Podest

Strona 2 z 20 Previous  1, 2, 3 ... 11 ... 20  Next

Go down

Podest

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:44

First topic message reminder :


Podest długi na dziesięć metrów, na którym pojedynkuje się dwójka przeciwników. Niegdyś była to siedziba prężnie działającego kółka pojedynków, jednak po jego rozwiązaniu przyciąga tylko nielicznych awanturników.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Czw 06 Cze 2013, 22:15

Pokręciła przecząco głową, machając swoimi blond włosami na wszystkie strony. Gdy doszła do wniosku, że zaczynają ją denerwować, złapała je zwinnie w jedną dłoń a drugą wyciągnęła z kieszeni bluzy czarną gumkę, wiążąc je w artystyczny nieład. Później zajęła się swoim piwem, wysłuchując uważnie tego co chłopak ma jej do powiedzenia na temat płci męskiej i wyrażania uczuć. Cóż, może i miał rację, jednak z drugiej strony dla niej brak odpowiedzi był odpowiedzią samą w sobie - że albo go zaskoczyła albo jeszcze nie uświadomił sobie powagi ich związku, bądź nie chciał. A ona nie mogła nic poradzić na to, że była kobietą i czepiała się najmniejszego szczegółu, odbierając go na swoją niekorzyść. Odstawiła opróżnioną do połowy puszkę na bok, zdzierając resztki lakieru ze swoich całkiem niedawno spiłowanych paznokci.
- Wiem, że jestem podła. Ale tak czy siak, chciałam usłyszeć cokolwiek, a tu żadnego "ja Ciebie też" czy "odczep się" - wzruszyła ramionami, marszcząc czoło w wyrazie poirytowania, lecz nie chcąc psuć zarówno sobie, jak i Krukonowi, wieczoru, przypomniała sobie jego pytanie wybuchając śmiechem. Dzięki temu straciła czujność i zaraz po tym leżała na twardym podeście, co wcale nie powstrzymało jej od dalszego śmiania się. Wręcz przeciwnie.
- Jesteś gruby i nie myślisz - wydusiła z siebie, łapiąc kilka oddechów na raz. Dopiero teraz zaczęła rozważać jak właściwie wydostanie się spod jego ciężaru ciała, ale nie widząc żadnego odpowiedniego wyjścia, próbowała uwolnić dłonie z jego uścisku.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Czw 06 Cze 2013, 22:29

"Ja ciebie też" w mniemaniu Borysa, także by jej nie zadowoliło. Męczyłaby go dalej, żeby wypowiedział słowo "kocham". W jakimkolwiek zdaniu, a najlepiej "też cię kocham..." Nawet wymamrotane pod nosem pewnie by zaakceptowała. Tymczasem, zgodnie z obserwacjami Tiereszkowego - słowo "kocham" przychodziło poważnym mężczyznom niesłychanie trudno. Na własnym przykładzie mógł stwierdzić, że to dlatego, że uważali je za zbyt wielkie, zbyt wiele wyrażające. I jednocześnie - zbyt zobowiązujące. Zdecydowanie bardziej woleli wyrażać swoje uczucia czynami - przygotowując śniadanie, zabierając na romantyczną kolacją pod gwiazdami i tak dalej.
- Pewnie się przestraszył - skwitował Rosjanin.
Jeunesse wylądowała pod nim. Co gorsza, wciąż śmiała się do rozpuku, a Tiereszkowego ogarniała powoli coraz większa złość. Z natury był spokojny, ale kłopoty wisiały mu nad głową, a on nie lubił być obrażany.
- Po pierwsze, nie jestem gruby - stwierdził. Zastanawiał się, gdzie ona miała oczy, jak ostatnio paradował przed nią bez koszulki. - A po drugie, ja nie myślę? To ty leżysz i nie możesz się ruszyć - stwierdził, wyszczerzając zęby w uśmiechu. Nie poluzował jednak przy tym uścisku. Siedząc zaś na jej nogach, uniemożliwiał jej zasadniczo wyswobodzenie się dołem, tudzież kopnięcie go.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Czw 06 Cze 2013, 22:44

Wbrew jego komentarzom Angielka śmiała się dalej i dalej, aż prawie zakrztusiła się własną śliną. Dlatego też podniosła nieco głowę do góry, na tyle na ile oczywiście pozwoliła jej pozycja a później położyła ją z powrotem na ziemi, spoglądając na twarz Tiereszkowego.
- Jesteś, jesteś. I ważysz chyba tyle co słoń - stwierdziła spokojnie, zdając sobie sprawę, że swoim zachowaniem może go najzwyczajniej w świecie denerwować. Ale to było jej hobby! Denerwowanie ludzi. Nie umiała się pozbyć tej cechy czy przynajmniej ją jakoś utemperować, a ostatnimi czasy chyba nawet się to nasiliło.
- Co z tego? Zaraz zacznę krzyczeć i mnie puścisz - uśmiechnęła się, będąc wyjątkowo pewna swoich słów. A jeśli będzie chciał jej zatkać usta dłonią, wtedy oswobodzi ją częściowo z uścisku co wykorzysta do dalszego wyrywania się. Prosta sprawa.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Pią 07 Cze 2013, 10:38

Rosjanin nie zwalniał ucisku. Starał się jednak nie dać za wygraną złości, która w nim zaczynała wrzeć na kolejne słowa Angielki. Nie tego się uczył tyle czasu. Spokój i opanowanie były zawsze kluczem do sukcesu. Dlatego nie przycisnął jej silniej do ziemi, chociaż miał na to ogromną ochotę. Siła jednak nie zawsze była dobrym wyznacznikiem. Do tego nie chciał jej skrzywdzić. Zresztą - jakby to wyglądało. On, silny mężczyzna, skrzywdził delikatną młodą kobietę.
- Dzięki temu przynajmniej, nie możesz się ruszyć - skwitował, zwalniając wreszcie uścisk i pozwalając jej wyswobodzić się.
- Nawet gdybyś zaczęła wrzeszczeć, wciąż nie miałabyś się jak wyswobodzić - dodał, siadając z boku. Spojrzał na zegarek. Minęło już ponad pół godziny. Profesor Poussin mógł w każdej chwili wejść do sali pojedynków. Musiał więc odczekać jeszcze co najmniej piętnaście minut, żeby mieć pewność, że nikt tu nie zajrzy. Przynajmniej przez kolejne 45 minut.
Odstawił piwa na bok i spojrzał na Angielkę z ukosa.
- Taka mała, a straszliwie wojownicza – skwitował jej zachowanie z uśmiechem.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 07 Cze 2013, 11:19

Podniosła się z ziemi do siadu tureckiego rozmasowując nadgarstki, po czym zerknęła z boku na Borysa.
- A mam być jak ciepłe kluchy, które zaczną zaraz krzyczeć, że złamiesz im paznokcia? - uniosła jedną brew do góry w geście lekkiej konsternacji, dopijając swoje piwo do końca. Wiedziała, że przynajmniej w tym aspekcie wyróżnia się od innych dziewczyn - podczas gdy one unikały kłótni i bójek, Angielka bardzo chętnie odnajdywała siebie na miejscu prowokatora. Nawet tego do obijania się bez różdżek.
- To jak, za ile ktoś tutaj wejdzie? - zagadnęła, nawiązując do wcześniejszego sprawdzenia godziny przez Borysa a następnie wykorzystując to, że teraz to chłopak stracił czujność, najzwyczajniej w świecie rzuciła mu się na szyję, swoim ciężarem ciała przygniatając go do ziemi. Oczywiście wiedziała, że wystarczy jeden jego ruch, żeby to znowu ona leżała na podeście, dlatego zacisnęła lekko swój ucisk (rąk wokół szyi), podnosząc głowę.
- Mówiłam, że też będziesz leżeć na ziemi - uśmiechnęła się, wstając a dla swojego bezpieczeństwa odsunęła się do tyłu.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Pią 07 Cze 2013, 12:35

- Nie, lepiej nie - stwierdził po namyśle. - Panny rozpaczające nad złamanym paznokciem są po prostu śmieszne.
Tiereszkowy odetchnął niejako z ulga, gdy Angielka dopiła swoje piwo do końca. Minęły już trzy minuty od wyliczonego czasu, w ciągu których w drzwiach sali mógł pojawić się Poussin. Trochę ryzykowali, nie trzymając się jego grafiku.
- Albo w ciągu dwunastu minut zajrzy tu profesor Poussin - stwierdził - albo mamy dobre czterdzieści pięć minut spokoju. Do momentu, jak zajrzy tu Griffiths, ale to też niekoniecznie. Póki co jednak musimy odczekać te... - Tiereszkowy spojrzał na zegarek - jedenaście minut - dokończył.
Jeunesse była lekka, jednak wzięła go z zaskoczenia i dlatego Borys wylądował na podeście. Mimo małego szoku, jakiego doznał (ile siły było w tym drobnym ciele!), prędko uśmiechnął się.
- Źle trzymasz – skwitował. Nie zdążył jej jednak pokazać, jak powinna docisnąć rękę, bo Ślizgonka podniosła się na równe nogi, zadowolona, że on także wylądował na ziemi. Odsunęła się od niego na bezpieczną odległość. Rosjanin jednak nie dał za wygraną.
- Jeśli chcesz kogoś udusić lub choćby tylko przytrzymać, musisz głębiej wcisnąć rękę pod brodę przeciwnika – poinstruował ją. – Chociaż i tak na niewiele ci się to zda, jeśli nie będziesz tego robiła z odpowiednią siłą – powiedział, znajdując się błyskawicznie tuż obok niej. Zacisnął jej z odpowiednią siłą, tak, żeby jej nie udusić, chwyt i sprowadził ja do parteru. – To jednak wciąż oznacza, że przeciwnik będzie miał wolne ręce. Doświadczona osoba w ułamku sekundy zastosuje dźwignię i wykręci ci rękę – wyjaśnił, łapiąc ją wolną ręką za jej dłoń i unosząc ją do swojej zaciśniętej na jej szyi. Pokierował jej dłonią jedną, później drugą i pokazał zasady działania dźwigni.
- I jesteś wolna – dodał z pobłażliwym uśmiechem. Oczywistym jednak było, że aby ta dźwignia zadziałała, to Angielka musiałaby nad nią jeszcze trochę poćwiczyć.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 07 Cze 2013, 12:48

Z każdym kolejnym tłumaczeniem Borysa, odnośnie wędrówek nauczycieli, była pełna coraz to większego podziwu. Skąd on to wiedział? Podejrzewała, że albo ma układy z prefektami albo z którymś pracownikiem szkoły, ale nie rozwodziła się nad tym zbyt długo - w każdym bądź razie mieli jeszcze kilka minut spokoju.
Później pozwoliła mu odwdzięczyć się chwytem za ten nieprzewidziany skok, wysłuchując go w spokoju, ale... na sam koniec wykładu odparła z rozbrajającą szczerością:
- Wiem, trenowałam to na bracie - uśmiechnęła się równie pobłażliwie co on, po czym korzystając z tego, że Borys siedzi obok, złożyła z dłoni pięści, perfekcyjnie utrzymała gardę i uderzyła go prosto w ramię. Była silna, więc mogła nabić mu siniaka, ale nie miała złych zamiarów.
- Widzisz - wzruszyła ramionami, przeciągając się równocześnie. Mimo wszystko pozostała czujna, w razie gdyby znowu musiała się bronić. Może i nie uczyła się żadnych sztuk walki czy samoobrony, ale wychowała się z kolegami na podwórku. To chyba mówiło samo za siebie, że jako tako potrafiła się bronić bez różdżki.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Pią 07 Cze 2013, 18:01

Tiereszkowy skinął głową. Ćwiczenia na bracie faktycznie sprawiły, że czegoś się nauczyła. Poziom jej wiedzy w zakresie sztuk walki jednak z pewnością był niższy niż Rosjanina. Chłopak jednak nie miał zamiaru się zbytnio chwalić znajomością mma czy samba bojowego. Nie był mu potrzebny zbytni rozgłos w tej kwestii. Spojrzał na zegarek. Musieli odczekać jeszcze jakieś sześć minut nim będą mogli otworzyć kolejne piwo.
W tym czasie Angielka utworzyła gardę i uderzyła go w ramię. Rosjanin westchnął, krzywiąc się lekko. Już miał się podnieść i ponownie sprowadzić ją do parteru, ale machnął na to ręką.
- Współczuję twojemu bratu - skwitował z nikłym uśmiechem. Nawet nie dotknął ramienia, choć musiał przyznać, że trochę go bolało. Zdecydowanie miała siłę w rękach.
- Za jakieś cztery minuty będziemy mogli otworzyć kolejne piwo - powiedział z błogim uśmiechem, podpierając się rękami za plecami. - Chyba, że wparuje tu Poussin - stwierdził, sprawdzając czy butelki są odpowiednio schowane w torebce, którą udało mu się ogromnym wysiłkiem uniewidzialnić*. - Wtedy będziemy musieli zapewnić go, że wiemy kiedy zaczyna się cisza nocna i że zdążymy się zebrać do dormitoriów w odpowiednim czasie.
Rosjanin spojrzał na zegarek. Na to mieli jednak wciąż ponad godzinę.

* chyba nie ma takiego słowa, ale wiesz o co chodzi Very Happy
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Pią 07 Cze 2013, 18:20

- Nie narzeka, chyba. Teraz się alienuje po kątach zamku - wzruszyła ramionami zastanawiając się kiedy ostatni raz widziała Adriena. Mijała się z nim czasem na korytarzu, ale swoim zachowywaniem nie przypominali rodzeństwa. Trochę ją to bolało, bo póki nie znaleźli się w Hogwarcie mieli ze sobą bardzo dobry kontakt.
Zawiedziona, że ich "walka" się prawdopodobnie skończyła, podkurczyła nogi w kolanach, obejmując je rękami jak dziecko z sierocińca a na wywód dotyczący nauczyciela astronomii pokiwała krótko głową.
- A co mnie on obchodzi - prychnęła. - W sumie, mam gorzej niż Ty, byłam kiedyś prefektem a potem mnie wyrzucili z tej posady, ale o tym powinieneś słyszeć - uniosła brwi ku górze, spoglądając na Borysa, po czym na drzwi i podniosła się na proste nogi. Poprawiła getry, strzepując z nich kurz i ponownie zaczęła przechadzać się tam i z powrotem po podeście.

/wiem, a zamiast samba przeczytałam szamba <załamka>
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Sob 08 Cze 2013, 00:24

- Wstydzi się swojej siostry? - Tiereszkowy roześmiał się głośno. Echo jego reakcji ponownie rozniosło się po sali pojedynku. - Nic dziwnego, też bym się wstydził... - stwierdził z pełną powagą.
Rosjanin spojrzał na nią i pokiwał ze zrozumieniem głową.
- Niezła łamaczka zasad z ciebie - skwitował z pełnym podziwu uśmiechem.
Minął wreszcie wymagany przez niego czas. Poussin poszedł na dalszy dyżur. Mili dobre czterdzieści pięć minut do godziny zanim profesor Griffhits wpadnie wpadnie do sali.
- Co na to twój dom? - zapytał, wystawiając język. Sam niekoniecznie przejmował się ujemnymi punktami dla Ravenclawu. Zbyt długo już uczył się w Hogwarcie, żeby takie rzeczy go denerwowały.
- Jeszcze jednego browara chcesz? - zapytał, otwierając sobie kolejne piwo.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 08 Cze 2013, 00:32

Posłała mu pełne dezaprobaty spojrzenie, ale wstrzymała się od komentarza, wzruszając jedynie ramionami. Gdy ten jednak zadał jej kolejne pytanie, dotyczące domu, westchnęła.
- Sophie, nowa prefekt, jest moją przyjaciółką z dormitorium, czasem ma jakieś "ale", jednak nie narzeka, kiedy ją rozpijam w pokoju wspólnym - uśmiechnęła się szeroko, wracając wspomnieniami do tamtej herbatki z prądem i rozmów z dziewczynami. Dopóki nie przerwał im Wilson, który na dobrą sprawę w tym momencie był z nią na neutralnej ścieżce. O dziwo!
- Możesz dać, ale teraz to ja Cię zaskoczę - uśmiechnęła się tajemniczo, siadając z powrotem obok Borysa. - Griffhits'a nie ma w szkole, poleciał do Londynu. Tak ćwierkały moje ptaszki dzisiaj popołudniu - wzniosła dumnie głowę do góry. Nie musiała chyba tłumaczyć, że miała swoje odpowiednie kontakty w szkole, które czasem donosiły jej o pewnych wyjazdach nauczycieli. Nie interesowało jej gdzie i po co, tylko kiedy i na ile.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Sob 08 Cze 2013, 00:39

- To masz niezłe układy z prefektem...
Tiereszkowy westchnął pod nosem. Chciałby mieć takie z Hanką. Tymczasem Wilsonówna ewidentnie wzięła sobie swoją rolę prefekta naczelnego do serca i stała się wzorem wszelkich cnót. Aż do obrzydliwości. Rosjanin spojrzał niewidzącym wzrokiem w przestrzeń. Po chwili jednak wyrwał się z zamyślenia.
- To upijaj ją, byle skutecznie - skwitował z porozumiewawczym uśmiechem. - Griffhits wyjechał? Po co? - Borys zbladł na ułamek sekundy.
Źle to wróżyło dla sprawy. Odstawił piwo na bok na chwilę, pociągając kilka ostatnich łyków. Musiał przeanalizować poszczególne dyżury innych profesorów.
- Po nim powinna być Fitzpatrick... - stwierdził po namyśle. Ona jednak potrafiła robić naloty w najmniej spodziewanych momentach. Mogło być wyjątkowo kiepsko... - Chyba że też jest poza zamkiem? - Tiereszkowy uniósł wyżej brwi, spoglądając wyczekująco na Andreę.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 08 Cze 2013, 01:01

I właśnie padło pytanie, na które nie zawsze znała odpowiedź, jednak tym razem mogła się pochwalić.
- Na jakąś imprezę, nie mam pojęcia, ale masz rację. Claudia poleciała razem z nim, więc spokojnie możemy tutaj przesiedzieć i nawet całą noc, gdyby nie to, że w tej szkole ściany mają oczy i uszy - wzruszyła ramionami, dłonią zasłaniając usta, by nie zarazić chłopaka ziewaniem. Nie chciało jej się spać, ale była już nieco zmęczona, głównie przez pogodę. Jej meteopatia dawała o sobie znać dośyć często.
- Opowiedz mi coś ciekawego, Borys - mruknęła w końcu, kładąc się na podeście. Nogi podkurczyła w kolanach, z kolei pod głowę podłożyła sobie ręce, wlepiając spojrzenie błękitnych tęczówek w wysoki sufit. - Wiesz co jest dziwne? To, że mógłbyś być moim przyjacielem, bo nie mam ochoty Cię zabić - uśmiechnęła się szeroko, spoglądając kątem oka na Tiereszkowego. I nie, nie miała zamiaru się przymilać, bądź też go podrywać. Czasem po prostu zbierało jej się na kilka szczerych, pozytywnych słów, które nijak nikogo nie urażały.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Sob 08 Cze 2013, 12:43

- Gdzie oni wszyscy wyjechali? Bankiet jakiś mają w tym Londynie? Konferencję? - Tiereszkowy zadumał się. Nie wiedział o ich wyjeździe, co jak na niego było dziwne. Skinął jednak głową pełen podziwu dla doinformowania Andrei.
- Widzę, że nie tylko ja prowadzę odpowiedni wywiad w tym zamku.
Rosjanin upił kilka kolejnych łyków piwa. Zastanawiał się, kto następny powinien wyjść na obchód. Do głowy jednak przychodził mu tylko Scott. Umysł miał już jednak lekko zmęczony i dlatego nie myślał zbyt dokładnie.
- Coś ciekawego...
Tiereszkowy zamyślił się i też położył się na podeście, podpierając głowę na ręku. Wpatrywał się w Ślizgonkę z usmiechem.
- Wiesz co jest dziwne? To, że mógłbyś być moim przyjacielem, bo nie mam ochoty Cię zabić.
Tiereszkowy roześmiał się ciepło.
- Bardziej dziwne jest to, że przez tyle czas, nigdy się na siebie nie natknęliśmy sam na sam.
Rosjanin nie wiedział, jak to się dzieje, że niektórzy ludzie stają ci na drodze w najmniej spodziewanym momencie i wywracają niekiedy twoje życie do góry nogami. Niemniej jednak cieszył się, ze miał okazję poznać się nieco z Andreą. Była bardziej w porządku, niż myślał, że może być.
I miała rację. Mogli być przyjaciółmi. Wciąż w sumie mogą, choć Rosjanin, mając wielu różnych znajomych, starał się mimo wszystko nie dopuszczać zbyt blisko siebie ludzi. Uważał po prostu, że jest to zbyt niebezpieczne. Dla nich, rzecz jasna. Wystarczyło mu, że szantażowali go już raz krzywdą, jaka mogła się stać Saszy. Przestali mu jednak grozić, gdy dość dotkliwie pobił kilku z ich ludzi. Ojciec, jak nigdy, zawtórował mu w tym. Przestali grozić niczego nieświadomej Saszy.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 08 Cze 2013, 12:53

Nie znała powodu, dla którego nauczyciele pojechali do Londynu i jej to nie interesowało, dlatego wzruszyła ramionami, przypatrując się Borysowi. Pojechali to pojechali, po co drążyć temat? Nie było jeszcze ciszy a nie robili nic złego. Czując jednak, że cierpnie jej głowa, obróciła się na bok, łącząc dłonie jak do paciorka. Umiejscowiła je pod policzkiem, uśmiechając się lekko.
- Widzisz - mruknęła. - Przyznaj, że nasłuchałeś się plotek na temat tego jaka to ja jestem zła, be, fuj i puszczalska - puściła mu przyjacielskie oczko, wzdychając ciężko. Opinia jak opinia, ciągnęła się za nią i choćby stanęła na rzęsach, nie mogła jej zmienić. Nie przejmowała się, ale czasami było uciążliwe.
- To co, przyjacielu? - wystawiła w stronę Krukona zgięty mały palec, przy czym reszta palców pozostała zgięta. - Chyba, że robimy jakieś więzy krwi albo naplujemy sobie na ręce - dodała szybko żartobliwym tonem.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Sob 08 Cze 2013, 16:06

- Trochę tak - uśmiechnął się do niej. - Widzisz, ty o mnie pewnie też słyszałas głównie, że chodzę wiecznie zalany w sztok - wyszczerzył zęby i usiadł po turecku.
To jednak Borysowi pasowało. Przynajmniej częściowo. Wiecznie zachlany, pijany człowiek raczej nie może nikomu wyrządzić zbyt dużej krzywdy. Dzięki temu niejednokrotnie miał w zapasie element zaskoczenia.
- Jak to jednak pozory mylą... - westchnął, kiwając głową w zadumie do swoich myśli.
Spojrzał na jej zagięty mały palec, początkowo nie łapiąc o co jej chodzi. Dopiero po chwili zorientował się, że w ten sposób chce przypieczętować ich przyjaźń.
- Ach, ale wiesz... No właśnie, tu potrzebne będą więzy krwi - powiedział z pełną powagą, wyciągając z kieszeni spodni różdżkę. Już miał wycelować w dłoń Andrei, aby znalazło się na niej małe nacięcie, gdy roześmiał się tubalnie. Dopił stojące obok piwo do końca i z sapnięciem spojrzał na nią.
- Żartowałem. - Złapał jej mały palec swoim małym palcem i zacisnął go lekko. Ponownie jednak zaczął się śmiać, gdyż zdumiona mina Ślizgonki w zasadzie nie zmieniła się ani o jotę.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Sob 08 Cze 2013, 20:08

No dobrze, trzeba było przyznać, że ona też oceniała książkę po okładce i nie miała o Borysie zbyt dobrego zdania. Dopóki go nie poznała. Po raz kolejny złapała się na tym, karcąc w myślach za bezmyślność, bo osoby, które oceniła tak a nie inaczej, okazywały się być bardzo w porządku.
Pomachała mu palcem przed nosem, gdy ten wrócił na ziemię i wycelował w jej nadgarstek różdżką, uśmiech zastąpiła maska konsternacji i zdumienia. Oszalał? Czy to może te dwie puszki niskoprocentowego piwa odebrały mu zdolność do racjonalnego myślenia?
- Tak, tak, chciałbyś, brzydzę się krwi - parsknęła, odwracając głowę w bok, lecz kiedy zamiast spływającej po jej ręce lepkiej cieczy poczuła mały palec Borysa, ścisnęła go.
- Nie przeginaj - fuknęła obrażona, jednak zaraz po tym ponownie skoczyła na Krukona, przewracając go na ziemię. I tym razem nim się zorientował zastosowała ten sam chwyt co on - czyli dźwignię. Oczywiście bez zbędnego użycia siły czy profesjonalizmu. Tylko po to, by pokazać, że umie bądź szybko się uczy.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Nie 09 Cze 2013, 01:52

Tiereszkowy ciąż się śmiał, gdy Andrea wylądowała na nim, ponownie przygwożdżając go do ziemi. Choć może słowo "przygwożdżając" było w jej przypadku zbyt dosadne. Po prostu znalazła się na nim i zastosowała chwyt, który on sam niedawno jej pokazywał.
- Bardzo ładnie - powiedział, wciąż się śmiejąc.
Musiał przyznać, że dawno się tak dobrze nie bawił. Na imprezach był Borysem-pijakiem, względnie Borysem-duszą towarzystwa. Bawił się i tak całkiem nieźle, ale to nie było to samo, co szczery śmiech, wywołany czystą radością czerpaną z życia. Tak jak na przykład teraz. Z tym, że powoli zaczynały go boleć mięśnie brzucha od tego śmiechu.
Zrzucił ją z siebie nawet się zbytnio nie wysilając. Spojrzał odruchowo na zegarek. Zostało mu jeszcze jedno piwo i niecała godzina do ciszy nocnej. Sam jednak nie był przekonany do tego, żeby znowu pić... Odstawił nieotwartą puszkę na bok i śmiejąc się cicho, spojrzał rozbawiony na Ślizgonkę.
- Przyjaźń przypieczętowana. Co dalej? Może się napijemy razem? - stwierdził, że wypicie piwa z jednej puszki jest dość zobowiązujące. Poza tym sam nie miał już ochoty pić. Względnie poszedłby zapalić, ale to mogło jeszcze poczekać.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Nie 09 Cze 2013, 11:06

Podczas gdy Borys śmiał się z niej w najlepsze a później zrzucił ją z powrotem na ziemię, tryb księżniczki powrócił jak na zawołanie; pozbierała się, usiadła tyłem do niego, skrzyżowała ręce na piersiach i zadarła wysoko nos.
- Nie gadam z Tobą - prychnęła przez ramię do chłopaka, lustrując wszystko co przed sobą miała. Z racji tego, że była godzina wieczorna a w pomieszczeniu jedynym oświetleniem były świece, czuła się jak archeolog schodzący do podziemi nowo odkrytej budowli...
Ziewnęła cicho, dłonią przecierając twarz i ostatecznie położyła się ponownie na podeście, tyłem do Borysa.
- Nie, nie i nie - mruknęła, przymykając oczy. Czuła się tak, jakby miała zaraz zasnąć.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Borys Tiereszkowy on Nie 09 Cze 2013, 13:31

- Oj, nie obrażaj się! Dopiero co przypieczętowaliśmy naszą przyjaźń - żąchnął się, wciąż jednak lekko trzesąc się ze śmiechu.
Kiedy Anrea położyła się ponownie na podeście, z miną obrażonej księżniczki, Borys spojrzał na nią, ponownie parskając śmiechem.
- A znasz inen słowo poza "nie"? - zapytał z zawiadiackim uśmiechem. Dźgnął ją lekko pod jedno z żeber. Odsunął się jednak po chwili i wstał. Zgarnął leżące nieopodal puszki po piwie i schował je wszystkie do okrytego niewidzialnością pojemnika.
- Chyba się zbieramy, co? Cisza nocna niedługo, a ty już prawie śpisz - dodał, otrzepując się z wyimaginowanego kurzu, który stwierdził, że z pewnością przyczepił mu się do ubrania, podczas gdy tarzali się po ziemi. On sam zresztą zaczynał powoli czuć zmęczenie.
avatar
Borys Tiereszkowy
Klasa VII


Wiek : 24
Skąd : Kazań, Rosja
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Andrea Jeunesse on Nie 09 Cze 2013, 13:40

Gdy Borys dźgnął ją między żebra, odwróciła się do niego przodem. W normalnych warunkach na pewno nie tarzałaby się jak kot po tym podeście, jednak teraz było jej wszystko jedno. I tak nim pójdzie spać to weźmie szybki prysznic, dlatego ewentualne roztocza jej nie przeszkadzały.
- Nie znam - uśmiechnęła się lekko, obserwując poczynania chłopaka. Pozorny zawsze ubezpieczony. W końcu podniosła się do pozycji siedzącej, drapiąc po głowie.
- Chyba tak, zmęczyło mnie to rzucanie się na Ciebie - stwierdziła krótko, wyciągając ręce do Krukona, by pomógł jej wstać. Kiedy dźwignęła się na proste nogi, poprawiła ubranie i palcem wskazała na drzwi.
- No to w drogę, przyjacielu, na papierosa - i niewiele później zniknęli z sali pojedynków, nie pozostawiając po sobie niczego co świadczyłoby, że ktokolwiek był w tym miejscu.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Joel Frayne on Sob 29 Cze 2013, 13:59

Rok szkolny kończył się jutro, a on wciąż nie wiedział gdzie podziewa się Audrey i czy właściwie chce zamieszkać razem z nią u Jeunesse. Z jednej strony miałby zagwarantowany dach nad głową, zaś jednak z drugiej będzie dzień w dzień znosić fochy obrażonej Andrei, która najchętniej wydrapałaby mu oczy. Krążąc po zamku zastanawiał się co ma zrobić z tą sytuacją i ze sobą. Pogoda na zewnątrz nie dopisywała, bo wciąż padał deszcz, za którym ciągnęła się burza, więc jakiekolwiek wyjście na błonia nie wchodziło nawet w rachubę. Zresztą, po ostatnim spotkaniu z Roshwel, która podniosła rękawicę dotyczącą konkursu na miss mokrego podkoszulka, był przeziębiony i od tego kilkudniowego kataru bolała go niesamowicie głowa, a szczególnie zatoki. Ubrany w jasne spodnie - tak, te same co ostatnio! w magiczny sposób doprały się z błota i wyglądały jakby dopiero zostały kupione - białą koszulkę wystającą stylowo spod czarnego swetra, dotarł ostatecznie do sali pojedynków. Pomieszczenie było puste, ponieważ wszyscy pewnie siedzieli w dormitoriach i pakowali swoje rzeczy, bądź korzystali z chwilowej nieuwagi nauczycieli, którzy i tak już przymykali oko na łamanie regulaminu. Usiadł więc na podeście, wysmarkując nos i klnąc na własną głupotę, a później przeczesał dłonią włosy, które i tak układały się jak im się podobało. Mimo opinii, że uśmiecha się nawet w patowej sytuacji, dziś dla odmiany jego twarz zdobiła maska stoickiego spokoju i obojętności, którą łagodził czerwony nos.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Sob 29 Cze 2013, 14:16

Fitzpatrick jak nigdy była już spakowana, siedząc na łóżku i dopinając wszystko na ostatni guzik. Zostawiła jeszcze tylko kilka przydatnych rzeczy na jutro, odnotowując, żeby upchnąć je później do podręcznej torby. Chyba pierwszy raz w życiu chciała opuścić Hogwart i zaszyć się gdzieś.. z dala od rodziny, a najlepiej w domu Andrei. Była pełnoletnia, mogła się teleportować, a te wakacje miały być najlepszym okresem jej młodzieńczego istnienia. Czuła po kościach, że na długo zapamięta dni tegorocznego lata.
- Przejdę się. Nie czekajcie na mnie ze wszystkim. Dołączę później. - poderwała się z miejsca, poprawiając czarne getry i obcisły top z napisem "I Love Severus Snape". Współlokatorki miały na dzisiaj zaplanowane małe, pożegnalne przyjęcie. Och, okropnie będzie tęsknić za tymi paskudami, ale to tylko dwa miesiące. Przeżyją.
Błądząc opustoszałymi korytarzami, nie wiedziała dokąd niosą ją nogi. Szła i szła, zagłębiając się we własnych rozmyśleniach. Nim się obejrzała, była już na III piętrze, naciskając klamkę od sali pojedynków. Do jej uszu automatycznie dotarło donośne kichnięcie i dźwięk wydmuchiwanego nosa. Pięknie.. jeszcze zarazków mi tu trzeba. Już miała się wycofywać, kiedy zielone tęczówki zarejestrowały znajomą czuprynę.
- Wspomnienia, wspomnienia. -westchnęła teatralnie, przykładając zadbaną dłoń do bladego dekoltu. - Przy mojej ostatniej wizycie tutaj prawie połamałam żebra jednemu Krukonowi. Rzuciłam w niego drewnianą skrzynką pełną fiolek eliksirów uzdrawiających. Piękne czasy. - uśmiechnęła się niczym mały chochlik, zajmując miejsce obok przeziębionego kolegi. Na powitanie dała mu lekkiego kuksańca w bok, marszcząc przy tym zabawnie nos. - Jak tam twoje oko, Frayne?
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Joel Frayne on Sob 29 Cze 2013, 14:23

Przez ciągłe kasłanie i wysmarkiwanie nosa, przeplatane bólem zatok nie mógł się najzwyczajniej w świecie skupić. Myślał jednocześnie o planie na wakacje, o tym, że powinien się spakować, chociaż wiedział, że to akurat jest najmniejszy problem, potem zastanawiał się z kolei czy nie wrócić do Birmingham, do rodziców, i pewnie przeżywałby dalej katusze związane z różnego rodzaju dywagacjami, gdyby nie melodyjny głosik pani prefekt. Uniósł głowę spoglądając w jej stronę. Wspomnienia? On z tym miejscem nie miał kompletnie żadnych wspomnień, podobnie jak z większością innych pomieszczeń w zamku. Nie przywiązywał się do rzeczy i miejsc, z ludźmi bywało różnie. Posłał jej zdawkowy uśmiech, podpierając się rękami z tyłu.
- Całkiem nieźle, nie mam już śladu po Twoim rozhisteryzowanym ataku - odparł, zerkając na Ślizgonkę. - A Ty, Piegusie, jak się czujesz? - w szpitalu nie mieli nawet okazji, żeby porozmawiać, bo albo spała ona albo on, a potem zostali zabrani do zamku i od tej pory nie mijali się nawet na korytarzach.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Sob 29 Cze 2013, 14:39

Sophie zaśmiała się melodyjnie, złączając nogi w kostkach i wymachując nimi rytmicznie w powietrzu. Dłonie założyła pod piersiami, obdarowując Krukona spojrzeniem rozjuszonej kotki, kiedy tylko jej dźwięczny śmiech przestał wypełniać przestrzeń wokół nich.
- Ej! Wcale nie był taki rozhisteryzowany. Byłam całkiem dzielna. Całkiem. - fuknęła, rozglądając się z zainteresowaniem po całym pomieszczeniu. Rzeczywiście nie mieli czasu, żeby pogadać. Stan ich zdrowia skutecznie im to utrudniał, jednak mimo wszystko prefektowa zdążyła obdarzyć sympatią tego Anglika.
- Na ciele czuję się jak nowo narodzona. Na duszy? Nawet nie pytaj! - uśmiechnęła się lekko, celując w niego oskarżycielsko palcem, który zaraz tknął go między żebra. - Dobrze, że Cię tu spotkałam bo właściwie spędziliśmy tydzień w jednym pomieszczeniu, łóżko w łóżko, a ja nawet nie wiem jaka jest twoja ulubiona fasolka wszystkich smaków, jakie masz plany na wakacje.. na przyszłość, z kim się spotykasz i czy nie jesteś jakimś psychopatą. - rzuciła luźno, poprawiając koszulkę, która głosiła miłość do historycznego mistrza Eliksirów. Tak, Sophie i jej obsesje, witają.
- Wiesz, że śpisz z otwartą buzią? To jedyne czego się o tobie dowiedziałam podczas tej szpitalnej wizyty.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Podest

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 20 Previous  1, 2, 3 ... 11 ... 20  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach