Łazienki Męskie

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro I

Go down

Łazienki Męskie

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:19

Labirynt pryszniców i wanien, z których korzysta męska część Hogwartu.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Antonija Vedran on Czw 19 Gru 2013, 20:56

Z lekko obrażoną miną przemierzała na powrót szkolne błonia starając się nie patrzeć na Connora. Była zła. A raczej udawała złą, bo tak naprawdę serce jej się krajało na jego ryj umazany cały we krwi. Ale grała twardą. Grała złą za to szczeniackie zachowanie. Gdy tylko weszli do zamku pociągnęła go za rękaw do góry, a na pierwszym piętrze wprost wepchnęła do męskiej łazienki, zamykając za nimi drzwi. Zdjęła z siebie kurtkę i powiesiła na wieszaku obok czystych ręczników, a zamiast tego wzięła ręcznik. Jeszcze odwiesiła białą czapkę, po czym podeszła do zlewu i zamoczyła materiał, wciąż w tej samej ciszy. Niezbyt delikatnie przyłożyła potem ten mokry ręcznik to jego twarzy z cichym westchnieniem. Dopiero syk Kanadyjczyka sprawił, że jej ruchy znów stały się delikatne.
- Mam nadzieję, że masz wszystkie zęby na miejscu... - wymamrotała, po czym pchnęła go do jednej z kabin, żeby usiadł sobie na toalecie. Ciężko cokolwiek zobaczyć jeżeli ledwo sięga mu się dłońmi do twarzy. Gdy tylko usiadł widziała już dość dobrze, że zęby wszystkie ma, a nos, nie jest złamany. Szczęka w sumie też wyglądała na całą. Sukces!
- Bardzo Cię boli? - zapytała już ze słyszalną obawą i czułością w głosie, wycierając resztki krwi z jego twarzy.
avatar
Antonija Vedran
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Lastovo, Chorwacja.
Krew : Półkrwi.
Majątek : bogata.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t717-skrytka-pocztowa-tonki-ve

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Connor Campbell on Pią 20 Gru 2013, 08:55

Początkowo dojmujący ból żeber ustępował miejsca pieczeniu twarzy, ochlapanej własną krwią jej właściciela. Campbell wykrzywił usta w wymownym grymasie, pozwalając Puchonce zaprowadzić siebie gdziekolwiek tylko sobie wymyśli. Było mu wszystko jedno gdzie się znajdzie. Na dywaniku u dyrektora, czy z głową pod kranem, z którego leci zimna woda, kto by się tym przejmował?
Chłopak przejechał palcami po miejscu pomiędzy nosem a górną wargą ścierając trochę krwi, jednocześnie jeszcze bardziej ją rozmazując. Z tym czerwonym ryjem wyglądał tak nieporadnie jak kilkuletnie dziecko, które umazało sobie całą buźkę przy pałaszowaniu słodkich, czerwonych jagód. W momencie, gdy przekroczyli próg jakiegoś pomieszczenia, Ślizgon od razu się rozejrzał, zdając sobie sprawę, iż znajdują się w jednej z wielu męskich łazienek. Zmarszczył brwi i przeniósł spojrzenie jasnych tęczówek na Chorwatkę, która już zmierzała w jego stronę z ręcznikiem w dłoni i troską przyklejoną do jej ślicznej twarzy.
Ciche syknięcie wyrwało się z pomiędzy jego wąskich warg, gdy zbyt gwałtownie przyłożyła kawałek miękkiej szmatki do rozcięć na jego twarzy, broczących czerwoną, kleistą mazią.
- Nie-e - mruknął uśmiechając się lekko, a właściwie jedynie zaznaczając uśmiech delikatnym uniesieniem kącików. - Bywało gorzej - wzruszył ramionami, krzywiąc się lekko i kładąc delikatnie dłoń na żebrach. Podniósł wzrok na Puchonkę, aby lepiej się jej przyjrzeć. Był jej wdzięczny, ale nie za to, że uratowała go od Logana, bo dałby sobie z nim radę, również nie za to, że przemywa mu rany jakby był rannym żołnierzem, a ona seksowną sanitariuszką, a za to, że po prostu jest. Za to, że na jej widok po prostu robiło mu się ciepło w środku. Za to, że zawsze potrafiła go rozśmieszyć, że sprawiała, że chce z nią spędzać czas i zapomina o bożym świecie w jej towarzystwie. Czy to nie dziwne?
- Jak ja się pokaże z takim obitym ryjem u twojej rodziny? Pomyślą, że jestem jakimś dzieckiem z problemami psychicznymi, które przy każdej okazji napie*dala głową w ścianę - mruknął niewesoło, cały czas patrząc z dołu na dziewczynę.
avatar
Connor Campbell
Student: Alchemia


Wiek : 24
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t708-skrytka-pocztowa-connor-a

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Antonija Vedran on Sob 21 Gru 2013, 17:13

Ostrożnie, niemalże z czcią wycierała jego oblicze z krwawych smarków. Tak, jakby miała do czynienia z samym Ministrem Magii, a nie z Connorem Campbellem, swoim przyjacielem. Swoje dzienło uwieczniła cichym westchnięciem. Nie powinna mu wspóczuć z bardzo prostej, wręcz prozaicznej przyczyny- sam sobie to wszystko zawdzięczał. Ona mu przecież nie kazała się bić z bratem, ani tym bardziej sama mu nie obiła pyska. Czystą stroną ręcznika jeszcze go wytarła do końca, po czym odsunęła się na chwilę, aby podziwiać efekt swojej pracy. Zamiast się jednak uśmiechnąć skrzywiła się widząc, że kolor jego twarzy się zmienił i to diametralnie i w przeciągu trzydziestu minut powinien wyglądać jak po spotkaniu z autobusem. Jęknęła przeciągle, po czym zrezygnowana usiadła mu na kolanie.
- Nie mogłeś się z nim pobić kiedy indziej? Jutro mieliśmy jechać do Irlandii... - przypomniała mu, po czym utkwiła spojrzenie w suficie, jakby to on miał jej podpowiedzieć co ma dalej zrobić. Niestety, ale odpowiedź ze strony sufitu nie przyszła. Wstała więc i nerwowo zaczęa się przechadzać po małej kabinie, a jej oczy napełniły się mimowolnie łzami. W dłoni wciąż trzymała do połowy zakrawiony ręcznik, zaciskając na materiale swoją drobną piąstkę.
- Może jest na to jakaś maść? A może im powiemy, że zostałeś pobity w mojej obronie? A może po prostu zamknę Cię w pokoju dopóki to wszystko się nie zagoi? - zaczęła głośno myśleć co jaki czas zerkając na niego kontrolnie. Podeszła znów do niego opuszkiem palca zaznaczając obrzeża pojawiających się siniaków.
- Tu masz siniaka, i tu, i tu... - wyliczała przy tym cicho, by na końcu wykrzywić swoje wargi w bliżej nieokreślonym grymasie. - Już nie jesteś ładny... - stwierdziła na koniec siadając mu znów na kolanie.
avatar
Antonija Vedran
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Lastovo, Chorwacja.
Krew : Półkrwi.
Majątek : bogata.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t717-skrytka-pocztowa-tonki-ve

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Connor Campbell on Sob 21 Gru 2013, 22:42

Oczywiście, że sam sobie zawdzięczał tę bójkę. Jednakże Campbell nie miał zamiaru na to narzekać, nie miał zamiaru nawet pisnąć jak mały stęskniony szczeniaczek, dla którego stracenie z oczu swojego pana jest śmiertelnym, wszechogarniającym bólem. Właściwie cieszył się z takiego obrotu sprawy, który wyjaśnił wszystkie niedopowiedzenia, które tkwiły i w nim i w Loganie. Jednakże radość z widoku poobijanego Logana była o wiele większa.
Ciche westchnięcie dało Ślizgonowi znak, iż dziewczyna skończyła obmywać jego broczącą krwią twarz. Uśmiechnął się do Tośki krzywo, wlepiając w nią swe stalowe tęczówki, w których przez chwilę zamigotało światło wpadające przez niewielkie okno. Jednakże mina Puchonki nie odzwierciedlała entuzjazmu chłopaka.
- Aż tak źle? - zmarszczył czoło, nadymając jeden z dwóch policzków powietrzem, co po zsumowaniu stworzyło najlepszy na świecie wzór niewinnej minki. - Z resztą nic nie poradzę. Naprawdę nie chciałem, ale to on mnie sprowokował - mruknął takim tonem, aby Tosia miała okazję podłapać, że nie ma ochoty już tego rozdrapywać.
Kiedy wstała z jego kolana i zaczęła swoją pielgrzymkę po tej niewielkiej kabinie, Campbell zauważył jak na chwilę zaszkliły jej się oczy. Zawiódł ją. Zawiódł ją swoim dziecinnym zachowaniem, swoimi prostackimi poczynaniami, swoją mentalnością godną neandertalczyka.
- Spokojnie. Uwarzę sobie na to jakiś eliksir, albo przejdę się do Skrzydła Szpitalnego - ponownie posłał w jej strony krzywy uśmiech i znów niepostrzeżenie złapał się za żebra. Puchonka, zamiast odpowiedzieć na słowa Kanadyjczyka - właśnie tego się spodziewał - podeszła do niego i dotykając opuszkiem palca jego policzka puściła elektryczną iskrę, która przebiegła całe jego ciało, zanikając gdzieś w podbrzuszu, zostawiając po sobie ciężki do określenia ucisk.
- Nigdy nie byłem ładny - odparł enigmatycznym tonem, tym razem posyłając Chorwatce swój pełny, hollywoodzki uśmiech.
avatar
Connor Campbell
Student: Alchemia


Wiek : 24
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t708-skrytka-pocztowa-connor-a

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Antonija Vedran on Sob 21 Gru 2013, 23:18

Zgodnie z początkowymi przypuszczeniami Tosiałki to on to wszystko zaczął. Jakże by inaczej! W końcu należał do tych którzy uważają, że do nich należy pierwsze i ostatnie słowo. A skąd Tosia to wiedziała? Och... była taka sama. Tyle, że rzadko sięgała po siłę czysto fizyczną, bo nie miała jej w sobie za dużo. Ciężko nawet od niej tego wymagać. Wyglądała jak siedem nieszczęść, ale niektórzy zazdrościli jej figury typowej supermodelki model wieszak. Konkretnie to zazdrościły jej grube dziewczyny bez poczucia własnej wartości. Cała reszta zgodnie twierdziła, że Vedran jest za sucha, za anemiczna. Nie mogła więc nawet próbować korzystać ze swojej siły fizycznej. Ale, ale! Od czegoś miała różdżkę i swój chwilami cięty język.
- Aż tak źle? Jest strasznie. - jeżeli miał jakieś nadzieje, że tylko udawała przesadę to był w błędzie. Widać było po jej zmartwionej twarzyczce, że dobrze nie było. Oparła się plecami o cienką ściankę ubikacji wpatrując się w siedzącego na muszli Campbella jakby licząc, że zaraz znów jego koloryt wróci do normalności i nie będzie przypominać zmiażdżoną śliwkę. Im dłużej jednak na niego patrzyła, tym kolor zmieniał się na gorsze. Ewoluował w dalsze etapy. Nic nie wskazywało na to, że zmiany się cofną. Po policzku spłynęła jej pojedyncza łezka którą wytarła szybko w rękaw swojego szarego sweterka.
- Ja na pewno Ci nie uwarzę. - stwierdziła nieco obrażonym tonem. Zła była głównie dlatego, że dał sobie dać w dziób dzień przed wyjazdem. Wyjazdem do jej "rodzinnego" domu. Domu w którym chciała zawsze zrobić odpowiednio dobre wrażenie. Nawet sprowadzając do niego wytatuowanego chłopca, który wszystkim może kojarzyć się z kłopotami, ale przynajmniej ma ładną buźkę. A teraz? Teraz ciotki go jawnie znienawidzą, bo nie będą go mogły poszczypać po policzkach. A chciała, żeby polubili go chociaż w jednej dziesiątej tak bardzo, jak ona go lubi.
- Miałeś ładną buźkę, Connie. Zrób coś, żeby wróciła do jutra. - przygryzła dolną wargę tykając go w ramię palcem, jakby chcąc go pogonić do działania. Niech coś zrobi z tym, już, teraz, zaraz. Nie zeszła jednak z jego kolana wciąż mu się przyglądając, a potem znów zaczęła robić mu obdukcję cmokając przy tym z niezadowoleniem.
- Tylko w dziób dostałeś? Nigdzie więcej? - zapytała chcąc zrobić groźną minę, jednak w jej głosie kryła się jawna troska.
avatar
Antonija Vedran
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Lastovo, Chorwacja.
Krew : Półkrwi.
Majątek : bogata.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t717-skrytka-pocztowa-tonki-ve

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Connor Campbell on Nie 22 Gru 2013, 14:55

Nie wiadomo dlaczego, ale Campbell miał nieodparte wrażenie, że mimo tak niewielu wyjaśnień, Antonija i tak bardzo dobrze go rozumie. Kanadyjczyk nie miał zamiaru się nad tym dłużej zastanawiać, gdyż od razu założył, że ma na to wpływ długość ich przyjacielskiego stażu. Z resztą zazwyczaj nie musiał jej niczego zbyt długo tłumaczyć, gdyż często było tak, że sama trafiała w sedno sprawy. Czasami - może to trochę infantylne - ale Ślizgon miał wrażenie, że ta drobna, niepozorna Chorwatka potrafi czytać mu w myślach. Miał wrażenie, że wybudowała na jego korze mózgowej jakieś dziwnie skomplikowane urządzenie, do złudzenia przypominające platformę wiertniczą, które wwiercając się w głąb jego galaretowatej istoty szarej, dociera do najgłębszych pokładów cennej ropy myślowej Kanadyjczyka.
Connor obserwował swoje dłonie, a których było widać drobne siniaki i przetarcia, a z każdą chwilą zaczynało mu się robić wstyd. Skoro czuł się facetem, uważał się za faceta to powinien się zachowywać jak facet, a jedyne co robił to wodził wzrokiem za spódniczkami jak chłopiec, palił i pił na potęgę jak chłopiec i rozwiązywał konflikty jak chłopiec. Było mu wstyd.
Kanadyjczyk oderwał spojrzenie od swych poobijanych dłoni i zwrócił je na Puchonkę, zauważając jedyną samotną łzę na jej policzku. Zmarszczył brwi, a podbrzusze mu eksplodowało, rozrywając wszystkie wnętrzności na kotłujące się atomy. Chciał wstać, ale nie mógł, obawiając się tego, że gdy ruszy się choć na milimetr cały się rozleci i pozostanie po nim tylko mokra plama żółtej uryny, której było pełno na podłodze męskiego kibla.
- Zrobię wszystko co tylko w mojej mocy, Tosiek - odpowiedział z lekkim, pocieszającym uśmiechem, w głowie analizując własną mapę Hogwartu w poszukiwaniu najkrótszej drogi do Skrzydła Szpitalnego. Tym razem nie miał zamiaru jej zawieść, ani narobić jej wstydu przed rodziną, która - jak mu się wydawała - była dla niej ważniejsza niż jej rodzice i siostra. - Nie narobię Ci obciachu, nie martw się - wstał i z ciepłym, szerokim, wręcz kojącym uśmiechem podszedł do Puchonki. Położył ciepłe dłonie na jej policzkach, patrząc prosto w jej tęczówki koloru płynnej czekolady, i rzekł:
- Nie rycz, mała - posłał jej diabelski uśmiech i puścił oczko. Pozbierał się. Na chwilę.

Po kilkunastu chwilach, a może minutach, albo sekundach Campbell i Vedran opuścili to śmierdzące, zaszczane pomieszczenie. Ślizgon udał się od razu do Skrzydła Szpitalnego w poszukiwaniu ratunku dla jego twarzy, natomiast Puchonka wróciła do Lochów, aby się spakować.
avatar
Connor Campbell
Student: Alchemia


Wiek : 24
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t708-skrytka-pocztowa-connor-a

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Brennus Lancaster on Sro 30 Lip 2014, 11:09

Łazienki zostały skrzętnie uprzątnięte i przygotowane na przyjęcie uczniów w nowym roku szkolnym.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Jason Snakebow on Sob 11 Paź 2014, 08:58

Był już wieczór, a słońce leniwie chowało się za horyzontem. Po całym, dość ciężkim dniu Jason był zbyt wyczerpany, bo robić coś konstruktywnego. Walka ze swoimi myślami, poukładanie tego chaosu w swojej głowie i ponownie przywdzianie kamiennej maski dość mocno go wyczerpało, dlatego chłopak marzył, by znaleźć się w łóżku i zasnąć jak kłoda. Niestety, jak na złość, wszyscy łazienki przy dormitoriach Ślizgonów były zajęte, a chłopakowi nie chciało się zbytnio czekać na swoją kolej. Wziął więc ręcznik ze sobą i ruszył korytarzami szkoły, by znaleźć trochę miejsca dla siebie i swojego ciała. By się odświeżyć po całym dniu.
O tej godzinie niektórzy uczniowie jeszcze biegali z torbami, obładowani tonami książek. Na ich tle idący z ręcznikiem Jason wyglądał jakby żywcem wyciągnięty z jakiejś komedii. Ale on się tym nie przejmował. Mało go interesowało zdanie innych ludzi. Potrafił być twardy, choć miał niesamowicie delikatne rysy. Stwarzał pozory i lubił to robić. Gdy w pewnym momencie został przytłoczony ilością zagubionych pierwszoklasistów westchnął cicho i poczekał aż przejdą. Właśnie dlatego lubił być sam, nie będąc skazanym na przymusowe przebywanie z osobami trzecimi. W takich chwilach jak ta, chciał się zwyczajnie schować za kamienną maską, usiąść nad jakimś ładnym potokiem i myśleć, pisać…
W końcu znalazł łazienkę, musiał przyznać, że trochę mu to zajęło, wciąż nie był obeznany z lokalizacją niektórych pomieszczeń w zamku. Gdy wszedł do środka przyjął z niesamowitą ulgą w duchu, że nikogo tu nie było. Niewiele czekając podszedł do jednej z kabin, zdjął z siebie ubranie, rzucając je na jedno z podstawionych krzesełek, różdżkę położył na stosie ubrań, a sam wgramolił się do środka. Mimo, iż wnętrze łazienki wydawało się chłodne ze względu na lity kamień, który poniekąd stanowił tu element dekoracyjny, to mimo wszystko Jason nie odczuwał zimna. Było mu wręcz za ciepło. Zastanowił się dlaczego tak mogłoby być, a gdy znalazł odpowiedź pokręcił głową energicznie, jakby chciał tą odpowiedź od siebie odrzucić. „Uczucia uczynią Cię słabym” - zawsze sobie powtarzał, nigdy nie pozwalając, by przejęły kontrolę nad jego życiem.
Odkręcił wodę wzdrygając się przez pierwsze chwile z powodu lodowatej wody, by zaraz westchnąć z rozkoszą czując przyjemne ciepło, rozlewające się po jego ciele. Blada skóra chłopaka niemalże zlewała się ze ścianami. Jason pozwalał, by krople wody wyznaczały trasy po jego ciele, włosy przylepiły mu się do czoła. Chciał, by uczucie wyczerpania spłynęło wraz z jego brudem. Przyjemna sprawa. Woda była tak gorąca, że wkrótce w łazience zaczęło się robić parno. Jason raczej wątpił, by ktokolwiek tu przyszedł.
avatar
Jason Snakebow
Uczeń: Durmstrang


Wiek : 21
Skąd : Westminster, England
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Stella Stark on Sob 11 Paź 2014, 12:27

Istniało bardzo racjonalne wyjaśnienie dla tego, czemu jedna z Krukonek, która wychowała się na terenie Hogwartu, zabłądziła na pierwszym piętrze i popchnęła grube, drewniane drzwi z wyraźnym oznaczeniem męskich łazienek. Kiedy spojrzy się na to z perspektywy korytarza, który po drugiej stronie kończył się z wejściem do Klasy Mugoloznawstwa, a chwilę temu były tam przeprowadzane zajęcia, można było z łatwością się domyślić, że coś poszło nie tak. Stella Stark - jedna z tych ładnych dziewczyn, ale oszpeconych przez wadę wzroku i wrodzona fajtłapa, parę minut temu usiadła na swoich okularach, a przy rzucaniu zaklęcia reparo, trafiła sobie różdżką w odsłonięte oko.
Załzawiona, z zasłoniętym prawym okiem dłonią, wpadła do toalety, myśląc oczywiście, że ta okaże się damska. Tak naprawdę to te pomieszczenia niewiele się od siebie różniły. Doskonale wiedziała, gdzie powinna być umywalka, więc niewiele myśląc o innych ludziach, którzy mogliby się tu znajdować, podbiegła w stronę szeregu luster i kranów wystających ze ściany. Odłożyła swoją teczkę na podłogę, a różdżkę i okulary, odłożyła na wolną przestrzeń blatu. Odkręciła wodę i nabrała ją w dłonie, żeby przemyć zaróżowioną twarz. Kiedy się wyprostowała, mimowolnie pociągnęła nosem, patrząc na ten obraz nieszczęścia w swoim odbiciu. To była ta chwilka załamania. Nie tak dawno, bo dopiero tydzień temu, Emily Bronte - kapitan drużyny Ravenclawu, przyjęła ją na miejsce Szukającego. Po dzisiejszej akcji to na pewno się dobrze nie zapowiadała. Na mecze obiecała sobie zakładać soczewki kontaktowe, które odkryła w jakiejś mugolskiej dzielnicy miasteczka, z którego pochodziła. Dotknęła zranionej powieki wskazującym palcem.
Na szczęście tylko się dziabnęłam, będzie dobrze.
Znów zalała się łzami, więc nabrała wody w dłonie i jeszcze parę razy przemyła twarz. Dopiero teraz, kiedy zakręciła z powrotem wodę, usłyszała, że nie jest tu sama.
avatar
Stella Stark
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Portmagee, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1570-skrytka-pocztowa-stelli-

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Jason Snakebow on Sob 11 Paź 2014, 15:28

To, co wydaje się być racjonalne, niekoniecznie takie jest. Często prawdziwa esencja jest ukryta, zamaskowana przez dobrą mowę ciała. Zdrowo logicznym podejściem do człowieka może być fakt, że każdy jest szczęśliwy. To przynajmniej jest możliwe do dostrzeżenia na ludzkich twarzach, aczkolwiek niektórzy, jak na przykład Jason, nie lubił pokazywać swoich emocji, ale to nie znaczy, że ich nie posiada. Całe popołudnie spędził na ponownym normowaniu swoich emocji, zamykając je ze grubym, kamiennym murem w swojej podświadomości, stając się ponownie tym samym Jasonem, jakim był na co dzień - cichym, zamkniętym w sobie, obcującym ze sobą w najmroczniejszych zakamarkach swojej osobowości. Był jak upadły anioł, którego skrzydła zostały obcięte, a charakter zmieniony, tak samo jak spaczona była jego dusza. Wolał był cieniem, mało widocznym westchnieniem. Bał się, że uczucia po prostu uczynią go słabym, podatnym, na co nie mógł sobie pozwolić. W Durmstrangu, gdy pokazałeś, że jesteś wrażliwy, nie miałeś życia. Dlatego niejako sytuacja zmusiła chłopaka do tego, by z zewnątrz był jedynie wykutym z marmuru bladym posągiem o ciemnobrązowych, głębokich oczach, od których nie można oderwać wzroku. Z zewnątrz chłodny kamień, wewnątrz istny wulkan, który jest tłamszony co jakiś czas. Ostatnio znalazł ujście, przy jednej ze Ślizgonek, Mii. Jason będąc pod prysznicem przymknął oczy i przypomniał sobie scenę ich niesamowitego pocałunku.
Dotykając jej policzka i odgarniając jasne kosmyki włosów, jego palce zasunęły się na jej szyję. Ich spojrzenia tańczyły ze sobą, a motyle w brzuchu wyrywały się na zewnątrz. Jason poczuł miłe mrowienie w palcach i przyjemny dreszcz w lędźwiach. Przymykając powieki nachylił się ku jej malinowym ustom. Z początku swoimi ustami objął górną część jej warg, a zrobiwszy sekundową przerwę zrobił to samo z dolną. Jakby chciał zakosztować każdej z osobna, by potem móc rozkoszować się całością. I tak też zrobił. Oddając się chwili obiema dłońmi ujął ją za kark zupełnie niszcząc rytm tańca. Jej miękkie wargi doprowadzały go do cichego szaleństwa, serce zaczęło bić dwa razy szybciej niż zwykle.
Gdy owa scena przemknęła mu przed oczami poczuł, jak ogarnia go niesamowity żar. Poczuł ponownie przyjemny dreszcz w okolicach lędźwi, jego skóra mimo ciepłej wody lecącej z kranu pokryła się gęsią skórką. Chłopak westchnął cicho. Po chwili jego samczy organizm zareagował poprawnie na takie wyobrażenia. Jason poczuł jak krew napływa mu do pewnego miejsca, które ma w zwyczaju po tym fakcie robić się większe i sztywne. Chłopak zaśmiał się cicho, po czym postanowił, że pora kończyć kąpiel. Dobrze, że nikt go w tym stanie nie zobaczy. Nie słyszał wejścia Stelli z powodu szumu wody, dlatego też nie był świadom, że oprócz niego jest tu jeszcze jedna osoba. Powoli, nie spiesząc się zakręcił wodę i wyszedł spod prysznica. Trochę pary unosiło się po pomieszczeniu, stwarzając uczucie duchoty. Ale pojawił się problem.
- Gdzie ja znowu podziałem mój ręcznik? - zapytał sam siebie, stojąc tak w stroju Adama z uniesionym przyrodzeniem wywołanym krótkim wspomnieniem przyjemnej chwili. W momencie, gdy Stella mimowolnie pociągnęła nosem stojąc przed lustrem i badając ranę, Jason przestraszył się nie na żarty. W efekcie poślizgnął się na jednej z kafelek i wyrżnął na plecy. Syknął z bólu czując, jak jego łopatki, plecy i potylica uderzają o podłogę.
avatar
Jason Snakebow
Uczeń: Durmstrang


Wiek : 21
Skąd : Westminster, England
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Wyatt Walker on Sob 11 Paź 2014, 17:04

Niemal cały dzisiejszy wolny czas Walker spędził w bibliotece. Trzeba ogłosić święto narodowe, bo nie często tam zaglądał. A tu proszę, pilny uczeń sie nagle z niego zrobił i z własnej nieprzymuszonej woli chciał nadrobić wszelkie zaległości. Egzaminy zbliżają się wielkimi krokami, o czym co krok przypominają im nauczyciele na kazdych niemal zajęciach. Juz prawie czuł oddech egzaminatorów na karku. Dobrze wiedział, że czas zleci nieubłaganie szybko i na ostatnią chwilę nie zdąży ogarnąć materiału. Nie chciał znowu kiblować, ale jednoczesnie nie chciał opuszczać Hogwartu. Brakowało mu tu tego i owego ale zdecydowanie było mu tu lepiej niż w domu. Ale wracając do teraz i dziś. Co sprowadziło Wyatta w to urocze miejsce? Złośliwi powiedzieliby, że jego gej-radar wyniuchał goły męski tyłeczek, ale prawda była zgoła bardziej przyziemna, bowiem Wyatt udał się do męskiej toalety w celu do jakiego została stworzona. Gdy tylko otworzył drzwi od razu w oczu rzuciła mu się postać nieproszonej dziewczyny.
- Ej, to męski kibel - rzucił odkrywczo całkowicie ignorując fakt, że dziewczyna płacze i ewidentnie coś jej jest, bo jego uwagę przykuło nagle coś znacznie ciekawszego. Z rozdziawioną buźką gapił się na sterczącą kuśkę chłopaka z Durmstrangu. Cóż można by rzec... jest na co popatrzeć.
- Oj - wyrwało mu się tylko, gdy chłopak wyrżnął pokazowego orła. Doświadczenie podpowiadało mu, że dostanie pewnie zaraz po mordzie, ale tak gapił się jak zahipnotyzowany zapominając po co tu właściwie przyszedł i przede wszystkim zapominając, że nie wypada gapić się na obce wacki bez pozwolenia.


//wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać XD
avatar
Wyatt Walker
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Liverpool
Krew : mugolak
Majątek : zamożny - ojczym ma dużą firmę

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t808-wyatt-walker#15068

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Stella Stark on Nie 12 Paź 2014, 14:38

Pierwszym na co zwróciła uwagę Krukonka była męska, naga postać, wyłaniająca się z unoszących się oparów od gorącej wody. Wyglądał niczym jakieś magiczne stworzenie, mitologiczny duch starożytnego boga, który chce ją zwabić swoją posturą, niczym syrena swoim śpiewem omamia biednych rybaków. Wrażenie potęgował fakt, że tą scenę ujrzała w lustrzanym odbiciu. Szkło też zdążyło już lekko zajść parą, przez co jej wzrok był jeszcze bardziej rozmazany. Nie była aż tak ślepa, żeby tego wcześniej nie dostrzec i się nie domyślić, że ktoś tu bierze kąpiel. No a jednak.
Ej, to męski kibel
Stella podskoczyła w miejscu, niczym porażona prądem. Uderzyła nadgarstkiem w wystającą umywalkę i tym razem naprawdę przeszył ją ból, bo musiała walnąć się w nerw. Szybko się odwróciła, ale zanim spojrzała z przerażeniem w stronę Wyatt'a, jej boski stwór wyrżnął orła i narobił kolejnego huku. Dziewczę kolejny raz podskoczyło, tym razem patrząc z przerażeniem na leżącą sylwetkę chłopaka, który został uwięziony na posadzce w takiej formie, jak go prawdziwy Pan Bóg stworzył. Bardzo... Okazałej. Dziewicza duszyczka panny Stark nigdy nie widziała męskiego przyrodzenia, co dopiero w pełnej swojej krasie i wystawionego jak maszt bojowy.
Pisnęła z przerażeniem i zamiast podbiec do Jasona z pomocą, zasłoniła sobie oczy obiema dłońmi.
- Przepraszam, przepraszam, przepraszaaam...! - wyjęczała pośpiesznie - Musiałam pomylić drzwi, ja... Czy mógłbyś mu pomóc, o rety, tak mi głupio, ja przepraszam!
Tym razem brak okularów na nosie nie działał na ich korzyść. Jak wspominałam, tak ślepa nie była.
- Kolego! Przepraszam, nic nie widziałam, serio! Możesz się ruszać?! - krzyczała zatroskana, chociaż nie miała zamiaru ruszyć się z miejsca z odsieczą. Wyatt pojawił się w idealnym momencie, bo inaczej ich gość z Durmstrangu zostałby tu pozostawiony sam sobie, a dziewczyna by zwiała gdzie pieprz rośnie.
avatar
Stella Stark
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Portmagee, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1570-skrytka-pocztowa-stelli-

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Mia Kruger on Nie 12 Paź 2014, 19:45

Widząc niknący damski mundurek za drzwiami męskiej łazienki jedna z wyregulowanych brwi Ślizgonki powędrowała nieco wyżej. Czyżby Krukonki zrobiły się na tyle rozpustne aby podglądać niewinnych chłopców w ich własnych toaletach? Kpiarski uśmieszek na jej twarzy poszerzył się gdy zaraz po Krukonce do środka wszedł Wyatt Walker, który od całej Ślizgońskiej bandy dostał etykietkę "geja". Czyżby zmienił orientację na tą powszechnie uważaną za poprawną? Nie mogła sobie odmówić wejścia tam. Musiała wiedzieć. Po prostu musiała wiedzieć czy Wyatt Walker ma schadzkę z jakąś jasnowłosą Krukonką. Ciekawość po prostu ją zżerała. Nie dało się też ukryć, że miałaby informację którą mogłaby się podzielić z resztą szkoły. To z pewnością przebiłoby "schadzkę jasnej Kruger z Durmstrangczykiem", a właśnie o to jej chodziło. Chciała zejść z języków na które niechcący trafiła. Ten drobny Puchon i jego koleżanka mogliby jej w tym bardzo skutecznie pomóc. Kompletnie ignorując zajęcia z mugoloznastwa na które początkowo się wybierała ruszyła w kierunku drzwi opatrzonych trójkącikiem. I tak nie potrzebuje do niczego mugoloznastwa. Przedmiot tak mało pasjonujący i kompletnie bezcelowy w swoim jestestwie był tylko dla osób zainteresowanych tematem, a Mia tematem zdecydowanie nie była zainteresowana. Była zainteresowana unikaniem Pokoju Wspólnego i chodzenie na zajęcia okazało się być idealną okazją aby to robić. Ostrożnie przekręciła gałkę w drzwiach i wsunęła się szybko do środka uważając, żeby nikt jej nie zobaczył. Ledwie się obróciła licząc na Puchona i Krukonkę w jakiejś namiętnej pozycji to zobaczyła penisa Jasona, zapatrzonego Wyatta i piszczącą Krukonkę. Wyciągnęła różdżkę i prostym zaklęciem przesunęła ręcznik z krzesła na przyrodzenie chłopaka, aby Puszek przestał się gapić na coś co kompletnie nie powinno go interesować.
- Wyreguluj gej-radar, Walker. On jest hetero - z jej ust spłynęła jak zwykle dawka "czułości" którą dzieliła się namiętnie z Puchonami i Gryfonami, a ona sama odwróciła głowę w kierunku nieznajomej Krukonki. Z nią już nie dzieliła się żadnymi zbędnymi złośliwościami tylko ruszyła w kierunku Jasona, aby wyciągnąć pomocną dłoń. Kiedy wstał i owijał się ręcznikiem do końca taktownie uniosła spojrzenie na sufit, a potem wepchnęła mu czyste bokserki leżące pod jego różdżką do ręki.
- Widzę, że masz słabość do blondynek, Snakebow - tego komentarza zdecydowanie nie mogła sobie podarować. Sytuacja była doprawdy komiczna. Odwróciła się lekko na paluszkach i ruszyła w kierunku wyjścia. Robiła to jednak dość powoli wyraźnie się nad czymś zastanawiając.
- Chodź Jason zanim Walker zacznie ci rzucać mydło - rzuciła lekkim tonem, a kiedy chłopak naciągnął jeszcze na tyłek spodnie ruszyli razem w kierunku lochów. W ciszy.
avatar
Mia Kruger
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : czysta
Genetyka : Pół-wila
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1650-skrytka-pocztowa-mii-kru

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Stella Stark on Nie 12 Paź 2014, 21:36

Nie widziała, ale słyszała, że w łazience pojawiła się jeszcze jedna osoba. Serio?! W męskiej łazience zawsze są takie tłumy? Stella dalej tkwiła w swoim przerażeniu, ale odważyła się teraz ruszyć. Całą scenę zostawi innym osobą do opanowania. Sama odwróciła się znowu w stronę umywalki, żeby chwycić swoją różdżkę i wsunąć okulary na nos. Schyliła się po swoją skórzaną teczkę i zaczepiła ją o ramię, będąc już przygotowaną do wyjścia.
Widzę, że masz słabość do blondynek, Snakebow - usłyszała i automatycznie zaróżowiła się na twarzy. Niestety nie dość niewinna, żeby nie pomyśleć sobie czegoś o chłopaku, którego przyrodzenie było wystawione na widok, kiedy na nią spojrzał. Z pewnością zapamięta też sobie jego nazwisko. Zanim jeszcze się para zza jej pleców ogarnęła, a Jason raczył zebrać swoje ubrania, Stella po raz setny wydukała przeprosiny i minęła Puchona, uciekając z przesiąkniętej feromonami toalety.
W efekcie nie widziała w całości twarzy żadnego z nich i niech tak pozostanie.
avatar
Stella Stark
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Portmagee, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1570-skrytka-pocztowa-stelli-

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Brennus Lancaster on Pon 17 Sie 2015, 23:27

ROK SZKOLNY 2015/2016




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 08 Sty 2016, 00:28

Niedaleko dotarł po wyjściu z gabinetu dyrektora. Głowa pękała mu od nagromadzenia emocji oraz wrażeń. Wtoczył się do jednej z kabin by zabarykadować się w niej. Usiadł na zamkniętym sedesie chwytając głowę w ręce. Czekał w ciszy, czy aby nikt go nie śledzi a zwłaszcza dyrektor albo jakiś jego skrzat, duch czy cokolwiek innego.
Powoli odmieniał się. Element po elemencie. Z jego perspektywy trwało to wieki, ogromne odległości w czasie dłużyły się pokonywane prędkością najwolniejszego ślimaka na świecie.
Najpierw włosy powróciły do swojej naturalnej barwy, potem cera, która raptownie zbladła, kształt oczu, nosa, kości policzkowych, ust, podbródka. Potem czas nadszedł na wzrost i posturę aby na samym końcu odzyskać własne dłonie.
Skulił się czując ból każdego mięśnia i kości. W żołądku trwała swoista bitwa, gdyż kwasy żołądkowe zaatakowały treść składającą się z pozostałości kolacji. Nevan zawisł dość prędko nad muszla sedesu by banicji wieczornego posiłku stało się zadość.
Gdy odzyskał nieco sił wytoczył się z kabiny zlany potem w stronę okna by je otworzyć. Drżącymi dłońmi wyciągnął z kieszeni dwa kawałki papieru. Orzeźwiony nieco lodowatym powietrzem naskrobał na obu krótkie wiadomości i wysłał dwa samolociki. Jeden do Rhinny, drugi do Petera.
Jak na razie nie miał zamiaru ruszać się z tego miejsca, dopóki nie jest w stanie utrzymać równowagi, lepiej nie ryzykować zwracania na siebie uwagi.
Po dłuższym czasie opuścił łazienkę kierując się w stronę Lochów.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Łazienki Męskie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro I

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach