Pokój Aleksa

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Pokój Aleksa

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Nie 30 Cze 2013, 21:57

First topic message reminder :

avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down


Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 19:52

Leżąc w objęciach Morfeusza nawet nie słyszał gdy ktoś wszedł do środka. Obudziło go za to ciche jęknięcie materaca, które świadczyło, że ktoś ulokował się obok niego. Otworzył więc ostrożnie oczy ukazując swoje ciemnoniebieskie tęczówki, a gdy zobaczył na poduszce obok siebie czuprynę blond włosów, równie blond co i jego, wiedział już, że któraś z jego sióstr odważyła się przekroczyć jego próg. Nie musiał się przesuwać żeby zrobić jej miejsce, bo łóżko było wystarczająco duże, żeby pomieścić nawet cztery osoby, więc na pewno się zmieściła.
- Co jest, Majka? Nadal jesteś na mnie zła i przyszłaś mi to oświadczyć, a potem będziesz mnie dusiła poduszką? Co jest? - rzucił po rosyjsku dość żartobliwym tonem, dopóki nie zauważył w rękach młodej ładnego kawałka pergaminu na końcu którego, mógłby się założyć o tysiące tysięcy galeonów, była pieczęć Hogwartu.
- Co przeskrobałaś? - wymruczał z bólem serca podnosząc się do pozycji siedzącej, bo leżąc jego mózg zdawał się wyłączać i przechodzić w automatyczny stan uśpienia. Przejechał dłonią po ogolonej twarzy jakby chciał w ten sposób zetrzeć z siebie resztki snu, po czym znów utkwił spojrzenie w młodszej siostrze. Ostatnio nie było między nimi najlepiej, a on nie był aż tak inteligentnym człowiekiem, żeby sobie z tym poradzić. Więc było tak... dziwnie. Zbyt dziwnie. Kiedyś było inaczej, trzymali się zawsze razem. Odkąd pojawiła się w jego życiu Suzanne siostry jakby się odsunęły. I sam nie wiedział do dziś czy to same się odsunęły, czy on niechcący popełnił jeden z większych błędów w swoim życiu.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 20:16

Kiedy Aleksy się obudził wyrwał ją z lekkiego letargu, w który popadła po raz trzeci przeglądając treść listu. Ona prefektem? Wszystko było okej, ale nie wiedziała czemu akurat ją kopnął ten zaszczyt i nie była pewna czy chce wiedzieć. Tak czy inaczej, gdy brat odezwał się do niej po rosyjsku uśmiechnęła się szeroko.
- Nie pamiętam nawet o co się pokłóciliśmy - stwierdziła i przenosząc się na ojczysty język, wsunęła ostrożnie list w ręce Ślizgona. - Nic nie przeskrobałam. Zostałam prefektem - jej ton był tak obojętny, jak nigdy dotąd, dlatego pozostała jej cicha nadzieja na to, że brat nie spyta co się stało. Lub mogła uprzedzić jego pytanie, chociaż wiedziała, że nie zareaguje zbyt pozytywnie i w najgorszym wypadku urządzi krucjatę na jej chłopaka. Obróciła się na bok, wsuwając sobie poduszkę pod głowę oraz jedną z rąk, a drugą zgarnęła wystające z niedbałego kucyka włosy za ucho.
- Będę mogła wam wlepiać ujemne punkty jak będziecie się wymykać z Suzanne poza pokój wspólny po ciszy nocnej - wyszczerzyła złośliwie zadbane ząbki, chociaż jej brat mógł być pewny, że w jego przypadku raczej puściłaby to płazem. Sama nie była lepsza, przecież często biegała jako wielki kot po wysuniętych dalej od zamku terenach, w ten sposób regenerując siły.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 20:31

Słysząc jej słowa zaśmiał się cicho, a potem wyciągnął dłoń, żeby chwilę później zatopić ją w jasnych włosach siostry wprowadzając przy tym na jej głowę jawny nieład wyciągając je do końca z niedbałego kucyka. Robił to oczywiście z szerokim uśmiechem, ale zaraz to zabrał rękę, by wziąć z jej rąk list i samemu go przeczytać. Faktycznie. Maja Vulkodlak. Jego własna siostra. Prefektem. Świat się kończy. Oczy zrobiły mu się tak duże jakby zobaczył trzycyckową pannę, a zaraz to znów podniósł wzrok na blondynkę.
- No i pięknie. Teraz pokażesz małej dziwce Greengrassów o co chodzi w byciu prefektem. - uśmiechnął się szeroko, po czym sprzedał jej całusa w policzek oddając list i opadając na poduszki obok niej. Nie znosił Greengrassów. Może Marianna już sobie nie być narzeczoną tego pedałka, a on i tak szczerze będzie ich nienawidził. Za te wszystkie jęki i płacze sióstr. Za to, że w ogóle odważyli się zmącić spokój ich rodziny ze swoim niedokończonym synalkiem.
- Spoko, od czegoś jest święty Gryffiths. Podobno mamy u niego szlaban, czy coś? Nie wiem, zbytnio mnie to nie zabolało. - przyznał przeciągając się leniwie, aby zaraz znów przetrzeć twarz dłonią.
- Gdzie masz tego całego Sochę? - zapytał, a jedna z jego jasnych brwi powędrowała nieco wyżej.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 20:44

Słowa brata szczerze ją ucieszyły, bo przy okazji chyba nieświadomie podsunął jej myśl jak może podręczyć Greengrassów.
- Christine najpierw mi wydrapie oczy za to, że rzuciłam się na jej braciszka w Halloween z pazurami... to znaczy, niedosłownie z pazurami, ale z rękami. Dopiero profesor od zaklęć mnie od niego odciągnął - poprawiła się w połowie zdania wiedząc, że w jej przypadku, gdy może zmieniać się w wielkiego kota, złym doborem słów będzie "rzucić się na kogoś z pazurami". Zaraz po tym przypomniała sobie wymianę zdań z Williamem nad jeziorem, już parę dni po festynie. - Greengrass mi groził, ale ostatecznie właśnie to ta jego siostra załagodziła sytuację - wzruszyła ramionami, odkładając list na półkę stojącą tuż obok łóżka. Rosjanka odczuwając tęsknotę do brata przysunęła się do niego i jakby nigdy nic wtuliła jak w poduszkę, nie zważając na to, że być może uniemożliwia mu oddychanie.
- Za co dostaliście szlaban? - spytała, wyraźnie zaciekawiona, jednak gdy dopowiedziała sobie w myślach jedną z ewentualności, szybko uznała, że chyba nie chce wiedzieć i żeby lepiej nie mówił, bo jej odpadną uszy. I wtedy też Aleksy wkroczył na bardzo niewygodny na ten moment temat. W sekundzie pojedyncze piegi na twarzy dziewczyny nabrały koloru, łącznie z jej policzkami, ale miała nadzieję, że Ślizgon tego nie zauważy, skoro leżała wtulona w niego. - Nie wiem, poszedł gdzieś a ja nie miałam ochoty się w ogóle ruszać z domu - skłamała gładko. Prawdę powiedziawszy nie wiedziała gdzie podział się Nicolas, bo nie raczył jej nawet poinformować. Nie zdziwiłaby się, gdyby chłopak wrócił do zamku, w końcu i tak niedługo czekała ich ta "przyjemność". - A Ty? Gdzie masz Suzanne?
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 21:01

Słysząc uwagę o Halloween zmarszczył nieco czoło wyraźnie się nad czymś zastanawiając. Dokładniej to wyobrażał sobie Williama bez jego oczu i ta wizja dość przypadła mu d gustu. Tak samo jak ta wizja w której niejaka Cassidy dostaje jego gałki oczne w prezencie. Wątpił, żeby tamta Ślizgonka narzekała, w końcu miałaby kawałek swojego ukochanego rycerzyka, który nigdy jej nie zauważał. Szkolne romanse bywały doprawdy zabawne. Dalsza część jej wypowiedzi kompletnie odmieniła jego tok myślenia i oblicze.
- Trzeba było go zeżreć, Maja. - stwierdził dość obiektywnie kładąc dłoń na plecach siostry, bo przecież wiedział o jej animagii i wiedział, że wydrapanie całych wnętrzności tego Szkockiego bawidamka zajęłoby jej mniej niż minutę. Słysząc pytanie o szlaban zaśmiał się cicho.
- Chyba za zapinanie koszuli. - rzucił dość wymijająco, a kiedy padło pytanie o Nicolasa mógł przysiąść, że słyszy jak trybiki w głowie małej Rosjanki szukają jakiejś ładnej wymówki, albo gładkiego kłamstwa.
- Tururuurur, a tak naprawdę? - rzucił, a jedna z jego brwi powędrowała nieco wyżej. Oparł brodę na czubku jej głowy i słysząc jej pytanie cicho westchnął.
- Miała sporo spraw w Argentynie, jakieś mecze nie mecze... - on za to nie kłamał. Szczerze odpowiedział na pytanie zamykając na chwilę swoje powieki.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 21:12

- Nie chciałam sobie pobrudzić futra, jeszcze bym się zatruła - stwierdziła krótko z uśmiechem na ustach. Chociaż wizja zjedzenia Williama i pozbycia się problemu była kusząca, tak mniej kuszące było domywanie się z krwi i wnętrzności, a potem modlenie się, żeby wina nie poszła na nią. Bo przecież animagowie (animadzy?) byli wpisani w rejestr w ministerstwie, tak przynajmniej kiedyś tłumaczył jej dziadek. Ale ile było w tym prawdy - nie miała pojęcia. Zadarła nieco twarz do góry, przyklejając się policzkiem do klatki piersiowej brata i przez chwilę ucichła słuchając bicia jego serca.
- Wszystko między wami dobrze? - spytała po chwili, zamykając oczy. W końcu nie wytrzymała a utrzymanie buzi na kłódkę było dość ciężkie. Poderwała się do góry, celując palcem w Aleksego. - Masz mi obiecać, że się nie wygadasz. I nie tkniesz Nicolasa, dobrze? - zmrużyła oczekując twierdzącej odpowiedzi, chociaż zależało jej głównie na tym, by rodzice się nie dowiedzieli. A potem... potem opuściła rękę i nabrała powietrza ustami, jakby w ten sposób chciała pozbyć się nieznośnych rumieńców, które ponownie pojawiły się na jej twarzy.
- Bo przedwczoraj jak was nie było w domu przyszedł do mnie wieczorem i... i nie skończyło się na całowaniu. Dopiero jak jego ręka zawędrowała tam gdzie nie trzeba to wtedy się odsunęłam i chyba się pogniewał, chociaż twierdzi, że tak nie jest - gestykulując nerwowo unikała wzroku brata a potem opadła ponownie na poduszki, tym razem lądując buzią wśród pościeli. Nie przypuszczała, że takie sprawy będzie konfrontować akurat z nim.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 21:19

Zaśmiał się cicho słysząc jej słowa.
- Podobno mają błękitną krew... Ciekawe ile w tym prawdy? - mruknął ze śmiechem na wargach i gdyby ktoś go nie znał śmiało mógłby mu przykleić etykietkę psychopaty. Nie był jednak psychopatą. Był złośliwcem z ambicjami, który chwliami był bardzo sympatycznym młodym człowiekiem, którego już kochał jego przyszły teść. Nie był psychopatą. Zdecydowanie nie.
- Nie narzekam, naprawdę. Jak skończymy Hogwart to się z nią ożenię, więc lepiej by było gdybyś ją polubiła, siostrzyczko. - stwierdził z ciepłym uśmiechem na twarzy. Panna Castellani zdawała się być wszystkim czego szukał u dziewczyn. Atrakcyjna, inteligentna, zdolna, seksowna, ambitna... Jego własny ideał.
Uważnie słuchał jej opowieści przed którą dość niedbale kiwnął głową składając jakąś mało istotną obietnicę, którą był już gotów złamać gdy wysłuchał jej historii do końca.
- Ja go zabiję... Jesteś jeszcze za młoda na seks. - stwierdził z cichym westchnięciem rozcierając swoje dłonie. Dłonie które najchętniej zacisnąłby na szyi niejakiego Nicolasa Sochy. I podkreślę raz jeszcze: nie był psychopatą. Był kochającym i opiekuńczym bratem.
- Nie powiem rodzicom, ale powinniśmy go jakoś ukarać. Poproszę Campbella zrobi mi jakiś dobry eliksir na impotencję, albo na przeczyszczenie i dolejesz mu trochę do zupy... - posłał jej jeden ze swoich łobuzerskich uśmiechów, po czym poklepał ją pocieszająco po plecach.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 02 Sty 2014, 22:24

Miała polubić Suzanne? Przecież z jej strony sprawa była jasna, już od dawna. Przyzwyczaiła się do tego, że jej brat miał jeszcze w życiu trzecią, bądź czwartą kobietę (to jest: dwie siostry, swoją wybrankę serca, nie wiedziała jak było z czwartą - z matką) i że nie może być wiecznie jego oczkiem w głowie, chociaż to jej się najmniej podobało z tego wszystkiego.
- Pogięło was z tymi ślubami - machnęła ręką, nie biorąc pod uwagę tego, że rodzicom może nie spodobać się ten pomysł i zapewne będą rzucać własnemu synowi kłody pod nogi. Taka już była jej rodzina, cóż poradzić. - Jedynie pod warunkiem, że będę mogła zostać druhną i Suzanne nie zmusi mnie do włożenia jakieś dziwnej sukienki... to wtedy możemy dyskutować o jakimś ślubie - udając, że się targuje z bratem przynajmniej na moment zapomniała o tym, że między nią a Nicolasem było dość dziwnie.
A później reakcja Aleksego mocno ją zdziwiła. Była pewna, że do rozpoczęcia krucjaty pozostało kilka sekund a tu jej brat nawet nie zareagował agresją. Odkryła twarz, zmarszczyła brwi i przyjrzała mu się w milczeniu.
- Chyba oszalałeś! - jęknęła wciąż po rosyjsku, stukając się palcem w środek czoła. - Nie będę mu niczego dosypywać, nie mogę, jestem prefektem, zapomniałeś? - tym samym palcem wskazała na list leżący na stoliku a później podniosła się z pieleszy do pozycji siedzącej. - Poza tym jemu nie chodziło o seks. Chyba. I powiedział, że poczeka, to chyba dobrze? - westchnęła ciężko. - No i bez przesady... ja, TO, nie... fuj - krzywiąc się na buzi nie wiedziała jak komicznie mogła wyglądać. Tak to już było, fizycznie dorastała, psychicznie czuła się jak dziecko. Nie do końca normalne, ale to już była inna kwestia.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Pią 03 Sty 2014, 19:37

Rodzice nie chcieli się zgodzić na wiele rzeczy które Aleksy planował zrobić w swoim życiu, od studiów medycznych począwszy, więc wiedział, że kwestia ślubu może się obyć bez ich błogosławieństwa. Mało go to jednak bolało. Skończy Hogwart i wszystkie fundusze zamrożone przez dziadka w osobnej skrytce w banku Gringotta staną przed nim otworem. Więc sam będzie mógł siebie wysłać na studia i sam będzie mógł zadecydować o swoim własnym ożenku. Byle do końca szkoły.
- Najpierw Suzanne musi się zgodzić na jakiś ślub. - przypomniał jej z szerokim uśmiechem na twarzy układając się na boku, aby mieć na nią lepszy widok. Wysłuchawszy do końca jej jęków wywrócił teatralnie oczętami.
- No weź młoda. Inaczej ja go podtruję. A co jeśli pomylę fiolki i zapadnie w śpiączkę farmakologiczną? A co jeśli zamieni się w babę? Jak ty to zrobisz gwarantuję jedynie impotencję i niestrawność. - widać było, że jest dzisiaj w dość dobrym nastroju, bo znów jego wargi wygięły się w szerokim uśmiechu.
- Nie chodziło mu o seks? Więc o co mu chodziło, Majka? - oparł brodę na dłoni wyglądając jak memowy Willy Wonka w oczekiwaniu na odpowiedź z dość ironicznym uśmiechem na twarzy.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 03 Sty 2014, 19:48

Aleksy był w o tyle lepszej sytuacji, że niedługo kończył szkołę i się w pewien sposób mógł usamodzielnić. Podobnie było z Marianną. W najgorszej sytuacji w tym momencie była najmłodsza latorośl, na której rodzice będą mogli skupić całą uwagę, gdy pozostała dwójka wyfrunie z domu. I ta wizja ją przerażała, bo nie chciała zostać żoną jakiegoś idioty, tylko po to, by podtrzymać interes rodziny. Ona w ogóle nie miała zamiaru brać ślubu i być przykładną matką czy żoną. Rosjanka położyła się na plecach, wlepiając wzrok w sufit.
- Ale po co? Co Ci to da? Przecież powiedziałam, że nic się nie stało, Aleksyyy nooo... - zawyła żałośnie. Najwidoczniej jej brat nie wziął pod uwagę tego, że jeśli to zrobi to będzie się czuć tak, jakby wbiła Nicolasowi nóż w plecy. - Ciekawe co byś zrobił na moim miejscu, gdybym to ja kazała Ci w ramach kary dosypać czegoś Suzanne do zupy - dodała oburzona, krzyżując ręce na dwóch wyrostkach, na klatce piersiowej. Szczerze wątpiła, że jej brat by się na to zgodził i próbowałby bronić swoją drugą połówkę jak lew. A może się myliła? Gdy ten jednak podniósł się, dziewczyna po dłuższej chwili nakryła twarz dłońmi.
- Nie patrz tak na mnie! Nie lubię tego uśmiechu i spojrzenia. Weź przestań - jedną z dłoni położyła na twarzy brata, próbując w ten sposób ograniczyć mu widoczność. - Skąd mam widzieć o co mu chodziło? To nie ja w tym domu jestem seksualnie niewyżyta - szpilka za szpilkę. Miała tylko nadzieję, że Ślizgon znowu się na nią nie pogniewa. W końcu uczyła się od najlepszych.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Sob 04 Sty 2014, 18:19

Co mu to da? Poczucie satysfakcji, że dał gówniarzowi lekcję cierpliwości. Lekcję którą powinien zapamiętać jeśli chodzi o jego młodszą siostrę. Zwykłe danie mu w japę było zbyt tradycyjne, może więc odrobina jakiegoś bardziej złośliwego urozmaicenia? Aleksy nie miałby nic przeciwko temu. Nie powiedział jednak tego na głos tylko wzruszył dość wymownie ramionami, a kiedy zadała mu to pozornie podchwytliwe pytanie zaśmiał się wesoło.
- Z Suzanne mamy inny system kar i nagród. - wystawił jej jeszcze język, po czym nadal cicho się śmiał niczym skończone prosię, którym pod wszystkimi pozorami jednak był. W sumie to nieodłącznie wiązało się z byciem facetem. Wszyscy faceci to prosięta, nie ma co ukrywać. Gdy zasłoniła mu twarz dłonią zaczął się jeszcze głośniej śmiać z jej obrzydzenia widocznego na twarzy. Kiedyś zmieni płytę- wystarczy, że jeszcze trochę dorośnie.
- Ja tam nie narzekam na swoje życie seksualne. - stwierdził po krótkiej chwili zastanowienia. Może gdyby było więcej dostępnych miejsc w szkole jego standard życia prywatnego by się podniósł, ale na razie był na bardzo wysokim, co za tym idzie, zadowalającym Aleksego poziomie. I nie był seksualnie niewyżyty. Był facetem.
- Rób jak uważasz. Jedno słowo i mogę mu dać nauczkę. - powiedział w końcu przestając się głupkowato śmiać i uśmiechać.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Maja Vulkodlak on Nie 05 Sty 2014, 12:13

Kiedy dziewczyna przestała się wydurniać, to jest: usiadła normalnie, zabrała dłoń z twarzy brata, wlepiła w niego zdumione, niebieskie jak lazur tęczówki, w tym momencie wielkie jak dwa galeony. Potem westchnęła ciężko, pokręciła głową i przytuliła się do niego z powrotem, nie komentując wcześniej poruszonych kwestii.
- I tak mnie chyba zostawi, nieważne - dodała ciszej po chwili milczenia, po czym cmoknęła Aleksego w policzek, wieszając się wciąż na jego szyi. - Kocham Cię, Aleksy, i stęskniłam się z Tobą. Następnym razem nie bądź taką samolubną fają - mówiąc to oczywiście miała na myśli ich bezsensowną kłótnię, której powodu naprawdę nie pamiętała. Ale wiedziała, że wina leżała po obydwóch stronach, więc odsunęła się od Ślizgona.
- I przepraszam ponownie - ze szczerym uśmiechem wymalowanym na buzi poczochrała włosy brata, tak jak on wcześniej jej. - Wiesz co się dzieje z Marianną?
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Suzanne Castellani on Czw 19 Cze 2014, 20:43

Teleportowała się tuż przed domem państwa Vulkodlaków w Londynie i specjalnym zaklęciem otworzyła drzwi by się do niego dostać, była sama z Alkiem, był weekend a oni musieli go wykorzystać by złożyć papiery na studia, głównie na jego studia, na to całe uzdrowicielstwo. Ona z kolei miała rozmowę w siedzibie głównej Błękitnych z Londynu, przedstawienie wstępnej umowy, zapoznanie się z graczami, trenerem... szkoda, że nie było pani kapitan, właśnie, ciekawe czy nie była w tym czasie czymś zajęta, a może raczej kimś... a na myśl miała swojego ojca. Tak bardzo słowa Luisa ja dotknęły, że teraz gdy cała złość z niej uszła zaczęła się naprawdę zastanawiać, czy aby jej papa nie maczał w tym palców. Nie, ona naprawdę zasługiwała na miejsce w drużynie i musiała cały czas sobie to powtarzać, nie mogła pokazać, że była błędnym wyborem, bo akurat była najlepszym z możliwych, miała cholerny talent i tyrała jak mogła.
Weszła do pokoju Alka wcześniej ściągając swoje trampki i widząc go w łóżku z książką nie uśmiechnęła się tylko zrobiła ta smutną minkę w podkówkę i zaczęła rozmasowywać sobie dłoń. Przyczłapała do niego i bez słowa położyła się obok od razu wtulając się w swojego ukochanego, dopiero po ciężkim westchnięciu pokazała mu bolącą dłoń. Wiedział z kim się spotkała, bo przed wyjściem mu o tym powiedziała, ale możliwe, że nie spodziewał się takiego obrotu akcji.
- Przywaliłam mu, powiedział, że miejsce w drużynie mam przez mojego ojca, bo ma romans z Roshwel, tą kapitan, a teraz mnie boli, bardzo boli - powiedziała smutno obejmując go w pasie i kładąc głowę na jego klatce piersiowej. - Ale tak nie jest, wiesz dobrze jak ciężko pracowałam by się tam dostać, to spełnienie moich marzeń a ten dupek mi takie rzeczy mówi - dodała i na wspomnienie Luisa znowu zaczęła warczeć i zmarszczyła czoło. Było jej cholernie przykro, że ludzie myśleli, że to do czego doszła nie była tak do końca jej zasługa. Zazdrościli jej, tego była pewna ale mimo wszystko, było jej źle, choć nie powinna się przejmować, jednak w ciągu ostatnich miesięcy miała sporo stresów, uczyła się, trenowała, nie miała za bardzo czasu dla przyjaciół, dla rodziny, a z Alkiem też nie widywała się tak jakby chciała. Ale całe szczęście rok szkolny dobiegał końca, zostały zaledwie 2 tygodnie, a może nawet tydzień, a później będzie tylko lepiej. Trzeba tylko to wytrzymać.


Suzanne Castellani
avatar
Suzanne Castellani
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t707-skrytka-pocztowa-suzanne-

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Aleksy Vulkodlak on Czw 19 Cze 2014, 23:54

Najpierw grzecznie wrócili do domu Vulkodkalków pociągiem, a potem przeszli się na Kingsway na którą z King's Cross było całkiem blisko. Po obiedzie każde udało się w swoją stronę, czyli Aleksy na uczelnię Dumbledore'a na którą poszedł złożyć papiery na uzdrowicielstwo, a Suz na jakąś rozmowę kwalifikacyjną na stadionie Błękitnych. Potem wrócili do domu, a panna Castellani ze swoją umową znikła, żeby pokazać ją swojemu wujowi zostawiając Aleksa samego, zanim zdążył jej powiedzieć co się stało. A co takiego się stało? Okazało się, że jego papiery już są złożone na kompletnie inny kierunek. Chyba nie trudno się domyślić, że ojciec już go wysłał na prawo czarodziejów? Na szczęście sam mógł zlikwidować tą pomyłkę i papiery są znów w rekrutacji na właściwym kierunku. I dobrze. Miał poparcie dziadka co do wyboru studiów, więc ojciec może się schować ze swoimi "sugestiami". Jak tylko Suz zniknęła on zajął się czytaniem mało interesującej książki. Ledwie przebrnął przez pierwszy rozdział, a Castellani pojawiła się znów. Ze smutną miną wdrapała się na łóżko obok Alka, a on wyciągnął rękę, żeby przyciągnąć ją jeszcze do siebie. Zamknął książkę odrzucając ją na bok i patrzył na nią z troską.
- Nie przejmuj się tym chujaszkiem. Pokaż tą rękę. - ujął delikatnie jej dłoń ostrożnie jej dotykając. Otłuczona, na szczęście nic nie złamała. Na koniec oględzin delikatnie ją cmoknął w dłoń, po czym wysunął się z cichym:
- Miałem gdzieś maść. To zwykłe stłuczenie. - po czym poszedł na górę i z szuflady biurka wyciągnął pudełeczko z maścią. Miał jej jeszcze sporo po tym jak razem z Campbellem wymyślili, że będą jeździć na desce. Jak Connorowi jeszcze całkiem nieźle szło, tak Aleksy powinien się cieszyć, że ma jeszcze wszystkie zęby na miejscu. Wtedy też przyciągnął do domu tą maść i została. Wsmarował ją jej w rękę, a na koniec zostawił całusa na czole.
- Mój ojciec złożył za mnie papiery na prawo czarodziejów. Przeniosłem je w ostatniej chwili. Dobrze, że przyjechaliśmy. - powiedział cicho po czym przytulił się do niej chowając twarz w jej czarnych włosach.
avatar
Aleksy Vulkodlak
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 24
Skąd : Vorkuta, Rosja.
Krew : czysta.
Majątek : bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t743-skrytka-pocztowa-aleksego

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Suzanne Castellani on Pią 20 Cze 2014, 11:44

Suzi zazwyczaj unikała uzdrowicieli jak ognia, bo jak była młodsza bardzo często lądowała w szpitalnym gabinecie ze złamaną ręką albo nogą. Nie cierpiała tych specyfików, które jej podawali na szybsze gojenie, bo smakowały ohydnie i nie raz odbijał jej się ten smak przez następny tydzień. Jednak odkąd dowiedziała się, że Aleksy planuje iść na uzdrowicielstwo z każdą bolączką przychodziła do niego, bo wiedziała, że chociaż postara się jej pomóc, bo miał powołanie, a niewielu jest doktorów z powołania, cała masa szła na ten kierunek studiów dla kasy.
Obserwowała jak ogląda jej dłoń sprawdza czy wszystkie kości są na swoim miejscu, patrzyła na jego skupienie i gdy powiedział, ze to tylko stłuczenie od razu smutna mina została zastąpiona uśmiechem.
- Będziesz dobrym doktorkiem, Vulkodlak, moim doktorkiem - powiedziała kiedy smarował jej rękę a o wszystkim znów się do niego przytuliła - A co do Luisa, wiem, że mam się nim nie przejmować, ale jako jedyny tak działa mi na nerwy, ma na wszystko odpowiedź, te swoje argumenty, fakty i w żaden sposób nie mogę go słownie pokonać, następnym razem postaram się złamać mu nos, może wtedy się ode mnie odczepi - westchnęła i poprawiła się na łóżku, ręka powoli przestawała boleć,  całe szczęście, że magiczne specyfiki tak szybko działały. Przymknęła oczy wsłuchując się w bicie jego serca, które zawsze ją uspokajało i sprowadzało na ziemię kiedy była wkurzona na cały świat, bo drużyna, bo ojciec, bo Luis, bo coś tam. Vulkodlak był jedynym lekiem na wszystko i nie mogła go stracić. Po jego ostatnim zdaniu otworzyła oczy marszcząc czoło.
- Przecież myślałam, że się pogodził z tym, że idziesz na uzdrowicielstwo. A nie, to dziadek się pogodził, nie ojciec. Chcę żebyśmy już w końcu razem zamieszkali, może w końcu przestaną aż tak nas kontrolować - odpowiedziała po chwili namysłu... w ogóle nie wyobrażała sobie Aleksa na prawie, przecież on się do tego nie nadawał, nie, że był jakiś głupi czy coś, bo akurat był mądrzejszy od niej, tylko po prostu był stworzony do czegoś innego i wiedziała, że uzdrowicielstwo to to co chce robić w życiu, że będzie szczęśliwy, a przecież na tym jej najbardziej zależało, żeby był szczęśliwy, z nią i z pracą którą będzie wykonywał.
- Tak się zastanawiałam, co powiesz na to bym poszła na językoznastwo, może mi się to przydać i chyba dobra jestem z języków. Co o tym pan myśli, panie Vulkodlak? - ostatnie zdanie wypowiedziała po rosyjsku, umiała tylko pojedyncze słówka, albo proste zdania, które usłyszała podczas rozmów Alka z rodziną, zawsze ją to interesowało, co on tam gadał, bo ni w ząb jego język nie był podobny ani do angielskiego ani rosyjskiego, a ten alfabet, no to już w ogóle była czarna magia, chociaż kiedyś ją uczył tych literek i drukowane pismo jeszcze coś tam coś tam rozpozna, ale jakby odręcznie coś napisał to dla niej były to jakieś dziwne szlaczki. A podróżować będzie dużo podczas wyjazdów na rozgrywki, może jej się to przydać.


Suzanne Castellani
avatar
Suzanne Castellani
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Krew : czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t707-skrytka-pocztowa-suzanne-

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Aleksa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach