Klapa w podłodze

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro VII

Strona 6 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next

Go down

Klapa w podłodze

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 21:01

First topic message reminder :


Niepozorna, ukryta klapa w podłodze na ostatnim piętrze. Tylko bystre oko będzie w stanie ją dostrzec. Kiedy już odważysz się zejść do środka, odkryjesz, że stara drabina prowadzi do pomieszczenia na niższym piętrze, a jedyne wyjście z niego to właśnie niefortunna klapa w suficie. W pokoju znajduje się stara sofa, podniszczony fotel oraz różne pamiątki po byłych bywalcach tego sprytnie ukrytego pomieszczenia.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 15:06

Chyba jak każdy chłopiec w tym wieku, lubił dziewczyny, lubił ich ciało, jednak od jakiegoś czasu raczej wolał się z tym nie obnosić. Nie miał ochoty znów wysłuchiwać, że jest babiarzem i może faktem było, że kiedyś był, teraz starał się traktować wszystkie równo.
- Damy tak nie mówią, panienko Jeunesse - popatrzył na nią i pokiwał jej palcem przed nosem, jak gdyby faktycznie zrobiła coś niegodnego.
- To w sumie nie wiele starszy, jeszcze może się załapiesz - rzucił suchara i uśmiechnął się pod nosem lekko szturchając dziewczynę w bok. kiedy jednak odwróciła się i uderzyła go w ramię, Anthony jęknął teatralnie jak gdyby faktycznie uderzyła go dość mocno.
- Uratowałbym Cię! Przyjechałbym na czarnym rumaku i wbił mu miecz w plecy, taki scenariusz Ci pasuję?- zapodał jej kuksańca w bok, chociaż on miał o wiele gorzej, bo dalej nie miał na sobie koszulki.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 15:18

- Z pewnością - burknęła, przyglądając się chłopakowi. Wizja Wilsona jako rycerza była co najmniej zabawna i raczej nie spodziewałaby się po nim takiego zachowania. Chyba, że rzeczywiście się zmienił do tego stopnia, odnajdując w sobie resztki gentlemana. Oparła się z powrotem o jego ramię, głowę odchylając nieco do tyłu tak, że spoczywała na jego barku.
- We clawed, we chained, our hearts in vain, we jumped, never asking why, we kissed, I fell under your spell, a love no one could deny... - zaśpiewała cicho, oglądając znudzona swoje paznokcie, z których schodziły resztki lakieru. - Dlaczego wróciłeś do zamku? - spytała nagle, przypominając sobie, że przecież miał nie wracać. Całkiem prawdopodobnym było to, że już rozmawiali na ten temat a ona o tym zapomniała. Galopująca pamięć nikogo nie powinna zdziwić w jej przypadku.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 15:27

- Nie wierzysz we mnie - burknął poważniejszym tonem pod nosem.- naprawdę nie pozwoliłbym Ci zrobić krzywdy - dodał. Oczywiście gdyby tylko się dowiedział o tym, że ktoś chciałby zrobić jej coś złego, na pewno od razu szybko by pożałował. Tony podczas swoich wybuchów złości był naprawdę silny, z resztą zawdzięczał to sowim genom.
- A jednak, kopnął mnie ten zaszczyt i panienka Jeunesse zaśpiewała specjalnie dla mnie! - przyłożył głowę do jej głowy, bo nie chciało mu się trzymać jej w powietrzu. Kiedy tylko usłyszał jej kolejne pytanie uśmiechnął się lekko sam do siebie. Nie żałował, że wrócił, ma okazje pokazać innym że naprawdę trochę mu się dojrzało.
- Byłbym idiotą gdybym nie skończył szkoły - zerknął na nią kątem oka. - wolałabyś, żebym tam został, hm?- złapał w usta trochę jej włosów ciągnąc je przez chwilę złośliwie. - Wróciłem z podwójną siłę do walki z pomówieniami i moją rodziną- na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Kiedy jej policzek dotykał jego barku, Anthony czuł jego przyjemny chłód w porównaniu do swojej gorącej skóry.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 15:38

Nie chodziło o to, że nie wierzyła w jego szczere intencje, bo zdawała sobie sprawę z tego, iż Wilson na pewno by jakoś zareagował gdyby jej się coś stało, po prostu do tej pory myślała, że skoro chciał się pokazać w lepszym świetle to nie szukałby zaczepki w jakiejkolwiek postaci. Poza tym gdyby przyjrzeć się jej relacji z Charlotte w tym momencie, cóż, przypuszczała, że i młodsza o pięć minut by próbowała ją ratować w jakiś sposób. Podobnie jak ona ostatnio, kiedy dowiedziała się, że jakiś Gryfon wpadł w szał i zabijał ludzi.
- Don't you ever say I just walked away, I will always want you. I came in li... - przerwała w połowie, kiedy chłopak pociągnął ją za włosy. Złapała się odruchowo dłonią za to miejsce, obracając bokiem do niego z karcącym spojrzeniem. - Smaczne włoski, prawda? - zmarszczyła czoło, rozmasowując opuszkami palców skórę głowy. - Nie chciałam, żebyś tam zostawał, przecież sam wiesz jak zareagowałam za pierwszym razem... - to, że się przespali ze świadomością, że raczej się już nie zobaczą nie było w tej chwili ważne. Było, minęło i żadne prawdopodobnie nie miało zamiaru narzekać z tego powodu, czy w ogóle do tego wracać. Choć na samo wspomnienie twarz Angielki ozdobił lekki uśmiech.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 16:04

Anthony zaczął wiercić się niespokojnie, bo sprężyny starej kanapy dawały już o sobie znać. W myślach jednak cieszył się, że nie spotkał się jeszcze ze swoim rodzeństwem. Co prawda widywał ich przelotnie na lekcjach, jednak z żadnym jeszcze nie rozmawiał. Najbardziej bał się tej rozmowy z Chuckiem, nie chciał tym razem zbić brata do nieprzytomności.
- Myślałem, że są smaczniejsze, bo pachną ładniej niż smakują - zerknął na nią i teraz jego ciało po prostu osunęło się na bok, tak, że nogi miał jeszcze na podłodze, ale wpół leżał na plecach.
- Zareagowałaś tak dlatego, że wiedziałaś, że będziesz tęsknić czy dlatego, że wiedziałaś, że już nigdy mnie nie zobaczysz?- spytał całkiem naturalnie W jego głosie nie było złośliwości,a może jedynie ciekawość. Chciał wiedzieć, czy to była jej chwila słabości czy po prostu bała się, że go straci.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 16:13

Ponownie w przeciągu tej godziny poczuła dziwne uczucie zbicia z pantałyku i nie wiedziała czy Anthony wykorzystywał zagrywki psychiczne umyślnie, czy może jednak miał dzień na rzucanie takimi tekstami jak z rękawa, nie zdając sobie z tego sprawy. Uśmiech zszedł z jej pełnych ust, a ona spojrzała na twarz Ślizgona, zagryzając lekko dolną wargę.
- A czy to nie jest jedno i to samo? - wymruczała po chwili milczenia. Jakby się uprzeć to to pytanie łączyło się wraz z ich ostatnią rozmową w jednym z skrzętnie ukrytych pomieszczeń w zamku. Oczywiście, że tęskniłaby za nim głównie przez świadomość, że mogliby się więcej nie spotkać. Pobocznych powodów nie brała pod uwagę, a przynajmniej starała się ich nie brać pod uwagę.
- Wiesz, Wilson, nadal mi się podobasz, to się nie zmieniło, ale nas jako związku raczej nie widzę - dodała poważniej, odsuwając się trochę do tyłu na bezpieczną odległość. Nawet jeśli ostatnio uznała, że żartuje, tak nie była co do tego przekonana.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 16:26

Anthony bywał bardzo empatyczny, zdarzało mu się wyczuwać dokładne emocje jeśli miał do tego dzień, był może małym mentalistą, ale zdarzało mu się to ostatnio coraz rzadziej. Jego głowa była zbyt zaśmiecona jakimiś małymi problemikami, które razem tworzyły istne tornado.
- Nie, bo albo stwierdziłaś, że chcesz żebym Cię przeleciał bo nie masz nic do stracenia, bądź dlatego, że trochę będziesz tęsknić - popatrzył na nią, kiedy tylko się odsunęła. Zawsze to robiła, nie umiała ukryć swoich emocji, zawsze się odsuwała, trochę jakby denerwowała, czasami łatwo było ją rozszyfrować.
- Nawet fake związku ? Mogłoby być całkiem zabawnie, chodzilibyśmy za rączki...- teraz już zdecydowanie żartował, bo na jego twarz pojawił się dość wesoły uśmiech. Zdecydowanie nie chciał psuć jej humoru. Dla niego pomimo wszystko wspominanie o ich seksie było przyjemne, bo jemu- bardzo się podobało, z resztą powiedział jej, że bardzo go pociąga i to się nie zmieniło. Teraz jednak umie się po prostu lepiej kontrolować.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 16:35

Nie przemyśliwując swojego ruchu uderzyła chłopaka w odsłonięte ramię.
- Zabrzmiało to tak, jakbym była zwykłą dziwką, dziękuję Wilson, że i Ty masz takie zdanie - podniosła się z kanapy, poprawiając swoje ubranie a następnie podeszła do krzesła zarzucając sobie na ramiona szatę. Nim jednak przystąpiła do planu ucieczka, odwróciła się w stronę Ślizgona, wystrzeliwując w jego stronę palcem wskazującym.
- Ty ciągle mówisz o tym udawanym związku. Zastanów się w końcu nad pewnymi znakami i słowami, co? - odwróciła się na pięcie, kierując w stronę drabiny, wciąż jednak oczekując jakieś reakcji ze strony chłopaka.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 16:46

- Przestań się obrażać - spojrzał za nią jak siada na krześle by być jak najdalej od niego. O nie, tym razem nie da jej tak wyjść, fochać się. - Zadałem pytanie, a Ty nie dość, że mi na nie nie odpowiedziałeś, to teraz jeszcze mi chcesz uciec. O nie!- mruknął zirytowany kiedy dziewczyna ruszyła do drabinki i sam wstał. Podszedł do niej szybkimi krokami i złapał ją w pasie zanosząc na kanapę. Pochylił się a rękami oparł się obok jej głowy, tak żeby nie mogła mu już uciec z pomieszczenia.
- Znaki, słowa? Chcesz być ze mną, Jeunesse? - spytał mrużąc oczy, które teraz cały czas wpatrujące się w twarz dziewczyny. Obserwował każdy jej gest i każdą najmniejszą zmiankę na twarzy. Nie mógł jej ponownie wyjść niezadowolonej i zezłoszczonej.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 16:51

Chyba nie trzeba mówić, że gdy straciła grunt pod stopami zaczęła wić się niczym wąż, wyraźnie niezadowolona tym faktem.
- Puszczaj mnie! - wszelkie próby wysmyknięcia się z uścisku spaliły na panewce, a kiedy z powrotem siedziała na kanapie cały czas bez możliwości ruchu, odwróciła wzrok, wzdychając ciężko.
- Jesteś żałosny - burknęła, krzyżując ręce pod piersiami. Tak, teraz naprawdę przypominała obrażoną na świat księżniczkę. - Nawet jeśli to nie powinno to wyjść ode mnie - wzruszyła ramionami, wzrokiem wciąż wodząc po wszystkim byle nie po twarzy Anthony'ego.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 17:00

Spodziewał się, że będzie się wić i wyrywać, jednak cały czas nie dawał jej na to najmniejszej szansy. Nie może ich kolejna rozmowa po prostu w pewnym momencie się urwać tylko dlatego, że ona się obraziła.
- Popatrz się na mnie, rozmawiamy...- mruknął niczym niezadowolony ojciec z jej zachowania i kiedy nadal jedną ręka opierał się o oparcie, drugą stanowczo przekręcił jej podbródek, starając się sprowokować żeby patrzyła w jego oczy.
- Dlaczego? Bo żyjemy w średniowieczu, bo dziewczyna nie może z niczym wyjść pierwsza i to całe gówno zawsze ma wyjść od faceta?- nie był na nią zły, ale jej nie rozumiał, widać było po nim ewidentne pobudzenie, ale nie było one w zupełności tym negatywnym.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 17:07

Z jednej strony ta sytuacja jej się podobała. Lubiła taką stanowczość ze strony płci przeciwnej, i nie była w tym z pewnością odosobniona, jednak nie przyznawała się do tego. Dlatego gdy chłopak odwrócił jej twarz do siebie z dozowaną siłą, wlepiła w niego zdziwione spojrzenie.
- Dokładnie tak - potwierdziła, tym razem siedząc spokojnie na swoim miejscu. - Tak się przyjęło i tak jest do dziś, że to facet powinien pierwszy wyjść z inicjatywą - zawiesiła głos, oczekując odbicia piłeczki.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 17:26

- Co Cię tak dziwi, Jeunesse ?- spytał kiedy tylko zobaczył jak się na niego patrzy. W chłopaku coś pękło, jak gdyby te wszystkie miesiące przez które nawet starał się nie zauważać kobiet teraz skumulowało się wszystko na jednej, biednej Andrei.
- Straszna z Ciebie księżniczka.- mruknął i pochylił się znacznie bardziej zsuwając z jej podbródka dłoń. - Co chciałabyś usłyszeć? Że chce być z Tobą? Że chce Cię teraz kurewsko pocałować, hm?- w jego oczach była całkowita dzikość. Sam nie wiedział czemu tak się czuł. Czy to z powodu zbliżającej się pełni, czy może dziewczyna zaczęła po prostu na niego jakoś dziwnie działać. W każdym bądź razie te myśli wyleciały mu szybko z głowy, bo teraz to nie było do końca istotne.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 17:34

- To, że stoisz tutaj ubrany od pasa w dół a ja mam ochotę wydrapać Ci oczy - palnęła, nim zdążyła ugryźć się w język. Później czując przyjemne łaskotanie w brzuchu, przez jej twarz przemknął cień uśmiechu a wzrokiem z kolei nie schodziła z oczu Wilsona, czując się odrobinę pewniej. Skrzyżowała ręce pod piersiami, zadzierając lekko głowę do góry.
- Po co pytasz, skoro wiesz co chcę usłyszeć? - sielanka sielanką, ale jedna rzecz nie dawała jej spokoju. - A co z Twoimi miłostkami, co? Z Emily i jakąś jeszcze? Wiesz, że nie chcę być jedną z kilku albo jedną z pocieszycielek. Zresztą, chyba żadna z nas nie chce być na chwilę... - zagryzła policzki od środka, chwilowo wciąż pozostając w bezruchu.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 17:44

- Jakaś Ty subtelna- mruknął a jego głos był wręcz czarujący. - za co tym razem, kochanie ?- tu już dało się słyszeć nieco ironie, jednak ani na chwilę nie spuścił z niej wzroku.
- Żadna też nie będzie na zawsze - odpowiedział całkiem szczerze, wątpił, żeby którakolwiek z nich była prawdziwą miłością chłopaka. Wierzył długo, że z Norą będzie mu dobrze jednak byłoby tylko ze względu, że i ona jest wilkołakiem. Teraz przestało się to dla niego liczyć, nauczył się ukrywać to na tyle dobrze by ukrywać to przed swoją dziewczyną, przyjaciółmi, na szczęście nic z tego nie miał, więc problem też z głowy. Pochylił się nad nia przykładając lekko policzek do policzka dziewczyny by móc powiedzieć jej do ucha:
- Za dużo myślisz i zastanawiasz się nad wszystkim...- kiedy jedną dłonią wciąż się opierał, drugą całkiem niespodziewanie podsunął jej spódniczkę do góry łapiąc ją mocno, jednak nie boleśnie za udo i przysunął do siebie tym samym dziewczyna zjechała troszkę z kanapy.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 17:56

Zawsze była subtelna! Nawet wtedy kiedy miała ochotę wymordować ponad połowę szkoły.
- Za całokształt - kiedy chłopak zetknął się swoim policzkiem z jej, mrucząc jej do ucha, poczuła jak przez jej ciało przebiegła gęsia skórka, która utrzymywała się na jej skórze o wiele zbyt długo, niż miała w zwyczaju i nim zdążyła zareagować, niespodziewanie zjechała do pozycji półleżącej, w efekcie końcowym wciąż czując rękę Wilsona na swoim udzie.
- Przepraszam bardzo, czy to ma być gwałt? - spytała, jedną z dłoni spierając na torsie Ślizgona. Drugą kulturalnie trzymała na swoim brzuchu, próbując wyczytać zamiary z jego twarzy. - Czy po prostu masz dość mojego gadania?
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 18:08

Zaśmiał się cicho i krótko słysząc jej słowa. - A jednak za coś mnie lubisz, zastanów się sama czego chcesz...- lekko niby całkiem przypadkowo musnął wargami jej płatek ucha i odsunął twarz na tyle by móc ją widzieć. Kolanem delikatnie a jednak stanowczo rozłączył jej uda by móc między nimi stanąć i wsuwając rękę pod jej pośladek uniósł ją tak by przylegała do niego obejmując jego pas nogami. Sam wstał bez mniejszego problemu z dziewczyną i nie zastanawiając wpił się ustami w jej wargi całując ją zdecydowanie i namiętnie. Lubił jej chłodne wargi, jej drobne chłodne ciało. Cofnął się kilka kroków i oparł ją o ścianę plecami.
- Jeśli się nie zgodzisz, będziemy musieli tak to nazwać - mruknął napierając na nią coraz bardziej.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 18:15

Mieli się zmienić. Taki przynajmniej plan miało jedno i drugie przekraczając próg szkoły pierwszego września, a tymczasem... tymczasem znowu wmieszali się w dziwną gierkę. Odwzajemniła pocałunek, ówcześnie obejmując Wilsona rękami wokół szyi, by nie spaść, gdy podniósł ją z kanapy.
- A to peszek - wyszczerzyła ząbki w uśmiechu, kiedy poczuła za swoimi plecami ścianę. - Nie będzie żadnych duch mógł nas widzieć albo słyszeć. Ściany mają oczy i uszy, Wilson - poklepała chłopaka po głowie niczym matka swoje małe dziecko, dłońmi zjeżdżając na jego tors. - Poza tym postanowiłam, że bez związku nie będę uprawiać seksu, wiesz jak jest... - w paru kolejnych niezgrabnych manewrach dotknęła stopami podłoża, jednak nie ruszając się spod ściany.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Anthony Wilson on Sob 14 Wrz 2013, 18:22

Anthony chciał się zmienić i naprawdę wierzył, że umie mieć wszystko pod kontrolą. Jednak ta druga strona, uśpiona przez tyle miesięcy dała znać akurat przy Andrei i miał wrażenie, że już jej nie opanuję, że już jest za późno. Wtedy ona jakby przemówiła mu do rozsądku, jej klepanie w głowę było jak kubeł zimnej wody.
- Ściany mają uszy An, masz rację- westchnął i puścił ją powoli by stanęła nogami na ziemię.- a ja nie chcę znów obiecywać, wiedząc, że nigdy nie będę mógł tej obietnicy dotrzymać. Przepraszam - popatrzył na nią, jednak dalej czuł jak bardzo jest nakręcony. Czuł się jak gdyby ktoś dał mu coś czego bardzo pragnie i zaraz po tym wziął.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 14 Wrz 2013, 18:29

Wcale nie poczuła się urażona jego słowami a wręcz przeciwnie - odetchnęła z ulgą, bo w końcu wiedziała na czym stoi ich relacja. Nie wykraczało to, i najwidoczniej nie miało wykraczać, poza relację koleżeńską.
- W porządku, Antoś - uśmiechnęła się szeroko, przesuwając dłońmi wzdłuż odsłoniętych boków chłopaka. Wspięła się na palce i pocałowała go delikatnie w ciepłe usta, po czym odsunęła się do tyłu.
- Chyba działamy na siebie destruktywnie, co? - stwierdziła wspaniałomyślnie a następnie nie dodając nic więcej, wyminęła Ślizgona i chwytając w przelocie papierosa, który wciąż leżał na kanapie w stanie dobrym do użytku, wyszła z pomieszczenia, kierując się w tylko sobie znanym kierunku.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Maddox Overton on Czw 19 Wrz 2013, 16:53

Rzucił na stół kilka błyszczących, połyskujących nowością guzików. Przystawił różdżkę i szepnął zaklęcie, wyraźnie skupiony. Dołożył charakterystyczny ruch przypominający dyrygenckie machnięcie. Trzasnęło, błysnęło... I po stoliku rozlazły się cztery spore, czarne szczury. Pochylony nad stolikiem Gryfon szybko połapał je za ogony, coby mu gryzonie gdzieś za kanapę nie czmychnęły, i poukładał zwierzątka w sporym, kartonowym pudle. Następnie pochylił się nad swoją szarą, podniszczoną torbą i wyjął ze środka cztery skórzane mieszki, każdy z innym, kolorowym emblematem wyszytym na spodzie. Po kolei rozwiązywał każdy z woreczków i wyjmował zeń po grudce dziwnego, pozlepianego proszku o różnych odcieniach. Zaaplikował po jednym każdemu z wąsatych pyszczków i odsunął się nieco, wyraźnie zafascynowany. Ustawił nieopodal drobną klepsydrę z przesypującym się piaskiem i usiadł na kanapie wygodniej. Zastygł w oczekiwaniu, ciemne, huncwockie oczy wlepiając w karton i jego tymczasowych lokatorów.
avatar
Maddox Overton
Klasa VI


Skąd : sama stolica
Krew : półkrwi
Majątek : bywa różnie

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t809-kontakt-z-maddoxem#15115

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Claire Annesley on Pią 20 Wrz 2013, 22:08

Od czasu pamiętnego wieczoru w zbrojowni skradała się po szkole jak mysz raczej, niż kroczyła pewnym krokiem. Jej osobista tragedia polegała na tym, że właśnie straciła tę odrobinę zaufania, która po dwóch latach w szkole wreszcie zaczęła się w niej kształtować. Tylko ona wiedziała, jak wiele wysiłku kosztowało ją przekonanie samej siebie, że musi zaufać także innym, nie tylko swojej rodzinie, że musi otworzyć się na ludzi, bo nie sposób żyć w samotności. Teraz zaś cała ta walka spełzła na na niczym, a uśmiech znów zniknął z twarzyczki rudowłosego dziewczęcia z Galway.
Mimo to nie potrafiła wciąż przesiadywać w dormitorium. Musiała chodzić na zajęcia, to raz, a dwa - pomimo nowego strachu przed byciem samą, potrzebowała ciszy i spokoju, jakiej sypialnie i pokój w spólny nie mogły jej zaoferować. Dom Gryfów tętnił życiem i usłyszenie w nim własnych myśli było niemal zupełnie niemożliwe.
Klapę odkryła pod koniec zeszłego roku, nigdy przedtem jednak z niej nie korzystała. Teraz jednak właśnie to postanowiła zrobić - udać się do miejsca jeszcze nieznanego. Liczyła na trochę samotności i bezpieczeństwa - nawet tego złudnego - a o tym, że się spóźniła, przekonała się dopiero w środku.
- Um... - Otwierając szerzej oczy, spojrzała na kojarzonego z korytarza chłopaka. Był od niej starszy, nie zamieniła z nim dotąd nawet trzech słów, ale był z jej domu, co zdawało się być dobrym znakiem. Może jej nie wygoni. Może pozwoli zostać i sprawi, że na parę chwil przestanie się bać? Wolała trzymać się swej nadziei niż dopuścić myśl, że może zafundować jej powtórkę ze zbrojowni. - Cześć. Nie chciałam przeszkadzać, ja tylko... - Nie umiała jeszcze śmiało zawierać nowych znajomości. Dotąd sądziła, że umie, ale najwyraźniej zdolność ta ograniczała się tylko do rodzinnych okolic.
avatar
Claire Annesley
Klasa III


Wiek : 18
Skąd : Galway, Irlandia
Krew : mugolska
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t793-skrytka-pocztowa-claire-a

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Maddox Overton on Pią 20 Wrz 2013, 23:20

Obracał różdżkę w palcach i przyglądał się kartonowi w najwyższym skupieniu, aż coś w końcu zaczęło się dziać... W obłoczku iskier i niematerialnego pyłu pierwszy z brzegu szczur zaczął zmieniać barwę - połyskliwa czerń bladła, brązowiała, aż w końcu pojawiły się nań naleciałości rudego. Szczur zastygł na tylnych nóżkach, intensywnie węsząc uwąsowionym pyszczkiem, a po dawnej czerni nie było już śladu. Obecnie przed Maddoxem strzygła uszkami wielgachna, ruda kulka.
- Ha! -Rzucił cicho, szczerząc zębiska i przerzucając spojrzenie na następnego ogoniastego klienta.
Słysząc jęk klapy i ciche zsuwanie się po drabinie, ostrożnie się odwrócił. W przyjemnym półmroku mignęły mu intensywnie miedziane włosy i szczuplutka sylwetka koleżanki z domu. Pomachał jej krótko, uniósł palec wskazujący do ust, nakazując niezbędne milczenie i przywołał ją dłonią, pokazując miejsce obok siebie na kanapie. Nie chciał, by jego guziko-szczury nadmiernie się rozpraszały w czasie testów.
Bo oto i kolejny szczur spowił się delikatnymi iskrami, a czerń z wolna zaczęła ustępować...
avatar
Maddox Overton
Klasa VI


Skąd : sama stolica
Krew : półkrwi
Majątek : bywa różnie

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t809-kontakt-z-maddoxem#15115

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Claire Annesley on Pią 20 Wrz 2013, 23:39

Zmarszczyła brwi zaniepokojona. W półmroku nie widziała wystarczająco dobrze, by od razu zorientować się, co się tu wyrabia. Widziała jednak gest chłopaka nakazujący zachowanie milczenia i kolejny, zapraszający na kanapę. Przez dobrą chwilę stała niezdecydowana, gdy jednak okolice mebla rozjaśniły nagle iskierki pochodzące z bliżej niesprecyzowanego źródła, ciekawość wzięła górę i panienka Annesley na paluszkach zbliżyła się do wskazanego miejsca.
- To szczury! - pisnęła cicho na widok gryzoni, nie ze strachu jednak, a z zafascynowania. Przypominając sobie, że miała być cicho, gwałtownie zatkała buzię drobną dłonią, spojrzała na chłopaka ze skruchą w oczach, a gdy już się opamiętała, klęknęła na kanapie wychylając się w kierunku stołu. Chwytając się jego brzegu, rozszerzonymi z zaciekawienia, dużymi oczyma spoglądała na małe, włochate stworzonka. Jedno rude, dwa czarne. Koloru ostatniego nie umiała dostrzec poprzez zasłonę drobnych iskier.
Nagle drgnęła i spojrzała na Gryfona niezwykle poważnie.
- Chyba ich nie krzywdzisz? - zapytała teatralnym, karcącym niemal szeptem. Strach gdzieś zniknął, ustępując miejsca obawom o los sympatycznych zwierzątek. Szczur, dżdżownica czy nietoperz - miedzianowłosa Irlandka stanęłaby w obronie każdego z nich, gdyby tylko podejrzewała, że dzieje im się coś złego. Te tutaj wprawdzie nie wyglądały na szczególnie zestresowane, ale kto je tam wie?
avatar
Claire Annesley
Klasa III


Wiek : 18
Skąd : Galway, Irlandia
Krew : mugolska
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t793-skrytka-pocztowa-claire-a

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Maddox Overton on Sob 21 Wrz 2013, 00:01

Wywrócił oczyma teatralnie, kiedy trzecioklasistka zapiszczała na widok jego małych testerów. Jakoś tak było to przypisane dziewczętom - na widok gryzoni zawsze piszczały. Czy to ze strachu, gdzie łączyło się to z wskakiwaniem na stół i dramatycznymi wymachami wszystkich kończyn, czy też z rozkosznośći i uniesienia, wyraźnie wniebowzięte widokiem puchatych kulek. Przybyszka najwyraźniej zaliczała się do tej drugiej kategorii, bo natychmiast przysiadła obok, wgapiając się w stworzonka pożądliwie.
Pył i obłoczek dymu opadł nieco, a oczom dwójki Gryfonów ukazał się zdziwiony, bladoniebieski gryzoń. Powęszył chwilę w ich kierunku, po czym naślinił drobne łapki i rozpoczął proces intensywnego czyszczenia całego, kosmatego ciałka.
- Kurdę... - mruknął młody wynalazca i podrapał się po potylicy, marszcząc czoło w zadumie. Po chwili pełną skupienia ciszę przerwało oskarżycielskie pytanie rudowłosej obserwatorki.
- Technicznie rzecz biorąc to guziki. - Odparł na zarzut męczycielstwa i machnął dłonią, jakby oddalając problem. - Planowałem przywrócić je do uprzedniego stanu po skończonych testach...
Zerknął na miedzianowłose dziewczątko, z całej siły usiłując sobie przypomnieć nazwisko Gryfonki. Jednak ta nie zaliczała się ani do jego stałych klientek, ani do dziewcząt ze starszych klas (te kojarzył co do jednej i nawet obudzony w środku nocy, potrafił wyrecytować ichnie przymioty), stwierdził więc, że ma do czynienia z młodszą grupą społeczną Hogwartu.
- Maddox Overton, szkolny handlarz i niezrównany wynalazca, do usług. - Przedstawił się kurtuazyjnie i uchylił ronda niewidzialnego kapelusza. - Właśnie zastała mnie pani przy opracowywaniu mojego najnowszego odkrycia.
avatar
Maddox Overton
Klasa VI


Skąd : sama stolica
Krew : półkrwi
Majątek : bywa różnie

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t809-kontakt-z-maddoxem#15115

Powrót do góry Go down

Re: Klapa w podłodze

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro VII

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach