Łazienka Jęczącej Marty

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro II

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Brennus Lancaster on Pon 15 Kwi 2013, 21:00

First topic message reminder :



Stara, opuszczona łazienka nawiedzana przed ducha zamordowanej uczennicy - Jęczącej Marty.


Ostatnio zmieniony przez Brennus Lancaster dnia Sob 08 Cze 2013, 01:15, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Lena Gregorovic on Wto 12 Sty 2016, 02:08

Tętno Ślizgonki było nieproporcjonalnie wysokie w porównaniu do tempa w jakim pokonała drogę do zakątka Jęczącej Marty. Szła powoli, nie chcąc budzić podejrzeń portretów, zachowując się, jakby wszystko było w najlepszym porządku. Niestety w jej głowie sprawa miała się zupełnie inaczej. Strach owładnął umysł Ślizgonki pozwalając jednak na zachowanie całkowitego spokoju na zewnątrz. Po drżeniu dłoni nie ostał się choćby ślad, a blady rumieniec ujmował odrobinę straszności z jej upiornego wizerunku. Kiedy udało jej się dotrzeć do wyznaczonego przez Rafflesa miejsca, cicho westchnęła. Była niemal pewno, że przezorny herszt zadba o anonimowość za pomocą zaklęć. Dlatego też przystanęła, czekając cierpliwe aż ujrzą ją srebrzystoszare lustrzanki, zezwalając na wejście do jednego z mroczniejszych zakamarków zamku.
avatar
Lena Gregorovic
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Moskwa, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : Odcięta od galeonów majętnej rodziny. Póki co, trzyma fason.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Peter Raffles on Wto 12 Sty 2016, 17:43

Kątem oka obserwował jak Cortez sprawnie rzuca zaklęcia zabezpieczające. Uśmiechnął się pod nosem.
Następnie wyciągnął dłoń po transmutowany ze szpilki sztylet i kiwnął głową, jakby poddawał go osądowi i własnie uzyskał akceptację. Zważył broń w dłoni, szare oczy wpijając w podniszczone odrzwia do łazienki.
Nie musiał długo czekać, rozbłyski czaroistnego światła zawiadomiły o pojawieniu się obiektu w ich zasięgu. Raffles szybko zdezaktywował alarm i sięgnął po origami samolociku. Odczytał zapisaną na nim treść i odetchnął krótko, nie uśmiechał się jednak.
- Nie wiedzą, kto. - szepnął, wodząc palcem po rączce sztyletu.
Minuty wlokły się oleiście, oczekiwanie wydawało się wręcz nieznośne. Gregorovic nie otrzymała wiadomości? A może ta odnalazła ją w dalekiej części zamku?
Migotanie zaklęć i cichy, brzęczący sygnał dał im do zrozumienia, że do chronionego czarami kręgu przestrzeni pragnie ktoś dołączyć. Gdy Cortez zdezaktywował ochrony, Raffles wciągnął Lenę za ramię do kabiny. Nie mieli za wiele czasu.
Zerknął na nią pobieżnie, dokładnie zamykając za sobą drzwi. Wydawała się spokojna, choć delikatny rumieniec spowijający policzki zdradzał podskórne emocje... Ich spojrzenia spotkały się, Raffles po chwili odwrócił wzrok, kierując go na dzierżony w dłoni sztylet.
- Nie wiedzą, że to ty. Ale będą to z niej wydobywać pod groźbą usunięcia z budy. - Wiedział, że gryfońska gołąbeczka może łatwo dać się zastraszyć. - Podejrzenia tak czy owak zwracają się ku Ślizgonom. Jeśli mają nam sprawdzać różdżki, musi być na to racjonalne rozwiązanie. Dlatego...
Podał Lenie sztylet, patrząc na nią dziwnie.
- Dwa głębokie nacięcia. Jedno głębsze, będzie wyglądało na świeższe. Drugie tylko po powierzchni, niby stare. Precyzyjnie rzucona Sectumsempra jest w stanie fachowo zagłuszać ból psychiczny. - Kiedy mówił o tym wcześniej, wyzierał z niego gniew. Teraz brzmiało to jakby Raffles naoglądał się w życiu czarodziei zaprawionych w cięciu się czarami...
- To ostateczność, ale będziemy przygotowani. Jeśli będą chcieli ci sprawdzić różdżkę i przywołają to zaklęcie, rozpłacz się. Pokaż szramy. Powiedz, że to wszystko przez zjawę, przez jej obecność, przez, to że cię pogryzła wtedy, w Pokoju Wspólnym... Że nie masz do kogo się z tym zwrócić, że szkoła powinna ci pomóc... Zostań królową dramy, zepchnij to żałosne śledztwo na inne ramy. My w tym czasie postaramy się, aby ten czar padł z zupełnie innej różdżki. Jeśli będzie potrzeba kozła ofiarnego, jakiegoś znajdziemy.
Urwał, odetchnął, obdarzył Lenę intensywnym spojrzeniem szarych tęczówek.
- I nie oddalaj się ode mnie.
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Lena Gregorovic on Pon 18 Sty 2016, 01:50

Nie dane jej było czekać nazbyt długo, nim Raffles brutalnie wciągnął ją do maleńkiego pomieszczenia. Lenie aż zawirowało w głowie, fizyczne wykończenie coraz boleśniej dawało się jej we znaki. Wypuściła ze świstem powietrze, podejmując spojrzenie Ślizgona; co on u licha znowu kombinował?
Gregorovic odnosiła wrażenie, że słyszy jedynie część wypowiadanych przez herszta bandy słów; dopiero widok srebrzystego ostrza otrzeźwił ją na tyle, by zrozumieć prośbę chłopaka. Onyksowe spojrzenie zaszło na chwilę łzami, jakby rzeczywiście miała się rozpłakać, tu i teraz. Zacisnęła jednak na moment dłoń na ręce oplatającej rękojeść noża. Wysunęła go z chłodnej dłoni Ślizgona, nie bardzo wiedząc jak się za to zabrać. Nie przerażała jej wizja bólu, widok krwi czy metaliczny zapach. Lęk budziła w niej wyzierająca z wewnątrz żądza krzywdy, choćby swojej. Czyż taki rozwój sytuacji nie byłby dla wszystkich wygodniejszy? Dziewczyna przytknęła ostrze do przegubu, którego bladą powierzchnię przecinała jedynie błękitna siateczka żył. Uniosła zagubione spojrzenie na Petera, wsłuchując się w jego słowa. Skinęła głową, nie będąc w stanie wymówić choćby słowa. Czuła jakby w jej gardle wyrosła ogromna gula skutecznie uniemożliwiając jej mówienie.
Kilka sekund wpatrywała się w zmęczoną twarz Rafflesa, nim przeciągnęła ostrzem po skórze. Powierzchownie, tworząc jedynie płytkie rozcięcie, z którego dopiero po chwili zaczęła sączyć się krew. Jak zahipnotyzowana wpatrywała się w ciemnoczerwoną ścieżkę krwi. Zacisnęła blade usta ponownie zatapiając ostrze w skórze. Głęboko. Nóż wypadł z jej dłoni, nim krew zaczęła wyzierać spoza rany. Prawdopodobnie zbyt szybko i obficie niżby oczekiwał tego Ślizgon, o którego ramię wsparła się chwilę później.
avatar
Lena Gregorovic
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Moskwa, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : Odcięta od galeonów majętnej rodziny. Póki co, trzyma fason.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Peter Raffles on Wto 19 Sty 2016, 00:04

Wydawała się nieprzytomnie zagubiona, z bladej twarzy upstrzonej chorowitymi rumieńcami wyzierały wielkie, nierozumne oczy. Raffles skrzywił się mimowolnie. Cortez miał rację, wyglądała naprawdę źle. Gdy w wielkich, czarnych oczach zalśniły pierwsze perły łez, Peter westchnął bezgłośnie. Nie cofnął się jednak ani nie zaprotestował, kiedy wysupłała nóż z jego dłoni. Teatr skóry i stali fascynował i hipnotyzował nie tylko jedyną aktorkę sceny, Raffles również na moment stracił poczucie rzeczywistości, pochłaniając spojrzeniem szkarłat spływający chudym ramieniem Ślizgonki...
Dopiero po dłuższej chwili pełnej swoistego, zakazanego mistycyzmu, obudził się, przypomniał sobie, gdzie są i po co, wyrzucił teatr z głowy, zastąpił go emocjonalnym tu i teraz.
Delikatnie ujął jej dłoń i obwiązał wyciągniętym z kieszeni kawałkiem bandaża. Ten miał właściwości magiczne, więc sam się szybko elegancko zaplótł, tamując krew. Raffles usunął wszechobecną krew zaklęciem Terego i nakrył rękę Leny jej własnym rękawem. Westchnął, przeciągnął dłonią po czole, odgarniając zwichrzone i mokre od potu kosmyki włosów. Spojrzał na Gregorovic taksująco. To nie było standardowe spojrzenie zirytowanego kuguchara.
- Przesadziłaś... Chodź. - Wypuścił ją z kabiny, oddając przetarty wierzchem szaty sztylet Cortezowi. - Zdezaktywuj zaklęcia. I dziś już odpuszczamy dalsze akcje. Jak masz jakiś sposób na zrelaksowanie się, skorzystaj, bo nie wiem, czy nie będziemy mieli małego zamieszania na dniach...
Zasalutował kumplowi z paczki i przyciągnął do siebie chwiejącą się w posadach Gregorovic.
- A ty do dormitorium.
I poprowadził wymęczoną Ślizgonkę w kierunku lochów, przyglądając jej się uważnie, gdyby jej stan miał z nagła się pogorszyć...
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Aleksander Cortez on Czw 21 Sty 2016, 14:22

To co się stało w tak krótkim czasie nigdy by się nie spodziewał. Peter rozkazujący jednemu z nich się chlastać nożem i choć to akurat bardzo mu się nie podobało to wiedział, że to bardzo dobre wyjście, mogące łatwo wytłumaczyć użyte zaklęcie i widniejące na liście ostatnio rzuconych z jej różdżki. Dlatego się nic nie odzywał, nie chciało mu się już nawet z tego żartować więc czując dzięki swoim zaklęciom jak w pole wchodzi Gregorovic przepuścił ją spokojnie ukazując prawdziwe obrazy i ich sylwetki stojące przy jednej z kabin.
Wszystko trwało szybko i dostrzegł jak na podłodze zaczyna pojawiać się spora kałuża krwi on również zaczął już ją sprzątać zaklęciami nie mając nic ciekawszego do roboty. Kiedy wyszli z kabiny od razu spojrzał się na Lenę. Wyglądała jeszcze gorzej ale wcale go to jakoś nie dziwiło.
- Spoko, będę grzeczny - odpowiedział Peterowi wiedząc co miał na myśli. Kiedy odmienił swój nóż znów w szpilkę do włosów zaczesał je do tyłu upinając narzędziem które chwilę temu posłużyło do pocięcia koleżanki, a teraz znów nieskazitelnie czyste srebro błyszczy zaplątane między włosami Corteza.
Zdezaktywował wszelkie zaklęcia ochronne jakie rzucił na to miejsce i wkładając różdżkę do kieszeni podszedł to kranu. Puścił wodę, umył ręce, zakręcił wodę, strzepał resztki wody z rąk i wyszedł z łazienki kierując się w zasadzie nie wiadomo gdzie.
avatar
Aleksander Cortez
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienka Jęczącej Marty

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro II

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach