Jezioro

Strona 5 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Go down

Jezioro

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 19:00

First topic message reminder :

Jezioro znajdujące się na błoniach, które sięga drzew Zakazanego Lasu. Podobno zamieszkane przez wielką kałamarnicę, ale tego nie dowiesz się, póki nie ujrzysz jej na własne oczy. Pomimo tego zagrożenia, w historii szkoły znaleźli się śmiałkowie, którzy stali się amatorami kąpieli.
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Jezioro

Pisanie by Audrey Roshwel on Czw 30 Maj 2013, 20:13

Och, zapamiętanie wszystkich ploteczek to nie był problem. Dużo większych zdolności wymagało opracowanie odpowiedniego sposobu przedstawienia zdobytych informacji, by nie tylko przekazać wszystko, co się wiedziało, ale jeszcze dodatkowo je ubarwić. Suche fakty przecież nikogo nie interesowały. Najciekawsze były wszystkie domysły, jakie można było osnuć na bazie pewników.
- Och, to samo jakoś tak... - Wzruszyła ramionami z uśmiechem. - Samo tak wychodzi.
Potem milczała przez dłuższą chwilę, w tym przypadku jednak otulająca ich cisza nie była bynajmniej ciszą krępującą. To był ten rodzaj ciszy, o który w dzisiejszych czasach coraz trudniej. Bo coraz trudniej milczeć z kimś bliskim w czasach, gdy relacje rozluźniają się coraz bardziej i coraz trudniej zawrzeć nowe. A oni właśnie tak milczeli. Nie każde z osobna, lecz wspólnie.
- Joel? - Gdy w końcu się odezwała, czyniła to niemal ze wstydem, że przerywa tę cenną chwilę. Unosząc głowę, oparła brodę na ramieniu Krukona, spoglądając na niego z uwagę. - Pójdziemy stąd? Niedługo będzie padać, a... - Właściwie, nie wiedziała, jaki mogłaby podać powód. Robiło się zimno? Zmokną? Przecież to było oczywiste. Pokręciła więc tylko głową, uśmiechając się łagodnie. - Po prostu chodźmy.
I gdy zazwyczaj te słowa w jej ustach zapowiadały bardzo konkretny przebieg wieczoru, w tym przypadku chodziło o coś zupełnie innego. Oczywiście, za żadne skarby nie sugerowała, że powinni pójść swoimi drogami. Teraz, gdy impas między nimi został przełamany, nie miałaby nic przeciw spędzeniu z Fraynem kolejnych godzin. Nawet nocy. Ale nie w taki sposób, jak z innymi. Bo jej brakowało zwykłego snu i zwykłych poranków, jednak nie w samotności, a z kimś bliskim. Z kimś takim, jak Joel.
Och, oczywiście, pragnęła go także na płaszczyźnie czysto fizycznej. Nie zamierzała jednak popełnić takiego błędu, jak kiedyś. Chyba żadne z nich tego nie chciało. Kiedyś za bardzo posłuchali instynktu, czyiś podszeptów czy może po prostu chwilowych żądzy. Kiedyś zaszaleli i choć z jednej strony nie mogła tego żałować - nie mogłaby żałować żadnej nocy z mężczyzną, który tak silnie na nią działał - z drugiej dobrze wiedziała, że wtedy, tamtego dnia, to nie powinno się zdarzyć.
Teraz? Teraz pragnęła chłopaka silniej, niż przedtem. Ale to nie miało znaczenia. Bo teraz gotowa była czekać tyle, ile będzie trzeba. Wystarczyło jej, że był.
avatar
Audrey Roshwel
Czarownica


Wiek : 33
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t700-skrytka-pocztowa-audrey-r

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Joel Frayne on Czw 30 Maj 2013, 20:29

Frayne był pełen podziwu dla wszystkich plotkar i nawet zazdrościł im takiej zdolności zapamiętywania informacji. Szkoda tylko, że w większości informacje te nie były przydatne na dłużej niż tydzień. I szkoda, że nauka nie wchodziła do głowy równie gładko, chociaż on wyjątkowo nie narzekał na problemy z nauką. Gdy zapadła między nimi cisza, nie chciał jej przerywać. Zwłaszcza, że była to całkiem przyjemna cisza, która nijak nie była niezręczna. Wodził wzrokiem po jeziorze, odruchowo zerkając na zegarek. Robiło się późno a Audrey widać czytała mu w myślach. Kiedy wymówiła jego imię, spojrzał na nią z krótkim "hm?" a słysząc prośbę, od razu podniósł się z kamienia. Otrzepał spodnie i złapał Ślizgonkę za dłoń.
- Chodź, odprowadzę Cię do dormitorium. - uśmiechnął się do dziewczyny, po czym jak obiecał, tak zrobił. Chwilę później w okolicy nie było ani jednej żywej duszy.
avatar
Joel Frayne
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Birmingham, Anglia
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t704-skrytka-pocztowa-joela-fr

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Pią 31 Maj 2013, 22:11

Christine zostawiła Suzanne samą w zagajniku, kierując się w stronę zamku, jednak w ostatniej chwili, zdecydowała że jednak nie ma ochoty kisić się w zamku. Skierowała się więc nad jezioro, gdzie położyła się wygodnie, oglądając niebo.
Z jej buzi wciąż nie schodził rozmarzony uśmiech, a jej myśli wciąż krążyły tylko wśród tamtej nocy. Zdecydowanie wydarzyło się wtedy coś dziwnego. Poznała chłopaka, który nie wiadomo jakim cudem, skradł jej serce. I chociaż na początku miała wyrzuty sumienia że nie powinna doprowadzić do tego, żeby sprawy się tak potoczyły, z czasem jakoś je wywiało. Była szczęśliwa, szczęśliwa jak nigdy. I chyba nigdy nie uwierzyłaby, gdyby ktoś jej powiedział że mogłaby zakochać się w chłopaku, którego ledwie poznała. A tak się właśnie stało, Christine się zakochała. Nie miała co do tego żadnych wątpliwości.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Pią 31 Maj 2013, 22:24

// powiedzmy, że jest jakoś jasno jeszcze.

Co też zaprzątało główkę panny Christine, że nie dostrzegła swojego ukochanego braciszka? William siedział w swoim ulubionym miejscu, pod swoim ulubionym drzewem na niewielkim wzniesieniu, na którym to ślizgonka postanowiła się ułożyć. Will zmrużył oczy przyglądając się siostrze. Zachowywała się jakoś dziwnie. Nigdy go nie zignorowała, a teraz był jakaś nieobecna, co wcale mu się nie spodobało. Piła? Ćpała!?
Zebrał swoje szanowne cztery litery, podszedł do siostry i kopnął ją w tyłek. Delikatnie, żeby nie było, jednak na tyle mocno, aby to odczuła.
- Ty, nie leż na ziemi bo wilka dostaniesz. Ślepa? Ludzi nei poznajesz?
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Pią 31 Maj 2013, 22:45

Christine jakoś nie pomyślała żeby rozejrzeć się dookoła, by sprawdzić czy sama. Po prostu była zbyt zamyślona, żeby myśleć o tak przyziemnych sprawach. Dlatego kiedy nagle poczuła lekkiego kopa, zerwała się jak szalona. Kiedy zobaczyła nad swoją głową swojego ukochanego braciszka, posłała mu szeroki uśmiech i usiadła po turecku.
- Ty mógłbyś tak nie straszyć co? - powiedziała z lekką pretensją w głosie. - Oj no wybacz braciszku, nie zwróciłam jakoś uwagi na to że nie jestem tu sama.
Na uwagę o leżeniu na ziemi, przewróciła oczyma i po czym odpowiedziała chłopakowi:
- Oj daj spokój! Siadaj lepiej i opowiadaj co u ciebie. Dawno się nie widzieliśmy, gdzieś ty się chował? - Racja, jakoś przez ostatni czas nie miała okazji wpaść na Willa. Mogłoby się to wydawać dziwne, zważając na to że byli w tym samym domu, możliwe było jednak że dziewczyna przez swoje zamyślenie, mijała brata nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Pią 31 Maj 2013, 23:23

- Ja? Straszę? No wiesz co? - zapytał z udawanym oburzeniem i przycupnął obok niej na torbie otrzepując spodnie z wyimaginowanego kurzu. Prychnął cicho
- Dawno? Siostra, dobrze sie czujesz? Widzieliśmy się rano, na śniadaniu. - zmrużył oczka. Fakt, że za wiele nie rozmawiali ostatnio, bo Will bunkrował się w dormitorium przygotowując się do egzaminów, ale przy śniadaniu przecież żalił jej się, że nie może wyjść jeszcze do wioski, bo ma ten durny szlaban, a kończą mu się zapasy i nie może iść nawet na zakupy.
- Lepiej ty mów co u ciebie i czemu nie widuję cię w bibliotece - dźgnął ją łokciem w bok - Ojciec cie zabije jeśli nie zdasz egzaminów, a potem zabije mnie, że ci na to pozwoliłem.
-
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Pią 31 Maj 2013, 23:37

-A no tak racja - przyznała rację chłopakowi, choć tak naprawdę w myśli zastanawiała się czy aby na pewno? Jak się dłużej nad tym pomyślała, zdała sobie sprawę że faktycznie, brat podczas śniadania nawijał jej coś na temat wypadu do Hogsmeade? - wybacz, zapomniałam - posłała mu jeden z tych swoich niewinnych uśmieszków.
- Ech, ile można siedzieć w bibliotece w książkach w nosie? - jęknęła lekko niezadowolona. Prawda była taka, że Christine ostatnimi czasy nie potrafiła się skupić, więc najzwyczajniej w świecie omijała czytelnie szerokim łukiem.
- Oj no bez przesady - zaperzyła się, po czym zażartowała - Czyżbyś nie wierzył w moją wrodzoną inteligencję?
Spojrzała na chłopaka, prezentując mu swoje piękne uzębienie.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Sob 01 Cze 2013, 00:00

- Może jesteś chora, co? Nie masz gorączki? - przyłożył z troską dłoń do czoła siostry. Martwił sie o nią, na poważnie. Kiedyś byli nierozłączni, a teraz praktycznie się nie widywali. No i była teraz nieobecna. Może ma okres?
- No wiesz, przynajmniej do póki nie skończysz szkoły - odpowiedział na jej marudzenie odnośnie nauki. Will w przeciwieństwie do siostry poświęcał każdą wolną chwilę na zdobywanie nowej wiedzy, a bibliotekę znał jak własną kieszeń i bywał w niej niemal codziennie. Pokręcił przecząco głową
- Inteligentna Christine to oksymoron. To ja jestem ten mądry, a ty masz tylko ładnie wyglądać na rodzinnych fotografiach - wyszczerzył się wesoło. Zaraz jednak znowu spoważniał. - No, ale dawaj, co ci leży na wątrobie.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Sob 01 Cze 2013, 00:39

- No przestań! - odepchnęła rękę chłopaka ze swojego czoła - Nic mi nie jest. O co ci chodzi?
Popatrzyła na brata podejrzliwie. Oczywiście nie oznacza to że z jej twarzy zniknął uśmiech. O nie, on prędko dziewczyny nie opuści.
Na kolejne słowa Williama dziewczyna jęknęła cicho. Dobrze wiedziała że jej nie odpuszczą. Ani Will, ani jej rodzice. Wiedziała że zbliżają się egzaminy, a co za tym idzie, nauki jest coraz więcej. Ale co zrobić, jeśli Christine jest ostatnio nietypowo oporna na wiedzę. Próbowała podchodzić do nauki kilka razy, ale były to nieudane próby.
- Nie rozpędzaj się tak - powiedziała po czym dźgnęła brata łokciem. Często się tak przekomarzali. William uwielbiał dokuczać siostrze, oczywiście ze wzajemnością. Jednak nigdy nie brali tego do siebie, wiedząc że to tylko żarty. Dziewczyna zauważyła jak Will się szczerzy, po czym wtrąciła:
- Mógłbyś się częściej uśmiechać, pasuje ci taki uśmieszek, naprawdę.
No tak, nietrudno było zauważyć że Christi nie jest sobą. Jednak mówiąc szczerze, nie uśmiechało się jej rozmawiać z bratem o prawdziwym powodzie takowego zachowania. Wiedziała że jest na jej punkcie przewrażliwiony. Zapewne walnąłby jej zaraz pogadankę że nie czas na chłopaków, że musi się skupić na naukę, lubi Bóg wie co tam jeszcze mógł wymyślić. Dlatego stwierdziła że bezpieczniej będzie na razie, wstrzymać się z opowiedzeniem mu o tamtej nocy i tamtym chłopaku.
- Oj no nic się nie dzieje, nie bądź taki przewrażliwiony. Tak po prostu... no wiesz, wiosna przyszła, ciepło jest. No i nie bardzo mogę się skupić jakoś tak ostatnio. - przyłapała się nad tym, że mówi bardzo nie składnie i chaotycznie. Chyba jej nie bardzo wyszła próba pokazania Willowi, że naprawdę nic się nie dzieje. - A poza tym mam jakiś taki dobry humor ostatnio. A poza tym dostałam W z Quidditcha! - wykrzyknęła zadowolona, chwaląc mu się z wesołym uśmiechem na twarzy. Próbowała zmienić temat i pierwsze co nasunęło się jej na język, była praca domowa z Quidditcha.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Sob 01 Cze 2013, 10:24

-No co? Ejj! - spojrzqał na nią groźnie kiedy dźgnęła go brutalnie w bok. Chce wojny? Proszę, będzie ją miała! Uśmiechnął się złośliwie i rzucił się na dziewczynę atakując ją łaskotkami. A co do uśmiechu...
- Nie-ma-ta-kiej-o-pcji - znowu wyszczerzył sie wesoło gdy jego szybkie raczki łaskotały siostrę. Prawda była taka, że William rzadko uśmiecha się w ten sposób, choć ostatnio zdarzyło mu się to chyba kilka razy przy Zoji. Cóż, świadczyć to chyba mogło tylko o tym, że traktuje ją jak kogoś bliskiego i czuje się przy niej swobodnie. Dobra, koniec tego dobrego. Uwolnił ślizgonkę i znowu usiadł obok.
- Siostra, ile ja Cie znam, hm? Umiem dostrzec, kiedy coś jest nie tak i widzę, że tak jest teraz. Wiosna.. Właśnie widzę, że coś ci chyba przygrzało w łepetynę. - mruknął. Jej tłumaczenie wcale do niego nie przemiawiało.
- Z quidditcha? - prychnął - Ty lepiej powiedz, co dostałaś z transmutacji.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Sob 01 Cze 2013, 15:50

Kiedy Will spojrzał na nią tym swoim niby groźnym wzrokiem, dziewczyna wyszczerzyła się do niego jeszcze bardziej. Kiedy ten się na nią rzucił, uświadomiła sobie że troszeczkę sobie nagrabiła. Łaskotki były chyba jej najsłabszą stroną, jej brat dobrze o tym wiedział i jeszcze bezczelnie to wykorzystywał!
- Nie, proszę! Zostaw mnie, noooo - marudziła, w przerwach gdy się nie śmiała i była wstanie cokolwiek z siebie wydusić. - Proooszę, już będę grzeczna!
Kiedy wreszcie ją zostawił w spokoju, od tego śmiechu bolały ją wszystkie mięśnie brzucha. Był bezlitosny.
Nigdy nie mogła tego zrozumieć. Ile to już razy próbowała przekonać go, żeby uśmiechał się częściej, on za każdym razem był na nie. Tak samo zresztą było z jego czupryną. Tak bardzo lubiła te jego szalone loczki, ale nie, musiał je przylizywać tym swoim żelem. Nie dało się go przekonać. Co jak co, ale uparty to on był od zawsze.
- Dlaczego się przed nim tak bronisz? Jest naprawdę uroczy - i ponownie posłała mu szczery uśmiech. Tak, zdecydowanie dziewczyna uśmiechała się częściej od brata. Pomijając już nawet ten ostatni czas, kiedy właściwie uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Bardzo często się uśmiechała, lubiła zaszczycać ludzi, tym swoim przeuroczym uśmieszkiem.
- Ech... jak zwykle przesadzasz. Mógłbyś częściej wychodzić z tej biblioteki, bo widzę że chyba masz jakieś przewidzenia. Wszystko jest okej, naprawdę.
- Transmutacja... wiesz że mam z nią malutkie problemy - jęknęła cicho. Nie chciała jednak znowu wywoływać dyskusji na temat tego że się nie uczy dodała szybciej - Ale spokojnie, dam radę. Małymi kroczkami, nie wszystko na raz. - Posłała mu uspokajające spojrzenie. Chociaż i tak wiedziała, że nie przestanie jej marudzić o tym że się w ogóle nie uczy. Miała mimo wszystko nadzieje, że troszkę jej odpuści. Chociaż troszeczkę.
Poza tym dobrze wiedziała, że brat po prostu lubi po marudzić. Jakby naprawdę miała problem z zaliczeniem, brat pomógłby jej, aby za wszelką cenę zdała. Póki co jest na etapie marudzenia.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 01:10

Uroczy? Pff...
- I właśnie dlatego się bronię - mruknął. Uroczy... Facet ma nie być uroczy, facet ma być facet. Poważny, z klasą. Taki właśnie był przez większość czasu. Szczerze? trochę go już to męczyło, miał czasem ochotę zaszaleć, rozerwać się. Dziewczynie przychodziło to dużo łatwiej, on bardzo na serrio brał te wszystkie lekcje lekcje kindersztuby. Ale jeśli chodzi o włosy... Nie ma takiej siły na tym świecie, która zmusiłaby go do zrezygnowania z żelu. Nienawidził swoich włosów i odkąd tylko sięga pamięcią zawsze towarzyszył mu żel. Wywrócił oczami. Wyjść z biblioteki... To by się wiązało z częstszym przebywaniem z 'przyjaciółmi' a to z kolei prowadziłoby do częstszych szlabanów. Już jeden zarobił i to mu wystarczy.
- Wiem, że dasz, bo ci w tym pomogę. Sam chętnie trochę poćwiczę - dodał na wspomnienie o nieudanej transmutacjo żółwia w popielniczkę. Nadal nie mógł dojść do tego jakim cudem mu nie wyszło. Zawsze wychodziło.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 01:28

- Maruda - wystawiła mu język. Christine nie raz zastanawia się czy aby na pewno William był jej bratem. Był jej całkowitym przeciwieństwem. Ona uśmiechała się bardzo często, on się przed tym bronił niesamowicie. Ona uwielbiała swoje bujne loki, on robił wszystko żeby jakoś je 'ogarnąć'. Ona nie miała żadnych problemów z nawiązywaniem znajomości, on za to jest wyjątkowo nieufny. Ona lubiła czasami poszaleć mimo wszystko, on wiecznie patrzył na to co wypada co nie. Mimo wszystko uczucie jakim siebie darzyli jest nie do rozerwania. Nawet jakby okazało się że któreś z nich podmienili w szpitalu.
- Ech... czyli wychodzi na to że w najbliższym czasie jedyną rozrywką będzie nauka transmutacji w twoim towarzystwie? - jęknęła. Chociaż nie była to wcale przyjemna wizja, Chrissy potrafiła znaleźć w tym wszystkim plusa. Teraz kiedy temat padł na jej słabe wyniki w nauce, Will odpuścił jej i nie wypytywał o powód dla którego ostatnio była taka nieobecna. O tyle dobrze.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 20:59

Maruda? Zdzielił ją lekko w tyłek. Fakt, że jak na bliźniaki byli raczej odmiennymi charakterami, uzupełniali się idealnie.
- Jeśli nie chcesz, to mogę napisać do ojca. Zawsze możesz sie uczyć w domu - uśmiechnął się złośliwie. Dlaczego ślizgonka nie rozumie, że on chce tylko jej dobra? Przecież musi się uczyć, nie może wiecznie polegać na ojcu. Dlatego właśnie Will przesiadywał nad książkami, chciał dojśc do czegoś w życiu sam, a nie czekać na gotowe.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 21:12

Po tym jak dostała od brata w tyłek, musiała mu oddać, inaczej nie byłaby sobą. Ponownie dźgnęła go lekko łokciem.
- Ale czy ja mówię że nie chce...? - zaczęła się wykręcać. - Przecież nie ma ciekawszego zajęcia niż nauka transmutacji - dokończyła z udawanym entuzjazmem. Fakt że w najbliższym czasie miała nie wychodzić z biblioteki, równał się temu, że nie prędko znów zobaczy się z Dymkiem. A to bolało ją chyba najbardziej.
- Dobra, a teraz dość już o mnie. Opowiadaj wreszcie co tam u ciebie?
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 21:54

Kuksaniec za kuksaniec i odda jej za każdym kolejnym razem.
- Zawsze możemy pouczyć się jeszcze Historii Magii - wyszczerzył ząbki w uśmiechu po czym rozsiadł się wygodniej na trawie podpierając się z tyłu rękoma i wyciągając nogi do przodu.
- U mnie? A co ma być u mnie? Bez zmian... poza tym, że Scott się na mnie uwziął. Najpierw uwalił mnie z tej cholernej transmutacji, potem ten szlaban. - wywrócił oczami. Strasznie go to irytowało, choć oczywiście obie sytuacje były całkiem przypadkowe. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że Will był dobrym uczniem nie sprawiającym kłopotów taki zbieg okoliczności może wydawać się podejrzany. - Dlatego ja pomogę w tej transmutacji tobie, a ty pomożesz mi., Muszę pokazać staremu, że to umiem - warknął cicho bardziej do siebie niż do niej.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 22:30

- Z dwojga złego chyba wolę transmutację - zastanawiła się chwilę - Tak, zdecydowanie transmutacja wystarczy. - odwzajemniła jego uśmiech.
- Ech... twoje życie jest takie ciekawe. Może coś by się działo gdybyś tak wyszedł od czasu do czasu do z tej biblioteki do ludzi. - tak, czepiła się go. Pomyślała sobie, że jeżeli Will miałby troszkę ciekawsze zajęcia niż tylko nauka, zająłby się swoim życiem, co równało by się z odpuszczeniem Christine i nie męczenie jej tak z tą nauką.
- Aj tam uwziął... miałeś po prostu gorszy dzień, zdarza się - próbowała pocieszyć brata. - A co do szlabanu, znalazłeś się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej godzinie. Tyle - posłała mu pokrzepiający uśmiech.
- Tobie wystarczy tylko poćwiczyć, a wiesz że mi wcale transmutacja nie przychodzi z taką łatwością - jęknęła i popatrzyła na nim wzrokiem proszącym o litość.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 23:03

- Przeczysz sama sobie, kochana. Wyszedłem do ludzi i dostałem szlaban. To najlepszy dowód na to, że w tym zamku brak towarzystwa na poziomie. - O i już wszystko wiadmo. Przemawiała przez niego pycha, czuł się lepszy od innych, więc nie chciał ich towarzystwa? Wszystko na to wskazywało, choć raczej się do tego nei przyzna.
- Uwziął. - mruknął. Jak już sama zauważyła był uparty i będzie trzymał przy swoim bez względu na wszystko. - Ukarał mnie bez powodu. - dodał. Powód oczywiście był. Pił. W prawdzie ledwo przęłknął jednego łyka, ale i tak uważał swój szlaban za bezpodstawny. Inni wypili więcej i nie był to ich pierwszy raz. Powinien dostać co najwyżej upomnienie.
- Wiem, wiem... Dlatego powinnaś ćwiczyć więcej. Myślisz, że gdybym nie siedział tyle w książkach byłbym prymusem?
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Nie 02 Cze 2013, 23:41

- Eee tam, gadasz. - nie odpuści mu tak łatwo. Ona również była bardzo uparta. Jest to chyba jedna z cech która ich łączy. - Gdybyś nie siedział ciągle z nosem w książce, miałbyś czas na to, żeby poszukać nowych znajomych. Takich bardziej odpowiednich - zaproponowała po czym coś przyszło jej na myśl
- A co z Zoją? Nie powiesz mi chyba że ona nie jest "towarzystwem na poziomie" - spojrzała na niego porozumiewawczo.
- Hmm... czy to nie przypadkiem nie ty wciąż mi powtarzasz że nic nie dzieje się bez powodu? - Wypomniała mu po czym wyszczerzyła do niego swoje ząbki.
- Ech... ćwiczyć, ćwiczyć i tylko ćwiczyć. To już się robi takie męczące - jęknęła po raz kolejny - Ja już żyje wakacjami - dodała trochę ciszej.
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by William Greengrass on Pon 03 Cze 2013, 00:11

- Już mówiłem, w tej szkole nie ma... - westchnął ciężko, kiedy weszła mu w słowo. Nie lubił tego.
- Zoja to Zoja. Na dłuższą metę męcząca, tak jak ty. I nie patrz się tak, bo już ci mówiłem, że nic z tego nie będzie - wywrócił oczami. Lubił Zojkę i lubił spędzać z nią czas. Była dla niego kimś, kogo mógłby nazywać mianem przyjaciółki. W sumie to może i mógłby z nią spróbować przejść na wyższy poziom znajomości, skoro już nawet próbowali ich zeswatać. jednak w przeciwieństwie do swoich rówieśników William nie odczuwał potrzeby uganiania się za koleżankami. Pod tym względem był samowystarczalny, więc angażowanie się w związek uważał za bezzasadny.
- Że niby co ma dziać się nie bez powodu? - uniósł brew pytająco. Nie widział związku.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Christine Greengrass on Pon 03 Cze 2013, 00:37

Ile razy to już słyszała? Nic z tego nie będzie... Lubiła Zoję, była to naprawdę przemiła osóbka. Poza tym była to chyba jedyna dziewczyna z którą Will był tak blisko. W ogóle była to chyba jedyna osoba z którą Will był tak blisko. Nie licząc oczywiście jego najukochańszej siostrzyczki.
Na wzmiankę o męczącej Christine, dziewczyna wyszczerzyła się do brata.
- Ech... nie ważne. - dziewczyna postanowiła odpuścić. Popatrzyła na zegarek który widniał u niej na ręku, po czym ponownie zwróciła się do brata.
- Chyba pora wracać do zamku... zaraz będzie kolacja
Powiedziała, po czym skierowała się w stronę szkoły, w pewnym momencie zatrzymała się i postanowiła poczekać na brata
- No ruusz się - ponagliła go z uśmiechem na twarzy
avatar
Christine Greengrass
Klasa VII


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t691-skrytka-pocztowa-christin

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Nora Vedran on Pon 24 Cze 2013, 20:11

Była dla siebie pełna podziwu - dotarła! Ledwo, bo ledwo, ale jednak. To nic, że dowlókłszy się do brzegu miała już niezłą zadyszkę. To nic, że ledwo zamknięte rany po tych kilku krokach znów jej się pootwierały, podczas gdy inne skrzepem przykleiły się do ubrań. Dotarła! Tylko to się liczyło.
Siadając tuż nad wodą, dała sobie chwilę na złapanie oddechu. Och, na brodę Merlina. Dlaczego musiała spotkać na swej drodze akurat wampira? Dlaczego nie wilka? niedźwiedzia? centaura nawet?! Ale nie. Musiał być krwiopijca. I to Volante!
Wiedząc, że nie powinna odwlekać tej chwili dłużej, zaczęła na powrót ściągać ciuchy. Tam, gdzie schnąca krew przykleiła materiał do rany, odrywała je zdecydowanymi szarpnięciami. Początkowo szło jej nieźle. Raz. Dwa. Trzy. Za którymś razem jednak w jej oczach pojawiły się łzy. Stężenie adrenaliny spadało, wzmagał się więc ból. Ponadto coraz bardziej dawało o sobie znać zmęczenie. A jednak nie mogła odpuścić. Musiała... Musiała doprowadzić się do porządku, jeśli w ogóle chciała marzyć o powrocie do dormitorium bez napotykania podejrzliwych spojrzeń i pytań.
Gdy w końcu wszystkie ubrania znalazły się obok niej, z trudem tłumiła szloch. Całe ciało ją paliło. Z niektórych ran znów sączyły się strumyczki krwi.
Ostrożnie podciągając się nad samiutką wodę, wsunęła nogi do jeziora, drżąc, gdy chłód zbiornika przebiegł od stóp aż do czubka głowy. Potem, pochylając się by nabrać kolejne małe porcje cieczy, zaczęła delikatnie i bardzo powoli zmywać krew. Najpierw z ud, potem podbrzusza i wreszcie boków. Za każdym razem, gdy zimne krople dotknęły rozerwanych brzegów skóry krzywiła się, kontynuując jednak swą czynność. Nie miała innego wyjścia.
avatar
Nora Vedran
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Lastovo, Chorwacja
Krew : Półkrwi
Genetyka : Wilkołak
Majątek : bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t687-skrytka-pocztowa-nory-ved

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 24 Cze 2013, 20:32

Kolejna pełnia, kolejne przeżywanie wszystkiego od nowa. Cały miesiąc czekając na przemianę by móc uwolnić wszelkie emocje które w nim się czaiły i ucieczka do Zakazanego Lasu by nikt się nie dowiedział. Tony nie traktował raczej swojej natury jako klątwy, jak większość wilkołaków, raczej uważał, że powinni być z tego dumni, jednak nie rozpowiadać o tym każdej nowej poznanej osobie. W tym miesiącu nie było u niego żadnych rewelacji, polował był po prostu typowym wilkołakiem w środku lasu. Właśnie pierwsze promienie słoneczne pojawiły się na horyzoncie, kiedy to wreszcie ta noc minęła Tony wyszedł w Lasu w samych bokserkach, które schował sobie w dziupli drzewa by nie wracać do zamku całkowicie nago. Był zmęczony, a zarazem podniecony i szczęśliwy, zabijał wszystko co stanęło mu po drodze. Przechodząc przez błonia bardzo dobrze wyczuł zapach krwi, zmęczenia i innego wilkołaka którego zapach znał dość dobrze. Nie czekając zbyt długo ruszył biegiem w kierunku tego zapachu i zaraz potem jego oczy ujrzały Norę, w postaci już ludzkiej, które leży przy brzegu jeziora cała we krwi. Po chwili już był przy niej i klękał na piasku.
-Nora...-Nie miał przy sobie nic co mogłoby opatrzyć jej ranę, nie miał nawet różdżki. Zerwał więc nogawkę swoich materiałowych bokserek i zanim zadał masę pytać obwiązał jej ramię materiałem y krew nie płynęła strużką po jej ciele. Pomimo tego że była naga Anthony nie patrzył na jej walory kobiece, patrzył zaś zmartwiony.
- Nora co się stało? kto Ci to zrobił?- warknął jeszcze mając niski głos który raczej przypominał właśnie warknięcie, starał się szybko zanalizować jej stan, widział, że cierpi.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Nora Vedran on Pon 24 Cze 2013, 20:47

Teoretycznie ostatnim, czego pragnęła, było towarzystwo. W praktyce jednak, gdy w pobliżu wyczuła zapach Antosia, jej poplamioną krwią twarzyczkę rozjaśnił ciepły uśmiech. Cóż z tego, że wciąż nie bardzo wiedziała, jak go traktować? Na dzisiejszy ranek był przede wszystkim wilkołakiem - a więc kimś, kto będzie wiedział jak pomóc. I zrozumie. Wszystko zrozumie.
- Antoś... - Nie mogła zaprotestować tak, jakby chciała, toteż nim się obejrzała, obwiązywał jej czymś ranę na ramieniu, o coś jednocześnie pytając. Potrzebowała chwili, by uzmysłowić sobie, że prowizoryczny opatrunek zrobił jej ze skrawka swych bokserek, zaś pytania dotyczyły ostatniej nocy. - Antoś, spokojnie. Nic się nie stało. - Potrząsnęła lekko głową. Jej słowa wyraźnie przeczyły temu, jak wyglądała, ale... co miała powiedzieć? Ledwo żyję, chce mi się ryczeć i zupełnie nie wiem, co ze sobą zrobić? To byłoby śmieszne. Zupełnie żałosne.
Tym niemniej gdy jej ramię zostało obwiązane, a Wilson wciąż trwał obok, z ulgą oparła się na jego ramieniu, na chwilę przerywając zmywanie z ciała krwi - swojej oraz Volante. To, że była naga, nie miało w tym momencie znaczenia. Co jasne, wstyd wróci - za minutę, kwadras, godzinę czy za dzień. Wtedy jej policzki spłoną rumieńcem, gdy przypomni sobie, w jakiej znalazła się sytuacji. Teraz jednak była na to zbyt zmęczona.
- Spotkałam wampira i... trochę się posprzeczałyśmy. - Celowo nie podała nazwiska. Nie zamierzała nikim Alice poszczuć, a nie wątpiła, że gdyby przypadkiem wymsknęło jej się, kto po części odpowiadał za jej stan, Anthony wykorzystałby najbliższą okazję, by w jakiś sposób to pomścić. Bo choć ich relacja stawała się coraz bardziej skomplikowana, nieustannie był jej przyjacielem - jak niemal cała familia Wilsonów. Tego, że chcieliby odpłacić za jej krzywdy - tak jak ona niewątpliwie uczyniłaby dla nich - była pewna.
Po chwili znów odsunęła się kawałek od chłopaka i, pochylając nad wodą, nabrała w złożone dłonie chłodnej wody. Zmyła ostatnie krople krwi z ud i brzucha, niespiesznie kontynuując też doprowadzanie do porządku boków i rąk. Twarz zostawiła na koniec, toteż nadal zdobiły ją karmazynowe plamki, włosy zaś wciąż były rozczochrane i pozlepiane w strąki.
- A ty? - zapytała po chwili cicho, czując się trochę nieswojo, że znalazła się w centrum uwagi. - Jak pełnia?
Nad ciemną taflą jeziora powoli wschodziło słońce, znalazła w sobie jednak tylko trochę sił, by podziwiać malujący się przed nią widok. To przykre, że za parę dni nie będzie pewnie pamiętać, jak ślicznie może być o tak wczesnym poranku.
avatar
Nora Vedran
Studentka: Uzdrowicielstwo


Wiek : 22
Skąd : Lastovo, Chorwacja
Krew : Półkrwi
Genetyka : Wilkołak
Majątek : bogata

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t687-skrytka-pocztowa-nory-ved

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Anthony Wilson on Pon 24 Cze 2013, 21:14

Zdecydowanie o wiele mocniej czuł krew wilkołaka, jednak czuł woń wampira niezaprzeczalnie. Kiedy słyszał jej słowa, jego oczy zapłonęły nienawiścią, bo faktem było, że nienawidził tych kreatur i najchętniej zgładziłby każdego po kolei. Bez jej pytania zaczął delikatnie obmywać jej zaschniętą krew na brzuchu dłonią, by dziewczyna mogła spokojnie wrócić do zamku i położyć się w pokoju. Z drugiej nogawki znów urwał trochę materiału by lepiej mu było ją myć.
- Nic się nie stało?- spojrzał na nią ze wściekłością, która nie była kierowana na nią a na tego strasznego wampira.- Czy Ty siebie widziałaś? - spytał ostro jednak dało się słyszeć w jego głosie troskę.Kiedy tylko oparła się o niego pocałował jej czoło nadal zajmując się jej ranami. wiedział, że o wiele szybciej wyzdrowieje niż człowiek jednak martwił się o nią, choć w jego głowie krążyła nienawiść, chęć zemsty, zabicia teo kogoś kto jej to zrobił.
- Wampir, wampir. Jasne, że wampir.- wymruczał niezadowolony.- Który wampir Nora? KTÓRY!?- jego ton był nieznoszący sprzeciwu, wiedział, że jeśli tylko będzie musiał będzie szukać tego kogoś po całym zamku, teraz już! Zaczął dłonią przeczesywać jej pokrwawione włosy, co jakiś czas muskając jej głowę ustami. Chciał żeby się uspokoiła, żeby już ją nie bolało.
- Nie zmieniaj tematu, mała.- mruknął niezadowolony i skupił się ponownie na jej ranach na ciele. Naprawdę był wściekły, że jakikolwiek wampir w tej szkole śmiał tknąć Norę. Na pewno coś do niej czuł, jednak nie miał zamiaru precyzować tego w takiej sytuacji.
avatar
Anthony Wilson
Klasa VII


Skąd : Edynburg
Krew : Czysta
Majątek : skromny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach