kiedy tylko pomiędzy nimi dochodziło do takich sytuacji. Czuł jakby w powietrzu pojawiało się nagle napięcie i nagle obydwoje zaczęli wariować.
- Znamy się tyle lat, wiemy o sobie wszystko.- w jego głowie był chaos, wszystkie te uczucia były zarówno podobne jak i sprzeczne. - Dziwnie mi jest z tym, że teraz tak bardzo na mnie działasz.- powiedział szczerze, zawsze był taki dla niej. Nigdy nie chciał jej zranić, ona nigdy nie mogła od niego odejść, potrzebował jej.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Emily Bronte on Pon 27 Maj 2013, 21:04

Pomimo tej opryskliwości i udawanych złośliwości, coś dziwnego ciągnęło ich do siebie. Nigdy nie traktowali tego w inny niż przyjacielski sposób i być może dlatego przeoczali najważniejszy element. Aż do teraz. Chęć by wpić się w wargi Wilsona wzrastała z każdym słowem chłopaka. Do cholery, przecież ty taka nie jesteś. Krzyczała na siebie w myślach, próbując się opanować. Istotnie, gdy przebywali tylko we dwoje, wokół nich powstawało elektryzujące przyciąganie. Bronte, nie mająca zbyt wiele doświadczenia nie miała pojęcia w jaki sposób traktować chłopaka, co robić. Słysząc jego słowa, uśmiechnęła się jedynie lekko. Jak widać, działało to w obie strony. Po chwili jednak zmarszczyła delikatnie jasne brwi, pytając.
- I co teraz będzie, panie Wilson? - Nieco bezczelny uśmiech pojawił się na herbacianych wargach krukonki.
avatar
Emily Bronte
Prefekt: Ravenclaw

Prefekt: Ravenclaw

Wiek : 19
Skąd : Bristol, Anglia
Krew : Trzy czwarte krwi czystej
Majątek : Wiąże koniec z końcem

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t763-skrytka-pocztowa-emily-br

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 27 Maj 2013, 21:19

- Teraz?- powtórzył jej pytanie z lekkim uśmiechem na ustach. Trochę było za późno by wszystko cofnąć, posunęli się o spory krok do przodu wtedy na polanie. A teraz kiedy byli całkowicie świadomi, trzeźwi i Tony patrzył jej w oczy, nie mógł się powstrzymać od zbliżenia swojej twarzy do niej. Przez chwilę był tak blisko, że koniuszki ich nosów stykały się lekko, ale nie mogąc już czekać przybliżył swoje usta do jej warg, czując przy tym ich delikatność. Jego pocałunek był krótki jednak dość intensywny i długo oczekiwany, więc na skórze chłopaka pojawiła się krótka gęsia skórka.
- Teraz chcę Cię mieć, choć trochę. Na chwilę.- naprawdę czuł to dziwne podniecenie, jakby poznawał ją na nowo od całkiem innej strony, a zarazem znał ją i ufał jej jak nikomu na świecie.

// Po poście Leny przenosimy się Wink


Ostatnio zmieniony przez Anthony Wilson dnia Pon 27 Maj 2013, 22:40, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Emily Bronte on Pon 27 Maj 2013, 21:48

Bała się. Naprawdę się bała, że to wszystko się zaraz spieprzy i już nic jej nie zostanie. Ale teraz, to było silniejsze niż strach. Kiedy się przybliżył, dziewczyna przeniosła drobną dłoń na jego kark. Wystarczyło delikatne muśnięcie skóry, aby poczuć przyjemne dreszcze. Bronte czuła, jak chłopak zbliża swoją twarz, że w końcu nadchodzi chwila, na którą czekała. Pocałunek był krótki, ale wyraził wszystkie emocje, które rozdzierały dwójkę. Lena pierwszy raz czuła coś takiego, obawę a jednak ciągłą ochotę na więcej. Dziewczyna popatrzyła w jego oczy, dopatrując się emocji, jakie wyrażały. Jej dłoń zsunęła się z karku chłopaka, by po chwili odnaleźć dłoń chłopaka, i delikatnie spleść ich palce.
avatar
Emily Bronte
Prefekt: Ravenclaw

Prefekt: Ravenclaw

Wiek : 19
Skąd : Bristol, Anglia
Krew : Trzy czwarte krwi czystej
Majątek : Wiąże koniec z końcem

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t763-skrytka-pocztowa-emily-br

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Mistrz Gry on Pią 14 Cze 2013, 19:53

Wszystkie stoły zostały odsunięte na boki. Po środku sali powstał obszerny parkiet idealny to tańców. Zamiast barw domów na ścianach zawisły kolorowe plakaty, przedstawiające postacie z mugolskich bajek. Na zaczarowanym suficie Dyrektor szkoły wyczarował kilka animowanych, kolorowych postaci.
Wszędzie latało mnóstwo balonów. Stoły zastawione były drobnymi przekąskami, nawiązującymi do tematyki balu. 


Z głośników zaczęła cicho sączyć się muzyka.
Kilku pierwszych uczniów przekroczyło próg sali. Za 10 minut miało nastąpić oficjalne otwarcie Balu Wiosennego.

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 14 Cze 2013, 19:59

Po sytuacji, która zaszła między nią a Wilsonem w izbie pamięci, uciekała z tamtego miejsca w podskokach. Postanowiła trzymać się od niego z daleka, co w przypadku przynależności do tego samego domu graniczyło z cudem, jednak miała lata praktyki w unikaniu niepożądanych ludzi. Chyba, że los będzie wyjątkowo złośliwy i jej to utrudni.
O dwudziestej skierowała się w przebraniu Belli z "Pięknej i bestii", to jest żółtej sukience na wielką salę. Nie trzeba chyba mówić, że dzięki milionie warstw i ciągłemu zahaczaniu nimi o każdy możliwy róg czy własne stopy, była zdenerwowana. W wejściu na salę zatrzymała się rozglądając w poszukiwaniu jakieś znajomej twarzy a przy okazji by zrobić mały zwiad wśród innych uczniów. Cóż, jej kreacja może i była zwykła na tle postaci bajkowych, ale miała to w nosie. Zarzuciła brązowe włosy na ramiona w geście "bitch, I'm fabulous" i z zadartym nosem przeszła przez salę, zajmując jedno z miejsc siedzących.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Polly Baldwin on Pią 14 Cze 2013, 20:07

Polly od rana latała jak zakręcona, pracując nad nową sukienką. Kiedy wszystko miała dopięte na ostatni guzik, rozczesała długie blond włosy, które skutecznie przedłużyła zaklęciem. Złote pukle ciągnęły się po ziemi, zamiatając hogwardzkie korytarze, a Krukonka podreptała do kuchni, gdzie za ładne oczy dostała od skrzata czarną patelnię. Oczywiście pożyczoną tylko na dzisiejszy wieczór. W końcu Roszpunka nie może pokazać się bez swego atrybutu, prawda? A co z księciem? Cóż, nowa wersja mugolskiej bajki opowiadała raczej o rozbójniku, a Charliego nigdzie nie było w pobliżu. Zresztą stwierdzili, że znajdą się w Wielkiej Sali. Baldwin obiecała mu ten oficjalny taniec, którego odrobinę się obawiała. Sznur jasnych włosów mógł zrujnować wszystko, sprawiając, że wszyscy się o niego potkną. 
- Na, na, na, naaaaaa.. - nuciła pod nosem, machając wesoło mijanym uczniom wielką patelnią. Na miejscu nie było jeszcze tłumów, więc panienka zajęła miejsce na pobliskim krzesełku, opierając łokcie na kolanach i układając podbródek na dłoni. Wodziła tęczówkami po zgromadzonych Hogwartczykach, polując na jakąś znajomą twarz. Kiedy nie dostrzegła takowej, sięgnęła za lukrowaną myszkę miki i bez skrupułów odgryzła jej głowę.


Ostatnio zmieniony przez Polly Baldwin dnia Pią 14 Cze 2013, 20:08, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Polly Baldwin
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Playmouth, Anglia
Krew : Pół na pół
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t656-skrytka-pocztowa-polly-ba

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Audrey Roshwel on Pią 14 Cze 2013, 20:07

Bal! Nigdy nie opuściła żadnego balu, szczególnie zaś - balu przebierańców. Tego typu imprezy były idealną okazją, by legalnie cofnąć się w rozwoju. By wygłupiać się bez obaw o krytyczne komentarze i przypomnieć sobie, jak to było być dzieckiem. Na takie bale przychodziło się niezależnie od posiadanej pary czy nastroju. Po prostu trzeba było na nich być.
Audrey więc postanowiła się nie wyłamywać od tej zasady - zwłaszcza, że tym razem jej partner nie był przypadkowym, wybranym tylko na ten jeden wieczór. Tym razem szła ze swoim Krukonem, a to zupełnie zmieniało postać rzeczy.
- Wygodnie ci? - Nim jeszcze dotarli na Wielką Salę, spojrzała na niego z rozbawieniem. Stroje, które sobie wybrali, były klasyką, przy czym nie szło to w parze z wygodą. Timon i Pumba, jak cudownie to brzmiiii! Przekonanie Joela, by przebrał się za guźca wymagało od niej trochę zachodu, ale wybór przecież był nad wyraz trafny! Pośród wszystkich tych Czerwonych Kapturków, księżniczek i książąt zdecydowanie się wyróżniali.
Będąc na progu sali, wzięła Joela pod rękę, opierając lekko policzek na jego ramieniu i przy okazji miziając go timonowymi uszami.
- Będzie fajnie, zobaczysz. Docenią cię za odwagę. - Wyszczerzyła ząbki w szerokim uśmiechu, wciągając chłopaka do środka. Płynąc z tłumem innych zbierających się, rozpychała się łokciami, chroniąc swój futrzany ogon.
Nie mogła się doczekać, gdy wreszcie zacznie się zabawa!
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Joel Frayne on Pią 14 Cze 2013, 20:15

Od kilku dni Audrey zamęczała go ciągłym gadaniem o balu i tym za kogo się przebiorą. O jak teraz żałował swoich słów, by sama zadecydowała a on się dostosuje... nie miał pojęcia, że jego partnerka pałała tak wielkim uwielbieniem do szczególnie dwóch upierdliwych postaci z "Króla Lwa".
- Jasne, a wcześniej wrzucą na rożen - burknął pod nosem, poprawiając swój strój głupkowatego guźca. Posłał dziewczynie nieco poirytowane spojrzenie, po czym przesunął wzrokiem po ludziach.
- Ostatni raz Ci pozwalam na coś takiego - złapał dziewczynę za rękę i pociągnął w głąb sali, wysilając się na uśmiech. Teraz nie miał wpływu na swój ubiór, a nie chciał popsuć Ślizgonce zabawy, więc postanowił udawać, że wszystko jest w porządku.
- Tam jest chyba Twoja przyjaciółka - mruknął w końcu, gdy tylko jego spojrzenie przykuła żółta, balowa sukienka, której właścicielką była chyba Andrea.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Benedict Walton on Pią 14 Cze 2013, 20:20

Walton poprawił swój zielony kapelusz, na którego czubku tkwiło czerwone pióro. Przebrany za Robin Hoode'a stanął w progu Wielkiej Sali, rozglądając się wokół swymi zielonymi tęczówkami. Nie miał pojęcia na jak szalony pomysł przebrania wpadła Sophie, dlatego bacznie przyglądał się wszystkim mijanym uczennicom.
Miał na sobie zieloną, luźną i postrzępioną na dolnej krawędzi koszulkę, brązowe spodnie i buty, których czubki zawadiacko uniesione były ku górze. Przez ramię zwisał mu drewniany łuk z cięciwą wykonaną ze starego sznurka. W dłoni trzymał sakiewkę z kolorowymi strzałami.
Krukon ziewnął przeciągle, przesłaniając dłonią usta. Podszedł powoli do stołu i przysiadł na drewnianej ławce, bacznie obserwując wszystkie przebrania. Sam niezbyt komfortowo czuł się w obcisłych spodniach, jednak było to najlepsze rozwiązanie, na jakie udało mu się wpaść. Nie widział się w szerokich, jedwabnych strojach Alladyna, czy w skórzanych majtkach Tarzana. Jego zaplecze wiedzowe na temat mugolskich bajek było znacznie ograniczone, dlatego pozostał mu jedynie obrońca uciśnionych w ciasnych gaciach. Irlandczyk nasunął czapkę na czoło, jak zwykli robić to w filmach bohaterowie, którzy udają się na popołudniową drzemkę. Niezbyt głośna muzyka nie raziła go na tyle, by nie móc po prostu jej zignorować.
avatar
Benedict Walton
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Limerick, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t673-skrytka-pocztowa-benedict

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Audrey Roshwel on Pią 14 Cze 2013, 20:24

Zupełnie nie rozumiała problemu Joela z ich strojami. Gdyby wiedziała, jak bardzo źle będzie się czuł w swym przebraniu, sama przeistoczyłaby się w Pumbę, bez żadnego problemu! Inna sprawa, że tego stroju nie było w jej rozmiarze. Teraz jednak było za późno, a Audi, w ramach zadośćuczynienia, postanowiła zrobić wszystko, by i Krukon wspominał później ten bal z przyjemnością.
Tymczasem słysząc jego słowa, spojrzała w kierunku, w którym wskazywał. Rzeczywiście, panienka w żółtej sukience to nikt inny, jak Andrea. Skoro zaś tu była, i to najwyraźniej bez swego rycerza, była to doskonała okazja, by przedstawić jej Frayne'a.
- Chodź. Musicie się wreszcie poznać. - Oczywiście, nie chodziło poznanie się sensu stricte, bo przecież Joel w szeregach przedstawicielek płci pięknej był dość dobrze znany. Po prostu to był najwyższy czas uświadomić Jeunesse, że nie musi już szukać jej idealnego faceta.
- Andreo, naprawdę, mogłaś bardziej się postarać! - Podchodząc do przyjaciółki, uwolniła na chwilę dłoń z uchwytu partnera i objęła Zieloną w talii, całując ją w policzek na powitanie. - Bella? Nie dosyć ci amantów na co dzień, potrzebujesz wabić jeszcze na balu? - Roześmiała się, po chwili cofając się o krok i znów stając obok Joela. Kostiumowy ogon kołysał się leniwie poruszany magią.
- Tak, no właśnie. Chciałabym ci kogoś przedstawić. - Lakoniczne stwierdzenie bez kontynuacji. Czekała, by Andzia domyśliła się sama. Albo i nie domyśliła się.
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 14 Cze 2013, 20:32

Z jej humorem nie powinna chyba w ogóle się tutaj pojawiać, poza tym dziwiła się, że kara jej i Audrey nie obejmowała przyjścia na bal a same wyjścia do Hogsmeade i kilka punktów dla domu. Cóż, i tak rok szkolny kończył się na dniach, więc i ten zakaz wydawał się być mało pouczający. Wyprostowała się na swoim krześle, patrząc po przechodzących obok niej osobach, a w myślach odpowiednio komentowała ich stroje, dopóki nie wyrosła przed nią Roshwelówna w stroju zwierzaka. Uśmiechnęła się mimowolnie, całując ją w policzek.
- Amantów nigdy za wiele - rzuciła, przykładając sobie dłoń do ust i trzepocząc przy tym teatralnie rzęsami. Początkowo nie zauważyła człapiącego za dziewczyną chłopaka, ale kiedy i ten wyrósł u jej boku, posłała jej niepewne spojrzenie. Oczywiście, że go kojarzyła, jednak była to jedna z tych osób, za którymi nie bardzo przepadała.
- Frayne i Ty? No kto by pomyślał - skrzyżowała ręce pod piersiami, uwydatniając je tym samym, bo zapomniała, że jej sukienka ma dekolt i brak ramiączek. Cieszyła się szczęściem Ślizgonki, chociaż była zdania, że mogła znaleźć sobie kogoś innego. Po chwili jednak przeniosła wzrok na Krukona.
- My się znamy - odparła krótko, posyłając chłopakowi sztuczny uśmieszek.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Pią 14 Cze 2013, 20:38

Och, jakże wielki dylemat miała ta niska pannica! Od tygodnia zastanawiała się nad odpowiednim przebraniem, nie mając bladego ani nawet zielonego pojęcia za jaką postać powinna się przebrać. Koleżanki z dormitorium sypały propozycjami jak z rękawa, próbując doradzić rudowłosej Sophie. Prefektowej jednak nic nie odpowiadało i oczywiście zostawiła wszystko na ostatnią chwilę, odsuwając bal na dalszy plan. W końcu po co zaprzątać sobie głowę jakimś kostiumem skoro można pracować nad nowym eliksirem? 
-Ech, Fitzpatrick, Fitzpatrick.. co z Ciebie wyrośnie? - westchnęła zrezygnowana, kiedy zaledwie trzydzieści minut przed rozpoczęciem balu siedziała na łóżku, celując różdżką w stertę materiałów walających się po szmaragdowej pościeli. Rozanielone koleżanki opuściły sypialnie już kilka minut temu, a dziewczyna bawiła się rudymi kosmykami, zmieniając sukienkę co dwadzieścia sekund.
- No niech będzie! - wywróciła teatralnie oczami i poderwała się z miejsca, naciągając na nogi zieloną spódnicę, która przypominała ogon rybki. Na górę narzuciła fioletowy top, który wyglądał niczym stanik zrobiony z dwóch, stykających się ze sobą muszelek. Na koniec rozpuściła rude, pofalowane włosy do których wpięła kolorową rozgwiazdę. Poszła za radą panny Jeunesse i postawiła na syrenkę Ariel.
Z odrobinę naburmuszoną miną przekroczyła próg Wielkiej Sali, bacznie rozglądając się za Benedict'em. Musiała przyznać, że nie poznała go w pierwszej chwili i przeszła koło jego osoby, zupełnie nie zwracając na niego uwagi. Dopiero kiedy ponownie się odwróciła, zmrużyła powieki i podeszła do chłopaka, palcem unosząc do góry jego podbródek.
- No, tu Cię mam! - uśmiechnęła się lekko, zasłaniając usta dłonią, kiedy parsknęła niekontrolowanym śmiechem. Buty chłopaka niemożliwe rozbawiły tego rudego chochlika.
- Kim jesteś? Nie znam tej bajki!
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 21
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Joel Frayne on Pią 14 Cze 2013, 20:43

Westchnął cicho, gdy jego partnerka wpadła na kolejny świetny pomysł, jakim było przedstawienie go swojej przyjaciółce. Słyszał dużo plotek na temat Jeunesse, ale również znał ją od tej drugiej strony, którą ujawniała mu Audrey. Mimo wszystko, wolał się trzymać od niej z daleka. Podszedł wraz ze swoją Ślizgonką do dziewczyny, rzucając jej krótkie "cześć", lecz kiedy ta zaszczyciła go prymitywnym komentarzem, będącym chyba odbiciem jej mózgu, uznał że i to powitanie było niepotrzebne.
- Nie byłaś przypadkiem blondynką? - zauważył, co w przypadku faceta było dość dziwne. Facet był takim stworzeniem, które nie zwracało uwagi na takie szczegóły, a potem obrywał od swojej kobiety po łbie i został zasypywany licznymi fochami. Frayne był inny. Już kiedyś, na przykładzie własnej matki, rozpracował poniekąd tok myślenia kobiet, co wychodziło mu teraz na plus.
- Andreo, zakopmy topór wojenny przynajmniej na ten bal, co? - w przeciwieństwie do niej uśmiechnął się ciepło, wysuwając w jej stronę rękę, w geście pogodzenia. Głupstwem było obrażanie się za coś, co miało miejsce ponad rok temu i nawet nie dotyczyło bezpośrednio osoby tej dziewczyny.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Audrey Roshwel on Pią 14 Cze 2013, 20:50

Tego się nie spodziewała. Oczywiście, była świadoma, że nawet ich przyjaźń obfituje w drobne tajemnice i skrywane grzeszki, ale nie podejrzewała, że znajomość Andrei z Joelem będzie jednym z tych ukrywanych faktów. Ani jedno, ani drugie nie przyznało jej się nigdy do tej znajomości. Powinna się więc niepokoić?
- Frayne i ja - rzuciła w potwierdzeniu domysłów Jeunesse, szybko jednak przechodząc do tematu dużo bardziej interesującego. Zakładając timonowe ręce na timonowej piersi, spojrzała na Andreę, potem na Joela i znów na Andreę. - No proszę. - Nie chodziło o to, że im nie ufała, bo każde z tej dwójki było jej bliskie i miało u niej znaczny kredyt zaufania. Z drugiej strony jednak... Było między nimi coś dziwnego.
- Bylibyście łaskawi powiedzieć mi, o co chodzi? - Zmarszczyła brwi, pochmurniejąc nieco. Chyba nikt nie oczekiwał po niej entuzjazmu, prawda? Z jednej strony może i dobrze, że już się znali. Z drugiej jednak nie trzeba było być szczególnie spostrzegawczym, by dostrzec chłód w ich relacji. Chłód, którego nie rozumiała, a którego źródeł wolała się nie domyśleć. Dużo lepiej będzie, jeśli sami jej powiedzą. Chyba zasługiwała na szczerość, prawda?
- Dotychczas żadne z was nie napomknęło o tej znajomości, myślę więc, że teraz mamy doskonałą okazję, by o tym porozmawiać! - Uśmiechnęła się promiennie, choć uśmiech ten był ewidentnie sztuczny. Tak samo zresztą jak radosny ton zbyt aktywnego psychoterapeuty.
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Sasza Tiereszkowa on Pią 14 Cze 2013, 20:55

Niemal wszystkie bajkowe postacie żeńskie były posiadaczkami idealnie prostych, jasnych włosów. Jak w tak brutalnej rzeczywistości miała odnaleźć się biedna Sasza Tiereszkowa, która nie spełniała żadnego z tych kryteriów? Krukonka zmieniała zdanie średnio co kilka minut: szła, nie szła, miała ochotę pójść, definitywnie nie miała zamiaru bawić się w tą dziecinadę. Kiedy wreszcie postanowiła nie iść ze względu na brak jakiegokolwiek przebrania, do głowy wpadł jej pewien pomysł. Nie potrzebowała gotowego kostiumu. Mogła coś wymyślić, poprzerabiać własne ubrania. Czego jak czego, ale kreatywności tej panience nigdy nie brakowało. Tak oto, w ciągu niespełna godziny, stworzyła błękitną sukienkę, którą przepadała skromnym, białym fartuszkiem. Czarne, gęste loki ujarzmiła aksamitną kokardką, dobraną kolorem do stroju.
Tiereszkowa nie śpieszyła się specjalnie; nie zbiegła wcale po schodach, mimo sporego spóźnienia. Z każdym krokiem stawała się mniej pewna, czy miała ochotę na tego typu imprezę. W przeciwieństwie do brata, nigdy nie była duszą towarzystwa. Ostatecznie, chęć ujrzenia kilku znajomych twarzy zwyciężyła. Ponadto, najwyższy czas na zdementowanie plotek o jej zniknięciu. Rosjanka wcale nie bawiła się w Borysa i nie uciekła w głąb swojej mrocznej ojczyzny. Była w szkole i miewała się całkiem dobrze. Brunetka stanęła w drzwiach, opierając się o framugę. Zawsze należało zostawić sobie sposobność do odwrotu.
avatar
Sasza Tiereszkowa
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Rosja
Krew : czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t729-skrytka-pocztowa-saszy-ti

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 14 Cze 2013, 21:00

O co chodzi? W sumie, o nic takiego. Chyba miała prawo martwić się o Audrey zwłaszcza, że to właśnie ten osobnik zachował się wobec niej kiedyś tak, jak się zachował, pozostawiając ją na lodzie. A teraz sobie o niej nagle przypomniał twierdząc, że jest zakochany? Angielka niemal prychnęła, gdy przez jej głowę przeszły tego typu myśli. Wiedziała jedno: nie polubią się. Co najwyżej będą się tolerować, ze względu na Audrey i nic więcej.
- Może Joel Ci wyjaśni? - skierowała błękitne tęczówki na twarz swojej przyjaciółki, a później na twarz Krukona w oczekiwaniu na to co powie. Jego bystre spostrzeżenie, jak i rękę wyciągniętą na zgodę zignorowała. Ostatecznie zbyt entuzjastyczny ton Audrey spowodował, że podniosła się z miejsca.
- Nie ma o czym, bawcie się dobrze, gwiazdeczki, idę szukać swojego partnera - ucałowała Audrey w policzek, po czym skierowała się w tłum ludzi krokiem rasowej księżniczki.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Joel Frayne on Pią 14 Cze 2013, 21:07

Widząc jak dziewczyna podnosi się z miejsca i odchodzi w głąb sali, pokręcił z niedowierzaniem głową. Z pewnością była wariatką, lecz nie chciał tego mówić na głos w towarzystwie Roshwel. Objął ramieniem Audrey, w ten sposób próbując załagodzić sytuację. Na szczęście przyszykował się psychicznie na serię pytań, w których musiał wyjaśnić o co chodzi, więc postanowił je wyprzedzić.
- Po tamtej sytuacji między nami, tej niefajnej, wiesz o co chodzi, wpadłem na nią. Pokłóciliśmy się, może nawet troszkę przesadziłem, dostałem od niej w twarz i sama widzisz - wzruszył ramionami, zmieniając od razu temat. Uchwycił podbródek Audrey w dłoń i nakierował na swoją twarz.
- Nie przejmuj się nią, wyjaśnicie to sobie później, mała. Chcesz się czegoś napić? - spytał, po czym musnął delikatnie wargi swojej partnerki, ciągnąc ją ostrożnie w stronę stołu z przekąskami.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Jeremy Scott on Pią 14 Cze 2013, 21:11

Jeremy przybył na bal przed wszystkimi. Siedział wygodnie w fotelu obserwując zjawiających się uczniów i ich, jakże ciekawe przebrania. Tu Rapunzel, tam królewna Śnieżka.
Duża część dzieciaków zapewne czuł się nieswojo, wszak nie znają oni mugolskich bajek!
Gdy czas nadszedł, dyrektor wstał, a muzyka ucichła.
-Moi mili - zagrzmiał - Zdaję sobie sprawę, iż w tym momencie powinienem wygłosić jakąś długą mowę, która podkreśliłaby wagę dzisiejszego balu. Coś zapewne na temat jednoczenia się z ludźmi niemagicznymi i poznawania ich kultury. Jednak - zrobił krótką przerwę- Wiedząc, jak bardzo nudzą was moje monologi, postanowiłem jedynie rzec: 'Niech rozpocznie się bal!'.
avatar
Jeremy Scott
Dyrektor Szkoły


Wiek : 76
Skąd : rozległe tereny hrabstwa Kerry - Irlandia
Krew : Czysta
Majątek : Obrzydliwie bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t672-skrytka-pocztowa-jeremy-s

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Audrey Roshwel on Pią 14 Cze 2013, 21:17

O, czyli to o nią się rozbija. Powinno być jej przyjemnie, że tak się nią interesują? No, to nie było. Ani trochę. Tylko cóż mogła poradzić? Było już po fakcie, a jak znała Andreę, nie zmieni swego nastawienia tylko dlatego, że nagle sytuacja zaliczyła obrót o 180 stopni. Zresztą, z Joelem nie było lepiej. Ci dwoje to najbardziej uparci ludzie, jakich znała. No, może poza Franky - po ostatniej rozmowie z bliźniaczką doszła do wniosku, że i tamta nauczyła się wreszcie trwać przy swoim zdaniu, choćby nie wiadomo jak głupie i naiwne było.
Gdy tylko Andzia oddaliła się a Frayne skończył wyjaśniać źródła ich niechęci do siebie, westchnęła cicho.
- Och, z pewnością sobie wyjaśnimy - mruknęła cicho, pozwalając mu się przygarnąć. Bo w tej jednej kwestii miał rację. To nie był najlepszy moment na drążenie tej sytuacji. Póki co wystarczyło jej, że przynajmniej oględnie wiedziała o co chodzi.
- Tak. Proponuję odnaleźć wśród tych frykasów alkohol i spić się tak, by zacząć wierzyć, że wszystkie te przebierańce to w rzeczywistości realnie istniejące stworzenia - powiedziała śmiertelnie poważnym tonem, gestem wskazując na rosnący z każdą chwilą tłum bajkowych postaci. Dopiero po chwili parsknęła śmiechem. - Znajdźmy sok morelowy. Wiesz, ten musujący z dziwnym składnikiem, którego nikt nie umie zidentyfikować. Mam dziwne przeczucie, że szybko się dziś rozejdzie.
Zdążyli dotrzeć do stołu, gdy nadeszła pora na wystąpienie dyrektora. Oczekiwana przemowa stała się jednak, ku uciesze motłochu, ledwie skromnym przemówionkiem oficjalnie rozpoczynającym zabawę. Audi uśmiechnęła się szeroko, jak gdyby zapominając o niedawnym zajściu. Bo dziś był bal. I choć w rzeczywistości o wszystkim dobrze pamiętała, to nie zamierzała psuć sobie humoru. Nie dziś.
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Aiko Miyazaki on Pią 14 Cze 2013, 21:18

Miyazaki nie wiedziała sam,a czy lubi tego typu imprezy. Na pewno w pewien sposób ją to ciekawiło, lubiła tańczyć, lubiła wszystko, co jest z tańcem związane, mimo iż jakoś nie zajmowała się nim bardziej zawodowo, nazwijmy to w ten sposób. A jeszcze w ogóle umówiła się na ten bal z Dymitrem. Nie podejrzewałaby się o to, nigdy w życiu. Dlatego wszystko musiało być perfekcyjne. Ona przede wszystkim musiała dobrze wyglądać.
Długo nie potrafiła się zdecydować, za kogo powinni się przebrać, naprawdę sporo czasu poświęcała na główkowaniu na ten temat. W końcu ją olśniło. Kostium nie był trudny, jednak na pewno pasował do jej azjatyckiej natury. Prawie, że równo o wyznaczonej porze, chwilę wcześniej, przed salą pojawiła się Aiko. Najbardziej pasującą postacią, która nie wyglądałaby dziwnie, była Mulan. Toteż dziewczę miało na sobie lekkie, dość zwiewne, ale bardzo ładne kimono. Włosy spięła w fantazyjny kok, co nie było trudne, natomiast w jej ubiorze dominowała czerwień oraz jasny róż, przepasany niebieskim. Do tego zrobiła sobie lekki makijaż, wyglądając jak całkowicie wyjęta z bajki Mulan. Weszła spokojnie do Wielkiej Sali, rozglądając się dookoła. Ciekawiło ją, czy jej partner już się pojawił, czy może jeszcze nie. Spokojnie postanowiła w ciszy na niego poczekać.
avatar
Aiko Miyazaki
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Japonia
Krew : Mugolska
Majątek : Daje radę.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Hannah Wilson on Pią 14 Cze 2013, 21:29

Na balu obowiązkowo pojawiła się Hannah. W wygodnej, lnianej sukni Meridy Walecznej i nieokrzesanymi, puszystymi, rudymi włosami dookoła głowy przestąpiła próg wielkiej sali. Na plecach miała kołczan ze strzałami, a zamiast torebki, na ramieniu zwisał jej łuk. Witała znajomych i mniej znajomych skinieniami głowy oraz krótkimi słowami powitania. Nic więcej.
Pojawiła się tutaj pozornie dla zabawy, a tak naprawdę aby dopilnować tych, którzy rozrabiali zgrabnie po kątach, będących poza zasięgiem szkolnej kadry, która zasiadła na stoliku w kącie.
- Witajcie, Jenna, Mike.. - Skinęła głową dwójce Ślizgów ze swojego roku: jedynej, znośnej parze z domu węża, z którymi jako tako trzymała. Reszta zielonych została uznana przez nią za poniżej poziomu. 
Przechadzała się między ludźmi. Przywitała Sophie i Bena, a następnie Aiko w stylowym, azjatyckim stroju i udała się do stolika. Tam nalała sobie soku dyniowego do szklanki, upiła kilka łyków i odstawiła szklankę na blat. Wróciła do przechadzki, którą zaczęła wcześniej.



Bill, I believe this is killing me.
Well I'm sure that I could be a movie star
If I could get out of this place


* * *
avatar
Hannah Wilson
Prefekt Naczelny

Prefekt Naczelny

Wiek : 19
Skąd : Edynburg, Szkocja
Krew : Czysta
Genetyka : Wilkołak
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Joel Frayne on Pią 14 Cze 2013, 21:37

Kiedy stanął przed stołem z przekąskami, pokiwał głową dla potwierdzenia słów Audrey. Przy okazji poczęstował się kilkoma cukierkami i jakimiś ciastkami z wizerunkiem postaci bajkowych, ruszając się wdłuż stołu. Sok morelowy jak widać wyszedł, bo nie widział nic przypominającego kolorem ten napój.
- Chyba mamy pecha - rzucił do dziewczyny. Jak widać był jednak mało spostrzegawczy lub po prostu ślepy, bo chwilę później z triumfalnym uśmiechem Roshwel podała mu do ręki kubek z sokiem morelowym.
- Dzięki - uśmiechnął się, zwracając przodem do bawiących się osób. - Chcesz potańczyć? - spytał między jednym łykiem a drugim i w sumie bez oczekiwania na odpowiedź złapał dziewczynę za dłoń, ciągnąc ją na parkiet w tłum bawiących się uczniów, zarazem uważając, by nikt nie oberwał czymś, co przypomniało ogon Pumby.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Mistrz Gry on Pią 14 Cze 2013, 21:39

Na scenie pojawił się stary nauczyciel Starożytnych Runów. Odgarnął spod nóg swą wrzosową szatę i zaklęciem sprawił, że jego głos poniósł się potężnym echem po sali.
- Moi drodzy! Aby uprzyjemnić Wam ten nudny wieczór, mamy dla Was atrakcyjną zabawę. Drogą losowania zostaliście dobrani w pary:

Sophie Fitzpatrick i Joel Frayne
Audrey Roshwel i Sasza Tiereszkowa
Aiko Miyazaki i Hannah Wilson





Nad wymienionymi uczniami zawisły kawałki pergaminu. Każdy z nich zawierał w sobie wiersz, który miał wskazać im miejsce w szkole, w które mają się skierować.

- Pamiętajcie, że gracie zespołowo. Para, która jako pierwsza wykona wszystkie zadania zostanie sowicie wynagrodzona. Czas START!

// uzgadniacie temat w ZAMKU, w miejscu, o którym mówi wiersz. Piszecie tam posta - albo obie osoby, albo jedna i czekacie na odpis GM, a później druga. Jak wolicie.
Powodzenia!

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Audrey Roshwel on Pią 14 Cze 2013, 21:45

Tańczyć? Oczywiście, że tak! Wcisnęła więc tylko w dłoń swego niedowidzącego partnera szklankę soku, z drugiej sama pociągnęła dwa łyki i już za moment została wciągnięta na parkiet. W gruncie rzeczy nie natańczyła się jednak długo, bo rozpoczął się konkurs, i...
- Przepraszam, ale jestem strasznie łasa na nagrody! - Uśmiechnęła się szeroko i pocałowała lekko Joela, jak gdyby w zadośćuczynieniu, że go opuszcza. - Baw się dobrze! Znajdę cię jak tylko coś wygram.
Z tymi słowy szybko odnalazła swą parę. Dobrze, że kojarzyła ją z korytarza, przynajmniej nie musiała tracić czasu na dopytywanie się, która to jest ta... ta... Tierieszkowa? Machając magicznym ogonem Timona na lewo i prawo, dopadła do Krukonki.
- Przeczytałaś? - Och, oczywiście, że musiała już przeczytać. Rulonik w dłoni, taki sam, jak ten otrzymany przed chwilą przez Audrey, świadczył sam za siebie. - Czyli co, do sowiarni? - Jak dla Zielonej zagadka była całkiem prosta i oczywista. Jej towarzyszka najwyraźniej sądziła tak samo (a nawet, jeśli nie, to przynajmniej nie protestowała za bardzo), bo też po szybkim ustaleniu, co i jak, obie wybiegły z sali - przy czym, żeby Niebieska za bardzo się nie ociągała, Timon złapał ją za rękę, ciągnąc w dobrze znanym kierunku.
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 25 Previous  1, 2, 3 ... 13 ... 25  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Parter

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach