Zagrody dla zwierząt

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 20:30

First topic message reminder :

W zagrodach, które wypełnione są po brzegi magicznymi zwierzętami, odbywa się część praktyczna zajęć Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami.
Zagrody z łagodnymi stworzeniami są otwarte również po zakończeniu zajęć, aby chętni mogli odwiedzać swoich ulubieńców.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Jorge Velasquez on Sro 19 Lis 2014, 21:39

- Tak samo jest z hipogryfami - skwitowal. - Ale hipogryfy to zwierzeta, a miotla to rzecz - dodal.
Mozna porownywac jedno do drugiego. Hipogryfy pewnie moglyby osiagnac nawet wieksza predkosc. Gajowy podal taka, ktora moze wytrzymac czarodziej w czasie jakiejs dziwnej okolicznosci (ach ten maly zasob slow...). Potem zabral sie za dalsza czesc sprzatania. Jeszcze duzo jest tutaj do roboty, moze z pol godziny sa przy tych zwierzetach, moze godzine. Pozniej Blaise'a czeka jeszcze dalsza praca, ale moze samemu pojdzie mu szybciej. Usmiechnal sie, slyszac slowa ucznia.
- O tak, warto, żebyś tak zrobil - zgodzil sie.
Slizgoni na pewno nie byliby zafascynowani tym zapachem. Blaise po pracy przy zwierzakach zawsze idzie sie wykapac i pozbyc sie paskudnego odoru odchodow zwierzat.
- Drzwi od chatki stoja otworem. W razie jakichkolwiek pytan sluze pomoca, a i pomoc zawsze mi sie przyda - odparl z usmiechem.
Skonczyl skladac odchody zwierzat na kupke i podszedl do bali drewnianej. Wyciagnal rozdzke i za jej pomoca napelnil mise woda. Do tego warto dodac jeszcze mydlo i mozna brac sie za czyszczenie zwierzat. Oj zaraz bedzie tu mokro...
avatar
Jorge Velasquez
Gajowy


Wiek : 27
Skąd : Pola de Siero, Hiszpania
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t675-skrytka-pocztowa-blaise-a

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nevan Fraser on Sro 19 Lis 2014, 22:00

Oczywiście, żywa istota a miotła to spora różnica. Nevan ją rozumiał i ani myślał traktować hipogryfy jak rzeczy. Obejrzał sobie skrzydła zwierzęcia z uwagą nie nadużywając jego cierpliwości. Po chwili odszedł by odstawić łopatę na miejsce.
Obserwował chwilę co robi gajowy.
- Dziękuję. Jak zacznę się naprzykrzać, wystarczy powiedzieć.
Chłopak spojrzał na Blaise uważnie, mówił serio i przywiązywał do tych słów dużą wagę. Wydawał się nieco zdystansowany, przymilkł widząc, że Blaise przygotowuje się do kolejnego etapu porannego rytuału przy hipogryfach.
- Muszę wracać, dzięki za lekcję.
Wycofał się w stronę wyjścia, z ociąganiem, chętnie by został jeszcze i poświęcił czas na pracy przy hipogryfach. Może i zapisze się do Ligi, teraz miał mniej wątpliwości.
- Do zobaczenia.
Chwycił miotłę wychodząc. Gdy tylko opuścił stajnię skierował się wprost do zamku.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Brennus Lancaster on Pon 17 Sie 2015, 23:06

ROK SZKOLNY 2015/2016




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Nie 10 Sty 2016, 18:36

Idziemy pogapić się na zwierzęta! - zarządał szlachcic zmuszając francuza do tego, że to on dzisiaj mówi co robią... Zresztą przeważnie to on mówił co robią. Czy ty zgłupiałeś? Po jakiego... - chciał dodać czorta, ale przypomniał sobie, że właśnie z jednym z nich musi dzielić się jednym ciałem, przez co zrezygnował z tego. Po co chcesz tam iść? Przecież wiesz że zwierzęta wyczuwają tą anomalie którą to jesteśmy i są agresywne. Nie pojeździsz już sobie. No chyba że na testralu. - odpowiedziałem mu chcąc wybić mu ten pomysł z łba. W odpowiedzi usłyszałem jedynie " A weź zamknij ryj" - jakże to było do przewidzenia, jakże oczywiste, więc już nawet nie robiło to na mnie żadnego wrażenia, ale pójść do tych cholernych zwierząt i tak musieliśmy. A ja tak nie cierpię zwierząt. Tych magicznych tym bardziej, bo to jeszcze gorsze bydlaki.
Nicolas wszedł do zagrody na co kilka zwierząt zarżało groźnie niezadowolone z wizyty panicza Sochy z grubą futrzaną czapą i w równie grubym futrze narzuconym na całe ciało i zakrywajace po same kostki. Było tutaj o wiele cieplej więc rozpiął je ukazując pod nim mundurek szkolny z źle zawiązanym krawatem. Choć był już tutaj dłuższy czas to nadal nie potrafili nauczyć się wiązania tego cholerstwa. Cały czas miał wrażenie, że się w tym dusił więc zawiązany na zwyczajny supeł zwisał bylejako przy szyi.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 18:08

O dziwnej sytuacji mającej miejsce na uroczystym rozpoczęciu roku już dawno zdążyła zapomnieć. Na szczęście nie dane jej było wpaść na zmartwychwstałego Nicolasa, ani nawet nie dane jej było spotkać się z plotkami i docinkami otoczenia. To znaczy, coś obiło jej się o uszy, ale przestała na to zwracać uwagę od kiedy wróciła do świata książek, nauki i beztroskiego hasania po drzewach i krzakach. Potem przyszła zima, spadł śnieg, więc Rosjanka zabunkrowała się w paru tylko jej znanych miejscach, ale kiedy poczuła, że głowa jej paruje, przemykała niezauważona korytarzami wprost na błonia. W końcu miała spokój, bo nikt nie wytykał jej palcami (no, poza Peterem, którego cały czas omijała szerokim łukiem, od momentu, w którym za pomocą chyba dwóch zaklęć skopała mu tyłek i uciekła). Z rodziną kontakt miała bardzo chłodny, jedynie na linii informacyjnej, pod tytułem "wszystko dobrze, żyję i mam się w porządku". Nie wiedziała, w którym momencie tak bardzo zepsuły się jej relacje z rodzeństwem, ale był to temat, który dzisiaj uciążliwie krążył jej po głowie.
Opatulona w ciepłe ubranie, owinięta szalikiem po sam nos przewędrowała połowę zielonych terenów, kierując się do zagrody dla zwierząt. Lubiła to miejsce, bo zazwyczaj było puste a niektóre zwierzęta były już przyzwyczajone do jej odwiedzin. Tak sobie to przynajmniej tłumaczyła. Weszła do zagrody i nim zgarnęła poprzylepiane do twarzy kosmyki blond włosów, wpadła nosem prosto w czyjeś plecy. Siła cofnęła ją o krok do tyłu a kiedy tylko ujrzała przed sobą bardzo dobrze znanego jej Gryfona stanęła otępiała, wlepiając wielkie niebieskie ślepia prosto w jego twarz.
- Podobno ludzie nie wstają z martwych - burknęła pod nosem, święcie przekonana, że ktoś postanowił sobie z niej znowu pożartować.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 18:34

Mówiłem ci, że zwierzęta nas nie lubią - znów odezwał się ten francuz ponownie wypominając mu to jak negatywnie zareagowały wszelkie magiczne zwierzęta w tym pomieszczeniu.
- To z twojego powodu. Wyczuwają od ciebie niechęć do nich - odpowiedziałem mu na głos jako, że byliśmy sami więc nie musiałem się ograniczać tylko i wyłącznie do myśli.
Masz jakiś uraz z dzieciństwa? Koń cię wychędorzył czy co? - powiedziałem do żabojada i roześmiałem się głośno i w tym momencie poczułem jak coś uderza mi w plecy.
- Co jest do cholery? - burknąłem odwracając się i spoglądając na jakąś dziewuchę. Od razu rozpoznałem jakiej jest narodowości. Zbyt wiele zajazdów, zbyt wiele Rusinów się naoglądałem by nie rozpoznać ich baby.
Chwilę zajęło zanim zrozumiałem o czym ona w ogóle gada.
Wygląda, że kolejna dziewczyna która nas zna, znała. - usłyszałem w głowie głos drugiej duszy.
- Ależ wstają, o ile tylko mają czystą duszę wtedy otrzymują od Boga życie wieczne- odpowiedziałem uśmiechając się krzywo, ale widocznie francuzowi się to nie spodobało bo bardzo szybko usta powróciły do normalnego ułożenia.
Oczywiście nikt z tej dwójki nie miał nawet najmniejszego pojęcia kim była ta dziewczyna dla poprzedniego właściciela i nawet jakoś nie chciało im się bawić w zgadywanki.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 18:44

Sratata. Życie wieczne. Jak umarł, to umarł i po co drążyć temat? Skoro było się zimnym trupkiem, to nie było możliwości powrotu do żywych. Ani mugole, ani tym bardziej czarodzieje na to sposobu nie znaleźli, więc Rosjanka nie wierzyła w jakieś bzdety wyrwane rodem z religii dla opornych. Przyglądnęła się chłopakowi ponownie, zmarszczyła czoło i prychnęła, podchodząc do jednej z zagród.
- Życie wieczne. Dobre sobie - wymruczała pod nosem. - Ciekawe czy Socha myślał o tym wchodząc do lasu - wyciągnęła rękę w stronę zwierzaka, żeby go pogłaskać. - To jak, kto tym razem postanowił sobie porobić żarty? Kolejny dureń ze świty Rafflesa? - odwróciła się bokiem do chłopaka, sprawdzając czy nadal tu stoi i czy aby na pewno nie próbuje wyciągnąć różdżki. Tak w razie czego.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 19:41

Ach ci niewierni, miała przed sobą najlepszy przykład cudu, w dodatku podwojony. Bo nie dość, że wskrzeszony zostałem ja to i ten co to tylko by wiana chlał. Jak jakaś brudna murwa z karczmy co to damą chce być.
No i znowu ten Socha. To już nawet zniknąć człek nie może bo od razu robią z tego tragedię. - burknąłem do Francuza ruszając wgłąb zagrody, umiejętnie jednak omijając wszelkie zwierzęta.
Zniknąć? Gdybyś to nie miał tak podchmielonego mózgu to może byś w końcu zrozumiał, że tego dzieciaka widzieli martwego. MARTWEGO! - wydzierał się jak zwykle poirytowany nawet przez najmniejszą drobnostkę i gdybym miał go przed sobą to już dawno bym mu dał w pysk i zatłukł jak wściekłego kundla. Choćby laczkiem!
- A skąd w ogóle pomysł, że ktoś chciałby sobie robić z ciebie żarty wykorzystując do tego Sochy? Wykorzystując mnie?- Powiedział żabojad jak zwykle odpierdzielając jakiś głupi błąd, chociaż błyskawicznie się poprawił, przez co jedynie westchnąłem a nie rzuciłem brzydką wiązanką polszczyzny rynsztokowej.
Patrzyliśmy się na nią uważnie nie czując potrzeby by w ogóle sięgać po różdżkę.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 19:51

Nie mogła zrozumieć swojej reakcji. Wiele razy zastanawiała się co by było, gdyby Socha wrócił, gdyby wstał z martwych, choć na chwilę. Zastanawiała się co by mu powiedziała, co by zrobiła i czy w ogóle chciałaby z nim rozmawiać. A tu nic, widzi przed sobą żywego trupa, żywego Nicolasa, i nie czuje nic. Powinna albo płakać albo zwymiotować z nerów, szczęścia lub z jednego i drugiego na raz albo w ogóle wszystko na raz a ona stała i oglądała zwierzątka. Przez upływ czasu chyba zdążyła się zdystansować do sytuacji a środki uspokajające, które dostawała, tylko jej w tym pomogły. Teraz środków nie zażywała, zamykając się z powrotem w swoim małym świecie i straciła wiarę w to, że może jednak, kiedykolwiek, jakkolwiek, zdoła spotkać Nicolasa. Odwróciła się w jego kierunku, krzyżując ręce na biuście.
- Może dlatego, że nazywali mnie wariatką tylko dlatego, że był moim chłopakiem a potem znalazłam go martwego w lesie? - czuła się dziwnie mówiąc o Nicolasie tak, jakby go tu nie było. W końcu ciekawość wzięła górę, więc podeszła powoli do chłopaka. - Mogę coś sprawdzić?
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 20:09

Jego kąciki ust wygięły się do góry w złośliwym, szelmowskim uśmiechu, a zaraz po tym zarechotał się. Oczywiście w myślach do swojego towarzysza tej niedoli.
No nie ma co! Trafiła nam się dziewucha. I co teraz? - powiedział szlachcic po fali nieprzyjemnego śmiechu. Ja natomiast starałem się to jakoś załagodzić i unormować. Przestał się więc cieszyć jak głupi z słów które to mu dziewczyna powiedziała. W pewnym sensie zwierzyła się.
- A jeśli bym powiedział, że musiał zniknąć, że miał coś do zrobienia i wrócił całkowicie odmieniony? Nie pamiętając twarzy? Nie mając wspomnień, nie mając nic co by go łączyło z tym miejscem? - odpowiedział po jej słowach starając się wyglądać na poważnego. On również schował ręce pod pachami zawieszając je na wysokości klatki piersiowej. W dodatku odwrócił lekko wzrok jakby czuł się speszony, że musi w ogóle o tym mówić.
- A ty co kombinujesz?!
- Czekaj i oglądaj.
- odpowiedziałem Polakowi ciesząc się, że nie mieszał się w moje plany i pozwalał mi działać bez walki o choćby najmniejszy ruch czy słowo.
- Jeśli uważasz, że to konieczne. - Odpowiedział nagle spoglądając na blondynkę wwiercając się w nią chłodnym spojrzeniem. Była mu obojętna, nic go z tą dziewczyną nie łączyło, nie był przecież Nicolasem, ani on, ani Polak, więc w jego spojrzeniu nie było ani krzty tego dawnego ciepła którym to Czech obdarowywał zawsze swoją dziewczynę.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 20:29

- Gówno prawda - skwitowała niezbyt elokwentnie jego wypowiedź, uśmiechając się przy tym ponuro. Pytania uznała za retoryczne i zbędne w tej sytuacji, bo nie wierzyła w cuda na kiju jak ucieczka, by się odmienić i powrót będąc już odmienionym. Nie żyli w filmie, ale za to żyli porąbanym świecie, w którym już zdążyła się naoglądać, jednak jej postawa była bardzo sceptyczna.
- Tak, uważam to za konieczne - stwierdziła krótko i potem jakby nigdy nic odsunęła lekko do góry krawat a następnie kołnierzyk szkolnej koszuli. Pamiętała, że w dniu, w którym się poznali i spędzili wspólnie dzień na zabawie w Hogsmeade, a dokładniej na placu zabaw, spadli z huśtawki. Konkretniej to ona spadła na niego, natomiast Socha na trawę w wyniku czego upiększył się blizną o śmiesznym kształcie na obojczyku. Blizna jednak była na tyle niezauważalna, że chyba poza nią nikt o tym nie wiedział, nawet Nicolas (jeśli się sobie zbyt uważnie nie przyglądał). Vulkodlakowa zauważyła ją bez problemu, bo akurat okolice szyi Gryfona były jej bardzo dobrze znane.
I znowu stanęła jak słup soli, z wielkimi oczami. Jeśli ktoś chciał sobie zażartować, to z pewnością nie dałby rady odwzorować każdego szczegółu i szczególiku w ciele chłopaka. Jej sceptycyzm szlag trafił, spokój ducha tym bardziej, co poskutkowało tym, że zaczęła rzucać przekleństwami po rosyjsku na całą zagrodę.
- Jakim cudem, co tu się do cholery dzieje - jęknęła przerażona, wymierzając chłopakowi cios prosto w klatkę piersiową. Prawie niekontrolowany.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 21:29

No nieźle ci idzie - rzekł sarkastycznie szlachcic widząc, że nie dała się nabrać na te brednie które to starał się wmówić dziewczynie. Nie odpowiedziałem nic bo uznałem, że to nie jest konieczne. Patrzyliśmy się jedynie na to co robi, choć mogę się założyć o opuszczenie tego ciała, że szlachcic patrzył się tylko w cycki lub talię jak porusza się podczas podchodzenia do nas. No tak... Jak zwykle ja musiałem odwalać najgorszą robotę, a ten czerpał przyjemność z tego, że mógł mieć wszystko w jego szlacheckiej dupie i obserwować sobie co się działo dookoła. Plus był tego taki, że miałem później całą listę dziewczyn z krągłościami godnymi naszej uwagi.
- Co jest? - zaprotestował, ale szybko zacząłem z nim walczyć o kontrolę nad ciałem przez co żaden z nas nie mógł nic zrobić i jedynie staliśmy, a ona kontynuowała to co robiła. Zatrzymała się w momencie kiedy to spojrzała na okolice szyi i zaczęła się wiązanka po rosyjsku.
O a tych to jeszcze nie znałem, to też coś nowego - Komentował prawie każde jej słowo śmiejąc się przy tym, no aż do chwili kiedy do jej pięść nie wbiła się w nasz brzuch.
Ręka drgnęła jakby miała zamiar wystrzelić prosto w twarz blondyneczki przez co zaczęła drżeć jakby to chłopak walczył ze sobą starając się opanować i uspokoić każdy mięsień w ręce i w szczęce by i on nie miał rzucić wiązanką, polską, więc bardzo długą i bogatą, a znając fantazję ów pana brata to szybko by jej nie skończył. Choćby miał nawrzucać jej, jej matce, ojcu, całej rodzinie, znów jej. To by z pewnością źle się skończyło. Więc francuz walczył, dzielnie, długo, nie poddając się. No proszę bardzo! Jak widać polak miał i dobry wpływ na tamtego...
- Hokus pokus, czary mary, wczoraj nie żył, dziś znów lanie od dziewczyny dostaje.- Wysyczał przez zaciśnięte zęby bo uderzyła kiedy to nabierał powietrza.
Jeszcze jeden taki wyskok, a rozwalę jej łeb o te drzwiczki! I już nie uda ci się mnie powstrzymać! - sapał ze wściekłości Diabeł Łańcucki.

Chłopak wyciągnął pomału rękę starając się chwycić wpierw palce a później i dłoń dziewczyny spoglądając na nią przepraszająco.
- Należało mi się- Rzekł nadal czując jak wnętrzności pomału wracają na swoje miejsce.
- Należało? Chyba sobie kpisz!
- Oj daj już spokój, weź sobie wyobraź co musiała przechodzić.
- A ch** mnie to obchodzi! Ma szczęście, że jej tej ręki nie uciąłem za to co zrobiła! Jakby to było za moich...
- Zapamiętaj w końcu, że to nie Rzeczypospolita i tutaj gówno warte są twoje tytuły i wielce szlacheckie urodzenie!

No i znów się zaczęło... Ten sobie krzyczał, ale przestałem go już słuchać i mogłem się zająć dziewczyną.
Pomału się zbliżając miałem zamiar objąć przerażoną dziewczynę i się do niej przytulić.
No ale nagle ręka Nicolasa spadła na pośladek Majki łapiąc za niego dość porządnie. Nicolas miał oczy wielkie jak dwa galeony patrząc się na puchonkę przestraszony jakby to co się przed chwilą stało było wykonane nie jego ręką.
- Masz za swoje ty końska kuśko.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 21:44

To, co się tu teraz działo z perspektywy osoby trzeciej mogło przypominać zwykłą kłótnię w związku. Gdyby oczywiście nie chodziło o osobę, którą widziała martwą, potem widziała jej ducha, żeby teraz stać przed ciałem, które powinno już dawno obrócić się w proch. Romeo i Julia w świecie czarodziejów, pieprzony Faust współczesności. Plusem sytuacji było to, że nie wiedziała jaka jest prawda - to jest, że w ciele Nicolasa samego Nicolasa nie ma, a za to jest podły buc i milszy żabojad.
Kiedy przestała się drzeć, płosząc wszystkie zwierzęta, zaczęła wyrywać się na wszystkie strony. Pewnie by jej się to udało, gdyby nie ręka chłopaka zaciśnięta na jej pośladku.
- Nicolas by tego nie zrobił - i zaczęło się. Pełna lista podejrzeń, za i przeciw, byleby sobie udowodnić, że nie zwariowała. W związku z tym, że była mała i zwinna, szybko odsunęła się od chłopaka, wsadzając dłonie do kieszeni płaszcza. Po różdżkę.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 22:16

Nienawidzę cię ty wieprzu śmierdzący, chlejusie, moczymordo zachowująca się gorzej od chama! - Warknąłem do niego na co jak zwykle się zarechotał.
Ale jesteś na mnie skazany! - odpowiedział i usta chłopaka znów na sekundy wygięła się w uśmiechu, po czym powróciły do grymasu, który to zdradzał, że chłopak był tym co się stało zarówno zażenowany jak i załamany obrotem tej akcji.
- Mówiłem, ty uznałaś me słowa za kłamstwo - odpowiedział i wyciągnął ręce przed siebie, nieco wyżej by pokazać, że nic złego nie planuje dziewczynie zrobić. Ale cały czas szedł pomału w jej stronę. Myśląc nad czymś przy okazji bardzo intensywnie.
Mia, Maria, Monika kurde jak to było... Wydawało mu się, że to jedno imię tkwiło mu głęboko w pamięci, ale nie mógł wygrzebać go spośród tych wszystkich którymi zaśmiecił mu ostatnio szlachcic głowę. Opowiadając o krągłościach i wszelkich obserwacjach na korytarzu.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 22:26

Odsunęła się jeszcze o pół kroku. Racjonalne myślenie powoli zaczęło wracać na swoje tory, powoli zaczęła składać wszystkie jego słowa w całość i... dalej nie rozumiała o co tu chodzi. Według niej wszystko było proste - skoro umarł, to nie miał prawa wrócić do żywych. Oparła się o drewnianą ścianę, nie odrywając wzroku od Gryfona.
- Kłamstwo? A jak inaczej nazwać to co tu się dzieje? - burknęła pod nosem, nieco spuszczając ze spanikowanego tonu. Teraz raczej przypominał zaciekawienie i niedowierzanie, które zresztą było wymalowane na jej bladej twarzy. - Fikcja, szopka? No jak? Skoro ktoś umiera, to nie wraca do żywych, prawda? Przynajmniej nie ciałem a już oboje wiemy, że nie jesteś duchem, który zamieszkuje zamek - zaczęła temat, chcąc dowiedzieć się w jakim bagnie tym razem się znalazła. Zacisnęła palce w kieszeniach oczekując odpowiedzi na jej pytanie.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 22:49

No właśnie Nicolasku. JAK TO BYŁO? - Wyglądało na to, że chociaż jedna osoba tutaj dobrze się bawiła oglądając to przedstawienie.
- Maju...- Powiedział cicho, jakby zrezygnowany, zmęczony już bardzo. W duchu się jednak cieszył, że odnalazł w końcu to imię, które należało do wybranki serca poprzedniego właściciela.
- A jeśli nadal bym się upierał, że to było jedynie przedstawienie? Chora sztuka, nienormalnego dzieciaka? Który to miał bardzo samolubne powody by to wszystko zrobić i zachował się jeszcze gorzej w stosunku do swoich bliskich. I nie, nie oczekuję, że mi wybaczysz. Zwłaszcza, że jak sama zauważyłaś nie da się umrzeć i wstać od tak. Nic nie ma za darmo i niestety miałaś okazję się o tym przekonać kiedy podszedłem do ciebie.- Odpowiedział zatrzymując się i opadając na ziemię przy ścianie schował głowę między kolana i nakrył ją rękoma.
Co ty próbujesz? Chyba nie chcesz jej powiedzieć prawdy? O nas? - Odezwał się nagle głos w głowie, tym razem już spokojniejszy.
No coś ty! By nas usmażyli pożogą przywiązując do stosu? - odpowiedziałem nie chcąc mówić wszelkiej prawdy.
- Sama przecież widziałaś, czułaś. Żyję, istnieję, a wraz z moim ponownym pojawieniem się mój duch zniknął z zamku. Czyż nie? - Rzekł podnosząc głowę nieco wyżej i spoglądając smutno na dziewczynę.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pon 11 Sty 2016, 22:59

A jednak. W momencie kiedy wypowiedział jej imię, serduszko Puchonki zabiło trochę mocniej, mniej więcej tak, jakby zaraz miała dostać zawału. Zacisnęła usta w wąską kreskę, obserwując całe to przedstawienie, które chłopak przed nią odgrywał. Z jednej strony była skłonna mu uwierzyć, z drugiej - życie nauczyło ją, żeby przestać być aż tak ufną, jak kiedyś. Nie raz, ani nie dwa dostała przez swój ugodowy charakter po rosyjskim tyłku, dlatego teraz w jej głowie toczyła się walka rozumu i serca. Sama nie wiedziała co myśleć o tym wszystkim, bo było to dla niej po prostu niemożliwe i nierealne, wyciągnięte żywcem z opasłych ksiąg, w których się zaczytywała.
- Problem w tym, że zachowujesz się tak, jakbyś faktycznie nikogo i nic nie pamiętał. Zwłaszcza na rozpoczęciu roku. Nie pamiętam, żeby Nicolas... żebyś kiedykolwiek się w ten sposób zachowywał - próbowała go usprawiedliwić na każdy możliwy sposób, ale tak na świeżo chyba nie umiała. Podeszła jednak do Gryfona, zaczepiając czubkiem buta o jego stopę.
- Socha, zawsze byłeś durniem - i odpuściła póki co doszukiwanie się prawdy w tym wszystkim. Przykucnęła przed nim, wysuwając jedną dłoń z kieszeni tylko po to, żeby jeszcze raz delikatnie przesunąć opuszkiem palca po odszukanej wcześniej bliźnie. Chyba jakieś minimalne resztki uczuć w sobie miał, prawda? Nawet jeśli nie był sobą, to chyba w każdym drzemały jakieś pozytywne emocje. W diable z reguły tylko zamiłowanie do ładnych buziek, jędrnych cycków i fajnego tyłka, ale i to było wystarczająco pozytywne, by nie rozwalić jej głowy o framugę.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Pon 11 Sty 2016, 23:31

Brawo, brawo! Toż to aktorzyna nam się znalazła! No, no, no jestem pod wrażeniem! - Odezwał się Diabeł obserwując to wszystko i widząc jak dziewczyna podchodzi uznał, że francuz może i nie jest wcale aż tak złym kompanem na całe życie. A to już było coś wielkiego. Coś co chyba się nie powtórzy tak szybko, a już tym bardziej coś czego sam żabojad nie usłyszy nigdy.
Rybka połknęła haczyk - odpowiedziałem jedynie polakowi słuchając bardzo uważnie tego co mówiła dziewczyna. A kiedy to podeszła do nas i szturchnęła lekko butem but uniosłem wyżej spoglądając jej w oczy.
- Ależ jak niby miałem się zachować? Wszyscy patrzyli się niemal wyłącznie na mnie. Obgadywali mnie, prawie cała sala. Więc miałem podejść do Ciebie od tak? Do Jamesa? Byście i wy byli na ustach wszystkich?- odpowiedział o Jamesie przypominając sobie wcale nie tak dawno. Podczas którejś z wizyt w ich wieży. W miejscu gdzie to wszystko się zaczęło. Wtedy wspomnienia choć słabe i dziurawe, zaczynały powracać, a wraz z nimi jakieś pojedyncze imiona.
Kiedy to przykucnęła przy nim i nazwała go od durni lekko się uśmiechnął do dziewczyny.
- Najważniejsze, że co by się nie działo to zawsze tylko twoim.- mruknął cicho patrząc się cały czas na dziewczynę. Dłonie zaczęły błądzić lekko po płaszczu dziewczyny chowając się w jej kieszeniach i delikatnie przesuwając płaszcz objął Majkę.
- O ile w ogóle jeszcze kiedykolwiek będzie tutaj jakieś My.- dodał spuszczając znów nieco wzrok na podbródek puchonki.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Wto 12 Sty 2016, 00:18

- Nie zrobiłoby mi to szczególnej różnicy, skoro i tak już byłam świrusem, wariatką i ćpunką po lekach uspokajających a potem i tak o mnie mówili - prychnęła, unosząc przy tym brew ku górze. - Po rozpoczęciu, że Socha żyje, że sobie to wymyśliliśmy, więc na dobre nikomu to nie wyszło, bo miałam więcej nieprzyjemności niż jakiegokolwiek współczucia - wzruszyła ramionami. Teraz mówiła o tym ze spokojem, chociaż jakiś czas temu pewnie zaniosłaby się szlochem albo mimowolną agresją, co zdarzało jej się stosunkowo często. Przyglądnęła się jeszcze po raz ostatni bliźnie chłopaka, wzdychając ciężko a kiedy przyciągnął ją do siebie, nie stawiała oporu. Nawet jeśli nie był sobą, to miała to w tym momencie gdzieś. Odetchnęła jeszcze ciężej niż przed chwilą, umiejscawiając głowę na klatce piersiowej chłopaka, którą nie tak dawno pociągnęła z pięści.
- Moim czy nie moim, tęskniłam - przytuliła się do Gryfona; brakowało jej tej formy wyrażania uczuć, zwłaszcza, że poczuła się bezpiecznie i komfortowo, czego nie doświadczyła już dawno Nie trwało to jednak długo. Odsunęła się od Nicolasa na odległość może kilku centymetrów i patrząc mu prosto w oczy stwierdziła:
- Ale nienawidzę cię za to co zrobiłeś - skoro już zaczęli sobie szczerze wyznawać, to ona chciała wylać z siebie wszystko to, co tkwiło jej w bebechach od tamtej pory. - Po prostu nienawidzę. Po co poszedłeś do tego lasu? No po jaką cholerę w ogóle tam wlazłeś, co? Nie wspominając o tej leśnej pipie i o tym, że potem znalazłam cię martwego w bagnie? Chyba nie pomyślałeś o tym jak poczuję się ja i inni - przy okazji to ona teraz zachowywała się jak osoba ze schizofrenią i dwiema osobowościami, bo chciałaby, ale nie wiedziała z kim ma do czynienia tak naprawdę. Wojna rozumu z sercem, życia realnego z życiem fikcyjnym.
- Nie wiem po co to wszystko, ale zachowałeś się nie fair - wstała i polazła w stronę wyjścia z zagrody, by zaczerpnąć trochę powietrza i przy okazji uspokoić emocje, które zaczęły wprost wylewać się na jej twarz.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Nicolas Socha on Wto 12 Sty 2016, 22:24

W zasadzie to żaden z nich jakoś jej w tym momencie również nie współczuł. W końcu dopiero co się poznali, ta opowiadała jakże smętne historyjki które to jej się przydarzyły po śmierci Nicolasa. I pewnie gdyby to nie była dziewczyna Sochy, która mogła łatwo ich rozpracować to musieli udawać. A nie jedynie wzruszyć ramionami i olać.
- Nie miałem pojęcia, że aż tak będziesz cierpiała. Prędzej wcześniej zrobiłbym wszystko byle byś mnie znienawidziła. Niestety czasu nie jestem w stanie już cofnąć. - odpowiedział dziewczynie i autentycznie wyglądał na bardzo smutnego kiedy to słuchał jej słów.
Kiedy poczuł na swojej piersi jej twarzyczkę objął ją jeszcze mocniej i nic więcej nie robił tak jakby ta czynność sprawiła, że już był najszczęśliwszy na świecie i pragnął pozostać w tym uczuciu jak najdłużej.
- Ja także - wypowiedział szeptem przymykając oczy podczas tej chwili.
I ja też! Się stęskniłem za kobiecym ciałem. Mhrr - powiedział i zamruczał jak kocur rozwalony na ciepłym piecyku.
Chory zbok - pomyślałem i nawet mi się zrobiło żal tej dziewczyny, że będzie na niego skazana jak będzie chciała się dalej z Nicolasem widywać.
Po tym się odsunęła, przez co aż się zastanowił, czy nie powiedział z któryś słów na głos a nie tylko w myślach. Ale w miarę szybko się wytłumaczyło o co tutaj chodziło.
- Rozumiem i nigdy nie poproszę cię o to byś mi wyłączyła moją głupotę i całe to zachowanie, bo jak najbardziej rozumiem, że tego nie da się wybaczyć i zapomnieć - odpowiedziałem patrząc się na nią i uważnie obserwując każdy nawet najmniejszy jej ruch.
- Co więc zamierzasz? - zapytałem się cicho nie odrywajac od niej spojrzenia choćby na sekundę.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Maja Vulkodlak on Wto 12 Sty 2016, 22:35

Choć jej reakcja na całą tę sytuację wydawała się mało prawdopodobna, tak dopiero teraz powoli zaczęło dochodzić do dziewczyny, że nie śni. Przez dłuższy moment nawet miała nadzieję, że to tylko sen na jawie i nic nie dzieje się naprawdę, jednak kiedy wyszła przed zagrodę a rześkie powietrze uderzyło ją w twarz, uświadomiła sobie, że wszystko dzieje się tu i teraz, poza snami. Jako dodatek uszczypnęła się ledwo zauważalnie przez Gryfona w rękę, zaciskając zęby. I co teraz? Nie mogła się poruszyć, bo nie wiedziała co zrobić. Czy znowu spanikować, czy może faktycznie walnąć w niego zaklęciem, czy uwierzyć w mało prawdopodobne zmartwychwstanie. Jedną z niewielu osób, które znały sytuację był James, dlatego postanowiła go odszukać. Odwróciła się przez ramię w stronę Gryfona, przyglądając mu się jeszcze przez dłuższy moment.
- Ja... nie wiem. Czas pokaże - zacisnęła usta w wąską kreskę. - Muszę już iść - rzuciła na odchodne i po tych słowach pobiegła w stronę zamku. Po tych słowach Socha, czy dwa duchy w ciele Sochy, nie mogły być pewne, że połknęła haczyk.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Zagrody dla zwierząt

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach