Stara Zbrojownia

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro VII

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Stara Zbrojownia

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:55

First topic message reminder :


Duże, zagracone pomieszczenie, które niegdyś pełniło funkcję zbrojowni. Dziś jest w niej sporo miejsca na różne swawole. Wbrew pozorom w czasie zawiłości wojennych była ona bardzo potrzebna w razie, gdyby trzeba było bronić szkoły przed najazdem trolli lub goblinów.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Peter Raffles on Wto 07 Kwi 2015, 14:07

- W istocie szukam ucznia... Ale niekoniecznie przede mną zwiewał. I właściwie nie szukam, a szukałem. Bo znalazłem. - Odparł Raffles swobodnie, przyglądając się prastarym elementom zdobiącym jakąś rodową tarczę. Gdy duch zagaił go o wątpliwy komfort noszenia zbroi, skinął sztywno głową.
- Srali do nich, a potem się to wszystko czyściło Aquamenti... Nieciekawe czasy.
Zerknął na ducha taksująco, czując, jak coś lodowatego opada mu na dno żołądka. Choć pozornie wydawał się być zrelaksowany i w optymalnie dobrym humorze, dało o sobie znać coś, o co by się nawet nie podejrzewał. Wyrzuty sumienia?
- Poznałeś jakieś nowe, ciekawe... sekrety zamku? - zagaił, nie bardzo wiedzieć, jak prowadzi się dyskusję z byłym wrogiem... W każdym razie bardzo się starał wypaść naturalnie.
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Nicolas Socha on Wto 07 Kwi 2015, 15:50

On również starał się prowadzić tą rozmowę jakoś naturalnie. Co prawda i tak wątpił w to by druch z początku szkoły przejął się jego gadaniną, nawet jeśli ta byłaby nieprzyjemna. W końcu to Raffles. Kiedy to usłyszał jego odpowiedź uniósł brwi do góry w zdziwieniu, nawet nie starał się ukrywać tego, że teraz go zaskoczył.
- A czym to sobie zasłużyłem, by to spotykać się z tobą sam na sam. W końcu sam, opuścili cię już? Po szkole szybko plotki się rozchodziły, a tym bardziej wśród duchów, którym po części pozostaje już tylko to. A mówią one, że wcale nie tak dawno walczyliście między sobą. Jaka szkoda, że mnie tam nie było!. Przegapić coś takiego - powiedział unosząc się w miejscu.
Na kolejne słowa się jedynie uśmiechnął. Bo co tutaj komentować? Śmierdząca sprawa i tyle, a mają znów lepszy temat.
- Teraz już nic nie jest w stanie mnie zatrzymać, więc znam kilka ciekawych miejsc - odpowiedział spoglądając na rozmówcę ciekawy o co może mu chodzić.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Peter Raffles on Sro 08 Kwi 2015, 01:18

- Widzisz, hersztowi przypada ta najbardziej niewdzięczna rola... Załatwiania najtrudniejszych spraw osobiście.
Odparł, pretensjonalnie przeciągając sylaby i wsuwając dłonie w kieszenie workowatych, przetartych spodni. Słysząc rewelacje Sochy, zaśmiał się sztucznie.
- Opuścili? Według moich najnowszych ustaleń szwędanie się z paczką wciąż stanowi najjaśniejszą gwiazdkę na firmamencie aspiracji większości Ślizgonów, nie narzekam na spadek popularności.
Wysłuchał plotek związanych z aferą w Wielkiej Sali i uśmiechnął się jak ktoś, kto jest w posiadaniu istotnych faktów i zastanawia się, czy warto się nimi podzielić...
- Tayth nie należy do paczki... Nigdy nie popisał się specjalną przydatnością, wyleciał stosunkowo szybko. A teraz próbuje kłaść łapy na mojej własności i właśnie tak się to kończy. Wiesz, że jest nielegalnym animagiem? Nie wiem, czy szkolne duchy dostatecznie... głośno o tym szepczą...
Sprzedał Sosze całkiem niezłą plotkę, do tego prawdziwą i dającą się zweryfikować, wiedział więc, że dalsza konwersacja powinna pójść całkiem nieźle...
- A nie pokazał byś mi paru? Planujemy kilka niezłych akcji dywersyjnych, zawsze przydadzą się dobre... skrytki. Oczywiście... -zawiesił znacząco głos, unosząc szare oczy na perłowobiałego rozmówcę. - Nie za darmo. Mógłbym zaoferować na przykład... Małą zemstę... W twoim imieniu.
Czy Socha sam złapie trop...?
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Nicolas Socha on Sro 08 Kwi 2015, 14:41

- Najtrudniejszych? Rozmowę ze mną nazywasz najtrudniejszym zadaniem? Uważaj więc bo jeszcze sobie krzywdę zrobisz. - Powiedział i roześmiał się. No, no Peter będzie mógł się pochwalić, że rozmawiał z duchem i wyszedł z tego cało. Pewnie cała jego banda będzie z tego powodu dumna.
- Ale rozpada się Peter. Ludzie i duchy to widzą. Tutaj nawet nie trzeba słuchać plotek. Ostatnimi czasy jesteście jeszcze głośniejsi niż zawsze. I o dziwo to najczęściej wydzieracie się na siebie nawzajem, nic tylko czekać, aż zaczniecie sobie skakać do gardeł, niczym banda wściekłych, wygłodniałych psów - odparł zaczynając spacerować po pomieszczeniu przeszukując każdy zakamarek. Raczej jednak z nudów niż dlatego, że czegoś szukał.
- To właśnie raczej o tym najwięcej się słuchało plotek, uczniów ciekawi ile w śród was jest dziwaków. Może ty Peter też w coś się przemieniasz? Cóż to jest? Psidwak, skorpion, a może yeti? - Rzucił uśmiechając się złośliwie. Zamierzał wykorzystać trochę to, że ten coś od niego chciał i pewnie musiał teraz grać spokojnego.
- Ktoś cię z czegoś okradł?! No, no. Chyba w końcu cię karma dopadła? Przecież to ty zawsze byłeś tym który to brał co mu się podobało, a nagle to stałeś się ofiarą? Staczacie się coraz bardziej. O ile to w ogóle jeszcze możliwe. - Kontynuował i wysłuchał jego propozycji. - Zemstę? Chcesz się odegrać za mnie na tej wywłoce co mnie okradła z różdżki czy o co Ci chodzi? - odparł, bo nawet nie przyszło mu do głowy to, że Ślizgon chce iść do zakazanego lasu i ścigać jakąś wilę.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Peter Raffles on Sro 08 Kwi 2015, 17:25

- Niektórzy z mojej bandy mają więcej pary w łapach niż w słowach, a do wysublimowanych konwersacji potrzebny jest również pojętny umysł... Bywa i tak.
Nie dawał się sprowokować marnym sarknięciom ducha. Po prawdzie... Tylko tyle mu zostało. Słowa, które w jakiś sposób odpowiadałyby temu, co mógłby mówić prawdziwy Socha. Duch nigdy nie był pełnoprawną osobowością dawnego człowieka. Raczej... jego obrazem, odbiciem, echem. Miał te cechy, jakie miał właściciel ciała za życia i z takimi już pozostawał... Na wieczność. Nie mógł się zmieniać, nabywać doświadczeń i ulegać światopoglądowym przełomom. Nie starzał się, nie mądrzał, nie rozwijał. Był i istniał. I właściwie tylko tyle.
Gdy zaatakował Rafflesa słowami o bandzie wygłodniałych psów, Ślizgon uśmiechnął się protekcjonalnie.
- Jeśli paczce potrzebne będą roszady i ustalenie nowej hierarchii, niechaj i tak będzie. Zgniłe gałęzie się ucina i daje rosnąć nowym. Ja nigdy nikogo na siłę nie trzymałem, jednocześnie też wiadomym pozostaje, kto ma ostatnie słowo. I skoro dochodzi do ciebie tak wiele plotek na nasz temat, to widoczny znak tego, że cała szkoła żyje wyłącznie grupką uczniów Slytherinu... Czyżby nadeszły nudne czasy?
Gdy Socha zadrwił z Petera stawiającego się w roli ofiary, Ślizgon westchnął teatralnie i oparł się o cokół jednej z rzeźb. Założył ręce na piersiach i cierpliwie wysłuchał drwin byłego Gryfona.
- Kradzieżą bym tego nie nazwał, na to trzeba być choć minimalnie sprytnym. Raczej upierdliwym naruszaniem cudzego terenu. Obsikiwaniem drzewka będącego w obcym ogórdku... Takie szczeniackie wygłupy, które się bynajmniej szczeniacko nie skończą.
Kwestii zmieniania się w yeti Raffles nie skomentował, rzucił Sosze jedynie cwaniackie spojrzenie, na zasadzie nigdy nie wiesz i przeciągnął się leniwie, gdy Socha wyskoczył z odgrywaniem się na wywłoce, która ukradła mu różdżkę. Zerknął gdzieś w bok, powstrzymując się od informowania go, że różdżkę w istocie zwinęła, jednak właściwie to na Rafflesowe polecenie...
- Nie mówię o dziecięcych zabawach w zemstę. Tylko o czymś konkretniejszym. Mówią, by nie wchodzić do Zakazanego Lasu. Niektórzy lubią lekceważyć podobne zalecenia. My też lubimy. Przy okazji możemy dokonać pewnej przysługi. Już nie jako Ślizgoni, ale po prostu... uczniowie Hogwartu. Którym paskudztwo z lasu, jakby nie było, kropnęło kumpla.
Zerknął na szybującego w pobliżu rzędu stalowych zbroi Nicolasa. Czy teraz go zrozumiał?
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Nicolas Socha on Pią 10 Kwi 2015, 18:07

- W twej bandzie zawsze były przeważnie osiłki, osoby które łatwiej było wyprowadzić z równowagi niż wilkołaka podczas pełni, który to rzekomo wypił swoje lekarstwo i potrafił się kontrolować - Burknął w pewnym sensie i Raflesa za takiego uważając. Bo ten to już w ogóle był niedotykalny, a efekt tego czynu był widoczny w Wielkiej Sali. Niby taki wielce pojętny umysł, a daje się sprowokować w tak idiotyczny sposób. Następnie wysłuchał słów Ślizgona, skinąwszy kilka razy głową, że rozumie jak działa jego banda.
- Peter, no proszę cię. W tej szkole zawsze jest nudno i nic się nie dzieje. Sam pewnie cierpisz z tego powodu, bo jak inaczej można wyjaśnić twoją propozycję pójścia do Zakazanego Lasu. Dlatego mam nadzieję, że jak będą kolejne potyczki to będę gdzieś tam w pobliżu - Odpowiedział, a na jego słowa na temat kradzieży się uśmiechnął jedynie. Brak sprytu u pewnych osobnikach tegoż domu zawsze go zaskakiwał. Jakim więc sposobem dostali się tam? To nie była jego sprawa, w końcu to nie jego dom cierpiał z powodu ich istnienia.
Brak odpowiedzi na jego złośliwość nie umknęły mu na co szybko dodał:
- No to już wiadomo dlaczego jesteś takim samotnikiem. - Chociaż to już wcale nie była złośliwość, raczej luźna uwaga odnośnie charakteru ów chłopaka. Bo to, że otaczała go mała grupka to przecież wcale nie znaczy, że któryś z nich był dla Rafflesa kimś bliższym, kogo to nie da się wymienić, zrobić małe roszady i po kłopocie.
- Mi natomiast jakoś tak bardziej zależy na tej małej wywłoce, niż na tym byście się zapuszczali do lasu. Bo skąd mam mieć pewność, że jesteście coś warci jak to niby sądzicie. Jeśli nie będziecie w stanie poradzić sobie z tamtą dziewuchą, to tym bardziej o wypadzie na polowanie możesz zapomnieć Peter - Odpowiedział tym razem już bez żadnej kpiny w głosie. Może i był duchem, może i nie miał już jakiegoś takiego sumienia, czy co to teraz może mieć duch, ale nie chciał mieć kogoś na sumieniu. Nawet jako duch. W końcu aż tak towarzystwa nie szukał, by kogoś zwabiać do lasu i czekać, aż coś ich zabije by mieć przezroczystych kumpli.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Peter Raffles on Pią 17 Kwi 2015, 00:45

- Zawsze jest nudno i nic się nie dzieje... Więc poszedłeś do Zakazanego Lasu na poszukiwanie przygód? - niejako sparafrazował jego słowa, uśmiechając się przekornie. Duch właściwie dążył jedynie od tego, by uzyskać informację na temat Gregorovic. Czyżby umknęło mu, że i ona należy do bandy Rafflesa?
Herszt bandy poważnie zastanawiał się, jak to właściwie rozegrać. Odgrywanie się na Lenie za czyn, który sam kazał jej popełnić zahaczało o ogromny absurd i należało natychmiast zbić ducha z tego tropu.
- Nie widzę problemu, z którym trzeba by sobie radzić, jeśli chodzi o tę dziewczynę. Mogę, w imię przysługi, zdobyć Twoją różdżkę i zwrócić ją twojemu przyjacielowi, Scottowi... Za czym postulował jakiś czas temu. Chciał również głowy tej wili, a ja zgodziłem się być egzekutorem tego pragnienia... W zamian za oczywiste korzyści. Jak widać, wciąż masz na tym ziemskim padole prawdziwych przyjaciół.
Wyciągnął w kierunku ducha list od wnuka dyrektora, chcąc dać Nicolasowi ostateczny dowód na to, że tym razem nie chodzi o jakiś dziwny ślizgoński przekręt.
avatar
Peter Raffles
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : stare śmieci - Hogsmeade
Krew : wątpliwie czysta
Majątek : bez sykla przy duszy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Nicolas Socha on Pią 17 Kwi 2015, 08:35

- A jeśli nawet to był powód dla którego poszedłem do lasu, to co ci do tego? - odburknął widząc ten jego uśmieszek. No i nie widział najmniejszego powodu dla którego miałby się mu tłumaczy po co tam poszedł. Przecież nawet nie byli swoimi kumplami.
Wtedy jeszcze nie widział o tym, że Lena starała się o dojście do bandy. Od tamtej pory minęło jednakże dużo czasu i duch widział ich niejednokrotnie w swoim towarzystwie, więc było to pewne, że była teraz sługusem Petera. Dlatego kiedy to starał się go odwieść od tego pomysłu Nicolas już szykował w głowie słowa by dalej podążać tym tropem. W końcu chciał sprawdzić do czego był zdolny ten Ślizgon. Na jego szczęście Nicolas mu nie przerwał, choć w połowie jego słów roześmiał się cicho. W imię przysługi, hah dobre, normalnie został rozbawiony tak jak wtedy rozśmieszali go bełtający we wszystkie strony ślizgoni z i jeszcze stara prefekt naczelna. Ślizgoni chyba mieli jakiś dar w rozbawianiu ludzi, a już tym bardziej Nicolasa.
Najważniejsze jednak było to, że Peter wspomniał o Jamesie na co lekko się uśmiechnął, albo raczej jego usta wykrzywił złośliwy uśmiech.
- Wiedziałem, że coś ukrywałeś, że prawdziwy powód jest zupełnie inny. Prawie udało ci się mnie oszukać. Prawie. - Powiedział i przeczytał list podstawiony mu, jako, że sam nie mógł go chwycić.
- Zwrot mej różdżki był z góry pewny, więc bądź tak dobry i tą swoją łaskę zachowaj dla swoich kumpli, a nie okazuj mi. Bo ani mi ona do szczęścia jest potrzebna, ani w nią jakoś wierzę. A może i ja będę wtedy taki dobry dla ciebie, że pokaże ci swoją łaskę i zaprowadze cię do wili, a nie na jakieś cholerstwa, które mieszkają w lesie, okej? - Tym razem to już brzmiało jak groźba, bo najwidoczniej udało mu się go też trochę wkurzyć, a wiadomym było, że zły Nicolas zawsze mścił się na Domie Węża.
Odnośnie przedziwnych przyjaciół to nie chciał nwet się wypowiadać. Niech Raffles w końcu sam się nauczy jak ich zdobyć, bo pewnie nie miał ani jednego takiego przyjaciela, bo i on nikogo za swojego przyjaciela nie uważał, więc po co rozmawiać z nim na temat którego w ogóle nie jest w stanie zrozumieć.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Brennus Lancaster on Pon 17 Sie 2015, 23:48

ROK SZKOLNY 2015/2016




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stara Zbrojownia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro VII

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach