Lodziarnia Floriana Fortescue

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Konrad Moore on Nie 02 Cze 2013, 00:15

First topic message reminder :

Lodziarnia Floriana Fortescue czyli najlepsze lody od 1886 roku.



Porcja lodów - 2G
Smaki do wyboru: jagodowy, truskawkowy, kakaowy, śmietankowy, pistacjowy, czekoladowy, cytrynowy, malinowy, waniliowy, bananowy, kawowy.

Desery lodowe - 4G
avatar
Konrad Moore
Minister Magii


Wiek : 75
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Anthony Wilson on Pią 16 Sie 2013, 01:34

Anthony raczej nie spacerował po Pokątnej, a zakupował potrzebne rzeczy na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu, ostatnimi czasy było tam zdecydowanie zbyt wielu uczniaków kupujących swoje owe książki. Pomimo wszystko postanowił przejść się do lodziarni by umilić sobie jakoś te ostatnie chwile w mieście. Nie myśląc za bardzo na tym wszystkim co ostatnimi czasy się działo wparował do środka lodziarni jak torpeda i w sumie nawet nie zauważył rudej dziewczynki pałaszującej lody dopiero co po odejściu od lady, przez co potrącił ja barkiem, a cały ej pucharek wylądował na podłodze. Już miał na nią nawrzeszczeć jednak odwracając się zobaczył, że faktycznie jest to jakaś ruda małolatka.
- Przepraszam, naprawdę nie chciałem.- spojrzał po niej nie mając pojęcia kim jest ta dziewczynka. - Kupić Ci nowe w ramach przeprosin?- - spojrzał za szybę w której były lody zastanawiając się co to za smak miała ta ruda dziewczyna.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Grace Scott on Pią 16 Sie 2013, 01:40

Grace jak to Grace - wiecznie zamyślona. Kiedy chodziło o użalanie się nad sobą w myślach to już totalnie wyłączała się i żyła myślami w swoim świecie. Myślała właśnie o niebieskich migdałach, kiedy porcja lodów wylądowała częściowo na jej jasnej bluzce, częściowo na podłodze. Jej pierwsza myśl była prosta, ktoś zrobił to specjalnie. Podniosła wzrok swoich ciemnych oczu na winowajcę i z ulgą stwierdziła, że to nikt z szkolnej grupy prześladowców, którzy zamieniali jej życie w piekło.
Jej dolna warga zatrzęsła się mocno jakby miała za moment się rozpłakać. To nic, że była obrzydliwie bogata: Mama zostawiła jej tylko określoną sumę pieniędzy i ostatnie wydała właśnie na ten wieki puchar lodów, który miał być balsamem na jej poszarpany humor.
- Mógłbyś. - Odpowiedziała na jego propozycję, po czym odwróciła od niego swój wzrok. Niech odkupi lody i sobie pójdzie, nie potrzebowała kolejnej osoby, która będzie gapiła się na jej gruby tyłek. - Jagodowe z czekoladą i podwójną śmietaną.
Skrzyżowała ręce pod piersiami i wbiła wzrok w szybę.
avatar
Grace Scott
Klasa III


Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Kerry, IR
Krew : Czysta
Majątek : Bardzo bogata

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Anthony Wilson on Pią 16 Sie 2013, 01:50

Anthony pomimo tego, że lubił zazwyczaj dziewczyny i ich figury, tak na tą dziewczynkę kompletnie nie patrzył w ten sposób. Było mu w sumie głupio, że jej lody wylądowały na podłodze przez jego nieuwagę. A kiedy puchonka zrobiła tą swoją minę, jak gdyby miała się rozpłakać, Tony zrobił naprawdę zmieszaną minę i położył jej rękę na ramieniu na chwilę schylając się.
- Naprawdę nie chciałem, nie płacz tylko.- spojrzał na nią, jednak kiedy ta się odwróciła podszedł do gościa który sprzedawał te lody i kupił jej siedem gałek w wielkim pucharku dodatkowo biorąc dla niej śmietanę a sam wziął sobie tyle samo tylko, że czekoladowych.
- Proszę.- uśmiechnął się do niej ciepło wręczając jej do rąk jej porcję.- Chodź tam jest wolne miejsce.- powiedział uśmiechając się cały czas i kiwnął głową na wolny stoik przy witrynie sklepowej gdzie usiadł pośpiesznie by zająć miejsce. Myślał, że może fajnie będzie nawet nie gadać z kimkolwiek, a poza tym czuł się zobowiązany kiedy wywalił jej tak dużą porcję lodów.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Grace Scott on Pią 16 Sie 2013, 01:56

Jego słowa zdenerwowały ją, jednak nie dała tego po sobie poznać. Jeszcze bardziej niż wyśmiewania jej grubaśnej twarzy, nienawidziła kiedy starsi o kilka lat koledzy traktowali ją jak dziecko. Był to kolejny defekt z jej wyglądzie - przez kluskę, którą miała zamiast twarzy, wyglądała jak dziecko.
- Nie będę płakać. - Odpowiedziała, wznosząc oczy ku górze. Westchnęła lekko pod nosem, mrugając powiekami kilkakrotnie. Wyszarpała ramię z jego uścisku i poczekała cierpliwie na porcję lodów, która miała za moment pojawić się w jej dłoniach.
- Nie traktuj mnie jak małe dziecko. - Warknęła, jednak poszła za Ślizgonem do stolika, który wskazał. Dopiero kiedy usiedli, zaczęła się zastanawiać, dlaczego właściwie postanowiła posiedzieć tutaj i z nim porozmawiać. Po chwili upomniała się w myślach. Etykieta zawsze szła pierwsza, tak przecież ją uczono.
- Jestem Scott Grace
Nazwisko zawsze idzie pierwsze, tego też nauczyli ją w zamku. Cała rodzina miała fioła na punkcie dobrego wychowania, sławy i reputacji. Jeśli był z Hogwartu, to była teraz całkiem pewna, że skojarzy ją z jakimś Scottem. Najpewniej z dyrektorem, który tak się składało, był jej dziadkiem.
avatar
Grace Scott
Klasa III


Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Kerry, IR
Krew : Czysta
Majątek : Bardzo bogata

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Anthony Wilson on Pią 16 Sie 2013, 02:06

Takie było w sumie typowe zachowanie małych dzieci, bo Anthony nie powiedziałby, że ruda dziewczynka ma trzynaście lat, a może jedenaście. Kiedy byli już przy stoiku i chłopak postanowił uraczyć się słodkim smakiem loda nagle ta przypomniała sobie o kulturze osobistej, przedstawiając się znienawidzonym nazwiskiem przez Wilsona. Jako, że sam postanawiał nie wracać do szkoły nie miał zamiaru mówić jej prawdziwego imienia i nazwiska, które pewnie też obiło jej się kiedyś o uszy jeśli tylko była z Hogwartu.
- Nathaniel Moore. - odpowiedział jej beznamiętnie, nie chcąc dać po sobie poznać, że kiedykolwiek słyszał jej nazwisko. - Siadaj, przecież nie będziesz tak stać.- mruknął i zerknął na nią z lekkim uśmiechem. - Co robisz na Pokątnej, już kupujesz książki do szkoły?- odsunął jej grzecznie krzesło by Grace mogła sobie usiąść. Nie chciał być niemiły, nie zasługiwała na to ta mała, dlatego starał się naprawdę być dla niej miłym i nie kierować się jej durnym nazwiskiem. Pomimo wszystko do jego goły wkradała się myśl, że wszyscy Scottowie to padalce.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Grace Scott on Pią 16 Sie 2013, 02:23

Nathaniel Moore. Nic nie mówiło jej owe nazwisko, więc postanowiła nie zgłębiać się w dalsze zgłębianie swoich myśli w poszukiwaniu powiązań z tym chłopakiem. Płeć przeciwna nigdy nie zwracała na nią uwagi, a jeśli już to tylko w celach rozrywkowych, aby jej podokuczać. Była zdziwiona uprzejmością Ślizgona. Usiadła kiedy usłyszała jego słowa. Nie chciała zostać, ale kultura osobista podpowiadała inaczej.
- Zgadza się. - Odpowiedziała, sięgając po jedną z książek, która spoczywała w jej plecaku. Postukała palcem w napis na okładce, który głosił, że to księga zaklęć poziom trzeci. Może w ten sposób starała mu się powiedzieć, że wcale nie ma tych dziewięciu lat, na które wygląda.
- A ty? Też zakupy szkolne? Nie wyglądasz na wiele starszego, pewnie sam chodzisz jeszcze do szkoły. - Rzuciła luźnym tonem, oblizując łyżeczkę.
- Może nawet skądś się znamy? Mam starszego brata. - Stwierdziła nagle, przenosząc wzrok z pucharku lodów na Anthony'ego Wilsona.


Ostatnio zmieniony przez Grace Scott dnia Pią 16 Sie 2013, 03:13, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Grace Scott
Klasa III


Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Kerry, IR
Krew : Czysta
Majątek : Bardzo bogata

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Anthony Wilson on Pią 16 Sie 2013, 02:36

To nazwisko jej nic nie mówiło i bardzo dobrze, bo pewnie Wilson by kojarzyła, a przecież w jego mniemaniu mieli się już nigdy nie zobaczyć, nie chciał wracać do szkoły, więc nie musiał zwierzać się jej z prawdziwej tożsamości. Zerknął jednak kątem oka na książkę, która mu pokazała i szybko zorientował się, że jest ona trzecioklasistką, a przynajmniej dopiero nie idzie. Młoda dziewczynka, wyglądająca jeszcze młodziej musiała mieć naprawdę ciężki żywot w tej szkole pełno złośliwych ślizgonów.
- Oj nie, szkoła zdecydowanie już nie.- pokiwał przecząco głową, dziwił się w umie, że tak zapytała skoro wyglądał na nieco starszego ze względu na to kim był.- Jaki dom? - kiwnął głową po czym na chwilę się uciszył jedząc lody. Tony nie siedział tu jak ona z przymusu, wcale nie rozmawiało mu sie jakoś tragicznie źle.
- Brat? Może kojarzę.- oczywiście, że podejrzewał o kim może mówić ta ruda pyza.- Jakieś znaki szczególne?- prócz tłustych włosów? to dodał już w myślach i uśmiechnął się wesoło, raczej do tego co pomyślał, jednak tego akurat dziewczyna wiedzieć nie mogła.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Grace Scott on Pią 16 Sie 2013, 02:53

Zdziwiła się trochę, kiedy oznajmił, że nie wybiera się już do szkoły. Czyżby był starszy od Jamesa? Widocznie pomyliła się w swoim osądzie. Widocznie nie ona jedna posiadała przekleństwo wyglądu młodszego niż w rzeczywistości. Na tę myśl, uśmiechnęła się do niego nieznacznie.
- Hufflepuff. - Odpowiedziała krótko, nie bardzo wiedząc czy być z tego dumna czy raczej się wstydzić. Po chwili jednak uznała, że zdecydowanie być dumnym, ten dom na pewno miał u siebie wiele wybitnych jednostek. - Trzecia klasa.
Stukała rytmicznie palcami w blat stolika. Miała nieodparte wrażenie, że chłopaka zwyczajnie nudzi ta rozmowa. Wywalił smarkuli lody i teraz musi się odpłacać. Westchnęła na tę myśl, godząc się z myślą, że już zawsze będzie dla innych tłustą smarkulą godną politowania.
- Znaki szczególne? Czy James ma w sobie coś szczególnego? Nie sądzę. - Odpowiedziała krótko, wkładając do ust kolejną porcję lodów. Żryj, żryj dalej grubasko. - Długie włosy. Chyba nie jest szczególnie lubiany. - Dodała z pełnymi ustami. Wzruszyła ramionami. - Wnuczęta dyrektora nie są szczególnie lubiane w szkole.


Ostatnio zmieniony przez Grace Scott dnia Pią 16 Sie 2013, 03:10, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Grace Scott
Klasa III


Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Kerry, IR
Krew : Czysta
Majątek : Bardzo bogata

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Anthony Wilson on Pią 16 Sie 2013, 03:08

Właśnie taki był tylko i wyłącznie tok myślenia młodszych i tych niezbyt najładniejszych dziewczynek, ze wszyscy patrzą na ich wygląd. Jak dla niego, Grace wyglądała jak typowa trzynastolatka która różni sie sporo wylądował od swoich starszych koleżanek które juz bardziej przypominają prawdziwe kobiety.
- moja siostra była puchonką, wszystkie tam jesteście takie wredne?- popatrzył teraz jej prosto w oczy z lekkim uśmiechem na ustach. W sumie rozumiał czemu sie tak krepowala, jeszcze była w tym wieku kiedy wstydzila sie rozmawiać ze starszymi kolegami. Kiedy zaczęła opisywać swojego brata Tony kiwnal kilka razy głową jedząc wtedy akurat lody potwierdzając tym samym ze moze kojarzyć.
-James? - uniósł brwi ku górze w zapytaniu. - dziwisz sie ? Każdy jest pewnie zazdrosny i myśli ze macie przez to fory. Wiesz sama jacy uczniowie potrafią być średni. - wyruszył lekko ramionami bo w sumie często sam taki był i ruda miała szczęście ze wcześniej w szkole nie trafili na siebie.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Grace Scott on Sob 17 Sie 2013, 17:38

- Nie znam twojej siostry, ale moim zdaniem puchoni są wredni do kości. A uwierz mi, znam wszystkich. - Westchnęła. Co prawda miała kilka koleżanek ze swojego domu, nawet ze swojego rocznika i młodsze, ale żółci mieli w sobie coś takiego... z pozoru mili, kochani, pomocni koledzy, a jak przychodziło co do czego to utopią cię w łyżce wody.
Pochłaniała szybko jagodowe lody za pomocą łyżeczki, rozkoszując się smakiem owoców, który mieszał się z gorzką czekoladą. Bo takiej bombie od razu czuła się szczęśliwszą dziewczynką.
- Nie mamy żadnych forów. Mamy nawet gorzej niż reszta. - Odpowiedziała. Wzruszyła krótko ramionami, po czym skrobnęła kilka razy łyżeczką o szklane dno. Koniec deseru, czas wracać.
- Miło było cię poznać, Nathanielu. Pewnie nie prędko się zobaczymy o ile w ogóle kiedykolwiek jeszcze na siebie wpadniemy. Podziękowałabym za lody gdyby nie fakt, że pozbawiłeś mnie moich. - Uśmiechnęła się i wstała od stołu. Zabrała swoje książki i resztę zakupów, puściła mu szybkie oczko i opuściła lodziarnię.
avatar
Grace Scott
Klasa III


Wiek : 17
Skąd : Hrabstwo Kerry, IR
Krew : Czysta
Majątek : Bardzo bogata

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Pon 03 Mar 2014, 23:05

Londyn, ulica Pokątna. Co Blaise Harvin robi w tym miejscu, zamiast być w Hogwarcie? Oczywiście jest w pracy, wybył z Hogwartu na zakupy. Potrzebuje kilku rzeczy do swojej chatki na terenie zamku, a przy okazji umówił też się ze swoją dziewczyną. Blaise dawno nikogo nie miał, zazwyczaj był singlem i oczkiem w jego głowie były jego młodsze siostry. Od jakiegoś czasu się to zmieniło. Gajowy wynajął sobie pokój w Dziurawym Kotle, aby móc gdzieś przetrzymać zakupione rzeczy, kiedy będzie w trakcie spotkania z Riką.
Nadchodził właśnie czas spotkania. Blaise ubrał się dosyć schludnie. Po mugolskiej części Londynu kupił kwiatka dla swojej dziewczyny i wybrał się z nim do lodziarni na ulicy Pokątnej. Zajął jeden ze stolików w środku i oczekiwał na swoją ukochaną.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Pon 03 Mar 2014, 23:24

Rika już tak bardzo nie mogła się doczekać spotkania, odliczała dni i godziny, kiedy wreszcie zobaczy się ze swoim spotkaniu. No ale jak przyszło co do czego to jak to na kobietę przystało, musiała spóźnić się chociaż troszeczkę.
Korzystając z okazji że się troszkę poprawiła pogoda na dworze, Rika zdecydowała się założyć spódniczkę w kwiatki, do tego zwykłą, szarą koszulkę, a na to zarzuciła jeszcze czarny sweterek. No i oczywiście do tego czarny płaszczyk, biała apaszka a na nogach wiązane botki. Włosy zostawiła luźno rozpuszczone.
Tak jak już wspomniałam, lekko spóźniona pojawiła się wreszcie na Ulicy Pokątnej. Tam swoje kroki skierowała do lodziarni, gdzie byli umówieni. Chwila moment, a studentka była tuż przy chłopaku. Zaszła go od tyłu, pochyliła się nad nim, żeby złożyć mu na buzi przelotnego całusa. A kiedy się wyprostowała, wreszcie się odezwała i ładnie przywitała.
- Witaj kochanie, wybacz mi spóźnienie...
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Pon 03 Mar 2014, 23:41

Będąc w lodziarni Blaise ściągnął swoją kurtkę, jeszcze zimową i odwiesił ją na wieszak znajdujący się przy drzwiach. Na stoliku przed gajowym znajdowały się już dwie karty przedstawiające menu lokalu. Chłopak trzymał w ręce kartę, jednak nie patrzył na nią. Wzrok miał skierowany na drzwi, żeby wiedzieć, kiedy przyjdzie jego dziewczyna. Serce zaczęło mu bić mocniej, kiedy drzwi do lokalu uchyliły się i stanęła w nich przepiękna osóbka.
- Witaj - przywitał się i wziął różę do ręki. - Wybaczam. To dla Ciebie - dodał i odszedł od swojego miejsca, żeby odsunąć dziewczynie krzesło.
Chciał też zabrać od niej płaszczyk i później przysunąć ją do stolika, jak to na dżentelmena przystało. Spóźnienie studentki nie było ważne dla gajowego. Najważniejsze, że doszło do ich spotkania po tak długim czasie od świąt. Później nie było okazji się spotkać. Gajowy podsunął swojej dziewczynie kartę i uśmiechnął się do niej.
- Na co masz ochotę, kochanie? - zagadnął.
Blaise nie był zbyt bogaty, ba! jego majątek był nawet skromny, ale mógł sobie pozwolić na miłe spędzenie czasu ze studentką. Nie będzie ograniczał się finansowo. Takie spotkanie w końcu ma być miłe, a to, że może zaboleć go portfel to już inna sprawa.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Pon 03 Mar 2014, 23:58

Kiedy chłopak podarował dziewczynie kwiatka, widoczne na jej twarzy było zaskoczenie, ale bardzo pozytywne. Niesamowite że taki drobniutki gest, potrafi tak uradować człowieka.
- Dziękuje! Jest piękna - powiedziała zgodnie z prawdą. Dziewczyna była zaszczycona, mając przy sobie takiego dżentelmena. Podała mu swój płaszczyk i dała się przysunąć do stołu, bez komentarza, tylko z towarzyszącym jej cały czas uśmieszkiem.
Na pytanie gajowego, chwyciła kartę i przejrzała wszystkie pozycję. W końcu zdecydowała się na lody z owocami i bitą śmietaną, polane czekoladą.
- No dobra, a teraz spowiadaj się, jak Ci życie mija tam Hogwarcie? - zagadnęła, kiedy dostała już swoje zamówienie i razem z Blaisem mogli wreszcie porozmawiać.
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Wto 04 Mar 2014, 19:58

Harvin zaskoczył pannę Shaft, miło. jakby nie patrzeć kwiatek to bardzo miły gest. Blaise długo zastanawiał się nad wyborem roślinki, jednak zdecydował się na pospolitą różę. No może nie aż tak pospolitą, by była krwisto czerwona, zaś końcówki miała w kolorze żółtym. Zaraz po przysunięciu dziewczyny były prefekt Puchonów podszedł do drzwi i powiesił płaszczyk na wieszaku obok swojej kurtki. Wrócił i zasiadłszy na krześle sam zaczął patrzeć na kartę, aby wybrać coś dobrego. Po przyjściu kelnerki Rika zamówiła swój deser i przyszła pora na gajowego.
- Ja poproszę to samo co dla pani - stwierdził w końcu po namyśle.
Deser wyglądał niesamowicie. Jego przygotowanie chwilę musiało trwać. Zanim jednak Blaise dostał swoje zamówienie i zaczął jeść, zdecydował na odpowiedzenie na pytanie.
- Mam się spowiadać? - zdziwił się. - Hogwart jak to Hogwart, dużo pracy, ale też nudy. Najgorsze są bezsenne noce, kiedy trzeba patrolować tereny przy zamku jak i sam budynek - odparł, biorąc łyżeczkę do ręki. - A jak tam u Ciebie na studiach?
Blaise chciał już wybyć z Hogwartu, żeby być bliżej dziewczyny. Jednak musi zarobić, żeby móc pozwolić sobie na jakieś godne życie. Rodzice już go nie utrzymują, jest dorosły, więc powinien sam na siebie zarobić.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Wto 04 Mar 2014, 20:33

Rice niewiele trzeba było, naprawdę. No bo z niej to taka romantyczka była. Lubiła niespodzianki, lubiła jak się ją zaskakiwało. Nawet jeśli chodzi o takie drobnostki, jak taki jeden kwiatek. No a przy takich dżentelmenach to ona się rozpływała normalnie.
Pokiwała tylko głową, na znak że go słucha. A na twarzy wciąż błąkał się ten uśmieszek, który pojawił się kiedy tylko zobaczyła swojego chłopaka, po tak długiej przerwie. Tęskniła za nim i to bardzo. A od kiedy zaczęła spotykać się z Blaisem, ludzie nie ciągle powtarzają że nie poznają dziewczyny. W pozytywnym tych słów znaczeniu, oczywiście. Ten związek zdecydowanie wpływał na studentkę bardzo dobrze.
- Różnie bywa, czasami jest naprawdę ciężko... ale uczę się o tym, co naprawdę lubię i właśnie chyba to mnie na nich trzyma. - powiedziała zgodnie z prawdą. Bywało tak że dawali im porządny wycisk i spędzała nieprzespane noce, żeby wkuć wszystkie te informację, no i czasami miała naprawdę ochotę rzucić tę studia, bo już miała dość... ale jednak tego nie zrobiła, no i raczej nie zrobi. Chęć nauki jest silniejsza, zdecydowanie.
Z jednej strony, ile to ona by dała, żeby mieć Blaise przy sobie... no ale jednak nie chciała do niczego chłopaka namawiać. Sama może nie szastała pieniędzmi na prawo i lewo, ale w jej skrytce w banku, znajdowało się wystarczająco galoenów, żeby pokryć studia i nie umrzeć przez ten czas z głodu. No a potem? A o to się będzie martwić potem. Póki co skupiała się jednak na nauce, bo na dwa fronty to by jednak nie dała radę.
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Wto 04 Mar 2014, 21:51

Blaise również nieco się zmienił odkąd zaczął spotykać się z dziewczyną. Opromieniał, wcześniej był taką szarą myszką, a teraz chciało mu się żyć. Jak zdecydował o wyjeździe do Londynu, od razu napisał do Riki, żeby się spotkać. Co to byłaby za para, która nie spotykałaby się przy każdej możliwej okazji. Istnieje coś takiego jak teleportacja, ale jest ona nieco wykańczająca. Dobrze, że można w kilka sekund przenieść się z jednego miejsca i znaleźć się w drugim. Gdyby Blaise tylko mógł co chwile chciałby znajdować się przy dziewczynie, żeby nawet dać jej przelotnego buziaka i dać znać, że myśli o niej. Codziennie o niej myśli. Znają się tyle czasu, a dopiero po zakończeniu szkoły los zwrócił ich ku sobie.
- Jak to studia - skwitował. - W Hogwarcie też czasami miało się dosyć, a studia bardziej przygotowują do życia - dodał.
Och, Harvin, zamknij się. Przestań się wymądrzać, bo nie robisz na nikim wrażenia - skarcił się w duchu. Spojrzał na dziewczynę i uśmiechnął się delikatnie. Wyciągnął rękę wzdłuż stołu i chwycił dłoń panienki Shaft. Zastanawiał się czy to jest odpowiedni czas na wypowiedzenie słów, których jeszcze nie wymawiał do studentki.
- Rika? - zagadnął tylko.
Po tych słowach przyjął nieco zmieszaną minę. Odłożył łyżeczkę i podrapał się po potylicy. Dwa proste słowa, a on nie wie, jak je powiedzieć, co za ciapa...
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Sro 05 Mar 2014, 13:52

No dziewczyna to by mu chyba nie wybaczyła, gdyby dowiedziała się że był w Londynie, a nic jej o tym nie powiedział. To w ogóle było dziwne, bo niby niewiele trzeba było, jedno pyknięcie i już jest przy chłopaku... ale w praktyce, wychodziło to inaczej. On był wiecznie zapracowany, ona cały swój czas poświęcała nauce, no i jakoś tak nigdy nie było okazji.
- Hmm? - przeniosła na chłopaka swoje pogodne spojrzenie, uśmiechając się w dalszym ciągu tak delikatnie, że mogło to trochę zachęcić chłopaka.
- Hej? Co Cię gryzie? - zapytała, widząc że Harvin jest jakiś taki nieswój. Zamknęła jego dłoń w uścisku i utkwiła w nim wyczekujące spojrzenie. Gdyby tylko wiedziała, co też Blaise ma jej do powiedzenia...
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Sro 05 Mar 2014, 22:27

Blaise sam sobie by nie wybaczył, gdyby nie spotkał się ze studentką. Tak rzadko się widują, jak na parę, że te parę chwil spędzonych razem ich nie zbawi. Czasem trzeba wyrwać się z pracy, aby trochę odsapnąć, a można też połączyć przyjemne z pożytecznym. Spotkanie z Riką jest i przyjemne, i pożyteczne.
Chłopak na chwilę odwrócił wzrok i nawet przygryzł wargę. Nigdy wcześniej jakoś nie miał problemów z wysłowieniem się, a w dniu dzisiejszym ma jakąś gulę w gardle, która uniemożliwia mu mówienie. Przełknął ślinę i odetchnął głęboko, kiedy nie patrzył na dziewczynę. Po chwili powrócił wzrokiem do niej i wystawił ząbki na wierzch w uśmiechu. Spojrzał na nią swoimi, o niezidentyfikowanym kolorze, oczami i stwierdził:
- Chcę Ci coś powiedzieć, ale nie wiem, jak mam to ubrać w słowa... Noo... - wciąż patrzył w jej oczy. - Te quiero... To znaczy... Kocham Cię...
Te ostatnie słowa wyszeptał. Przez pięć sekund patrzył jeszcze na studentkę, aż nagle opuścił wzrok i się zaczerwienił. Ten Harvin to naprawdę jest ciapa, ale jak się przełamie, to będzie bardziej rozmowny. Tak sądzę.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Czw 06 Mar 2014, 21:28

Im dłużej Rika przyglądała się chłopakowi, serce przyspieszało coraz bardziej. Bała się coraz bardziej tego, co wreszcie padnie z ust chłopaka. Niepokoiła się tym troszeczkę... ale nie dała po sobie poznać, że coś jest nie tak. Na twarzy przyklejony miała wciąż ten uśmiech od ucha do ucha, a oczy błyszczały jej radośnie.
Kiedy na moment przerzucił się na swój rodowity język, ona na równie krótką chwilę, zmarszczyła brwi. Natomiast kiedy już przetłumaczył, wyraźnie zrozumiała i doszedł do niej sens tych słów, nieco ją zamurowało. Nie spodziewała się tego, no i chyba nie do końca była gotowa na takie wyznania.
- Blaise, ja... - zaczęła, jakby mimowolnie, słowa same wylatywały jej z ust i w ogóle nie mogła nad nimi zapanować. - Ja też Cię kocham - powiedziała wreszcie, dziwiąc się sama sobie, że to powiedziała. Ale jakby nie patrzeć, to tak było łatwiej, prawda? Najśmieszniejsze było to, że ona sama nie dopuszczała do siebie myśli, że to jest miłość... a może nie chciała jej do siebie dopuścić? Wszak przez większość życia tak właśnie robiła. Nie chciała się angażować, bo tak było łatwiej. Nie dopuszczała do siebie ludzi, żeby jej nie ranili. Ale jednak serca nie oszuka, no cóż...
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Czw 06 Mar 2014, 22:26

Łatwiej było mu wyznać miłość w ojczystym języku. Gdyby rozmawiał z hiszpanką, to pewnie prościej byłoby mu to powiedzieć po angielsku, ale w tej sytuacji, kiedy studentka nie rozumiała hiszpańskiego, mógł powiedzieć wszystko w ojczystym języku. Oczywiście potem musiałby to wszystko przetłumaczyć, ale z tym nie byłoby problemu. Blaise zdawał też sobie sprawę, że wyznanie miłości może być ciężkie dla tej drugiej strony. Powiedzieć kocham do osoby, którą się kocha to nie problem. Problemem było usłyszeć odpowiedź, ponieważ nie wiadomo, czy kochana osoba żywi to samo uczucie. Chłopak odetchnął z ulgą, kiedy usłyszał odpowiedź dziewczyny. Kamień spadł mu z serca, mógł w końcu zacząć oddychać, bo wstrzymał aż powietrze, kiedy dziewczyna zaczęła mówić. Uśmiechnął się od ucha do ucha i wziął ponownie łyżeczkę do lodów do ręki. Zaraz lody mu się rozpuszczą.
- Wciąż myślę o Tobie - powiedział nakładając porcję na łyżeczkę. - Zastanawiam się, co u Ciebie, a niekiedy brakuje mi tych paru minut, żeby napisać do Ciebie list... - wyznał jej.
Może nie był aż tak zapracowany, ale robota w szkole ma swoje plusy i minusy. Szczególnie, że jest tam tyle młodzieży, do której nawet Blaise się zalicza, ponieważ nawet nie ma ostatniego -naście na karku. Dopiero w kwietniu skończy dziewiętnaście lat i zacznie lat dwadzieścia. Powinien wyrwać się z tej szkoły, żeby jeszcze się kształcić i znaleźć sobie jakąś fuchę związaną z jego ulubionym kierunkiem. Może pracować nawet w Ministerstwie i stamtąd zajmować się zwierzakami.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Czw 06 Mar 2014, 22:57

Chwilę trwało, zanim emocje opadły i wszystko zaczęło iść normalnym tempem. A może niekoniecznie? Bo jednak te dwa słowa, sporo zmieniły... tak przynajmniej mi się wydaje. Rika wpatrywała się w chłopaka jakiś czas, mając ochotę rzucić się na niego. Ale jednak powstrzymała się. Wrócił ten jej wesoły wyraz twarzy i zamiast tego, również ona chwyciła łyżeczkę i zabrała się za swój deser.
Słysząc następne słowa Blaise'a, zrobiło jej się tak cieplutko na serduszku. Naprawdę miło było coś takiego usłyszeć. W ogóle miło było wiedzieć, że dla kogoś naprawdę dużo znaczysz. A takie przeświadczenie było studentce naprawdę potrzebne. Wszak jej samoocena była bardzo niska... dlatego potrzebowała kogoś, kto jej ją podniesie.
Przez chwilę nie odpowiadała nic. Tak jakby w ogóle nie dotarły do niej jego słowa. Zaraz jednak i ona się odezwała. A jej uśmiech nieco zrzedł. Odstawiła łyżeczkę na bok i pochyliła delikatnie głowę w bok, przyglądając się tak gajowemu.
- Naprawdę szkoda że nie mogę być przy tobie cały czas... gdybym tylko mogła, nie odstąpiłabym Cię na krok.
Westchnęła i odwróciła na chwilę wzrok na bok. Zaraz jednak wróciła na Harvina i uśmiechnęła się jakby smutno. A potem znów zabrała się za delektowanie się lodami.
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Pią 07 Mar 2014, 18:44

Blaise delektował się lodami. Wypuścił nawet dłoń dziewczyny, żeby ta bez problemu też mogła zjeść swój deser. Ich rozmowa przebiegała spokojnie. Nie mieli co się denerwować. Gajowy przez cały czas był uśmiechnięty, chociaż czasem mógł wyglądać na zaniepokojonego, kiedy tylko sobie przypominał, że za niedługo będzie musiał znów opuścić dziewczynę i nie wie, kiedy znów się z nią zobaczy. Harvin wysłuchał ją i zdał sobie z czegoś sprawę. Momentalnie jego mina z zaniepokojenia zrobiła się radośniejsza.
- Powiem Ci, że te rozłąki dobrze dają naszemu związkowi - zaczął po przełknięciu porcji lodów. - Kiedy się widzimy pragniemy sobie coraz bardziej, a gdybyśmy ciągle byli ze sobą to nie mielibyśmy o czym rozmawiać - dokończył i wsadził sobie do ust kolejną porcję deseru.
Związek na odległość może nie zawsze wróżył udaną przyszłość, ale za niedługo Blaise rzuci pracę w szkole i podejmie studia, żeby znaleźć się blisko dziewczyny. Teraz naprawdę taka rozłąka tylko umocni ich związek, bo później mogą siebie nie znosić. Szczególnie, że mają tyle wspólnego. Ładunki jednoimienne się odpychają, a różnoimienne przyciągają. Jak na razie Rika i Blaise lgną do siebie, póki nie widzą się na co dzień, za jakiś czas ich sytuacja może ulec diametralnej zmianie. Zależy to oczywiście też od nich samych, nie tylko od losu, przeznaczenia.
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Rika Shaft on Pon 10 Mar 2014, 16:16

Dziewczyna dla odmiany starała się nie myśleć nad tym, jak to będzie, jak znowu się pożegnają i wrócą do swojej szarej rzeczywistości, kiedy znowu się zobaczą itp. Aktualnie żyła chwilą, którą próbowała się nacieszyć jak tylko mogła.
- Ale ja bym chciała widywać się z tobą codziennie - powiedziała, wykrzywiając swoje usta w podkówkę, takim tonem, jak małe dzieci błagające rodziców o nową zabawkę. Ale ja chcę! . Chociaż oczywiście gdyby się nad tym dłużej zastanowić, to chłopak miał rację. Ale nie zaprzeczy chyba że to trochę męczące, mimo wszystko?
No cóż, tak całkiem szczerze, to Rika jakoś tak nie za bardzo patrzy w przyszłość, jeśli chodzi o ich związek. To może troszkę szczeniackie, ale taka właśnie jest ich miłość. Oczywiście nie może się doczekać aż Blaise również pójdzie na studia, a wtedy będą widywać się dużo częściej. Ale co będzie dalej? Jakoś o tym nie myślała. No i nie dopuszczała do siebie rzecz jasna myśli, że coś mogłoby pójść nie po ich myśli i jakimś cudem by się rozeszli... o nie, co to to nie!
avatar
Rika Shaft
Studentka: Magiczne Stworzenia


Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t703-skrytka-pocztowa-rika-sha

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Jorge Velasquez on Sob 05 Kwi 2014, 13:46

Blaise zachichotał słysząc słowa swojej dziewczyny. Jej głosik brzmiał jak od małego dziecka. Uśmiechnął się szeroko po chichocie i chwycił Rikę za rękę.
- Jak chcesz to wprowadź się do mnie do Hogsmeade - zaproponował. - Albo rzucam pracę i przenoszę się do Ciebie do Londynu - dodał.
Jego domek stoi pusty, ponieważ Blaise, jak i jego siostry bywają przez cały czas w Hogwarcie, a w domu tylko się kurzy. Rika musi płacić za akademik, a u gajowego za dużo by płacić nie musiała, bo ten i tak musi opłacać ten domek, który stoi teraz opustoszały.
Po chwili chłopak zabrał rękę z dłoni dziewczyny i wrócił do jedzenia deseru. Po zjedzeniu lodów zamówił sobie kawę. Oczywiście nie zapomniał też o panience Shaft, więc i jej zamówił do picia to, na co dziewczyna miała ochotę.

//kontynuacja sprzed miesiąca... jak chcesz to możemy kończyć to
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 26
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Lodziarnia Floriana Fortescue

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach