Sypialnia Mai i Marianny

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Wto 11 Cze 2013, 19:42



Dziewczęta tak długo kłóciły się o to, która z nich zamieszka w najlepszym pokoju, dlatego skończyły mieszkając razem. Ich sypialnia znajduje się na poddaszu, a jej zdecydowaną atrakcją jest balkon, z którego jest idealny widok na tył domu i ogrody sąsiadów. Vulkodlakówny dzielą wielkie, wygodne łóżko, jednak każda z nich posiada osobną szafę oraz biurko.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Czw 25 Lip 2013, 01:11

- Marianno, możemy porozmawiać?
Te słowa zastały Ślizgonkę, kiedy wróciła do domu po dwunastogodzinnych zajęciach w szkole baletowej. Środa była zdecydowanie najbardziej intensywnym dniem ćwiczeń, ale też jej ulubionym. Zmęczona i przy resztkach sił, to jednak zadowolona dziewczyna przekroczyła próg salonu, w którym znajdowała się matka.
- Tylko się przebiorę, dobrze? - Rzuciła krótko, po czym wspięła się po schodach na piętro i przeszła do swojego pokoju. Usłyszała, że matka idzie za nią, więc był to objaw tego, że sprawa jest ważna i nagląca. Vulkodlakówna zamarła na moment pomiędzy drzwiami wejściowymi a szafą. Olga stała już u wejścia do pokoju.
- Mamo, coś się stało? - Zapytała, odwracając się w jej stronę.
- Marcia, usiądź lepiej. Musimy porozmawiać o.. nazwijmy to - Twojej przyszłości.
Rosjanka opadła gładko na swoje łóżko i wbiła wzrok niebieskich tęczówek w swoją rodzicielkę. Jeśli ta nie oznajmi jej, że musi rzucić Royal School of Ballet, wszystko będzie do przyjęcia. Dosłownie wszystko. Nawet to, co miało za moment nastąpić.
- Widzisz firma Twojego ojca prosperuje bardzo dobrze, z każdym rokiem rozszerza swój zasięg.. Tato szykuje się do poważnej, kilkumilionowego przedsięwzięcia i znalazł bardzo obiecującego inwestora z Szkocji, pana Greengrassa. Pewnie znasz jego syna, uczy się z Tobą w Hogwarcie - ciągnęła Olga, nadal nie przechodząc do sedna. Marianna nie odzywała się, jedynie spijała z ust matki każde słowo, aby znaleźć miejsce w tej sytuacji dla siebie. Czyżby ojciec chciał ogłosić ją spadkobiercą biznesu? Nic dziwnego, Aleksy i Maja się do tego nie nadawali.
- Widzisz panu Greengrassowi leży bardzo na sercu pozycja i reputacja jego rodziny, zupełnie jak nam. Nasze rodziny od pokoleń kultywują zachowanie czystej krwi czarodziejów oraz statusu społecznego, wiesz jakiego bzika na tym punkcie ma Twój dziadek - mówiła ze zwyczajnym dla siebie lekkim, beztroskim tonem. - Bo widzisz, uważamy z ojcem, że będzie bardzo roztropnie połączyć nasze dwie rodziny i dlatego poślubisz panicza Williama. Zupełnie tak jak ja kiedyś poślubiłam Twojego ojca - przeszła do sedna, po czym urwała, obserwując znacząco swoją córkę. Wiedziała, że Marianna nie ma wyboru.
Najgorsze było to, że Marie również o tym wiedziała. Dziewczyna westchnęła ciężko. Poślubić panicza Williama? Znała go, to jasne, mieszkali w jednych lochach w Hogwarcie. Samotnik, który raczej nie rzucał się w oczy. Czy przez te cholerne zaręczyny traciła szansę na prawdziwą miłość? Jedną już miała i zakończyła się tragicznie, więc była w stanie przełknąć Greengrassów.
- Czy będę mogła dalej tańczyć? - Zapytała ni stąd, ni zowąd.
- Oczywiście, że tak! Greengrassowie mają tyle pieniędzy, że pewnie otworzą Ci prywatną szkołę jeśli zechcesz. Marie... Będzie Ci dobrze, wygodnie... - przekonywała, choć wiedziała, że klamka już dawno zapadła.
- No dobrze, zgadzam się - wzruszyła ramionami. Tyle matce wystarczyło. Bez słowa opuściła pokój, zostawiając córkę samą ze sobą. A Marianna? Jak zwykle: niech się dzieje co chce...
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 13:31

Wieczorem, po powrocie do domu czołowo zderzyła się ze swoim ojcem w przedpokoju. Porozmawiali chwilę, przedstawiła mu Nicolasa i również zapytała czy mógłby zostać u nich na kilka dni a gdy Michaił nie wyraził żadnej niechęci wobec chłopaka, skierowała się do pokoju gościnnego, w którym Gryfon miał zamieszkać. Nim odeszła ojciec zadał jej bardzo dziwne pytanie dotyczące Marianny, ale kiedy chciała się dowiedzieć co się stało usłyszała krótkie: "porozmawiaj z nią, pewnie Ci powie, jesteście siostrami". Z morderczym wyrazem twarzy kilka minut później wpadła do pokoju ubrana w krótkie spodenki i luźną koszulkę z jakimiś kolorowymi wzorkami, a na głowie miała turban z ręcznika. W ustach z kolei trzymała szczoteczkę do zębów, oczywiście będąc upaćkaną na twarzy od pasty. Widocznie w połowie wieczornej toalety ciekawość wzięła górę i nie wytrzymała.
- Mania, co się stało? - wysepleniła po rosyjsku, zatrzaskując za sobą drzwi. Wzrok niebieskich jak lazur tęczówek wbiła z premedytacją w bladą twarz siostry, nie mając zamiaru jej odpuścić. Nie dziś, nie teraz, kiedy może nareszcie dowiedziałaby co się stało z JEJ siostrą.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 13:50

Marianna straciła kompletnie poczucie czasu. Odłożyła kąpiel i przebranie się, które miała zamiar zrobić po przyjściu do domu i siedziała bezczynnie na łóżku, wpatrując się w przeciwległą ścianę. Małżeństwo? To szalone nawet jak na rodzinę Vulkodlak. Marianna nie znała zbyt dobrze chłopca, który miał stać się jej narzeczonym, ale miała nadzieję, że będzie dobry i przystojny z bliska.
Opadła na plecy. Łóżko było przyjemnie miękkie, a sufit w jasnym, pastelowym kolorze, który cieszył oczy. Dziewczyna wyszarpała dosłownie wstążkę, która trzymała jej jasne włosy w ciasnym koku tak bardzo przydatnym na zajęciach.
Kiedy do pokoju wpadła jej młodsza siostra, Ślizgonka wyprostowała się powoli i usiadła na łóżku. Pozwoliła długim kaskadom włosów opaść na ramiona.
- A co się miało stać? - Odpowiedziała pytaniem na pytanie, patrząc na szczoteczkę wystającą z ust Mai. Była tak przyzwyczajona do unikania odpowiedzi, ze robiła to niemal odruchowo. - Gdzie Nicolas? - Zapytała nagle, zerkając za plecy Puchonki aby upewnić się, że chłopak nie chowa się za nią.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 13:56

Zmarszczyła czoło, wyjmując szczoteczkę z ust. No tak. Zapomniała, że ostatnio każda rozmowa z Marianną kończyła się tak samo.
- Nie okłamuj mnie - wymruczała ponownie, przecierając wierzchem dłoni pastę, która właśnie ściekała jej po brodzie.
- Poszedł do gościnnego, nie zmieniaj tematu - wystrzeliła w nią oskarżycielsko palcem, a zaraz po tym szybko skierowała się do łazienki, wracając minutę później bez szczoteczki i z czystą buzią. Przysiadła na łóżku siostry, spoglądając na nią z iście anielskim spokojem.
- Rodzice dziwnie się zachowują, Ty też, słucham - pogłaskała ją dłonią po łydce, specjalnie zahaczając o kolano, pod którym niektórzy mieli łaskotki.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 14:10

Zapewne młodszej chodziło o aranżowane małżeństwo, które rozbijało się echem w głowach Olgi, Michaiła i Marianny. Ślizgonka podrapała się po głowie. Nie była to żadna tajemnica rodzinna ani osobista, ale Maja miała to do siebie, że lubiła histeryzować i przeżywać różne rzeczy, które nie miały znaczenia.
- Mama Ci powiedziała? - Uniosła lekko brwi ku górze, ale po jej minie wywnioskowała, że Maja jak zwykle dowie się o wszystkim ostatnia. W końcu najmniej jej to dotyczyło.
Marianna wślizgnęła się na łóżko, założyła ręce za głowę a nogi wyprostowała.
- Znaleźli mi męża. Superbogaty syn inwestora naszego ojca - rzuciła, wzruszając ramionami. Zupełnie jakby wszystko było jej jedno i nic ją nie obchodziło.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 14:21

Dla niej to było dziwne. Chyba już dawno skończyła się era na aranżowane małżeństwa? I wydawało jej się, że jej rodzina jest w miarę normalna... a tu proszę. Zresztą, od pewnego czasu nie interesowała się tym co się dzieje u Vulkodlaków, bo i tak wszystkiego dowiadywała się ostatnio albo w ogóle. Wciąż była traktowana jak nieporadne dziecko. Niestety to nieporadne dziecko powoli wkraczało w kolejną fazę buntu młodzieńczego... usiadła po turecku, łokcie opierając o kolana, z kolei dłonie o policzki a wzrokiem wodziła po twarzy Ślizgonki.
- Masz to w dupie? Tak po prostu się zgodziłaś? - uniosła brwi w geście zdziwienia, choć domyślała się jaką odpowiedź uzyska.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 14:35

Era na aranżowane małżeństwa rzeczywiście już dawno dobiegła końca, ale świat czarodziejów rządził się innymi prawami. Przecież całkiem niedawno pojawił się w Proroku artykuł, w którym było napisane, iż ich kolega ze szkoły a wnuk dyrektora będzie miał aranżowane małżeństwo. Vulkodlakowie widocznie nie byli aż takim odstępstwem od normy. Inni możni i bogaci też to robili.
- A co mam zrobić? Dobrze wiesz, że nie mam tutaj żadnego wyboru, a buntowanie się to tylko strata energii. Co Ty zrobiłabyś na moim miejscu? - Rozłożyła ramiona w geście bezradności, patrząc na siostrę, która nie kryła zdziwienia.
- A myślisz, ze matka i ojciec to pożenili się z miłości? I co, źle jej teraz? - Wzruszyła ramionami. Olga naprawdę kochała życie w luksusie, a Michał jej go dostarczał od dnia ślubu. Nie wiedziała jakie są relacje miłosne pomiędzy rodzicami, ale Olga zawsze powtarzała, że z czasem nauczyła się kochać ojca.
- Maja.. To nie koniec świata. Będzie mi dobrze. Greengrassowie są podobno bardzo bogatą i porządną rodziną. To pomoże ojcu w interesach - dodała takim tonem, jakby ostatnie zdanie miało przeważyć szalę. Wiedziała jednak, ze do przekonania Mai będzie potrzebne znacznie więcej.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 26 Lip 2013, 15:54

We are not in Wonderland anymore, Maja. Z cichym westchnieniem i coraz to większą konsternacją malującą się na jej twarzy słuchała tego co miała do powiedzenia jej siostra.
- To jest dziwne - ciągnęła dalej. Była na tyle uparta, że mało który argument byłby w stanie teraz przemówić jej do rozsądku bądź zamknąć buzię. - Będziesz z nim i nie będziesz mogła znaleźć sobie swojego własnego chłopaka! A ten chłopak? Który to w ogóle? W życiu go na oczy nie widziałam. Co jak jest jakimś grubym i pryszczatym paszkwilem? Nie oddam mu mojej primabaleriny - żachnęła się, wdrapując wgłąb łóżka. Bez słowa uprzedzenia czy zbędnego pytania, wtuliła się w siostrę, wzrokiem błądząc dla odmiany po szafkach naprzeciwko łóżka.
- Najwyżej zmienię się w tygrysa i go chlasnę pazurami w twarz jak nie będzie o Ciebie dbać - uśmiechnęła się szeroko wyraźnie zadowolona z tego pomysłu. W jej oczach również rozbłysła niebezpieczna iskierka, której Marianna z tej perspektywy raczej nie mogła dostrzec. Zresztą, Maja nawet nie wiedziała na czym dokładnie miało polegać to zaaranżowane małżeństwo. Czytała dużo książek z podobnym motywem, więc może dlatego jej się to nie spodobało... najwidoczniej nie wzięła pod uwagę tego, że czasy się zmieniły i zapewne jedno i drugie wplątane w tą groteskową sytuację będzie domagało się swojej niezależności mimo wszystko.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Wto 30 Lip 2013, 20:28

Dziwne? Jej świat miał się za kilka lat wywrócić do góry nogami, więc słowo "dziwne", nie pasowało tutaj nijak. To było jak nierealne wydarzenie i Marianna zastanawiała się, czy rozmowa z matką nie odbyła się tylko w jej głowie. Nie chciała jednak aby Maja rozpętała piekło, dlatego musiała grać przed nią twardą sztukę, która cieszy się z takiego obrotu zdarzeń. W rzeczywistości było jej póki co wszystko jedno.
- Nie będę mogła, bo od pewnego momentu to on będzie moim chłopakiem. W pewnym sensie - odparła na jej trafne, choć nieco głupie i oczywiste stwierdzenie. - Wiesz przecież na czym polega narzeczeństwo - dodała.
Nie wiedziała jeszcze, że jej rodzice swatali ją z bogatym chłoptasiem, o którym huczał Prorok Codzienny. Domniemany romans z nauczycielką? I co? Marianna miała zostać łatą, który przykryje jego zszargany wizerunek. Może dobrze, że o tym nie wiedziała.
- Zawsze można na Ciebie liczyć - uśmiechnęła się słabo, po czym poczochrała ją po jasnych włosach, które rozsypały się dookoła jej drobnej twarzy. Wykaraskała się z uścisków siostry i spełzła z łóżka, po czym podeszła do szafy pełnej ubrań.
- Wychodzę dziś na Giselle. To sztuka baletowa. Z kolegą z zajęć. Muszę jednak ostudzić Twoje myśli, gej - wyjaśniła krótko, po czym wyciągnęła z szafy złotą sukienkę i zbiegła na dół, aby się przygotować.
Bolesna dyskusja dobiegła końca, a Ślizgonka zostawiła siostrę samą z kłopotliwymi myślami. Może dlatego, ze sama chciała się ich pozbyć.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Nie 22 Gru 2013, 17:05

Rodzice całymi dniami gnali za swoimi sprawami, a Maja była zupełnie zaabsorbowana Nicolasem, który odwiedził ich w tym roku na święta. Co do Aleksa, Marysia nie była nawet pewna czy ten zjechał w ogóle do domu na święta. W rezultacie dziewczyna większość czasu przebywała w domu sama. Tak było również dzisiejszego wieczora, ponieważ młodsza siostra i jej chłopak wybrali się na rajd po londyńskich klubach, a jej rodzice wyszli na kolację do znajomych.
Blondynka za to wskoczyła w wygodne dresy, przygotowała sobie kakao z piankami, wciągnęła na stopy ciepłe skarpety i wyległa na łóżku w swojej sypialni. Z nudów sięgnęła do Proroka Codziennego, chociaż osobiście wolała zaczytywać się w Czarownicy.
Spojrzała na zegarek. Było niedługo po siedemnastej, a za oknami było już zupełnie ciemno. W domu panowała zupełna, niewzruszona cisza.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Ian Ames on Nie 22 Gru 2013, 17:38

Pięć minut- dokładnie tyle czasu zajęło mu wyjście ze starej kamienicy i dotarcie na ulicę Kingsway. Wcisnął dzwonek do drzwi i zastanawiał się co tutaj właściwie robi. Jakby jakaś niewidzialna siła przyciągnęła go do Vulkodlakówny. Siła z którą nie mógł sobie poradzić. Gdy drzwi nagle się otworzyły przeniósł spojrzenie w dół, na niewielkiego skrzata który patrzył na niego jak na intruza swoimi wielkimi ślepiami.
- Ja do panny Marianny. Powiedz jej, że przyszedł pan Greengrass. - powiedział do stworzonka zanim zdążyło cokolwiek powiedzieć. Dżinsy, trampki, koszula widoczna spod czarnej, rozsuniętej kurtki- wszystko wystarczająco drogie i markowe, żeby stworzonko mogło uznać, że ma do czynienia z bogatym człowiekiem. Równie bogatym co Szkoccy magnaci, chociaż on nie musiał się z nikim dzielić swoją fortuną, tylko ją pomnażać, pomnażać i jeszcze raz pomnażać. Skrzat wpuścił go jedynie do przedpokoju, zamykając za nim drzwi, po czym powiedział, że:
- Powiem panience, że pan przyszedł. - i z tymi słowami znikł gdzieś w czeluściach mieszkania. Dwie minuty później za zgodą skrzata stał już przed drzwiami jej pokoju przekręcając w drzwiach gałkę. Wszedł do środka i znów przez chwilę poczuł się jak żywy kiedy na nią spojrzał.
- Przyszedłem przeprosić. - powiedział cicho, zanim zdążyła kazać mu iść do piekła. W końcu nie był Greengrassem. Nie powinno go tu być. Był zwykłym zimnym dupkiem.
avatar
Ian Ames
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Newheaven, Anglia.
Krew : czysta.
Majątek : bajecznie bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t680-skrytka-pocztowa-panicza-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Nie 22 Gru 2013, 19:08

Marianna oddawała się fascynującej lekturze artykułu o zmianie personelu na Uniwersytecie Magicznym Albusa Dumbledora, od czasu do czasu przystając w zamyśleniu, bo niektóre angielskie słowa i wyrażenia nadal sprawiały jej trudność. Najgorsze były zdecydowanie phrasal verbs, które pojawiały się dosłownie wszędzie! Szło jej już zdecydowanie dużo lepiej, ale nadal było jej daleko do mowy rodowitego Anglika.
Kiedy do jej pokoju wszedł skrzat i zawiadomił ją o tym, że William Greengrass zaszczycił ich swoją obecnością, Ślizgonka wywróciła oczami młynka i szeptem rzuciła do skrzata:
- Nie ma mnie! Powiedz mu, że mnie nie ma - szeptała, zażarcie gestykulując rozmaite znaki obrazujące wyrzucanie kogoś za drzwi. - Wymyśl coś na szybko. Powiedz, że umarłam albo wyjechałam na Bali - dodała jeszcze, wskazując skrzatowi ręką, aby wyszedł.
Zaraz po tym do pokoju jednak wkroczył Ian i Ślizgonka zbita z pantałyku, klęknęła na łóżku z oczami jak pięć złotych. Machnęła ręką w dziwnym geście, po czym wycedziła przez zęby:
- Skrzacie, zostajesz! - wydała z siebie zduszony okrzyk, wskazując na niego palcem. Jak poleciła, tak musiał zrobić, więc stworzenie zostało na progu pokoju za plecami Iana.
- Przeprosiny przyjęte za cokolwiek przepraszasz! A teraz wyjdź, bo jestem sama w domu....
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Ian Ames on Nie 22 Gru 2013, 19:31

Skrzacie, zostajesz!
Serduszko małego sługi jakby przyspieszyło, ale stanął jak wryty za plecami Volante nie mogąc się poruszyć. Magia to jednak s*ka. Jego organizm jawnie zdradzał, że wolałby opuścić tą sypialnię, ale ciało stało jak skamieniałe, obracały się jedynie jego gałki oczne. Jej serce też biło jak u zwierzątka zamkniętego w zbyt małej klatce. Jej polecenia jednak nie działały kompletnie na Iana. Słysząc, że ma wyjść uśmiechnął się jedynie ironicznie, po czym zrobił dwa kroki do przodu.
- Musimy porozmawiać. - powiedział cicho, wciąż ją obserwując swoimi ciemnymi tęczówkami. Bała się go. Jej serce ją zdradzało, nie bijąc tak samo jak zawsze. A on nie chciał, żeby się go bała. Chciał wszystko wyjaśnić. Chciał, żeby było jak dawniej. Zacisnął dłonie w pięści chowając je za siebie.
- Za kogo mnie masz, Marianno? - zapytał, a jego spojrzenie wciąż było utkwione w blondyneczce. Doskonale zdawał sobie sprawę, że jej wybujała i niezbyt doedukowana wyobraźnia mogła być sprawcą tego całego zamieszania. W pewnym momencie prychnął wskazując na jej skrzata.
- Sama chciałaś rozmawiać. Rozmawiajmy. Sami. Przecież nie zrobię Ci krzywdy. - przypomniał jej, po czym bez pozwolenia ruszył w kierunku wiklinowego fotela sadzając na nim swoje martwe cztery litery.
avatar
Ian Ames
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Newheaven, Anglia.
Krew : czysta.
Majątek : bajecznie bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t680-skrytka-pocztowa-panicza-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Nie 22 Gru 2013, 22:31

Marianna zaiste się bała. Do dzisiaj miała w głowię wizje tego jak Ian zamyka kark Masona Dolarhyde w żelaznym uścisku swojej dłoni. A do tego jego przerażająca siostrzyczka umorusana krwią, która zdawała się unosić kilka centymetrów nad ziemią kiedy podbiegała do niej, aby wyswobodzić ją z więzów. Byli jak dwójka herosów wyjęta rodem z greckiej mitologii. Przewyższali wtedy zarówno Masona jak i ją, dosłownie wszystkim. Bosymi stopami brodzili po październikowej trawie. Wtedy zorientowała się, że coś jest nie tak.
- Już nie musimy - odparła drżącym głosem, zerkając na skrzata, który stał jak cień w drzwiach jej pokoju. Wtedy zorientowała się, że nadal klęczy na łóżku, więc szybko cofnęła się i weszła pod kołdrę, jakby ta miała być jakąś niemożliwą do przebycia barierą.
- Nie podchodź. Jesteś opętany - powiedziała z udawaną stanowczością, wskazując na niego palcem oskarżycielsko kiedy ruszył w stronę wiklinowego fotela.
- Chciałam wyjaśnień, ale w szkole pełnej ludzi. Specjalnie przyszedłeś do mojego domu kiedy jestem sama, żeby nikt się nie dowiedział - ciągnęła nerwowym głosem, zanurzając się coraz bardziej pod kołdrę. Strach zamraczał jej umysł. Naprawdę uważała go teraz za jakiegoś diabła czy demona, którego czynami rządzą jakieś złe, ciemne moce. Marianna była osobą małego rozumu. Teraz sądziła, że przyszedł tutaj tylko po to, aby na zawsze zamknąć jej usta i sprzątnąć ją z powierzchni ziemi. - Zostaw mnie, nic Ci nie zrobiłam - załkała, przykrywając się jasną pościelą pod sam nos.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Ian Ames on Pon 23 Gru 2013, 00:04

Ależ oczywiście, że musieli porozmawiać! Mieli nawet dużo spraw do omówienia. Począwszy od wampiryzmu Iana poprzez pytanie co będzie dalej aż do tego momentu, w którym wyjaśniają sobie jasno co jest między nią a Greengrassem, oprócz tego, że jest jego narzeczoną. Cóż, to sporo kwestii, ale mieli na nie czas. Przynajmniej póki jej rodziców nie było, bo jakoś nie wyobrażał sobie, aby przy państwu Vulkodlak mógł z nią rozmawiać na aż tak osobiste tematy. Strzepał niewidzialny dla ludzkiego oka pyłek z prawego kolana i rozsiadł się w fotelu na powrót utkwiwszy w niej swoje tęczówki. Słysząc, że jest opętany zaśmiał się cicho. Poniekąd nie można jej odmówić racji. Gdyby nie był opętany z pewnością nie byłoby go tutaj. To ona go opętała. Mała wiedźma i tyle! Zmarszczył nieco czoło słysząc jej kolejne słowa, aż w końcu nie przejmując się kompletnie stojącym w progu stworzeniem podniósł głos, aby przekrzyczeć jej niedorzeczności.
- Jestem wampirem. - i w pomieszczeniu zaległa cisza. Iście grobowa cisza. Czuł na sobie jej przerażone spojrzenie, ale postanowił jednak kontynuować swoją wypowiedź.
- Więc nie mam 17 lat, a 24 i nie nazywam się z domu Volante, a Ames. Kojarzysz bajeczną fortunę Amesów, słoneczko? - pytanie to raczej należało do gatunku pytań retorycznych, bo wszyscy przez pewien czas zastanawiali się co podziało się z dziedzicem, chłopcem z iście arystokratycznymi korzeniami i majątkiem. On jednak zapadł się pod ziemię, a konkretniej zapadł się we Francji wychowywany przez Voltaneów, którzy zginęli trochę później, ale jednak wciąż zginęli.
- Nie martw się. Nie jadam ludzi, tylko zwierzęta. A nawet gdybym jadał to już dawno byłabyś martwa. Po prostu nie widzę sensu w Twojej śmierci, bo mi na Tobie zależy. Tak po człowieczemu. Dlatego tutaj jestem, a nie w Newheaven. - nie spuścił z niej wzroku słuchając tego co właśnie działo się z jej organizmem.
avatar
Ian Ames
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Newheaven, Anglia.
Krew : czysta.
Majątek : bajecznie bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t680-skrytka-pocztowa-panicza-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Marianna Vulkodlak on Pon 23 Gru 2013, 00:27

Kiedy zaśmiał się gdy powiedziała, że jest opętany, Marianna utwierdziła się w przekonaniu, że tak zaiste jest. Nawet kiedy siedział tutaj w tym wiklinowym fotelu, Marianna czuła, że góruje nad nią na wszelkie możliwe sposoby. To, że ludzie przewyższali ją intelektem było dla niej już raczej normalne, ale on był na wyższym poziomie zarówno fizycznym, psychicznym jak i wszelkim innym, który istniał we wszechświecie. Nawet ciasny umysł Marianny Vulkodlak był w stanie to dostrzec. Teraz. Dopiero teraz, kiedy otworzyły jej się oczy w noc Halloween.
- Jesteś czym? - Zapytała. Jej usta jeszcze przez moment ruszały się w ten sposób, jakby wypowiadały jakieś nieme słowa, a na twarzy dziewczyny malowała się dezorientacja pomieszana z paraliżującym przerażeniem.
Czy się bała? Tak. Tak bardzo, że przysłowiowo mogłaby zaraz zeszczać się w gacie. Na wspomnienie o Amesach i ich majątku, pokręciła tylko głową, ale nie odezwała się.
- Dlaczego miałabym Ci wierzyć? Wampirom nie można ufać, przecież jesteśmy wam potrzebni tylko do jednego - żachnęła się. W myślach dosłownie zaglądała w oczy śmierci. Skoro teraz znała jego sekret, musiała zostać zlikwidowana, a przynajmniej sądziła, że w ten sposób to działa.
- Dlaczego ja? - Zapytała ni stąd ni zowąd. Czyżby jedni ludzie smakowali lepiej od innych? A zresztą...
- Boję się Ciebie. Nie chcę mieć z wampirem nic wspólnego - dodała, chociaż owe słowa mogły być dla niej wyrokiem śmierci.
avatar
Marianna Vulkodlak
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t667-skrytka-pocztowa-panny-ma

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Ian Ames on Pon 23 Gru 2013, 12:36

Obserwował dokładnie jej reakcję. Bała się go. Nadal się go bała. W sumie gdyby on był człowiekiem i gdyby ktoś mu zaserwował takie: "A przy okazji, to jestem wampirem" to zapewne też by się na początku bał. Potem by to jakoś przekalkulował i przestał. Dlatego nie miał jej za złe tego strachu. Kolejne jej słowa sprawiły, że uśmiechnął się dość ironicznie:
- Dotychczas mi ufałaś. - przypomniał jej wciąż lustrując ją tym samym spojrzeniem prawie czarnych tęczówek. Miał nadzieję, że kiedy Ślizgonka to przetrawi do końca będzie tak samo jak kiedyś. Chciałby, żeby było tak samo jak kiedyś. Słysząc jej pytanie na chwilę się zastanowił, by zaraz odpowiedzieć:
- Bo jesteś idealna. - i uśmiechnąć się dość ciepło jak na takiego umarlaka. Serce wciąż jej mocno waliło, zbyt mocno. A serduszko małego skrzata nabrało takiego tempa, że to cud, że stworzonko jeszcze nie padło w progu. Kolejne słowa zmusiły Krukona do wstania i wyciągnięcia swojej różdżki. Wycelował ją w skrzata i wymamrotawszy pod nosem stosowne zaklęcie sprawił, że stworzonko kompletnie nie pamiętało jego wizyty.
- Przemyśl to raz jeszcze. Uszanuję każdą Twoją decyzję. - tymi słowami się pożegnał i po prostu wyszedł,bo co innego miał tutaj robić? Nie miało sensu stanie nad nią i doprowadzanie ją do zawału.
avatar
Ian Ames
Klasa VII


Wiek : 20
Skąd : Newheaven, Anglia.
Krew : czysta.
Majątek : bajecznie bogaty.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t680-skrytka-pocztowa-panicza-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Sob 28 Gru 2013, 23:06

Kiedy cała presja świąt uszła jak powietrze z balonika, Maja również odetchnęła z ulgą. Jej humor wrócił do normy, w rodzinie zapanował względny spokój a tego pięknego wieczora poza nią, Nicolasem i skrzatami w domu nie było nikogo. Aleksy zajęty był Suzanne najprawdopodobniej, Marianna przepadła co nie było żadną nowością, z kolei rodzice poszli na bankiet do Ministra Magii. Wieczór byłby rzeczywiście piękny, gdyby nie to, że najmłodsza latorośl od samego ranka umierała na ból głowy. Leżąc po kąpieli plackiem w swoim łóżku, na kołdrze, ubrana w długie spodnie od piżamy, ciepłe skarpety i koszulkę zaczytywała się w książce pisanej cyrylicą. Bo w końcu miała okazję na spokojnie zająć się swoimi zajęciami a nie czymś co nie dotyczyło jej osoby.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Nicolas Socha on Sob 28 Gru 2013, 23:43

Po godzinach jakie spędzili na zwiedzaniu mugolskiej części Londynu i znalezieniu jakiś prezentów uciekli do domu dziewczyny jak najszybciej z czerwonymi nosami i nawet wzajemne ogrzewanie się nie pomagało do końca. Miał tylko nadzieję, że Maja się nie przeziębi na święta. Dlatego od razu po przyjściu do domu zrobił po ciepłej herbacie i usiadł z nią pod grubym kocem rozmawiając o wszystkim i o niczym, aż tak zrobiło się ciemno, że każdy z nich wylądował w swojej sypialni. On w gościnnym pokoju. Co prawda nie był zły i łóżko było miękkie, a po takim spacerze to oczy same się w nim zamykały. A jednak nie chciał spać. Wstał z łóżka i poszedł do kuchni zgarniając kilka pierników i innych smakołyków zrobionych przez skrzaty. By obładowany zatrzymać się przy drzwiach do sypialni Majki i jej siostry. Zapukał delikatnie, jednak tak aby usłyszała pukanie i czekając na zaproszenie wszedł do środka.
- Hej mogę? Nie chce mi się spać i te drzwiczki od szafy się dziwnie ruszają. - rzekł robiąc przerażoną minę. Choć oczywiście wszystko wymyślił na poczekaniu. By palnąć jakikolwiek powód by móc się dołączyć do swej dziewczyny.
Rozglądał się chwilę po pokoju po czym usiadł na brzegu jej łóżka.
- Co tam czytasz? Chcesz ciastka? zagadał samemu pochłaniając jedno z ciast.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Sob 28 Gru 2013, 23:52

Pukanie do drzwi nie spowodowało jednak oderwania się od lektury. Prześlizgując wzrokiem po literkach zapisanych dla zwyczajnego osobnika "szlaczkami", Rosjanka rzuciła krótkie "proszę" w stronę drzwi, domyślając się, że zaraz czeluści korytarza wyłoni się nikt inny jak Socha. Gdy ten przysiadł na jej łóżku zagięła róg książki i zamknęła ją, odkładając na półkę tuż obok łóżka.
- A nic, nadrabiam swoją listę książek do przeczytania skoro mam taką okazję - uśmiechnęła się ciepło, robiąc chłopakowi miejsce obok siebie na łóżku. - A jakie masz? Wszystkie ciastka waniliowe wyszły, szkoda, bo były dobre... - westchnęła spoglądając na talerzyk dzierżony przez Nicolasa. W końcu zdecydowała się na pierniczka w kształcie gwiazdki, przyozdobionego specjalnym pisakiem do ciastek.
- Socha, od kiedy Ty się boisz potworów? - posłała chłopakowi złośliwe pytanie, jednak wiedząc, że to była tylko wymówka przytuliła się do niego, gdy zajął miejsce obok niej. - Niedługo wracamy do szkoły. Nie chce mi się.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Nicolas Socha on Nie 29 Gru 2013, 10:47

Ściągnął brwi i zmarszczył czoło zastanawiając się co tam za lekturę tak ukrywa i pomimo tego, że zawsze był ciekawski i upierdliwy to nie sięgnął po nią, tylko znów z promiennym uśmiechem usiadł na łóżku obok dziewczyny widząc jak ta robi dla niego miejsce.
- Więc chyba trochę ci przeszkodziłem? - zapytał się podsuwając jej talerzyk i obserwując jak zastanawia się nad tym które to ciastko zabrać.
- Zafsze moszna poprosic skszata aby je zrobil.- wybełkotał z pełnymi ustami ledwo zrozumiale. Mając gdzieś nauki wpajane przez rodziców i dobre wychowanie. W końcu nie siedzieli przy stole tylko w pokoju sami i widocznie obaj mieli gdzieś to co powiedzieli by ludzie widząc jak to młody panicz Socha i panienka Vulkodlak siedzą razem w łóżku o tak późnej porze. Kiedy to już połknął to co miał w ustach zaśmiał się słysząc jej pytanie. Musiał bowiem powstrzymać się od śmiechu przez chwilę bo nie chciał opluć dziewczynie pościeli resztkami słodyczy.
- Od momentu kiedy to pozbawiony jestem różdżki i nie chcę okładać potwora elementami wystroju pokoju gościnnego. - odpowiedział aż za bardzo naturalnie gestykulując przy tym rękoma jakby to co powiedział było aż nadto oczywiste. Chociaż oczy nadal zdradzały rozbawienie. Zdradzały bo tak też chciał chłopak. Również w końcu się przyznał, że została skradziony jego magiczny patyczek. Przytulił się do Majki chcąc dodać jej nieco otuchy. Czy on sam za nią tęsknił i śpieszno mu było do niej? W zasadzie to obojętne. Bo i tak się nie starał być sumiennym uczniem, raczej tylko tyle by jakoś zdać do następnej klasy. A tak to miał zawsze coś do roboty. Zwłaszcza teraz kiedy to trzeba rozszerzać działalność organizacji i szukać nowych członków. Czas bowiem szybko mijał, a on tam na zawsze nie pozostanie prawda? Co prawda z pewnością znajdą sposób by dostać się do zamku po ukończeniu szkoły, jednak to jeszcze nie ta pora, kiedy to ma się przed sobą jeszcze kilka lat nauki.
- Zawsze chyba możemy przedłużyć sobie święta co nie? Powiemy, że byliśmy u rodziny i jakoś tak się przedłużyło. Zorganizujemy lewe usprawiedliwienia by dyrek się nie czepiał. - zaproponował, choć sam nie był co do niej w stu procentach przekonany. Jednak może wspólnie coś sensowniejszego wymyślą, a od czegoś trzeba zacząć.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Nie 29 Gru 2013, 14:22

Oczywiście, że mogła poprosić skrzaty o dorobienie ciastek, ale ona należała do tych osób, które nie chciały im dokładać roboty. Chyba jako jedyna z tego domu nie traktowała tych stworzeń przedmiotowo i jeśli można tak powiedzieć, to miała z nimi całkiem niezły kontakt. Na pewno lepszy niż Marianna, która traktowała jednego ze skrzatów jak typowego służącego. Cóż, problem polegał na tym, że Maja chciała zwalczać całe zło i niesprawiedliwość świata, jednak póki co rozkładała bezradnie ręce, nie mogąc konstruktywnego wymyślić. Zamyślając się chwilowo nad tą kwestią, westchnęła, po czym cmoknęła Nicolasa w policzek.
- Skoro tak... to chyba mogę się zgodzić, żebyś tu nocował. Rodzice raczej nawet tu nie zaglądną, a jeśli już to skrzaty nas poinformują o ich powrocie - uśmiechnęła się szeroko, wzruszając ramionami. To właśnie były jej dobre układy ze skrzatami. Rozkładając się wygodnie na łóżku pociągnęła Czecha do pozycji leżącej a potem w kilku niezgrabnych ruchach przykleiła się do niego, głowę kładąc na jego ramieniu.
- Nicolas? Właściwie to czemu nie masz różdżki? - spytała nagle nie mogąc pojąć co się stało z magicznym patyczkiem jej chłopaka (bez podtekstów, proszę!). Ostatnimi czasy miała wrażenie, że Gryfon coś kręci i nie mówi jej całej prawdy, ale miała nadzieję, że się myli. I w gruncie rzeczy lepiej by było dla niego, gdyby miała tylko złudne wrażenie. Unosząc się nieco do góry, odwróciła buzię w stronę twarzy chłopaka, wlepiając w niego wyczekujące spojrzenie. - Nie myśl sobie, że się wywiniesz od odpowiedzi - dodała z mocnym rosyjskim akcentem, który nadawał jej wypowiedzi czegoś, co nie znosi sprzeciwu. Pomysł chłopaka o dłuższym zostaniu w domu był kuszący, ale Rosjanka pokręciła jedynie przecząco głową.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Nicolas Socha on Nie 29 Gru 2013, 16:18

Więc Maja również miała swój życiowy cel tak samo jak Nicolas, co prawda całkowicie odwrotny do jego, no przynajmniej dużo się różniący. Na całe szczęście oboje do końca ich nie znali i nie wiedzieli jak bardzo różne mają charaktery. Widocznie do tej pory bardzo dobrze ukrywał przed nią swój prawdziwy. Jednakże i ona wysyłała mylne sygnały jak te podczas Andrzejek popierając ich działania. Co prawda on też nie traktował skrzaty przedmiotowo, ale też nie uważał się za ich wielkiego przyjaciela czy obrońcę praw skrzatów domowych. W końcu swoją nazwę nie posiadają od tak i do czegoś służą ludziom. A upieczenie kilku ciastek nie będzie też jakąś okropną męczarnią dla skrzata. No ale trudno, to nie mu brakowało tamtych ciasteczek.
- Jeśli nalegasz.- odpowiedział i opadł na poduszkę pociągnięty przez dziewczynę. Jak się domyślał sam miał zostać potraktowany jako poduszka, co w sumie mu nie przeszkadzało i już się do tego przyzwyczaił. Uśmiechał się widząc starania ułożenia się na nim na tyle wygodnie by nie musieć później się wiercić. Później zadała mu pytanie po którym uśmiech zniknął. Kolejne słowa nawet nie zrobiły na nim wrażenia pomimo ostrego akcentu. Bo niby po co miałby wymyślać cokolwiek nieprawdziwego i zmieniać temat. Nie było to przecież coś co musiałby ukrywać przed Majką.
- Bo zaatakowała mnie jakaś idiotka i mi ją zabrała. Co lepsze nawet jej nie znałem ani nie kojarzyłem jej paszczy. Ale nie martw się odbiorę co moje, albo wezmę jej różdżkę jak nie będzie miała mojej.- odpowiedział i dało się usłyszeć, że był zły z tego powodu.
avatar
Nicolas Socha
Klasa V


Wiek : 20
Skąd : Czechy - Praga
Krew : Pół na pół
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t761-skrytka-pocztowa-nicolas-

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Maja Vulkodlak on Nie 29 Gru 2013, 16:46

Nie wysyłała mylnych sygnałów. Na co dzień wciąż była tą samą dziewczyną, którą poznał wtedy nad jeziorem - optymistką, z wiecznie przyklejonym do twarzy uśmiechem, która chciała zmieniać świat. Po prostu kilka wydarzeń z jej rodziną w rolach głównych spowodowało, że nie wiedziała co ma ze sobą zrobić a jedynym ukojeniem nerwów była zamiana w wielkiego kota i przesiadywanie poza zamkiem oraz zasięgiem wszystkich ludzi. Teraz, gdy zdołała ochłonąć i nabrać dystansu, zaszła u niej widoczna poprawa, a także zmiana humoru. Odpowiedź na jej pytanie była co prawda satysfakcjonująca, ale nie dawała jej spokoju.
- Nie poradziłeś sobie z dziewczyną? - zmarszczyła skonsternowana czoło, a na jej twarzy uwidoczniły się piegi. - Swoją drogą, nie powinieneś tego zgłosić nauczycielowi? Albo pogadać z Jamesem, w końcu jego dziadek to dyrektor tego cyrku... - dość naiwna w swoich przekonaniach nawet nie podejrzewała, że jej chłopak trzyma sztamę z czarną owcą rodziny Scottów i że pewnie niedługo będzie dane jej się o tym przekonać. Tymczasem widząc zmianę nastroju Gryfona, Maja uśmiechnęła się delikatnie, chłodną dłonią ni stąd ni zowąd łaskocząc chłopaka w bok brzucha. - Nie dąsaj się już.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Mai i Marianny

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach