Opuszczona klasa

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro I

Strona 6 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Go down

Opuszczona klasa

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:18

First topic message reminder :


Niegdyś obywały się tutaj zajęcia z wróżbiarstwa, nim nie zostały przeniesione do wieży północnej. Teraz sala stoi pusta, jedynie nieliczni odwiedzają czasami stare, zakurzone ławki, w których oddają się przeróżnym czynnościom.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Anthony Wilson on Nie 15 Wrz 2013, 22:51

Emocje i hormony zdecydowanie przejęły już nad nim władze. Nawet z nimi jakoś specjalnie nie walczył. Kiedy tylko przysunęła się podczas pocałunku, Tony zacisnął lekko rękę na jej udzie.
- Nie pasują Ci te spodnie...- mruknął z pobłażliwym uśmiechem na twarzy kiedy się od siebie troszkę odsunęli. Nie walczył kiedy dziewczyna ściągała mu koszulkę, a wręcz przeciwnie. Zastanawiał się przez chwilę jak to będzie powtórzyć to z kimś z kim się zaczęło to wszystko.
- Nagrodę?- uniósł lekko brew.- Na co mogę liczyć, hm?- nachylił się by szepnąć jej to do ucha, które później pocałował delikatnie po czym przygryzł jego płatek. Widząc jak stanik upada na podłogę, poniósł wzrok przenosząc go teraz na jej nagie piersi. Nie mógł się jednak powstrzymać od dotknięcia ich, muśnięcia dłońmi, przy czym lekko popchnął ją na oparcie kanapy, tak by mogła teraz wpół leżeć. Przejechał opuszkami palców linię od jej piersi do krawędzi spodni.
- Chyba muszę poszukać nieco głębiej - bez problemu odpiął jej spodnie zsuwając je tylko do wpół uda. Widział, że jest chętna, jej ciało mówiło zdecydowanie za nią.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dalila Mauric on Nie 15 Wrz 2013, 23:07

Żyć nie umierać, tak? Niby takie przyjemne zdanie, a często przyprawiało o tak wiele kłopotów. Nie zastanawiała się zbyt długo co powinna robić. Sunęła dłońmi po jego klatce piersiowej, badając, przyrównując do tego co było kiedyś. Tyle zmian, w dodatku na lepsze. Zapewne cieszył się z tego co ociągnął w takim czasie, w końcu zmieniał się powoli w mężczyznę, choć nie da się zaprzeczyć że dalej są tylko młodzieżą.
- A to czemu? Raczej podkreślają mi tyłek. - Pięknie udane zdziwienie pojawiło się na młodym licu. Może i nutka zawodu? Nie, to już byłoby pójście w złą stronę jeśli chodziło o grę aktorską. Nawet ułatwiła mu zsunięcie owej przeszkody.
- To zależy jak wiele się zmieniło. I co chcesz osiągnąć. Trzeba zachować rozsądek. - Leciutkie matkowanie, ale by nie brzmiało to zbyt "poważnie" chwyciła jego podbródek i odciągnęła od swego ucha by ponownie złożyć pocałunek na jego ustach. Tym razem dłuższy i słodszy, a już na pewno namiętniejszy. Przylgnęła do niego ciałem które nabierało temperatury, podniecenie brało górę nie tylko u niego.
avatar
Dalila Mauric
Klasa VII


Skąd : Avignion, Francja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t796-skrytka-pocztowa-dalili-m

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Anthony Wilson on Nie 15 Wrz 2013, 23:29

Anthony naprawdę wiele się zmienił przede wszystkim przez ostatnie cztery miesiące. Na jego ciele można było widzieć już mięśnie dość mocno odznaczające się, nie to co kiedyś. Ona też się zmieniła, miała bardziej zarysowaną talie i większe piersi, jednak nie myślał o tym, w tym momencie była idealna i w jego głowie jedyne co szumiało to myśl o tym, żeby już to zrobić i jak bardzo ją pragnie. Zsunął z niej spodnie całkowicie i przez chwilę wpatrywał się w dziewczynę, jednak nie mógł tak dłużej wytrzymać. Jego dłonie zachłannie błądziły po jej ciele ram mocniej, a raz delikatnie lecz za każdym razem stanowczo.
Kiedy tylko go pocałowała nie mógł dłużej czekać, chemia jaka była między nimi sięgała już zenitu. Zanim zsunął z niej majtki, ściągnął całe swoje ubranie poniżej pasa wyjmując jak najszybciej z portfela gumkę. Po wcześniejszym zabezpieczeniu się wsunął jej dłonie za pośladki i sam ułożył kolana na kanapie. Pochylając się na nią złożył na jej ustach intensywny pocałunek wchodząc w nią stanowczo zaczynając powoli ruszać biodrami. Czuć było dobrze jego podniecenie, słuchać było jak cicho dyszy i co chwilę spogląda na krukonkę.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dalila Mauric on Nie 15 Wrz 2013, 23:50

Co tu dużo myśleć, emocje po prostu ich poniosły, a zastanawianie się nad jakimikolwiek skutkami owej zabawy mogło być teraz nie na miejscu. Widocznie jednak Tony był przygotowany na taką ewentualność co ewidentnie uspokoiło ciemnowłosą. Spoglądała mu w oczy delektując się każdą chwilą. Jeszcze trochę, a wokół zrobi się aż za gorąco od ich podniecenia.
Jednak on poległ pierwszy od samych gierek, od samego zachęcania i pchnął cały ciąg zdarzeń.
Nie opierała się, nie zamierzała przerywać, po prostu zgrała swoje ciało wraz z nim.
Starała się być cicho jakżeby inaczej! Tylko tego brakowało by ktoś w takim momencie tu wszedł, pierwszy błąd że nie zamknęli jeszcze dokładniej drzwi. Stąd też nie traciła czasu nawet na zbędne myślenie.
Wróciła również do całowania go, a wszystko wokół rozmazało się w jedną wielką ciemność, było tylko tu i teraz. Mogła jednogłośnie stwierdzić że zdecydowanie polepszyło się od tamtego czasu, choć czy powinna od razu łechtać ego ślizgona?
Nawet nie wiedziała ile to trwało, sam alkohol zaburzał jej myślenie, a co dopiero nadmiar takich przyjemnych emocji.
Wygięła się pod w łuk, ba chyba na pewno nie powie mu od razu że jest lepszy niż kiedyś.
Tym razem to ona przygryzła płatek jego ucha z zadowoleniem. - Lepiej się stąd zbierajmy.. zanim ktoś zobaczy puste łóżka. - Odsunęła się odrobinę od niego znowu racząc pocałunkiem, a palcami poszukiwała na podłodze ubrań, które podała mu (przy okazji mało co nie uderzając go w głowę z nadmiaru emocji i ciemności). Sama zaś narzuciła swą bluzkę na odpowiednie miejsce nie trudząc się zakładaniem stanika, on wylądował w torebce.
Tak jak reszta bielizny. Jęknęła niezadowolona że musi się od niego odsunąć by dokończyć całe ubieranie.
avatar
Dalila Mauric
Klasa VII


Skąd : Avignion, Francja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t796-skrytka-pocztowa-dalili-m

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Jane Halsey on Nie 15 Wrz 2013, 23:52

Jak postanowiła tak też uczyniła. Prosto z pokoju nauczycielskiego skierowała się do swojego gabinetu, nie mając zamiaru robić obchodu. Ot, dobry uczynek względem opiekuna Slytherinu. Prawdopodobnie dotarłaby do swojego małego pokoiku już pięć minut temu, gdyby nie zaintrygowały jej jednoznaczne odgłosy w promieniu metra. Zamek miał całkiem niezłą akustykę zwłaszcza wieczorami, dlatego kobieta ruszyła w stronę drzwi do jednej z opuszczonych sal. Otworzyła drzwi i z lekką konsternacją przyglądnęła się dwójce uczniów siedzącej pod ścianą w stroju półnagiego Adama i Ewy.
- Mam nadzieję, że znacie regulamin panujący w szkole, ale też konsekwencje za jego łamanie - oparła się bokiem o framugę drzwi czekając aż dzieci doprowadzą się do stanu używalności. - Nazwiska i przynależność do domu proszę.
avatar
Jane Halsey
Nauczyciel: Mugoloznastwo


Wiek : 35
Skąd : Inverness, Szkocja
Krew : mugolska
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 16 Wrz 2013, 00:28

Anthony tego potrzebował, ten dzisiejszy wieczór miał być odskocznią od tego jego całego zmieniania się, miał to być jednorazowym wybrykiem. Pomimo lekkiego już wstawianie chłopak czuł się przynajmniej spełniony. Dużo się zmieniło od ich ostatniego spotkania tego typu i w jego mniemaniu pomimo tego ze to był szybki numerek, było o wiele lepiej.
Kiedy już naciągał na siebie spodnie do pomieszczenia wpełzła nauczycielka mugoloznastwa. Nie dość że była złośliwą starą panną, to jeszcze uczyła najnudniejszego przedmiotu w szkole. Ubrał na siebie wszystko co powinien i wstał spoglądając na nauczycielkę.
- Anthony Wilson, proszę pani, Slytherin - odpowiedział bez zająknięcia się. - naprawdę nie wiedzieliśmy, że w konsekwencji siedzenia nago stracimy punkty - westchnął niczym uciśniony męczennik wlepiając wzrok w psorkę.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dalila Mauric on Pon 16 Wrz 2013, 00:32

W sumie to lekko zaskoczyła ją reakcja nauczycielki, jak nadmieniała w poprzedniej swej wypowiedzi ona zdążyła się ubrać, takie drobne przeoczenie.
Mruknęła cicho pod nosem coś o słabym śnie nauczycieli.
- Dalila Mauric, Ravenclaw pani profesor. Zasiedzieliśmy się trochę wspominając stare lata i wakacje. - W sumie wiele się to nie różniło od prawdziwej wersji. Kto jednak wie jak odbierze to nauczycielka, chyba nie miała z nią jeszcze styczności więc gorzej jak z biegu źle się zaprezentuje. Chyba będzie musiała zrezygnować z chodzenia na mugoloznawstwo.
avatar
Dalila Mauric
Klasa VII


Skąd : Avignion, Francja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t796-skrytka-pocztowa-dalili-m

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Jane Halsey on Pon 16 Wrz 2013, 00:42

Zakodowane, zapamiętane. Skoro już była brana za złośliwą starą pannę (trzydzieści lat to rzeczywiście starość, powinna się kłaść do grobu i czekać na śmierć...), uśmiechnęła się odpowiednio do swojej roli. Wrednie i nieprzyjemnie, bo to też potrafiła.
- W porządku. Odejmuję waszym domom po siedem punktów i zapraszam na rozmowę do vice dyrektora, który zadecyduje co zrobić z waszym... wspominaniem starych lat i wakacji - wymownie wskazała palcem na nagie partie ciała uczniów, po czym odwróciła się do wyjścia. - Dobrej nocy, dzieciaczki, mam nadzieję, że traficie tam gdzie powinniście. Gabinet nie mieści się daleko od tej sali - po tych słowach chcąc nie chcąc musiała wrócić do pokoju nauczycielskiego, przy okazji zahaczając o gabinet dyrektora.
avatar
Jane Halsey
Nauczyciel: Mugoloznastwo


Wiek : 35
Skąd : Inverness, Szkocja
Krew : mugolska
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 16 Wrz 2013, 00:58

Anthony wysłuchał co nauczycielka ma do powiedzenia i w sumie tego się właśnie spodziewał. Pomimo tego, że jeszcze przed chwilą był mocno wstawiony, to teraz zdawało mu się, że trochę zdążył wytrzeźwieć. Kiedy upewnił się, że nauczycielka wypełzła z pokoju spojrzał na Dalile i zaśmiał się kręcąc oczami.
- Ty mnie zawsze w coś wpakujesz- mruknął niby to niezadowolony, jednak była to jego gra. - Przynajmniej na nie obwąchiwała - zaczął wyszukiwać dłońmi papierosów, jednak zorientował się, że leżą one na podłodze. Musiały spaść kiedy "wspominali" stare czasy. Wziął papierosy z podłogi i złapał dziewczynę za rękę.
-Chodź, bo zaraz znów wróci - mruknął i wyszedł z klasy wraz z krukonką.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dalila Mauric on Pon 16 Wrz 2013, 16:23

Zatem śmiejąc się po prostu wyszła z nim.
avatar
Dalila Mauric
Klasa VII


Skąd : Avignion, Francja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t796-skrytka-pocztowa-dalili-m

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Nie 06 Paź 2013, 21:38

Rhinna weszła cichym krokiem do opuszczonej sali. Nic wielkiego, ot, stara klasa, w której kiedyś były zajęcia. Jednak odkąd je przeniesiono w inne miejsca, w sali tej nic się nie działo. Dziewczyna podeszła do jednej z ławek i usiadła na niej, opierając głowę na dłoniach i spojrzała nieco pustym spojrzeniem przed siebie w przód. Na co patrzyła - chyba sama nie zdawała sobie sprawy. Przyszła tutaj raczej pomyśleć nad swoim życiem, nad tym, czy coś się ostatnio w jej życiu stało takiego, co by mogła powiedzieć z dumą, że jest z tego faktu zadowolona. Nie, nie było nic takiego. Westchnęła cicho i wsunęła się nieco głębiej na ławkę, podciągając kolana do brody i obejmując je. Przymknęła powieki, starając się siedzieć dość prosto i nie zlecieć z siedzenia.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Nie 06 Paź 2013, 22:05

Davies odprowadził Mercedes Xakly do Skrzydła Szpitalnego, a sam postanowił udać się na piętro niżej, właściwie to miał iść do lochów, aby wrócić do swojego Pokoju Wspólnego, ale zobaczył znajomą osobę, która weszła do opuszczonej sali. Wprawdzie ich ostatnie spotkanie skończyło się w dosyć dziwny sposób, ale nadal miał ochotę, aby z nią rozmawiać. Chwileczkę zastanawiał się będąc pod drzwiami, ale w końcu wszedł za nią i na jej widać uśmiechnął się szeroko.
Szedł dosyć cicho na palcach, gdyby się przysłuchiwała to z pewnością by go usłyszała, ale w innym wypadku nie było na to szans.
Gdy już był bliżej dziewczyny to przysunął się do jej ucha i szepnął.
- Cześć Rhinno. - W jej uchu zagościł wesoły, cichy głos Puchona. Było to dosyć dziwne, bo Dylan raczej był dosyć głośny, a dzisiaj nadzwyczaj cichy.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Nie 06 Paź 2013, 22:13

Hamilton szybko otworzyła oczy. Nie miała najmniejszego pojęcia, że ktoś za nią szedł, czy nawet ją zauważył i postanowił wejść do pomieszczenia i z nią porozmawiać. Ostatnio rzadko kiedy z kimś rozmawiała, mówiąc szczerze, czasami nawet miała lekkie wrażenie, że ludzie ją unikają. I to jest jakieś.. dziwne, może troszeczkę.
Spojrzała jednak na osobę, która do niej się odezwała. W głowie momentalnie miała obraz ich pocałunku. Jednak z drugiej strony.. Tak bardzo za nim tęskniła, że nie potrafiła się zbyt długo na niego czy gniewać, czy go unikać.. Może odrobinę to robiła.
- Dylan!
Szybko zeskoczyła z ławki i wtuliła się w niego mocno. Tak naprawdę mocno. Tęskniła.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Nie 06 Paź 2013, 22:39

Rhinna za każdym razem gdy go widziała to się do niego przytulała, albo rzucała na niego. Mimo to na twarzy Puchona zawsze malowało się zdziwienie, że ona reagowała z takim entuzjazmem na jego widok. Owszem, bardzo mu się to podobało, ale cały czas go zadziwiało. Może powinien się już do tego przyzwyczaić? No nieważne.
No tak, mogła teraz nadejść cisza, bo przecież ich ostatnie spotkanie zakończyło się tym pocałunkiem. Dziwna sprawa to była naprawdę. Ale nie chciał, żeby nadeszła ta niezręczna cisza.
Przytulił oczywiście Gryfonkę, tak po przyjacielsku.
- Co tam się u Ciebie dzieje? Opowiadaj. - Puchon postanowił zapytać ją o obecne sprawy. Oczywiście mógł zadać pytanie w taki sposób Co się u Ciebie zmieniło od naszego ostatniego spotkania, ale postanowił tego nie robić, aby nie przypominać jej tego pocałunku. Zapewne ona i tak o nim myślała, ale po co miał jeszcze jej w tym pomagać. Oczywiście była to przyjemna sprawa, ale w jego wypadku sprawy sercowe były teraz naprawdę bardzo skomplikowane. Dochodziła jeszcze panna Castellani, do której czuł coś, ale nie wiedział jeszcze co. Starał się o niej nie myśleć, ale wiadomo jak to było.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Nie 06 Paź 2013, 23:02

Odsunęła się w końcu od niego i z powrotem usiadła na ławce. Nie chciała jakoś bardzo się do niego zbliżać. To ona w końcu zadecydowała, żeby zostali na przyjaźni tylko i wyłącznie.. Może było to głupie - w końcu go kochała, a jednak zrobiła coś wbrew sobie. Ale z drugiej strony nie chciała, by się okazało, że to tylko takie przypadkowe zauroczenie z jego strony. Nie zniosła by tego.. Choć trochę jej zajęło to, żeby się podnieść po tym ich ostatnim spotkaniu. Czy żałowała, że podjęła taką, a nie inną decyzję? Z pewnością, czasami.. Kto wie, może jednak scenariusz nie byłby taki zły i po prostu by teraz częściej się spotykali, byliby parą? Nieee, tak się nie dało. Zmarkotniała na moment, co było po niej widać, jednak postanowiła szybko się podnieść z tego dołka, który ją złapał.. Choć zastanawiała się, co on myśli o tej całej sytuacji. Dla niego zapewne to nie było nic takiego.. A może nawet o tym nie myślał, zapomniał? Nie, Rhin nie chciała w to wierzyć. Mimo wszystko miała nadzieję, że w pewien sposób Dylan o tym myśli.. I oczywiście miała nadzieję, że pozytywnie.
- U mnie nic ciekawego. Jakoś.. Zawisłam w próżni.
Zaśmiała się cicho, siadając wygodnie na ławce i zaczęła delikatnie kiwać nogami. Spojrzała na niego.
- Opowiadaj lepiej, co u Ciebie, bo u mnie nie ma nic ciekawego.
U niego na pewno więcej się działo, przynajmniej tak jej się wydawało...


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Nie 06 Paź 2013, 23:32

Gdy dziewczyna usiadła przy ławce to ten usiadł w ławce tuż przed nią siadając okrakiem na krześle oparcie mając z przodu i lekko się na nim opierając. Tak mu się siedziało zdecydowanie wygodniej i jeszcze mógł nawiązywać z nią kontakt wzrokowy. Mógłby wprawdzie też usiąść na ławce, ale jakoś wygodniej mu się siedziało na tym krześle. Musiał troszeczkę zadzierać głowę do góry, bo mimo, że Rhi była od niego niższa to jednak siedząc na ławce była zdecydowanie wyżej. Nie przeszkadzało mu to jednak.
Zadała mu to pytanie, sam nie wiedział czy mówić jej co się stało. No bo niewątpliwie trochę się podziało w jego życiu. Kiedyś to by bez problemu powiedział jej wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, teraz jednak po tym pocałunku sam nie wiedział co może jej powiedzieć. Wydaje się, że opuści chyba tylko sytuację z Suzanne, bo ona chyba była najgorsza, albo potem jej powie? W sumie Rhinna sama chciała zostać przyjaciółmi, także nie byłoby źle, gdyby opowiedział jej o tym co się tam wydarzyło, ale może lepiej nic nie mówić?
- Trochę rzeczy się działo, prawie się roztrzaskałem o trybuny przez ścigającą z mojej drużyny. Byłem na zajęciach z klubu pojedynków. Raz zremisowałem, raz wygrałem. - Nie był zadowolony z tego remisu, ale najwyraźniej jego przeciwnik to był mocny gość. - Oba pojedynki stoczyłem z ludźmi z Twojego domu, pierwszy z Wardem, a drugi z Wilsonem. - Tego pierwszego kojarzył jeszcze z boiska do Quidditcha, bo Elijah był przecież obrońcą Gryffindoru.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pon 07 Paź 2013, 10:17

Zastanawiała się, jak to będzie. Czy po ich pocałunku będą sobie nadal wszystko mówili. Nic nie stało na przeszkodzie przecież.. Choć nie wiedziała, jak zniosłaby ewentualne podrywy Dylana. Z drugiej jednak strony, nie powinna mieć mu nic za złe, w końcu głównie to była jej decyzja. I bądź tu mądry. Pokręciła głową.
- No ładnie, jeszcze żaden mecz się nie rozegrał, a Ty już chcesz być rozwalony na trybunach.
Jeśli chodzi o miotłę i quidditch, czasami miała wrażenie, że Dylan za bardzo chce pokazać klasę, czy za bardzo zależy mu na wygranej. Nawet za cenę życia? No ładnie, zastanawiała się, czy powinna go podziwiać, jej by nie było stać na takie poświęcenie..
- No to ładnie! Dwa pojedynki, jeden wygrany, drugi zremisowany.. Ja nie miałam czasu, by tam zajrzeć.
A w sumie, jakby go miała, zapewne by zajrzała. A co takiego robiła? ...w sumie to nic. Siedziała i patrzyła w baldachim swojego łóżka.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Pon 07 Paź 2013, 23:56

Miała rację, Dylan często traktował Quidditch naprawdę poważnie i często zdarzało mu się ryzykować zdrowiem, a nawet życiem, aby wykonać zadanie, które było związane z lataniem na miotle. Taki już był, zdarzało mu się ryzykować całkiem sporo. Może też przez coś takiego miał ten wypadek w przeszłości. Davies przypominał sobie o nim za każdym razem, gdy ściągał górę ubrania. Jednak nawet to nie oduczyło go ryzykowania. Wiedział tylko, że musi być cwańszy i to nie pozwalało mu na, aby się poddawał. Cały czas szedł do przodu. Kwestia złapania znicza w odpowiednim momencie była dla niego bardzo często sprawą honorową. Po prostu musiał to zrobić. Jedyne rzeczy na jakich się skupiał to wynik, znicz i aby nie dostać tłuczkiem. Teraz będzie pewnie musiał ogarniać jeszcze resztę członków drużyny, bo w końcu był kapitanem.
- Oj Rhi, wiesz, że ja jestem walnięty na punkcie Quidditcha. - Tak dosyć łagodnie powiedział o tym czym jest w jego życiu Quidditch. No bo przecież to było zdecydowanie coś więcej.
- Wiesz, w sumie tam nic szczególnego nie było. Pierwszy pojedynek był asekuracyjny, a drugi z gościem, który chyba zbytnio nie ogarnia pojedynków. - W końcu i Andrea wygrała bez problemu z Charliem i Dylan również. Chłopak w tych pojedynkach nie miał cienia szansy. Davies przecież nie uważał się za jakiegoś króla pojedynków.
- Zawsze Ci mówiłem wszystko co mi leżało na sercu. Pamiętasz Castellani? Tą z którą od naprawdę długiego czasu toczyłem dosyć zaciekłą rywalizację w Quidditchu? - Chłopak zapytał, ale nie czekał na odpowiedź. To pytanie miało tylko rozjaśnić trochę dziewczynie to do czego teraz dążył w wypowiedzi. - Zatrzasnęliśmy się sami w schowku i ja ją pocałowałem. - Brzmiało to naprawdę źle w jego ustach. Sam nie wiedział co teraz Gryfonka mu powie. W jego tonie głosu czuć było, że był zagubiony.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sro 09 Paź 2013, 08:33

- Mhm, wiem. Ale momentami aż za bardzo. W końcu się gdzieś rozbijesz na trybunach, czy coś..
Mruknęła nie bardzo zadowolona z tego faktu i westchnęła pod nosem. Jasna sprawa, że tego nie chciała. Wiedziała, jak Dylan uwielbiał się poświęcać dla tego sportu. Sama czasami na treningach z nim również to robiła, jednak nigdy nie było to na taką skalę, jak u chłopaka. Cóż, Rhin nie chciała nawet myśleć, co by było, gdyby jednak coś mu się stało. Aż poczuła dreszcz na plecach. Nie, musi wyrzucić tę myśl z głowy. Pokręciła nawet głową.
- Nawet jeśli to nie było nic specjalnego, to i tak jest się z czego cieszyć. Wiesz, zaczyna się od małych rzeczy - później z każdym pojedynkiem będzie Ci łatwiej.
Skrzyżowała ręce na piersiach i skierowała na niego spojrzenie. Gdy wspomniał o tamtej Ślizgonce, skinęła głową. Pamiętała ich zaciekłą rywalizację, w końcu Dylan jej zawsze o niej opowiadał ze szczegółami nawet, jednak zastanawiała się, o co może teraz chodzić. Nawet przez myśl jej przeszło, że może to przez nią by miał wypadek na boisku.. Cóż, jego następnych słów nie spodziewała się nigdy usłyszeć. W życiu.
No i co mu miała powiedzieć? W pierwszej chwili wydawało jej się, że nie może nic konkretnego ani sensownego. Jedyne, co w tym momencie cisnęło jej się na usta, to cudowne określenie "Casanova". Coraz bardziej zaczęła żałować, że wtedy postawiła na przyjaźń. Przymknęła w końcu powieki i po dość długim nieodzywaniu się, wpierw głośno wypuściła powietrze z płuc.
- No ładnie, narozrabiałeś. I co teraz zrobisz?
Zapytała spokojnie, nawet siląc się na ten spokój. W środku drżała strasznie, jednak nie chciała dać znać, że coś jest nie tak. Spuściła nawet głowę, by włosy zasłaniały jej twarz, ale w końcu i tak było widać jej drżenie. Przysunęła pięść do warg i delikatnie zacisnęła zęby na jednym palcu. Mruknęła coś pod nosem, mając nadzieję, że z nieco przysłoniętych ust nie da się rozróżnić słowa, które powiedziała. Żałuję.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Sro 09 Paź 2013, 19:09

Dylan wiedział, że nic mu się nie stanie. Może był zadufany w sobie, albo po prostu wierzył, że w swoje możliwości. Chłopak już nie był taki lekkomyślny jak kiedyś, owszem nadal ryzykował, ale już w nie aż takim stopniu.
- Spokojnie, nic mi się nie stanie, obiecuję. - Powiedział uśmiechając się delikatnie. Nie powinien składać takich deklaracji, ale wolał ją trochę uspokoić, bo najwyraźniej była przejęta tym co jej powiedział.
Pokiwał tylko głową na jej zapewnienie, że z każdym pojedynkiem będzie mu łatwiej.
No i teraz pozostawało zastanawiać się czy dobrze zrobił mówiąc dziewczynie o tym co się stało w schowku na miotły. On wiedział, że Rhinna coś do niego czuła, ale sama przecież zrezygnowała z tego co jej proponował. Jemu po jakimś czasie też wydawało się, że takie coś może popsuć ich przyjaźń. Tym bardziej, jakby kiedyś w przyszłości się pokłócili.
Gdy wreszcie mu odpowiedziała to spojrzał na nią miną przepraszającą. Sam nie wiedział czemu. Głupio mu się w tej chwili zrobiło, naprawdę nie wiedział co odpowiedzieć. Czuł coś do Castellani, czuł coś do Rhinny i nikt, kompletnie nikt nie mógł mu pomóc w zrozumieniu które uczucie jest mocniejsze, które go bardziej napędza. Milczał tak przez chwilę nie wiedząc co jej powiedzieć. Spoglądał po sali szukając odpowiedzi w jej kątach.
- Nie wiem, po prostu nie wiem. - Odparł zgodnie z prawdą, nadal jednak nie mógł jej spojrzeć w oczy. Nie wiedział czy się bał tego, czy nie. Kompletnie nie usłyszał co powiedziała, wiedział, że coś mówiła, ale nie miał pojęcia co. Głupio mu było nawet zapytać.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sro 09 Paź 2013, 20:07

Hamilton ciągle gryzła palec. Sama nie wiedziała czemu, ale czuła pewną bezsilność, nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić. Czuła się tak, jakby straciła jakąkolwiek szansę na zbliżenie się do chłopaka. Nawet poczuła pieczenie oczu charakterystyczne dla płaczu. Ale po kilku sekundach przymknęła powieki i westchnęła cicho. Musiała się wziąć w garść, nie mogła przecież pokazywać mu swojej słabej strony.. Normalnie by się tym nie przejmowała - Dylan był jedyną osobą, z którą mogła normalnie porozmawiać, mogła się przy nim popłakać, wypłakać i w ogóle.. Ale nie tym razem. Przecież nie będzie przy nim płakać, gdy sprawa dotyczy jego. Nie będzie aż tak beznadziejna. Już była, w okazywaniu uczuć. Ale to nie oznaczało, że powinna się poddawać tak łatwo. W życiu nie walczyła o chłopaka - może czas w końcu zacząć? Miała o tyle lepiej, że Dylan wciąż był jej przyjacielem.. A może jednak było to gorsze?
Na jego słowa bardzo chciała mu odpowiedzieć, żeby dał jej znać, jak się dowie. Ale byłoby to trochę zbyt bezczelne, nawet jak na nią, a dla zagubionego chłopaka już w ogóle. W ciszy, przymykając powieki, zeskoczyła z ławki, kierując się powoli w stronę wyjścia z klasy. Zatrzymała się jednak, trzymając dłoń na klamce. Zacisnęła palce na niej, ale nie otworzyła drzwi. Podeszła do chłopaka w ciszy nadal, powoli podnosząc dłonie. Na jej twarzy nie widniały żadne emocje, jednak w oczach było widać coś na kształt smutku. Delikatnie dotknęła dłońmi ramion chłopaka, oparła całą powierzchnię dłoni na nich. Bardzo wolno przesunęła kciukami na jego kark, delikatnie go uciskając. Zaczęła robić coś, jakby masaż.
- Będziesz musiał to jakoś rozwiązać. Ale wpierw musisz sobie wszystko poukładać, prawda..?
Zapytała cicho, patrząc na niego ciągle tym samym spojrzeniem, chociaż na jej twarzy widniał delikatny uśmiech.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Sro 09 Paź 2013, 21:07

Davies nie patrzył na dziewczynę gdy tak myślał, więc nawet nie zauważył, że ona zaczęła iść do drzwi. Trochę w szoku był, gdy już odważył się na nią spojrzeć, ale ona słysząc jego głos się cofnęła. Nic na ten temat nie chciał jej mówić, bo w sumie sam był sobie winien, że chciała go opuścić. To w końcu on tak długo rozmyślał i nie wiedział co jej powiedzieć, ale w końcu powiedział to co wiedział. Czyli właściwie nic. Rhinna dobrze powiedziała, że Dylan chciał sobie teraz to wszystko poukładać. Nie był w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie: "Czego tak właściwie chcesz, Davies?" Musiał przemyśleć to wszystko, ciężka sprawa ogólnie.
- Tak, muszę Rhi. - Powiedział do dziewczyny czując jej dłonie na ramionach. Podobało mu się to zdecydowanie. Mógł się troszeczkę odprężyć, Gryfonka była naprawdę dobrą przyjaciółką i nie wymieniłby jej na żadną inną. Potrafiła go wesprzeć gdy tego potrzebował, zawsze go wysłuchiwała. Była naprawdę dobrą dziewczyną. Ale co z tego, skoro byli tylko przyjaciółmi, może gdyby powiedziała mu wtedy to sprawy by się tak nie skomplikowały. Teraz naprawdę nie potrafił ocenić kogo bardziej pożądał. Sprawa naprawdę trudna, jedna go uwielbia, a druga nienawidzi. Masakra. Rozsądek podpowiadał mu, aby wybrać pannę Hamilton, ale to były uczucia, zupełnie inna sprawa. W tym stanie nie kierował się rozsądkiem.
- Wiesz, że jesteś najlepszą przyjaciółką jaką mógłbym sobie wymarzyć? - Uśmiechnął się do dziewczyny i przekręcił głowę tak, aby patrzeć jej w twarz. Widział uśmiech, ale jej oczy się nie cieszyły. Nie wiedział co to spowodowało. Czemu była smutna?
Wstał i patrzył jej prosto w oczy.
- Coś się stało? - Naprawdę nie domyślał się o co chodzi. Myślał, że sprawa z jej odrzuceniem jego zalotów była już skończona.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sro 09 Paź 2013, 23:44

Musiał i nawet ona to wiedziała. Nie chciała dopuszczać do siebie myśli, że wybierze ją. Bała się jego decyzji i wolała chyba się nastawić na gorszą dla niej opcję. Zawsze milej jest się zaskoczyć, prawda? Choć wiedziała, że przecież nie ma szans na cokolwiek. Odrzuciła go, jak mogła mieć teraz do siebie jakiekolwiek pretensje? Ale miała, ogromne. Przymknęła oczy i westchnęła cicho, gdy ten powiedział o jej przyjaźni. Miło jej się zrobiło. Delikatny uśmiech na moment się powiększył na jej ustach.
- Wiem.
Mruknęła tylko, gdy ten nagle wstał. Spojrzała na niego. Zadał pytanie, o co chodzi, co się stało. Odsunęła się krok od niego i ciągle na niego patrzyła. Zastanawiała się, co ma mu powiedzieć. On był z nią szczery.. A czy ona powinna? Nigdy nie chciała go okłamywać.
- Nic takiego...
Mruknęła tylko cichutko pod nosem, nawet zapewne jej nie usłyszał. W końcu jednak zacisnęła dłonie w pięści, wbijając paznokcie w skórę i opuściła głowę. Zacisnęła powieki i wzięła głębszy wdech. Jeśli teraz tego nie powie, już nigdy nie zbierze się na odwagę, by mu cokolwiek wyznać.
- Żałuję, że powiedziałam wtedy, że chcę zostać na stopie przyjaciół. Podobasz mi się od dłuższego czasu, chcę być blisko Ciebie, móc Cię wspierać, czy pomagać Ci w każdej sprawie.. Kocham..
Zamilkła momentalnie. Szybko podniosła głowę, ze strachem kierując na niego spojrzenie. Cofnęła się dwa kroki w tył, drżąc delikatnie na ciele. Nie dała rady powiedzieć, że jego, ale czy musiała? Była pewna, że w tym momencie go straciła, nawet jako przyjaciela. Mogła się w ogóle nie odzywać! Zacisnęła mocniej pięści, nie wiedząc, czy ma wyjść, wybiec, zostać. W tym momencie wszystko się w niej kłóciło. Przygryzła wargę, czując jak do jej oczu napływają łzy. Ale starała się je powstrzymać!
Nie płacz głupia...!


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Dylan Davies on Czw 10 Paź 2013, 16:08

Czegoś takiego to się nie spodziewał. Najpierw odrzuca go, gdy to on zaczyna ją podrywać, a teraz, gdy ma zdecydowanie bardziej skomplikowaną sytuację to jeszcze mu ją bardziej komplikuje. No cóż, w sumie nie mógł jej winić, bo jeżeli naprawdę powiedziała, że go kocha to lepiej teraz, aniżeli później. Multum myśli kłębiło się w głowie Puchona. Naprawdę nie wiedział co teraz zrobić. Zaczął rozglądać się dookoła, a nie widząc żadnej odpowiedzi patrzył prosto na dziewczynę. Widział jej zaniepokojoną twarz, on również w tej chwili nie wyglądał na spokojnego. Był zdziwiony, nie wiedział co jej odpowiedzieć. Zaczął spoglądać jej prosto w oczy, teraz nie mógł jej uwierzyć i zastanawiał się czy to prawda, to co powiedziała. No, ale po chwili już wiedział, że to co mówi to jest najprawdziwsza prawda. Powiedziała to do niego ze szczerego serca.
- Rhinno... - Szepnął cicho podchodząc do niej bliżej. Chciał się uśmiechnąć, ale jakoś mu to nie wychodziło. Sam już nie miał pomysłu co teraz zrobić. - Mi też na Tobie bardzo zależy. - Zrobił to co mu pierwsze przyszło do głowy, przytulił Gryfonkę. Przez ten moment gdy ją tulił to mógł się chwilę zastanowić, a to było mu bardzo potrzebne w tym momencie.
- Nie chciałbym Cię skrzywdzić, Rhi. Nie chciałbym popsuć tego co między nami jest. Zarówno chcę tego, ale też się boję. - Powiedział wciąż przytulając pannę Hamilton. Nie chciał jej teraz puścić, chyba, że ona sama by tego chciała.
avatar
Dylan Davies
Klasa VI


Wiek : 21
Skąd : Selston
Krew : Półkrwi
Majątek : Klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t699-skrytka-pocztowa-dylana-d

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Rhinna Hamilton on Czw 10 Paź 2013, 22:04

Dreszcz przeszedł jej po plecach. Rzadko kiedy mówił do niej pełnym imieniem, może dlatego brzmiało to dość.. złowrogo według dziewczyny. A może w tym momencie tak naprawdę wszystko dla niej brzmiało złowrogo. Mówiła prawdę. Nie miała powodu, by go okłamywać. Co niby tym zyskała? Już sama nie wiedziała, ciężko było cokolwiek powiedzieć. Jednak gdy tylko poczuła, jak Dylan ją przytula, poczuła pierwszy łzy na policzkach. Nie chciała płakać, a w tym momencie jakby cała bariera puściła. Wtuliła się w niego mocno i zacisnęła powieki. Starała się uspokoić, nie chciała w końcu, by chłopak miał mokre ubranie od jej łez.
- Od dawna mi się podobałeś tak naprawdę, tylko nie miałam odwagi Ci o tym powiedzieć.. Bałam się, że Cię stracę, że nie będziemy się już więcej widywać..
Powiedziała nieco zapłakanym tonem, jednak na tyle wyraźnie, by chłopak ją zrozumiał. Nie chciała go puszczać, choć wiedziała, że za moment zapewne będzie musiała. Ile mogę tak stać? Ona mogłaby bardzo długo, ale wiedziała, że prędzej czy później odsunie się od niego. Ułożyła dłonie na łopatkach chłopaka, wtulając się nieco mocniej. Ona też się bała, dlatego tak długo to trzymała w sobie, jednak słysząc o tamtej ślizgonce.. Coś w niej pękło, ciężko stwierdzić, co to było. Może bała się, że chłopaka straci.. Przez jakąś inną dziewczynę?


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Opuszczona klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Hogwart :: Piętra :: Piętro I

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach