Błonia

Strona 2 z 15 Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Go down

Błonia

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:03

First topic message reminder :

Rozległe, zielone tereny szkolnych błoni ciągnących się aż po skraj Zakazanego Lasu.
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 85
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Błonia

Pisanie by Anthony Wilson on Nie 21 Kwi 2013, 11:03

- Jesteś masochistką?- uniósł lekko brew ku górze przyglądając się jak dziewczyna odsuwa się od niego.- Teraz zeszłaś, zachorujesz i już nigdy się nie spotkamy bo wylądujesz w Mungu. - wzruszył ramionami jak gdyby miałoby się to stać niebawem i posłał jej jeden ze swoich firmowych, uroczych uśmiechów.
- Jesteś mądrzejsza? To proszę wytłumacz mi, kto mądry chce zostać prefektem a potem go z tego stanowiska wyrzucają, hm?- przekręcił głowę by móc widzieć dziewczynę, kolejny papieros już odpalony wylądował w jego łapie, zaciągał się energicznie, bo zaraz pewnie wróci do zamku, bowiem chłód faktycznie stał się już nieco przejmujący.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Andrea Jeunesse on Nie 21 Kwi 2013, 11:09

Wzruszyła ramionami w geście bezradności.
- Może nie masochistką... lubię się bawić i na tym zakończmy ten temat. - posłała mu spojrzenie prawie tak gromiące jak uderzający piorun w drzewo, a potem czując, że jej chęć na rozmowę z kimkolwiek zaczyna się oddalać, podniosła się z kamienia. Naciągnąwszy na dłonie sweter, skrzyżowała ręce pod piersiami i ponownie ruchem głowy odrzuciła wchodzące jej do buzi włosy na bok.
- Jesteś irytujący jak drozd o poranku. - w jej tonie może i wyczuwalna była nuta złośliwości, ale na pewno nie takiej jak wcześniej czy w ogóle - Nie zapomnij, że Ty też marzniesz. - dodała kiedy zaczęła iść powolnym krokiem w stronę zamku.
avatar
Andrea Jeunesse
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Liverpool, Anglia
Krew : czysta, ARh+
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t694-skrytka-pocztowa-andrei-j

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Nie 21 Kwi 2013, 13:25

Panienka Fitzpatrick sięgnęła do tylnej kieszeni jeansowych, odrobinę wytartych spodni, wyjmując z niej starannie zapisany skrawek pergaminu. Mozolnie spoglądała na krągłe literki, szukając w nich odpowiedzi bądź jakiejkolwiek pożytecznej informacji. Kiedy jej szmaragdowy wzrok nie napotkał niczego interesującego, Sophie zwinęła karteczkę w kulkę i wyrzuciła ją do znajdującego się tuż za nią, jednego z licznych kominków Wielkiej Sali.
- Utłuczone skarabeusze, korzeń imbiru, żółć pancernika. - szeptała pod nosem, próbując zapamiętać składniki Eliksiru Rozśmieszającego. Egzaminy zbliżały się wielkimi krokami, a że Sophie była bardzo ambitnym stworzeniem, każdą wolną chwilę poświęcała na powtórki sumiennie zrobionych notatek. - Widzisz, to wcale nie takie trudne, koleżanko. - pochwaliła samą siebie, wypowiadając z pamięci całą recepturę piątego z kolei wywaru. Nim się obejrzała wskazówki na starym, ozdobnym zegarze wybiły godzinę 17, przypominając rudowłosej o umówionym spotkaniu.
- Na brodę Merlina! - mruknęła pod nosem, energicznie podrywając się z miejsca. Zwinnym ruchem zgarnęła do torby opasłe tomiska, a drugą dłonią złapała za czarny, klasyczny beret, który w mgnieniu oka znalazł się na czubku jej głowy. Przemierzając w pośpiechu Wielką Salę, obdarowała młodszych uczniów karcącym spojrzeniem, dając im tym samym do zrozumienia, żeby ponownie zwrócili swe spojrzenia ku otwartym książkom.
Kiedy opuściła zamkowe mury, żwawym krokiem ruszyła w stronę szkolnych błoni. Z dnia na dzień, robiło się coraz cieplej, więc prefektowa wystawiała twarz do słońca, starając się złapać kilka promyków, które przyjemnie ogrzewały jej piegowatą buzię. Docierając do odpowiedniego miejsca, rozejrzała się uważnie, mrużąc lekko zielone tęczówki, a następnie zajęła miejsce na jednym z kamiennych schodków, uprzednio oczyszczając go odpowiednim zaklęciem z błota i liści. Nieobecność panicza Waltona nieco zbiła ją z tropu, ponieważ jej poukładany kolega nie miał zwyczaju spóźniać się na spotkania. Na wszelki wypadek jeszcze raz zerknęła na liścik, upewniając się, że niczego nie przekręciła. W sumie wcale by się nie zdziwiła, zważywszy na fakt, że przez ostatni miesiąc była odrobinę zakręcona. Wszystko się jednak zgadzało, więc rudowłosa westchnęła tylko cicho pod nosem i wyciągając z torebki kieszonkowe, otwierane lusterko, pociągnęła usta karminową szminką.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Benedict Walton on Nie 21 Kwi 2013, 13:28

Oczywiście, że był na czas. Walton poprawił granatową, kraciastą marynarkę i wychylił się zza rogu nagryzionego zębem czasu budynku. Całkowicie przypadkowo przesunął brązową łatką, jaką miał naszytą na łokciu po ścianie ruiny, to spotkało się z niewielkim grymasem. Krukon strzepnął białe pozostałości starego tynku i nachylił się dyskretnie nad rudowłosą czarownicą tak, by ta mogła ujrzeć go w swym podręcznym lusterku.
- Ten kolor Cię postarza. - stwierdził krytycznie i zmrużył powieki. Taki był z niego znawca mody i wizażu jak z pewnej części ciała kozy trąba. Nie zmieniało to faktu, że ten młodzieniec lubił po prostu dorzucić swoje trzy grosze gdzie tylko mógł. A zwłaszcza tam, gdzie nie mógł.
- Spóźniłaś się.
Walton nie mógł odmówić sobie oskarżycielskiego tonu. Okrążył dziewczynę, która przysiadła na jednym ze schodków porośniętych mchami i pomachał jej przed nosem swym srebrnym i zapewne drogim zegarkiem. Prezent od ojca za pomyślne zdanie egzaminów. Walton senior miał gest.
Chłopak przeczesał dłonią swe nieposłuszne włosy i wystawił leniwie twarz w kierunku chmur, przez które nieśmiało zaczęło przeświecać słońce. Choć temperatura w końcu wzrosła, do prawdziwej wiosny było jeszcze bardzo daleko. Irlandczyk wyciągnął dłoń w kierunku Sophie i posłał jej pierwszy dziś, ciepły uśmiech.
- Złość piękności szkodzi... - mruknął zaczepnie, widząc kaprys jaki pojawił się na gładkiej buzi Pani Prefekt. Stanowczo, lecz na tyle delikatnie by nie pozbawić panny Fitzpatrick jednej z rąk, pociągnął ją w swoim kierunku, a gdy ta wpadła zgodnie z jego oczekiwaniami wprost w jego ramiona, złożył śmiały pocałunek na jej karminowych ustach. Teraz krwisty kosmetyk zdobił jego blade, pozbawione wyrazu wargi.
avatar
Benedict Walton
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Limerick, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t673-skrytka-pocztowa-benedict

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Sophie Fitzpatrick on Nie 21 Kwi 2013, 13:31

Kiedy w odbiciu kieszonkowego lusterka pojawiła się osoba Waltona, właścicielka zielonych tęczówek zmrużyła powieki, posyłając koledze karcące spojrzenie. Zwinnym ruchem ułożyła swe dłonie na biodrach, a następnie zagryzła delikatnie dolną wargę, przez moment starając się ubrać niepoukładane myśli w słowa.
- Nigdy się nie spóźniam.. to inni zwykle przychodzą za wcześnie. - skwitowała krótko, decydując się na zignorowanie jego uwagi, dotyczącej karminowej szminki. Sophie miała świadomość, iż Walton nie ma o takich sprawach najmniejszego pojęcia, a kolor, który zdobił jej pełne wargi osobiście bardzo jej odpowiadał.
- Poza tym sam przyszedłeś za późno i teraz próbujesz mnie zmylić, wyskakując zza rogu, że niby już tutaj czekasz od.. - przerwała na moment, wyciągając szyję by spojrzeć na tarczę eleganckiego zegarka Waltona, którym tak zawzięcie wymachiwał jej przed twarzą. - Piętnastu minut. Patrz bo jeszcze Ci uwierzę! - uniosła do góry ciemne brwi, posyłając mu przy tym triumfalny uśmiech. Już rozchylała usta, żeby przypieczętować ich małe powitanie jeszcze jednym kąśliwym komentarzem, kiedy w pewnym momencie, niespodziewanie znalazła się w uścisku krukona. Nie zdążyła nawet zaprotestować, gdy ciepłe wargi chłopaka obdarowały ją śmiałym pocałunkiem. Właściwie całus był o wiele milszym uwieńczeniem przywitania, aniżeli kąśliwa uwaga, więc panienka Fitzpatrick pewnie złapała za poły jego marynarki, przyciągając go mocniej do siebie, tak, że ich ciał nie dzielił nawet milimetr. Odwzajemniła pocałunek, uśmiechając się lekko w momencie, w którym niewinnie oderwała się od jego ust.
- Jestem taka piękna, że jakoś to przeżyję, Walton. - odgryzła się koledze, błyskając na niego swoim kocim spojrzeniem. Opuszką palca przejechała po jego wargach na których pozostał ewidentny dowód pocałunku, a następnie rozejrzała się teatralnie wokół, sprawdzając czy aby na pewno są sami.
- Muszę uważać bo jeszcze zobaczy mnie tłum twoich młodych adoratorek, który zarzuci mi omamienie ich wspaniałego Batmana, a wtedy stracę przyjemność picia soku dyniowego w wielkiej sali z obawy, że doleją mi tam jakiegoś eliksiru. - zaśmiała się melodyjnie pod nosem, leniwie odsuwając się o krok od panicza Benedict'a.
avatar
Sophie Fitzpatrick
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Cork, Ireland.
Krew : Czysta.
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t657-skrytka-pocztowa-sophie-f

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Benedict Walton on Nie 21 Kwi 2013, 13:44

- Jak Ty mało mnie znasz... - Walton westchnął zrezygnowany, gdy Sophie uraczyła go całą chmarą swych nieuzasadnionych wątpliwości. Paradoksalnie jednak zdziwiła go reakcja panny Fitzpatrick. Psychicznie bowiem był już nastawiony na mało przyjemny strzał w twarz w wykonaniu tej kruchej dłoni. Chłopak uniósł brwi ku górze i mimowolnie uśmiechnął się sam do siebie. Czyżby więc wszystko wróciło na dawne tory?
- Przez grzeczność nie zaprzeczę.
Ben rozejrzał się nieprzytomnie wokół. Zza pobliskiego murku unosiła się smuga szarawego dymu. Pewnie kolejna grupka amatorów dymka w przerwie zakotwiczyła się w swej kryjówce przed srogim wzrokiem Prefektów i Nauczycieli. Walton może i cenił sobie zasady, ale nie chciał, by w takiej chwili Sophie poczuwała się do obowiązku i przeganiała jakiś trujących się bezmyślnie małolatów. W tym celu znalazł się po chwili u jej boku i chwycił ją pospiesznie pod ramię, odciągając nieznacznie w przeciwnym kierunku.
- A wiesz, że możesz mieć rację? Myślę, że lepiej byłoby zmienić miejsce. Jakieś propozycje, Fitzpatrick? Mamy weekend, więc możemy wybrać się do Trzech Mioteł na coś orzeźwiającego.
avatar
Benedict Walton
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Limerick, Irlandia
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t673-skrytka-pocztowa-benedict

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by James Scott on Pon 22 Kwi 2013, 00:36

Piękna pogoda dopisywała, ptaki śpiewały, słońce świeciło, a uczniowie gździli się po kątach, słowem - wiosna przyszła.
James wyszedł właśnie ze szkoły - odgłosy całujących się uczniów, weekendowych miłości i innych dziwnych rzeczy przyprawiały chłopaka o mdłości. Po prostu nie rozumiał i nie chciał zrozumieć czegoś takiego jak miłość. Miał swój świat i swoje zasady - ponure, sceptyczne i egoistyczne.
Szedł spokojnie ciesząc się przyjemnym wiatrem. Dziękował sobie, że jednak dzisiaj związał włosy. Inaczej ten przyjemny wietrzyk irytowałby młodzieńca, gdyż Scott nienawidził uczucia, kiedy to włosy dostawały mu się do buzi lub do oczu.
Kierował się w stronę jeziora. Było tam zdecydowanie mniej osób. Krukon nie chciał i nie lubił jak ktoś mu przeszkadzał. Na szczęście James nie uchodził za osobę z którą ktokolwiek zechciałby zamienić nawet słówko. Koledzy i koleżanki postrzegali go jako gbura, byłego ucznia Durmstrangu i osoby niegodnej zainteresowania. I słusznie.
Scott usiadł wygodnie na trawce, wyciągną książkę - którą zwędził dziadkowi z gabinetu, jeszcze w ich rodzinnym zamku - i pogrążył się w lekturze.
avatar
James Scott
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : rozległe tereny hrabstwa Kerry - Irlandia
Krew : Czysta
Genetyka : Animag
Majątek : Obrzydliwie bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t671-skrytka-pocztowa-james-sc

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Nancy Baldwin on Pon 22 Kwi 2013, 00:47

Dni mijały, wiosna nadchodziła wielkimi krokami, a Nancy nadal opalała swoją bladą buzię w świetle lamp naftowych biblioteki. Gryfonka popadała w żałosną monotonię z każdym kolejnym tygodniem, modląc się aby nadeszła klasa piąta.
Głowa nie dawała jej spokoju - sny rozrywały jej głowę nocą, a wizje pojawiały się niekontrolowanie w najgorszych momentach jej życia. Nic dziwnego, że koleżanki z sypialni szeptały za jej plecami, nazywając ją potajemnie wariatką. Ciągi tych zdarzeń sprawiły, że dziewczyna zaszywała się w pustych klasach i godzinami gapiła się w swoją pierwszą, prawdziwą kryształową kulę, która odsłaniała przed nią karty przyszłości. Zwykle pokazywała jej mało istotne szczegóły jak na przykład to, jaką bluzkę w przyszłości kupi Polly czy to, że koleżance z jej ławki wyskoczy za dwa dni pryszcz. Od pewnego czasu w kuli poczęła pokazywać się posępna twarz - z początku niewyraźna, z czasem nabrała kolorów i wyrazistości. Bystre oczy Nancy wyśledziły tę ponurą gębę w Wielkiej Sali i od tego momentu, przyglądała się jej baczniej. Aż dziw, że pewnego pięknego dnia wylęgła za tą wykrzywioną twarz z zamku na zalane słońcem błonia.
Wyszła ze szkoły w kilka sekund za nim i przysiadła na moment na schodkach. Wiodła za nim wzrokiem przymrużonych oczu, a kiedy oddalił się dostatecznie, wstała i wdzięcznie drzewko po drzewku przemieszczała się w stronę jeziora. Kiedy znalazła się dostatecznie blisko chłopaka, który przysiadł w cieniu drzewa, schowała się za jednym z grubych pni, które rosły przy jeziorze. Obserwowała.




If we don't stop now we'll be dead by summer.


* * * *
avatar
Nancy Baldwin
Prefekt: Gryffindor

Prefekt: Gryffindor

Wiek : 19
Skąd : Playmouth, Anglia
Krew : pół na pół
Genetyka : Jasnowidz
Majątek : nie posiada żadnego

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t658-skrytka-pocztowa-nancy-ba

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by James Scott on Pon 22 Kwi 2013, 01:45

Bycie obserwowanym na błoniach to nic dziwnego. Wszak każdy zerka na każdego - część ludzkiej natury. Ale czasami bywa tak - i każdy owe uczucie zna - , że ktoś niemal wwierca wzrok w drugą osobę. Tak mocno i tak namiętnie, że owa wwiercana osoba zaczyna ten wzrok czuć. Tak samo było w przypadku James'a.
Chłopak wiercił się i odwracał, ale jego wzrok nie mógł namierzyć żadnego psychopaty, czy ciekawskiego, który to by przyglądał mu się w owej chwili.
Zrezygnowany i zirytowany wstał, otrzepał szatę i ruszył przed siebie z zamiarem zmienienia miejsca. Nogi poprowadziły go wzdłuż dróżki, która prowadziła do trzech dużych drzew, zapewniające komfortowy cień, oraz ukrycie od wścibskich oczu uczniów - były dość daleko od tych 'popularnych miejscówek'.
Odwracając się raz jeszcze - tak na wszelki wypadek - Scott usadowił się wygodnie przy jednym z drzew i raz jeszcze otworzył książkę.
avatar
James Scott
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : rozległe tereny hrabstwa Kerry - Irlandia
Krew : Czysta
Genetyka : Animag
Majątek : Obrzydliwie bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t671-skrytka-pocztowa-james-sc

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Nancy Baldwin on Pon 22 Kwi 2013, 01:58

Nancy zgrabnie balansowała na swoich chudych nogach to wystawiając, to chowając głowę za pniem wysokiego drzewa. Przyglądała się chłopakowi z odległości kilku metrów i zdążyła zauważyć, iż ten spostrzegł, że coś jest nie tak. Kiedy kręcił się i wiercił niespokojnie to zamykając, to otwierając znowu książkę, Gryfonka przekrzywiła lekko głowę w zdziwieniu. Spodziewała się jakiejś bardziej interesującej osobowości! A on? Czytał, czytał, czytał. Dlaczego miała widywać w swoich wizjach kogoś tak monotonnie, aż do bólu podobnego jej samej?
Nagle wstał. Zatrzasnął książkę i odwróciwszy się na moment, pognał przez błonia. Serce jej zakołatało, bo już myślała, że pędzi prosto na nią! Kiedy pomknął dalej, jej oddech wrócił do normy, a ona niczym szpieg szoguna ruszyła za nim, przeskakując od drzewa do drzewa. Poniosło go aż na koniec zielonych błoni, a jego wierny ogon ruszał się żwawo za nim. Znowu przystanęła za grubym konarem, obserwując swój obiekt typu chłopiec z odległości kilkunastu metrów.
Wyjrzała nieco bardziej zza drzewa. I w tym samym momencie pojęła, że był to błąd. Niespodziewanie Krukon uniósł głowę i jego ciemne, ponure tęczówki skrzyżowały linię wzroku z jej fioletowymi ślepiami. Zobaczył ją.
Czternastolatka drgnęła niespokojnie i machinalnie schowała się za drzewo. Spostrzegła, że chłopak wykonuje niespokojny ruch dłonią i podrywa się do góry, dlatego też nie czekając na jego reakcję i nie oglądając się za siebie, pognała na swoich długich nogach przez trawiaste błonia, kierując się do zamku, aby tam zaszyć się w swoim dormitorium i płonąć ze wstydu.




If we don't stop now we'll be dead by summer.


* * * *
avatar
Nancy Baldwin
Prefekt: Gryffindor

Prefekt: Gryffindor

Wiek : 19
Skąd : Playmouth, Anglia
Krew : pół na pół
Genetyka : Jasnowidz
Majątek : nie posiada żadnego

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t658-skrytka-pocztowa-nancy-ba

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by James Scott on Pon 22 Kwi 2013, 02:29

Mimo zmiany miejsca, Scott w dalszym ciągu czuł się dziwnie. Nie był typem osoby, która wpadała w paranoje lub miała urojenia. Jednak lata w Durmstrangu nauczyły go, że nieprzyjemne uczucia często wiążą się z nieprzyjemnym towarzystwem. Postanowił więc zaufać swojemu instynktowi.
Nie musiał jednak wymyślać żadnych planów, gdyż w tym momencie do uszu James'a dobiegł dziwny szelest.
Momentalnie odwrócił się w ową stronę i jego wzrok skrzyżował się ze spojrzeniem dziewczyny. Była około 10 metrów od niego i wyglądała zza konara. Z tej odległości nie widział dokładnie jej twarzy, ale kolor szat wskazywał, że była z Gryffindoru.
Dziewczę zareagowało typowo do swojego wieku - spłoszyło się jak jagnię i zanim Scott zdążył w ogóle podnieść swoje cztery litery, gryffonka była już w połowie drogi do zamku.
Krukon wyjął szybko różdżkę i wycelował w jej plecy.
-Z tej odległości jeszcze miałbym szansę!- pomyślał zamykając jedno oko.
Rzecz jasna schował różdżkę za pazuchę. Walenie zaklęciami przez pół błoni nie jest dobrym pomysłem. Jeszcze przypadkowo by trafił... szlaban nie jest mu potrzebny.
Westchnął i zrezygnowany ruszył w stronę szkoły.
Jego myśli krążyły w okół dziewuszki. Zastanawiał się co takiego zrobił owej pannie, że ta zaczęła go śledzić. A może właśnie czegoś nie zrobił? Miał dać ciastko, albo naleśnika? Kto wie! Ach, ta dzisiejsza młodzież!
avatar
James Scott
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : rozległe tereny hrabstwa Kerry - Irlandia
Krew : Czysta
Genetyka : Animag
Majątek : Obrzydliwie bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t671-skrytka-pocztowa-james-sc

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Sob 27 Kwi 2013, 21:13

Obudził się nagle w swoim łóżku w dormitorium wraz z książką od eliksirów na twarzy. Widocznie nauka dzisiejszego wieczoru nie była mu pisana. Usiadł na łóżku jednocześnie wciągając czarną bluzę z kapturem. Sięgnął ręką pod poduszkę wygrzebując stamtąd paczkę papierosów i zapalniczkę, po chwili wciskając ją do kieszeni spodni. Ruszył w kierunku wyjścia z pokoju wspólnego Puchonów, a następnie skierował swoje kroki na błonia. Po kilku minutach dotarł na teren przed zamkiem. Rozejrzał się po okolicy w poszukiwaniu jakiegoś ustronnego miejsca, chwilę później siadając na trawie. Podwinął rękawy bluzy, po czym sięgnął do kieszeni, wygrzebując stamtąd dwie potrzebne rzeczy. Wsadził sobie jednego papierosa do ust, po to by móc cieszyć się smakiem papierosa i ciszą. Potrzebował chwili czasu, by móc zastanowić się nad ostatnimi wydarzeniami w jego rodzinie. Zaciągnął się papierosem, a następnie wypuścił szary dym ustami.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 27 Kwi 2013, 21:24

Wiatr, który do tej pory prawie niezauważalnie poruszał gałęziami, przybrał nieco na sile. Szum ocierających się o siebie krzewów sprawiał, że ciężko byłoby usłyszeć odgłos nadchodzących kroków, czy rozmów ostatnich uczniów, którzy ruszyli w kierunku zamku na kolację.

Po kilku minutach spędzonych na błoniach mogłeś odczuć, że ktoś Cię obserwuje.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Sob 27 Kwi 2013, 21:53

Wypuścił kolejną porcję ustami. Czując na karku i po odgłosach ocierających o siebie krzewów zaciągnął na głowę kaptur. Siedział wsłuchując się w dźwięki tworzone przez poruszane siłą wiatru przedmioty znajdujące się na błoniach. Miał nadzieję, iż nikt z powodu pogody nie zjawi się oraz nie zacznie mu przeszkadzać. Zamknął na chwilę oczy. Zastanawiał się co aktualnie robi młodszy z bliźniaków, ostatnimi czasy niezmiernie rzadko rozmawiali ze sobą, a jak przypadkiem gdzieś wpadli na siebie, to zamienili tylko kilka słów i każdy poszedł w swoją stronę. Siedział zamyślony przez kilka minut paląc papierosa. Cienka stróżka dymu wydobywała się z zawiniątka znajdującego się pomiędzy jego palcami. Wpatrywał się w jeden punkt na horyzoncie. Nagle poczuł się nieswojo, tak jakby ktoś go obserwował. Zaciągnął się papierosem, po chwili wypuszczając dym ustami rozejrzał się po okolicy próbując kogoś dojrzeć. Nie miał aktualnie ochoty na żadne towarzystwo.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 27 Kwi 2013, 23:29

Gdy odwróciłeś się przez ramię, by zlokalizować ewentualnego podglądacza, mogłeś zauważyć, jak jeden z krzaków dzikiej róży się porusza.

Na jednej jego gałęzi wisiał nawet skrawek kremowego materiału. Wyraźnie odbijał się na tle ciemnych liści.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Sob 27 Kwi 2013, 23:45

Rozglądając się zauważył jedynie poruszany przez wiatr krzak dzikiej róży. Odwrócił głowę z powrotem aby dokończyć papierosa. Chwilę później spojrzał jeszcze raz w kierunku owego krzaka. Przez ramię zauważył skrawek jasnego materiału, którego wcześniej nie zauważył. Powoli wstał z miejsca, sam nie wiedział czemu, ale ruszył w kierunku dzikiej róży. Po drodze dopalił papierosa, a następnie rzucił go pod nogi by go zdeptać. Podszedł bliżej, kremowy skrawek kontrastował z ciemnym tłem złożonym z liści, zapewne z ubrania jakiejś nieostrożnej uczennicy. Rozejrzał się po okolicy ziewając zasłaniając jednocześnie usta pięścią. Pogoda była znośna, postanowił jeszcze nie wracać. Wyciągnął kolejnego papierosa i go odpalił. Przyjrzał się jeszcze raz skrawkowi materiału siadając obok krzaku.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 27 Kwi 2013, 23:51

Kremowy materiał okazał się być fragmentem zwiewnej sukienki.
Siadając obok krzaka mogłeś zauważyć teraz wyraźnie i z bliska zarys drobnej osoby, siedzącej tuż za rozłożystą rośliną.
Szare, jasne tęczówki wpatrywały się w Ciebie bez strachu.

Po polanie poniósł się perlisty, dziewczęcy śmiech.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Nie 28 Kwi 2013, 00:02

Paląc papierosa przyglądał się skrawkowi, który przypominał oderwany kawałek jakiegoś cienkiego babskiego ubrania. Nabrał dymu do płuc tylko po to by wypuścić go z powrotem. Zdjął z głowy kaptur, omal nie parząc się papierosem, gdy zauważył zarys drobnej osoby siedzącej niedaleko. Lekko zdziwiony obserwował ową postać, która wlepiała w niego swój wzrok. Zaskoczony był jeszcze bardziej, gdy usłyszał dziewczęcy śmiech roznoszący się po polanie.
- Co jest ku#wa? - spytał bezgłośnie sam siebie. Wsadził sobie papierosa w usta, po chwili stanął w takiej pozycji, aby widzieć jeszcze dokładniej dziewczynę.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 28 Kwi 2013, 00:23

Wysoka, smukła istota wyłoniła się w końcu zza krzewu, wciąż się śmiejąc i przesłaniając dłonią usta. Jej cera była jasna i nieskazitelna. Długie, jasne włosy spływały falami aż do samego pasa.
W pierwszej chwili nie mogłeś oderwać od niej wzroku.

Szarooka istota posłała Ci tajemniczy uśmiech. Poczułeś, że mija Ci cała złość. Nie mogłeś oderwać wzroku od tej niecodziennej postaci. W końcu nie każdy ma w życiu szansę na spotkanie oko w oko z wilą.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Nie 28 Kwi 2013, 11:14

Rzucił niedopałek na ziemię zadeptując go następnie butem. Dziewczyna wyłaniająca się zza krzaka ciągle się śmiała i przesłaniała dłonią usta. Zaczął ją powoli, acz dokładnie lustrować wzrokiem. Wysoka, smukła dziewczyna była najpiękniejszą jaką widział. Jej nieskazitelna, jasna cera i szare tęczówki, a dopełnieniem jej piękna były długie, falowane włosy. Nie mógł oderwać od niej wzroku, a jej tajemniczy uśmiech sprawił, iż czuł jak cała złość z niego uchodzi. Gapił się bezwstydnie na jej "oczy" umiejscowione na klatce piersiowej, no nic najwyżej dostanie w twarz i tyle dobrego. Odwrócił na chwilę wzrok, tylko po to by ponownie zawiesić na niej oko, obserwując jej ciało kawałek po kawałku.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 28 Kwi 2013, 13:24

Wila przestała się w końcu śmiać i westchnęła głęboko. Odrzuciła włosy na plecy i nim zdążyłeś się zorientować, znalazła się za Twoimi plecami.

- Co tu robisz sam o tej porze? - szepnęła Ci do ucha. Jej głos był melodyjny i hipnotyzujący. Nie wiedziałeś jeszcze dlaczego, ale czułeś, że o cokolwiek by Cię nie poprosiła, zrobisz to bez mrugnięcia okiem. Resztki Twojego zdrowego rozsądku słabły z każdą chwilą przebywaną w jej towarzystwie.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Nie 28 Kwi 2013, 15:12

W dalszym ciągu lustrował zjawiskową dziewczynę. Obserwował ją uważnie jak odrzucała swoje włosy na plecy, a chwilę później znajdowała się już zanim. Nie widział jak to zrobiła, ale kto by się nad tym zastanawiał, szczególnie wtedy kiedy jest to młoda, piękna dziewczyna. Szepnięciem do ucha sprawiła, iż poczuł przyjemny dreszcz.
- Co ja tu robię? - odpowiedział pytaniem - Miałem zamiar tu posiedzieć samotnie, ale widzę, że nici z mojego planu... - dodał po chwili. Jej głos był melodyjny, wręcz nim hipnotyzowała, tracił resztki zdrowego rozsądku, nie myślał racjonalnie. Sam nie wiedział dlaczego, ale dla niej zrobił by wszystko, bez nuty sprzeciwu. - Campbell! Co ty robisz idioto?! - odezwała się resztka jego zdrowego rozsądku, jednak zewnętrzny głos szybko został strącony w otchłań innych myśli.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 28 Kwi 2013, 15:27

Wila uśmiechnęła się do siebie. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego jaki wpływ wywiera na mężczyzn. Nie miała jednak wobec Ciebie złych zamiarów. No, może na tą chwilę.

- Dlaczego samotnie? - dopytała niczym mała, ciekawska dziewczynka, posyłając Ci uroczy uśmiech. Po chwili jednak wykrzywiła usta w podkówkę i spuściła głowę, robiąc zasmuconą minę. Widać było, że coś ją trapi.

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Logan Campbell on Nie 28 Kwi 2013, 20:36

Od czasu do czasu powiewał wiatr, który ucichł od chwili, gdy poczuł, iż jest obserwowany. W okolicy prócz ich dwoje nikogo nie było. Większość uczniów albo spędzała wieczór w szkole w swoich pokojach wspólnych, albo w Hogsmeade. Nie mógł oderwać wzroku od dziewczyny. Barwa jej melodyjnego głosu w dalszym ciągu krążyła mu pogłowie spychając inne myśli na dalszy plan.
- Sam nie wiem... - odparł ciepłym głosem, odwzajemniając uśmiech. Ni stąd, ni zowąd wyraz twarzy dziewczyny się zmienił, a jej usta wykrzywiły się w delikatną podkówkę. Podszedł bliżej niej, delikatnie pochylając głowę, tak aby widzieć jej lico.
- Coś Cię trapi? - spytał, widząc zasmuconą minę wili.
avatar
Logan Campbell
Student: Czarostwo Specjalne


Wiek : 23
Skąd : Whitehorse, Kanada
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t711-skrytka-pocztowa-logana-c

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 28 Kwi 2013, 22:12

Dziewczyna podniosła głowę i znów westchnęła.

- Zginęło mi coś w Zakazanym Lesie i bardzo chciałabym to odzyskać, ale sama boję się tam pójść...

Powrót do góry Go down

Re: Błonia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 15 Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach