Malutki zagajnik

Strona 1 z 15 1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Go down

Malutki zagajnik

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:06

Niewielki, młody lasek znajdujący się przy końcu błoni, na połączeniu tych zielonych terenów i Zakazanego Lasu. Znajduje się tam kilka ławeczek i przytulnych, odosobnionych miejsc.
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiko Miyazaki on Pon 22 Kwi 2013, 19:18

Miyazaki wyszła z zamku po raz pierwszy tej wiosny, tak sama dla siebie. Mimo, iż wiosna rozpoczęła się już jakiś czas temu, to jednak jeśli Krukonka nie musiała, nie wychodziła zza murów szkoły. Dzisiaj jednak, siedząc po raz kolejny w Pokoju Wspólnym, postanowiła w końcu zaczerpnąć świeżego powietrza. Wpadła na moment do swojego pokoju, zabierając ze swojego łóżka torbę z książkami, po czym opuściła po cichu Pokój Wspólny, nie chcąc przeszkadzać przebywającym w nim Krukonom.
W pierwszej chwili, chodząc po zamku, naprawdę zamierzała zostać między murami. Jednak co chwila, przechodząc koło obojętnie jakiego okna, miała wrażenie, że wiosna zachęca ją do zaczerpnięcia świeżego powietrza. Nie dała się długo namawiać.
Wyszła z zamku i stanęła na dziedzińcu, czując lekki wiaterek we włosach. Było w miarę ciepło. Została w plisowanej spódniczce i butach szkolnych, na górę założyła jedynie jasną koszulkę z krótkim rękawkiem, narzucając na to zwiewną kurteczkę i spięła włosy w dość niechlujny kok, z którego poszczególne kosmyki włosów postanowiły zrobić na złość ich właścicielce. Część z nich znajdowała się wzdłuż jej twarzy. Ruszyła przed siebie, pokonując kolejne metry błoni. W końcu doszła do małego zagajnika. Była tutaj na początku roku, wtedy bardzo chciała tutaj wrócić. Cóż, zdarza się - nareszcie było jej to dane.
Usiadła na jednej z ławek, z nogami podkulonymi i opartymi o siedzenie ławki. Z torby wyciągnęła szkicownik i ołówek i zajęła się całkowicie rysowaniem. Nie szło jej najgorzej, najlepiej malowała w dość.. mangowym stylu, co w sumie nie jest dziwne. W końcu pochodziła z Japonii i oglądała sporo anime oraz czytała dużo mang. Wyrobiła sobie styl rysowania.
avatar
Aiko Miyazaki
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Japonia
Krew : Mugolska
Majątek : Daje radę.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Dymitr Milligan on Pon 22 Kwi 2013, 21:18

Pogoda na zewnątrz była cudowna, aż byłoby to grzechem, gdyby chociaż na chwilę nie wyszło się z murów zamkowych. W zamku jest dosyć chłodno, chociaż woźny i gajowy dbają, aby było przyzwoicie ciepło. Zima się skończyła, więc szkoła będzie ogrzewała się za pomocą słońca. Może przejdźmy już do sedna.
Jestem Dymitr Milligan, zachciało mi się wyjść z tego zamku. Nie miałem konkretnego celu, więc szedłem po prostu przed siebie. Jestem typowym Ślizgonem, chociaż wszystko może się zmienić. Chodzę ubrany w szkolne szaty, chociaż niekiedy mam na sobie tylko spodnie i koszulę. pomimo miejsca, skąd pochodzę, uwielbiam ubierać się w koszule. Taka pogoda, jaka panuje na zewnątrz jest niekiedy okropna. Syberia jest niedaleko miejsca, skąd pochodzę. Kiedy odzywam się, słychać u mnie rosyjski akcent. Zbyt dużo czasu spędziłem w Rosji, aby czysto mówić po angielski, chociaż mój ojciec jest Brytyjczykiem.
No dobra, znalazłem się w końcu na błoniach przyszkolnych. Dokładnie w obrębie zagajnika. Nie szukałem niczego specjalnego, chociaż ktoś przykuł moją uwagę. śliczna, czysta, gładka cera, skośne oczka i brązowe włosy. typowa Azjatka. Może lepiej bliżej ją poznać.
- Mrr... laseczka... - powiedziałem do siebie, ale na głos.
W swoich poprzednich szkołach byłem uważany za kobieciarza. Prawdopodobnie zostało mi to.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiko Miyazaki on Pon 22 Kwi 2013, 22:29

Dziewczyna była naprawdę zajęta rysowaniem. Kończyła już jeden z rysunków, który kosztował ją sporo pracy, gdy usłyszała czyiś głos. Nie bardzo zrozumiała słowa, choć zaledwie domyślała się, co usłyszała. Szybko zamknęła szkicownik i rozejrzała się dookoła. To ten chłopak? Spojrzała na niego uważnie. Ślizgon. No ładnie, jeszcze niech ta ładna pogoda zostanie zepsuta przez tego chłopaka. Aiko nie do końca wspominała dobrze spotkania z mieszkańcami zielonego domu. Nie była czarownicą czystej krwi, stąd wszystkie zwady. Przewróciła jedynie oczami i otworzyła szkicownik na nowo, usadawiając się wygodniej, niż siedziała. Postanowiła nie zwracać na niego zbytniej uwagi. Tak, może tak będzie łatwiej. Choć musiała przyznać, sama przed sobą - chłopak był przystojny. Spojrzała na niego i przyglądała mu się chwilę. Gdy w końcu się na tym złapała, skarciła się w myślach i wróciła wzrokiem do obrazka, który wydawał się być już skończony.
avatar
Aiko Miyazaki
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Japonia
Krew : Mugolska
Majątek : Daje radę.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Dymitr Milligan on Pon 22 Kwi 2013, 22:41

Nie patrzyłem gdzieś na boki. Zainteresowała mnie jej uroda i przyglądałem się jej gładkim rysom. Sam jestem bardziej Azjatą niż Europejczykiem, tak przynajmniej się czyję. W końcu mój braj leży na dwóch kontynentach.
Przez to, że ciągle patrzyłem na dziewczynę, zobaczyłem, że ona też mi się przygląda. Puściłem jej oczko i podszedłem bliżej. Ach te moje typowe zagrywki. Mam zamiar ją uwieść, na ile to wyjdzie to nie jestem pewien.
- Co tam rysujesz piękna azjatycka koleżanko? - zagadnąłem ją zerkając do jej szkicownika.
Wydawała się być bardzo interesująca. Kojarzę ją z zajęć, jednak nie wiem dokładnie, jak się nazywa. Nie zwracam większej uwagi na imiona i nazwiska, chociaż niektóre typowo zapadają w mojej pamięci.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiko Miyazaki on Pon 22 Kwi 2013, 23:19

Miyazaki zmrużyła nieco oczy. No nic, widocznie chłopak miał ochotę porozmawiać. Postanowiła być miła, naprawdę miła. Jak to ona zawsze starała się zrobić i być.
- Nic konkretnego. Po prostu rysuję.
Nie przerwała rysowania. Dokańczała właśnie postacie, nic wielkiego, jednak dla Aiko nawet takie głupie szkice były ważne. Miała pełno rysunków w szkicowniku. Nawet zwierzęta i krajobrazy, ludzie też się czasami zdarzali. W końcu odsunęła ołówek od papieru i skierowała spojrzenie na chłopaka. Mogła mu się dokładniej przyjrzeć, gdy się nieco zbliżył.
- Aiko Miyazaki.
Powiedziała dość szybko, jednak wyciągając do niego dłoń. Nie wstawała z miejsca, poprawiła się jednak nieco wygodniej.
avatar
Aiko Miyazaki
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Japonia
Krew : Mugolska
Majątek : Daje radę.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Dymitr Milligan on Pon 22 Kwi 2013, 23:34

Dziewczyna coraz bardziej mnie intrygowała. Uśmiechałem się do niej miło. Postacie, które rysowała wyglądały realistycznie.
- Umiałabyś mnie tak narysować? - zagadnąłem.
Taki rysunek od takiej dziewczyny byłby czymś wspaniałym. Jej imię wywarło na mnie wpływ. Aiko Miyazaki.
- Krukonka? - zapytałem ujmując jej dłoń.
Jako dźentelmen wiem, że kiedy kobieta pierwsza wystawia rękę, to mężczyzna powinien złożyć na niej pocałunek. Widać, że zostałem nauczony manier.
- Witaj Aiko, jestem Dymitr Milligan - wyszczerzyłem się i przeczesałem ręką zwierzwione, rozczochrane włosy.
Moja natura jest nadzwyczajna, jednak idzie do niej przywyknać.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiko Miyazaki on Sro 24 Kwi 2013, 08:30

Dziewczyna spojrzała na niego. Przez moment zastanawiała się, czy powinna brać jego słowa na serio, czy to może jednak był żart. Przyglądała mu się przez kilka sekund, próbując sobie odpowiedzieć. W końcu wzruszyła ramionami.
- Nie powinno być to trudne.
Powiedziała, nie spuszczając spojrzenia z chłopaka, który właśnie się z nią witał. Rzadko w tym czasie spotka się dżentelmena, toteż gdy poczuła pocałunek na swojej dłoni, na jej twarzy pojawił się leciutki rumieniec. Odchrząknęła cicho i skinęła głową.
- Tak, Krukonka.
Dobrze, czy źle? Nie miała pojęcia. Zresztą, jakby ją to obchodziło - w końcu była dumna z tego, z jakiego jest domu.
Wróciła do dokańczania rysunku. Kilka kresek, małe cieniowanie.. I odsunęła ołówek od kartki, dmuchając na nią i pozbywając się niechcianych drobinek ołówka i gumki. Skończyła.
avatar
Aiko Miyazaki
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Japonia
Krew : Mugolska
Majątek : Daje radę.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Dymitr Milligan on Sro 24 Kwi 2013, 18:01

- Może kiedyś spróbujesz, co maleńka? - zapytałem ją.
Nabrałem wielkiej ochoty na posiadanie takiego rysunku. Chociaż dziewczyna mogłaby zostawić go sobie na pamiątkę.
Nagle pojawiła się na moim ramieniu mała sówka z wiadomością.
- Chodź sparbie, zabieram Cię na imprezę - zarządziłem.
Nie przyjmuję odmowy. Jestem dżentelmenem, co dziewczyna już zauważyła, więc równie dobrze może zgodzić się na imprezę. Pewnie będzie tam dużo alkoholu i będę mógł się zabawić. Taka zabawa to dla mnie coś wspaniałego.
Pomogłem stanąć dziewczynie na nogi i zaprowadziłem ją do zamku. Nikt nie powinien mieć z nią problemów. To będzie mój gość.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Pon 06 Maj 2013, 10:05

Aiden szedł dość szybkim krokiem by jak najprędzej dostać się na miejsce. Malutki zagajnik od jakiegoś czasu stał się jego ulubionym miejscem. I to miejsce chyba polubiło i jego bo gdy tylko tam przychodził to dookoła nie było nikogo. Zawsze otaczała go tam cisza i spokój. Deszcz nareszcie przestał padać więc ślizgon mógł na spokojnie opuścić zamek nie obawiając się, że jego powykręcane na boki włosy przykleją mu się do czoła. W szczególności za to nie przepadał za deszczem. Każdy ma swoje widzi mi się, prawda? Był dzisiaj w wyjątkowo dobrym humorze, jednakże sam nie wiedział co go wprawiło w tak błogi nastrój. Gdy wreszcie dotarł do zamierzonego celu odetchnął głęboko świeżym powietrzem. Jak się również spodziewał nikogo tutaj nie było. Pomimo wyśmienitego humoru zdecydował się tego ranka na samotny spacer.
Skierował swoje kroki w stronę jednej z ławek. Aiden rozsiadł się wygodnie wyciągając nogi przed siebie. Z kieszeni spodni wyciągnął odrobinę zgniecioną paczkę papierosów. Rzadko palił, ot co. Przymknął więc oczy zaciągając się leniwie papierosem. Dzień zapowiadał się na prawdę wspaniale.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Pon 06 Maj 2013, 13:48

Fitzpatrickówna od dłuższego czasu przesiadywała na jednym ze szkolnych parapetów. Głowę miała przytuloną do chłodnej szyby, a po jej porcelanowych policzkach niczym grochy spływały ciężkie łzy. Na wątłych kolanach Ślizgonki spoczywała rozłożona książka, a w dłoniach znajdował się kubek do połowy wypełniony gorącą czekoladą. Postronny obserwator zapewne stwierdziłby, iż dziewczyna właśnie przechodzi pierwszy stopień młodzieńczej depresji, jednakże powód dla którego panienka wypłakiwała sobie oczy był zupełnie inny.
- Wstrętni, podli, parszywi mężczyźni! - fuknęła urażona pod nosem, zamykając tomisko z donośnym hukiem. Główna bohaterka powieści w której tak zachłannie zaczytywała się prefektowa skończyła marnie bo była zbyt czysta i ufna. Za dobra na ten okrutny świat. Zaprawdę wrażliwe było stworzenie z tego rudowłosego dziewczęcia. Ocierając dłonią mokre policzki, spoglądała z rozdrażnieniem na widok za oknem. Ciężkie krople deszczu przestały w końcu rytmicznie dudnić o zardzewiały parapet, a szkolne błonia zalały się Hogwartczykami.
Kiedy leniwe promienie słoneczne przedostały się przez szybę, Sophie przymknęła na chwilkę powieki, rozkoszując się ciepłem i ciszą. Przejaśnienie jakie pojawiło się na niebie, obudziło w Ślizgonce ochotę na spacer.
Panienka zwinnie ześlizgnęła się z kamiennego parapetu i zgarniając swoje rzeczy, skierowała się w stronę wyjścia z zamku. W sali wejściowej minęła się ze swoją lokatorką, która właśnie wybierała się do dormitorium. Dziewczyna grzecznie poprosiła więc by Suzie zabrała ze sobą jej kubek i ukochaną książkę.
Kiedy ciężkie, zamkowe wrota uchyliły się nieznacznie, przez wnękę między nimi przemknęła filigranowa postać rudowłosej. Poprawiając poły granatowej marynarki, pewnie ruszyła przez dziedziniec, machając na powitanie wszystkim znajomym uczniom. Nawet nie zwróciła uwagi, kiedy jej drobne stopy, zrobiwszy dość dużo korków, przywiodły ją do maleńkiego zagajnika, który znajdował się na skraju błoni i zakazanego lasu.
- Aiden! - krzyknęła radośnie, a na jej okrągłej, nakrapianej cętkami twarzyczce zagościł perlisty uśmiech. Nie zastanawiając się dłużej, panienka w podskokach pokonała dzielącą ich odległość by prędko ucałować policzek ślizgona. Los był dla niej wyjątkowo łaskawy, ponieważ podświadomie to właśnie jego pragnęła spotkać.
- Chyba się przede mną chowasz, mój drogi. Już, już. Zeznawaj jak na spowiedzi! - skrzyżowała ręce pod piersiami, nie mogąc ukryć figlarnego uśmieszku, który wkradł się na jej pełne, kształtne wargi.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Pon 06 Maj 2013, 14:10

Młodzieniec po nieokreślonym czasie siedzenia na ławce ( swoją drogą niezbyt wygodnej ) z zadowoleniem stwierdził, że pogoda się poprawia. Oczywiście, że niebo nad jego głową zalane było jeszcze wstrętnymi, szarymi chmurami, ale pocieszający był fakt, że gdzieś pomiędzy nimi przedzierały się nikłe, ale jednak widoczne promienie słońca. Czy można chcieć czegoś więcej? Coraz to lepsza pogoda, wyśmienity humor. No właściwie przydałoby się jeszcze jakieś urocze dziewczę chętne do przytulania.
Słysząc zbliżające się w stronę zagajnika kroki, Aiden leniwie uchylił powieki. W pierwszej chwili już chciał dziękować temu tam na górze za wysłuchanie jego prośby. Przymrużył oczy by móc dokładnie przyjrzeć się zbliżającej się dziewczynie. Słońce, które w tym momencie postanowiło poświecić mu trochę po oczach znacznie utrudniało mu tę obserwację.
Gdy usłyszał jak owe dziewczę wykrzykuje jego imię uśmiechnął się szeroko. Nie był nikt inny a panienka Fitzpatrick. Od razu wstał z ławki by przywitać się z przyjaciółką. W momencie gdy składała na jego policzku drobny pocałunek ten przyciągnął ją i przytulił tak mocno, że przez chwilę obawiał się czy nie połamał jej tych drobnych kosteczek.
- Dzień dobry, Sophie. - Rzucił w jej stronę razem z jednym ze swoich wesołych uśmiechów. Słysząc stwierdzenie dziewczyny młodzieniec uniósł brwi w efekcie zdziwienia. Zaraz jednak zmienił wyraz twarzy na równie wesoły co wcześniej.
- Chować się przed Tobą? Nie oskarżaj mnie o tak wstrętne rzeczy. - Dodał po chwili i usiadł znów na ławce ciągnąc za rękę Zosię na miejsce obok.
- Przykro mi moja droga ja nie mam z czego się spowiadać. Lepiej Ty mi tutaj szybko wyjaśnij kim jest ten chłopaczek, przez którego nie masz czasu dla najlepszego, najprzystojniejszego i najzabawniejszego przyjaciela pod słońcem, hmm?
Aiden znów oparł się wygodnie. Głowę odwrócił w stronę ślizgonki by móc ją spokojnie obserwować. Rzeczywiście dawno się nie widzieli.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Pon 06 Maj 2013, 14:36

Kiedy chłopak zamknął ją w silnym, męskim uścisku, dziewczyna zaśmiała się melodyjnie pod nosem, a dźwięk który otoczył tą dwójkę, przywodził na myśl milion grających dzwoneczków. Czując, że powoli brakuje jej tchu, rudowłosa z nieukrywaną przyjemnością zaczerpnęła świeżego powietrza, odchylając nieco głowę i przymykając powieki.
- Wiedz, że nie śmiałabym Cię o nic oskarżać, Williams. -westchnęła teatralnie i przyłożyła drobną, zadbaną dłoń do bladego dekoltu, ozdobionego złotym naszyjnikiem złożonym z ogromnej ilości maleńkich kuleczek. Mrużąc rozkosznie butelkowe tęczówki, przyglądała się swojemu towarzyszowi, który zapewne nie mógł odpędzić się od grona adoratorek. Fitzpatrickówna już nie raz słyszała jak wychowanki domu węża zawzięcie wzdychają do dużych, brązowych oczu Aidena. Swego czasu sama Sophie rozpływała się na widok uśmiechu tego młodzieńca, jednakże działo się to w trakcie początków jej przygody z Hogwartem. On był rok straszy i dostrzegał w panience jednie towarzyszkę do wspólnych wygłupów i przez większość czasu traktował ją jak młodszą siostrę.
- Benedict jest Krukonem i uczęszcza z tobą na zajęcia, które tak często opuszczasz. Doskonale wiesz, że większość mojego czasu pochłaniają zbliżające się egzaminy i obowiązki prefekta. - mówiła spokojnie, zajmując miejsce obok ukochanego Ślizgona. Posyłając mu jeden ze swoich łobuzerskich uśmiechów, przekrzywiła głowę, lustrując go spojrzeniem na wskroś.
- Najchętniej wybrałabym się z tobą na schadzkę do Zakazanego Lasu. Pamiętasz jak rok temu obawialiśmy się, że w gąszczu drzew zje nas jakiś wilkołak? Do tej pory mam koszmary! Ależ to były czasy. - spojrzała w niebo i odetchnęła świeżym powietrzem. Jej malinowe usta wygięły się w dziewczęcym uśmiechu. Rozkoszując się wspomnieniami, nie odzywała się dłużą chwilę, splatając nogi w kostkach i rozsiadając się wygodniej na ławce.
- Nie wyobrażaj sobie, że spławisz mnie tak łatwo, Aiden. Opowiadaj, która niewiasta zawróciła Ci w głowie. Doskonale wiem, że masz ich na pęczki. - dziewczyna wsparła łokieć na kolanie, a dłoń ułożyła pod podbródkiem. Wpatrując się z zainteresowaniem w ciemne tęczówki swojego towarzysza, oczekiwała długiej relacji, pełnej pikantnych szczegółów.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Pon 06 Maj 2013, 15:03

Jak każdy typowy facet Aiden powędrował wzrokiem za dłonią ślizgonki zatrzymując się tam na chwilę. Sophie była na prawdę piękna i Aiden mógł to przyznać każdemu z ręką na sercu. Niektórzy twierdzą, że rudowłose, piegowate dziewczęta nie mają ani odrobiny urody. Jakże się mylą.
Fitzpatrickówna była posiadaczką burzy rudych, lśniących włosów, które idealnie pasowały do jej szmaragdowych oczu. A jeśli chodzi o piegi, to ani trochę nie szpeciły twarzy jego przyjaciółki. Wręcz przeciwnie dodawały jej jeszcze więcej uroku. Co nie zmienia faktu, że była przyjaciółką Aidena i póki co na żadną zmianę relacji się nie zanosi. Dziewuszka zasługiwała na kogoś o milion razy lepszego.
- Och Sophie, to nie moja wina, że gdy są zajęcia nagle wyskakuje mi coś ważniejszego.
Odpowiedział wymijająco z i idealnie udanym niezadowoleniem na twarzy. Rzeczywiście Williams ostatnio opuszcza sporo lekcji, ale to przecież jeszcze nic strasznego. Z całą pewnością poradzi sobie na egzaminach. Wbrew pozorom Aiden jest inteligentnym i zaradnym młodzieńcem.
- Ach, to ten chłopaczek, którego zgarnęłaś ostatnio z cieplarni zaraz po zajęciach?
Zapytał wyraźnie tym faktem zainteresowany. Musiał dowiedzieć się czegoś więcej na temat partnera Zosi. W końcu odkąd się poznali uznał, że sprawowanie opieki nad Sophie w szkole i poza nią jest jego obowiązkiem.
- Nie, nie, nie kochana. To Ty obawiałaś się wilkołaka, a ją wciąż Ci powtarzałem, że gdyby rzeczywiście jakiś się na nas skusił to obroniłbym Cię własną piersią.
Poprawił ją prezentując swoją niespecjalnie umięśnioną klatę niczym szlachetny rycerz na swym wiernym rumaku, a po chwili parsknął radosnym śmiechem. Jeśli zaś chodzi o kolejną wypowiedź ślizgonki to cóż...
- Muszę niestety Cię zawieść. Póki co nie zauważyłem na horyzoncie nikogo odpowiedniego, a te przelotne przygody nie wchodzą w grę.
Uśmiechnął się niewinnie w stronę przyjaciółki. Niestety taka odpowiedź musiała ją w tym momencie zadowolić. Ku własnego zdziwieniu Aiden ostatnio zaprzestał jakichkolwiek spotkań. Jednakże ten brak towarzystwa płci przeciwnej wyraźnie mu doskwierał. Chyba najwyższy czas zorganizować jakąś małą imprezę.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Benedict Walton on Pon 06 Maj 2013, 15:09

Płowa sowa od kilku dobrych kwadransów błąkała się po szkolnych błoniach, nie mogąc znaleźć adresata swej przesyłki. U kresu swych męczarni trafiła w końcu do niewielkiego zagajnika i z ulgą zrzuciła ogromny bukiet kolorowych kwiatów wprost w ramiona drobnej Ślizgonki.

Do bukietu dołączona była niewielka karteczka.

Mam nadzieję, że poprawią Ci nastrój.
B.

Zwierzę pozbywszy się ciężkiego balastu, wzbiło się w niebo i poszybowało w kierunku sowiarni.
avatar
Benedict Walton
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Limerick, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t673-skrytka-pocztowa-benedict

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Pon 06 Maj 2013, 15:38

Sophie zmrużyła szmaragdowe tęczówki, wyraźnie się nad czymś zastanawiając. Nie spuszczała wzroku z towarzysza, stukając palcami o powierzchnię wysłużonej ławeczki.
- Nagle wyskakuje Ci coś ważnego? - powtórzyła rozbawionym tonem, a na jej obliczu pojawił się uśmiech na tyle szeroki by jej policzki przyozdobiły urocze dołeczki. Zachodziła w głowę cóż też takiego zajmuje czas jej najbliższego przyjaciela. Dawno nie widziała go w pokoju wspólnym, na zajęciach też się nie pojawiał, a i żadna niewiasta podobno nie zawróciła mu w głowie. Intrygujące.
- Zdradzisz mi co takiego robisz, hm? Wiesz, że jestem ciekawym stworzeniem. - przysunęła się bliżej chłopaka, zniżając głos do konspiracyjnego szeptu. I choć mówiła poważnym tonem, jej oczy wręcz błyszczały z uciechy. Towarzystwo Aidena przywodziło jej na myśl lawinę wspólnych wspomnień i niezbyt rozsądnych czynów, których dopuścili się razem. Zielonooka często tęskniła do beztroskich czasów, kiedy nie musiała się martwić, że przez jeden występek straci swoją odznakę.
- Tak, tak. Właśnie ten. Nie masz się o co martwić, jest o niebo lepszy od swojego poprzednika. - panienka ścisnęła lekko jego ramię i odchyliła do tyłu głowę, pozwalając by jej ogniste włosy rozsypały się na jej wątłych ramionach. Obrysowując opuszką palca napisy wyryte w drewnianej powierzchni ławeczki, ponownie zaśmiała się perliście, kierując spojrzenie na przyjazną twarz Williamsa.
- Rzeczywiście! Może troszkę przeinaczyłam fakty. Niewątpliwe jest jednak to, że gdyby nie ty najprawdopodobniej zginęłabym w tamtym lesie i została pożarta przez wilkołaka. - wciąż się uśmiechała, a jej włosy przyjemnie mieniły się w blasku leniwych promieni słonecznych. Już miała podnosić się z ławki, ponieważ powszechnie wiadomo, że prefektowa nie może usiedzieć spokojnie w jednym miejscu, kiedy w jej drobne dłonie wpadł ogromny, kolorowy bukiet z dołączonym zwitkiem pergaminu. Sophie znała nadawcę zanim zdążyła rozwinąć karteczkę. Na jej bladoróżowe usta wtargnął dziewczęcy, zalotny uśmieszek. Cały Ben. Fitzpatrickówna podejrzewała, że chłopaka dręczą wyrzuty sumienia po ich wczorajszej rozmowie. Gładząc jeden z płatków kwiatka, odnotowała sobie w głowie, żeby podziękować mu zaraz po powrocie do zamku.
- Jesteś świetnym facetem, Aiden. - Panienka ułożyła głowę na jego ramieniu, przymykając na moment leniwe powieki. - To czysta melodia dla uszu, kiedy słyszysz, że taki przystojniak jak ty, mówi, że nie kręcą go przelotne przygody. Pękam z dumy! - zaśmiała się melodyjnie, tykając go delikatnie palcem między żebra.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Pon 06 Maj 2013, 21:08

Rudowłosa rzeczywiście zawsze była ciekawską osóbką. Jednakże Aidenowi nigdy to nie przeszkadzało. Odkąd się poznali te sześć lat temu tak do tej pory naprawdę zżyli się ze sobą i byli przyjaciółmi z prawdziwego zdarzenia. O tak.
- Wiesz Zosiu. Ostatnio odezwała się do mnie Leanne.
Takie wytłumaczenie powinno w zupełności wystarczyć ślizgonce. Ona jedyna wiedziała kim była Leanne i jak wiele dla niego znaczyła. Pomimo młodego wieku Aiden naprawdę nie narzekał na zainteresowanie nim płci przeciwnej. Dość często nawet z tego korzystał. Twierdził, że po co ma się wysilać na bezsensowne, durne gadki na podryw skoro dziewczęta same lgnęły do niego. trwałe związki? Broń Boże, nigdy! Wszystko zmieniło się z czasem gdy poznał wspomnianą wcześniej Leanne. Dziewuszka w jego wieku może nie grzeszyła urodą jednakże samym charakterem, stylem bycia urzekła Aiden'a. I przede wszystkim sam fakt, że jako jedyna nie była nim na początku zainteresowana. Oczywiście z czasem chłopakowi udało się przełamać jej bariery obronne i skradł jej serce ( a tak mu się bynajmniej wydawało).Wystąpił jednak spory problem. On sam pokochał ją na zabój. Serce nie sługa, prawda? Dlaczego się rozstali? Młodzieniec do tej pory nie znał prawdziwego powodu, dla którego z nim zerwała. Wtedy na moście Tower Bridge powiedziała, że to po prostu było jej postanowienie, że obiecała sobie, że go w sobie rozkocha. Udało jej się.
Jedyna Zosia wie jak ciężko Aiden znosił rozstanie z nią. Jej jedynej opowiedział o tym uczuciu, które niszczyło go od środka. Przez długi okres nie był w stanie pogodzić się z utratą Leanne. Jakież było więc zdziwienie chłopaka gdy kilka tygodni sowa przyniosła mu list właśnie od niej? Na początku nie zamierzał jej odpisywać. Teraz gdy o niej choć trochę zapomniał. Uczucie jednak było silniejsze.
Od nieprzyjemnych wspomnień oderwało go pohukiwanie sowy i bukiet kwiatów, który chwilę po tym spadł prosto w ręce ślizgonki. Młodzieniec uśmiechnął się szeroko widząc zadowolenie na buzi przyjaciółki.
- Podejrzewam, ze te kwiaty od niego. Możesz mu jednak przekazać, że mnie to nie przekonuje i jeśli zrobi Ci krzywdę to osobiście się z nim rozprawię.
Mówiąc to Aiden ani na chwilę nie pozbył się z twarzy wyraźnie zadowolonego uśmiechu. Jakież to szczęście, że chociaż Zosieńka była szczęśliwa. Dla niego to jak malutki promień słońca rozjaśniający niebo po burzy.
- Dobra, dobra nie kpij sobie.
Roześmiał się głośno gdy Sophie dźgnęła go palcem między żebra. Szybko złapał jej dłoń i nie wypuszczając jej przez chwilę spojrzał na przyjaciółkę. Wykorzystując jej chwilową nieuwagę wolną dłonią pogłaskał ją "delikatnie" po głowie pozostawiając jej włosy w uroczym nieładzie.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Pon 06 Maj 2013, 21:39

Rzeczywiście ta dwójka żyła ze sobą bardzo blisko. Sześć lat nieprzerwanej przyjaźni to jednak spory kawałek czasu i choć ostatnio oboje mijali się w tym ogromnym zamku, myśli rudowłosej często wędrowały do panicza Williamsa. Praktycznie się nie kłócili. Czasem jedynie Zosia pogroziła mu palcem, każąc ponownie zainteresować się nauką, a on wytykał wady jej poprzedniego chłopaka. Głównie żyli w harmonii, robiąc żarty pozostałym, zadufanym w sobie uczniom. Niestety istniała pewna osóbka, której imię sprawiało, że włosy panienki Fitzpatrick zdawały się płonąć, a jej tęczówki zwężały się, posyłając rozmówcy podejrzliwe spojrzenie.
- Aiden! Mam nadzieję, że list wyrzuciłeś wprost do rozpalonego kominka. - wypuściła gwałtownie powietrze, zaciskając opuszki palców na jego dłoni, gdy ten ujął ją za rękę. Leanne była dziewczyną, która dosłownie zmiażdżyła tego roześmianego chłopaka. Prefektowa nie mogła patrzeć jak chłopaczyna zmizerniał po tym jak jego ukochana zostawiła go na osławionym moście Tower Bridge, mówiąc, że cały ich związek był jedynie jej podłą gierką. Na sam wydźwięk jej imienia, ślizgonka miała ochotę ją rozszarpać, jednakże powstrzymywała się ze względu na towarzysza, któremu obiecała, że włos jej z głowy nie spadnie. Właściwie zawsze mogła kogoś na nią nasłać. Przecież nie musiała sama brudzić rąk, a Williams by się nie dowiedział.
- Uwierz mi, że nie chcesz pakować się w to jeszcze raz. - stwierdziła stanowczo, zaglądając w ciemne tęczówki ślizgona. Podrapała się po nakrapianym piegami policzku, zastanawiając się co też jeszcze powinna powiedzieć, żeby wyrzucić Leanne z myśli przyjaciela.
- Przekażę twoją wiadomość, możesz być pewny. - uśmiechnęła się na moment, współczując biednemu Benedictowi. Właściwie wszyscy zwiastowali mu rychłą śmierć w wypadku zrobienia jej krzywdy. - Och! Nie kpię! Nie bądź taki skromny, dobrze wiem, że uważasz się za jedno z hogwardzkich ciasteczek. - Zmarszczyła słodko odrobinę zadarty nos, kiedy Aiden zmierzwił jej ogniste loki. Rude kosmyki rozsypały się wokół jej twarzy, wchodząc jej nieznośnie do oczu. Tyle właśnie zostało z jej idealnie ułożonych fal.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Wto 07 Maj 2013, 10:41

Nie łatwo jest wyrzucić z pamięci kogoś niezwykle ważnego. W tym wypadku to Aidenowi ciężko było zapomnieć właśnie o Leanne. Oczywiście towarzystwo Zośki z dnia na dzień wpływało na niego coraz lepiej. To dziewczę zawsze wie jak poprawić człowiekowi humor. Jeśli zaś chodzi o list to oczywiście, że go spalił. Spalił jak tylko na niego odpisał.
- Odpisałem jej Sophie. Wciąż nalega na spotkanie, ale nie jestem do tego przekonany.
Odpowiedział cicho i zerknął kątem oka na rudowłosą. Było minęło i tak jak powiedziała przed chwilą ślizgonka, Aiden rzeczywiście nie chciał pakować się w to ponownie. Tylko dlatego unikał spotkania z Leanne. Wiedział, że gdy będzie chciała i tak usidli go na nowo.
- Oczywiście, że nie chce, ale to na nowo rujnuje moją psychikę.
Roześmiał się gorzko i przymknął leniwie oczy. W każdym bądź razie nie ma sensu psuć sobie humor przez byłą dziewczynę Aidena. Dopóki Zośka jest jego przyjaciółką, a w Hogwarcie będzie dalej tyle uroczych dziewcząt to kto by chciał rozdrapywać stare rany? Może spotka w szkole jakąś odpowiednią dla niego dziewuszkę. Taką na dobre i na złe?
- Och kochana, ja wcale tak nie uważam. Ja po prostu zgadzam się z tym co dziewczęta o mnie mówią. A Ty Fitzpatrick powtarzałaś mi kilka razy, że kobieta ma zawsze rację.
Dodał po chwili i znów otworzył oczęta by spojrzeć na Zośkę. Uśmiechnął się radośnie gdy próbowała na nowo ułożyć włosy. Złapał pomiędzy palce jeden z niesfornych loków, który niewdzięcznie osunął jej się na buzię. Przysunął się odrobinę do Zośki by spojrzeć w jej szmaragdowe oczy.
- Jeśli zaś chodzi o tego Twojego Ben'a to z chęcią go poznam.
To mówiąc zasunął pojedynczy lok za ucho ślizgonki i zostawiając na jej czole braterskiego całusa podniósł się z ławki chowając dłonie do kieszeni. Wyciągnął z kieszeni wymiętoloną paczuszkę a z niej papierosa.
- Chyba Ci to nie przeszkadza, prawda?
Zapytał ślizgonki jednakże nie czekając na jej odpowiedź odpalił papierosa. Musiał przyznać, że rzeczywiście go to uspokajało.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Wto 07 Maj 2013, 14:10

- Odpisałeś jej?- panienka prychnęła pod nosem automatycznie podnosząc się z ławeczki. Ta dziewczyna była czystym złem, a Fitzpatrickówna obiecała sobie, że nigdy nie pozwoli tej zołzie skrzywdzić Aidena ponownie. Zaciskając rączki w piąstki, rozpoczęła swoją wędrówkę wokół maleńkiej fontanny. Zdaniem Sophie wszystko można było rozchodzić i znaleźć odpowiednie rozwiązanie.
- Ha! Rujnuje twoją psychikę! Trzeba było nie odpisywać! Przysięgam, że jeśli spadnie Ci choć włos z głowy to osobiście rozszarpię naszą słodką Leanne. - krążąc z zamyśloną miną wymalowaną na jej bladym obliczu, raz po raz, błyskała na Williamsa swoim kocim spojrzeniem. Czasem uważała, że dziewczęta potrafią być gorsze od mężczyzn.
- Kobieta ma zawsze rację. To się nadal nie zmieniło, więc powtarzam.. nie spotykaj się z nią! Chyba, że chcesz abym osiwiała przed trzydziestką, co? - zatrzymała się na moment, mrużąc podejrzliwie powieki. Tupiąc gniewnie nogą, nie spuszczała z oka swojego towarzysza, odnotowując sobie w głowie, że i na niego będzie musiała nasłać szpiegów. Wiedziała, że chłopak by jej nie okłamał i ufała mu w stu procentach, ale na pewno nie ufała jego byłej ukochanej.
- Oczywiście! Jestem pewna, że z chęcią Cię pozna. - uśmiechnęła się blado, uspokajając swoje rozkołatane nerwy na sam dźwięk imienia jej chłopaka. Kiedy Williams począł na nowo układać jej ogniste loki, zmrużyła rozkosznie tęczówki, łasząc się niczym mały kotek. Uwielbiała, gdy ktoś bawił się jej włosami. Tego jej było trzeba. Wdech i wydech. Z błogiego relaksu wyrwał ją soczysty całus w czółko, a także pytanie Williamsa, które sprawiło, że panienka wyprostowała się niczym struna.
- Wiesz, że Cię uwielbiam, prawda? - uśmiechnęła się przesłodko, robiąc jeden krok w stronę Ślizgona. Zwinnie zabrała mu z ręki papierosa i robiąc w miejscu mały piruet, wyrzuciła rulonik do wnętrza urokliwej fontanny.
- Jeżeli nie chcesz, żebym skonfiskowała Ci całą paczkę to lepiej dobrze ją schowaj albo zacznij uciekać. - skrzyżowała przedramiona pod piersiami, nie mogąc ukryć figlarnego uśmiechu, który wkradł się na jej malinowe usta.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Wto 07 Maj 2013, 14:31

Powędrował wzrokiem za Sophie i przymrużył lekko oczy. Jak się spodziewał, ślizgonka nie była zadowolona z faktu, że Aiden odpowiedział na list Leanne. Udało mu się jednak wtedy opanować powracające uczucie, ot co. Młodzieniec poinformował kulturalnie byłą wybrankę by zrezygnowała z dalszej próby kontaktu. Oczywiście to jej nie przekonało. Prawdę powiedziawszy gdy w kolejnym liście oznajmiła, że żałuje swojego złego postępku, że na prawdę go kocha to chłopaczkowi aż zrobiło się cieplej na serduszku. Oczywiście w liście dodała też, że nie zamierza odpuścić i będzie robić wszystko by naprawić ich relacje, bla, bla, bla.
- Nie wściekaj się na mnie. Odpisałem jej jeden jedyny raz.
Na prawdę tylko raz. Panicz Williams nie chciał wracać do tamtych czasów, o nie. Poza tym jak to się mówi? Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, tak? W takim razie Williams od dziś trzyma się tej zasady.
- Nie mam najmniejszego zamiaru się z nią spotykać, Sophie.
Ani dziś, ani jutro ani kiedykolwiek. Nie było takiej potrzeby. Pomimo szybkiego refleksu młodzieńca to i tak Sophie była szybsza. Zwinęła mu papierosa z ręki i bez serca wrzuciła go do fontanny. Williams spojrzał na nią wyraźnie obrażony. Z racji tego, że nie chciał pozbyć się całej paczki schował je grzecznie do kieszeni szaty.
- Żadnej taryfy ulgowej dla przyjaciół, pani prefekt?
Zapytał wyraźnie niezadowolony i ponownie zajął miejsce siedzące na ławce. Z tego miejsca mógł w całości obserwować Fitzpatrickównę. Uśmiechnął się do niej szeroko i podłożył sobie ręce z tyłu głowy. Pogoda wyraźnie się już przejaśniła, co Aidenowi najwyraźniej odpowiadało.
avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Wto 07 Maj 2013, 14:50

Słowa, które dotarły do tej impulsywnej panienki były niczym kojąca melodia dla uszu. Kamień z serca! Przykładając rękę do piersi, westchnęła głęboko, czując, że jej humor wraca do stanu poprzedniego, a w oczach ponownie pojawiają się przyjemne błyski.
- Mówiłam Ci już, że puchnę z dumy? - zaśmiała się cicho, podwijając rękawki granatowej marynarki. Wyciągając twarz do słońca, relaksowała się przez moment ciepłymi promykami, które przyjemne ogrzewały jej bladą skórę. Bujając się lekko w przód i w tył, nuciła pod nosem jakąś wesołą melodię, czując jak cały stres ulatuje z niej niczym powietrze ze spuszczanego balonika.
- Nazywasz to brakiem taryfy ulgowej dla przyjaciół? Nie odjęłam Slytherinowi punktów i pozwalam Ci zachować całą paczkę. Zaczynam myśleć, że mnie nie doceniasz, Williams. - uchyliła jedną powiekę, zerkając na towarzysza kątem oka. Kręcąc w niedowierzaniu głową, wprawiła w ruch swoje błyszczące loki, pozwalając by ogniste kosmyki ponownie okoliły jej piegowatą buźkę. Robiąc kilka kroków w stronę towarzysza, ustała tuż przed nim, łapiąc go pewnie za rękę.
- Powinnam wracać do zamku. Mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Będziesz tak wspaniały i odprowadzisz swą najlepszą, jakże niedocenioną przyjaciółkę, Aiden?- wciąż się uśmiechała, chowając wolną dłoń do jednej z kieszeni beżowych szortów.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Aiden Williams on Wto 07 Maj 2013, 15:04

Tak właściwie to Williams też chyba powinien już wracać do zamku. Wzruszył bezradnie ramionami spoglądając na zegarek spoczywający na jego lewej dłoni. Szybko jednak przeniósł wzrok ponownie na Sophie.
- Mówiłaś, mówiłaś. Muszę przestać dawać Ci te powody do dumy, bo napuchniesz jak balon.
Odpowiedział jej radośnie posyłając jej przy tym jeden ze swoich czarujących uśmiechów. Gdy wystawiła twarz do słońca, Williams obserwował ją przez chwilę. Jakże się zmieniła od ich pierwszego spotkania. Z małej dziewczynki, którą postanowił traktować jak siostrę wyrosła na dojrzałą, piękną kobietę. Jak ten czas nieubłaganie szybko leci.
- Rzeczywiście masz rację. Wybacz mi więc.
Uśmiechnął się do niej przepraszająco i pochwycił jej drobną dłoń by zamknąć w swojej. Podniósł się leniwie z niewygodnej ławki i ruszył powoli w stronę zamku.
- Doceniam Cię Sophie, dobrze o tym wiesz.
To mówiąc, ślizgon uścisnął mocniej jej dłoń i przystosowując się do tempa przyjaciółki ruszyli na szkolny dziedziniec pogrążeni w rozmowie. Gdy już jednak byli na dziedzińcu Aiden zatrzymał się przed zamkowymi wrotami i obrócił rudowłosą twarzą do siebie.
- Misja wykonana, najlepsza przyjaciółka bezpiecznie dotarła do zamku. Dbaj o siebie i Ben też niech o Ciebie dba. I nie planuj nic na weekend mam dla Ciebie niespodziankę. Do zobaczenia, Sophie.
Przytulił ją na pożegnanie, tym razem jednak nie tak mocno jak wcześniej. Gdy wypuścił ją ze swoich objęć cmoknął ją jeszcze raz w czoło. Otworzył wrota i przepuszczając ją przodem machnął ręką na pożegnanie a sam poszedł w zupełnie innym kierunku.

avatar
Aiden Williams
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t668-skrytka-pocztowa-aidena-w

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Zoja Yordanova on Pon 13 Maj 2013, 16:22

Ubrana w krótkie spodenki, trampki i luźną koszulkę z topem pod spodem, wyfrunęła z zamku na błonia. Widok młodej Yordanovej przemierzającej wyludnione ścieżki leśnego zagajnika szkolnego, nikogo o tej porze nie powinien już dziwić. Pewnego pięknego dnia po prostu postanowiła coś zrobić z wolnym czasem po zajęciach i przeznaczyć go na rutynowe przebieżki pt. "z książką w plenerze". Oczywiście warunkiem jej wycieczek była ładna pogoda, ale słońca w dniu dzisiejszym nie brakowało.
Z racji tego, że egzaminy zbliżały się wielkimi krokami, dzisiaj w repertuarze był podręcznik od Obrony Przed Czarną Magią. Tak więc zajęła wygodne miejsce pod jednym z drzew, nawet nie wysilając się by znaleźć ławkę... A było ich w końcu tutaj sporo. Podgięła jedną nogę w kolanie, opierając o udo książkę i zaczęła śledzić wzrokiem tekst, zapamiętując ważniejsze informacje. Tak jak zawsze, to była właśnie nauka w jej stylu. Była zbyt leniwa, żeby cokolwiek notować czy zaznaczać w tekście. Tak samo nie potrafiła uczyć się w dormitorium. Nie miała sił uczyć się w zamku, te ściany jakoś ją ograniczały i jednocześnie wypychały z mózgu resztki inteligencji.
Mimo, że to wyżej dawało do zrozumienia, że niby dziewczyna martwi się w jakimś stopniu o swoje szare komórki, wcale nie przeszkadzało jej to w tym, aby w tym samym momencie truć organizm kolejną dawką nikotyny. Cóż.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by James Scott on Pon 13 Maj 2013, 17:30

James nie miał w zwyczaju przesadzać, nawet kiedy pogoda zaczynała stawała się całkowicie niepodobna do tej, która zwykle panuje na tym obszarze świata. Cóż, kiedyś muszą być te najgorętsze dni stulecia, no nie?
Wspomnienia z ostatniego wieczora nie pozwoliły mu się wyspać. Tak więc krukon spędził niemal pół nocy szlajając się po zamku.
Scott nigdy się nie przygotowywał do egzaminów. Nie widział w tym celu. Nie miał tak popularnych marzeń, jak zostanie aurorem, czy magomedykiem. Chłopak bardziej wolał rozwijać swoje pasje, niż uczyć się na pamięć suchych regułek. Z resztą, nauka szła mu dość dobrze. Ponoć im mniej się o coś starasz, tym stajesz się w tym lepszy.
Szedł wzdłuż błoni, a jego długie -świeżo umyte!- włosy opadały mu na ramiona. Zdecydowanie było gorąco. Jak dla James'a - za gorąco. Ale jak każdy w tej szkole, nawet on posiada swe ulubione miejsce. W jest tam zawsze spokojnie, cicho, chłodno i wygodnie. No, chyba, że jakaś głupa pipa zajmuje ową miejscówkę.
Młodzieniec szybko poznał to dziewczę. Spotkali się już raz w tym dziwnym pokoju, co nie zawsze jest tam, gdzie być powinien i nie zawsze wpuszcza tych, co wpuszczeni chcą zostać. Ach, nie dość, że zajmowała mu miejsce, to jeszcze bezczelnie paliła papierosy, trując tym te piękne drzewo, które zapewnia jej ten wspaniały cień. Bezmyślna baba.
Scott machnął różdżką. Książka zbliżyła się do twarzy gryfonki i zatrzasnęła mocno na papierosie i nosie. Taka mała nauczka.
- Och, znów się spotykamy. Co za nieprzyjemny zbieg okoliczności - mruknął - A Ty jak zwykle zajmujesz MOJE miejsce. - podszedł do drzewa i usadowił się przy Zoji.
avatar
James Scott
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : rozległe tereny hrabstwa Kerry - Irlandia
Krew : Czysta
Genetyka : Animag
Majątek : Obrzydliwie bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t671-skrytka-pocztowa-james-sc

Powrót do góry Go down

Re: Malutki zagajnik

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 15 1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach