Huśtawka na drzewie

Strona 6 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Go down

Huśtawka na drzewie

Pisanie by Brennus Lancaster on Sob 08 Cze 2013, 02:13

First topic message reminder :



Ulubione miejsce samotników, oddalone od zamku o sto metrów. Znajduje się po przeciwnej stronie zamku niż zatłoczone błonia.
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Brennus Lancaster on Sro 30 Lip 2014, 12:05

ROK SZKOLNY 2014/2015




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 28 Lis 2014, 21:27

Słońce chyliło się ku zachodowi, lecz ledwo późne popołudnie się rozpoczęło. Szare chmury skąpane zostały w intensywnie pomarańczowo - czerwonych promieniach. Ponury krajobraz końca jesieni stał się dzięki temu mniej przygnębiający, a nawet zachwycający.
Ogromne, stare drzewo już dawno temu zostało ogołocone przez zimne wiatry z ostatnich liści. Smętne gałęzie wyglądały jak poskręcane reumatyzmem paluchy.
Zaś wisząca na długich sznurach huśtawka bujała się poruszana chłodnymi powiewami wiatru. Pod drzewem zaś stał chłopak o blond włosach. w długim czarnym płaszczu, zwrócony plecami do Zamku spoglądał w stronę znikającego za górami słońca.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 28 Lis 2014, 21:39

Hamilton, po otrzymaniu wiadomości, wróciła do swojego dormitorium. Co jakiś czas zerkała w stronę okna, czekając, aż ujrzy zachód słońca. Ubrana dość luźno, bo w ciemną spódnicę za kolano, grubsze rajstopy oraz jasną koszulkę, przeglądała książki, próbując czegoś się nauczyć, przeczytać coś wartościowego. Naszykowała już sobie ubranie na zewnątrz, spełniając polecenie, jeśli mogła to tak nazwać.
Gdy ujrzała zachód słońca, wzięła do ręki płaszcz, czarny, długością sięgający prawie kolan, zapinany na guziki i przewiązywany w pasie i założyła na nogi cieplejsze kozaczki na obcasie. Wyszła z dormitorium, rzucając jeszcze szybkie spojrzenie na pomieszczenie, jak i chwilę później na Pokój Wspólny. Zbiegła szybko ze schodów, dwa razy czekając, aż przestaną jej przeszkadzać i wrócą na swoje miejsce, po czym wyszła z zamku.
Faktycznie, było dość chłodno. Narzuciła szybko szalik na szyję, wyciągnęła spod niego włosy, że falą ułożyły się na jej plecach i ruszyła w wyznaczone miejsce. Wiedziała bardzo dobrze, gdzie się udać.
Droga nie zajęła jej dużo czasu, idąc nuciła sobie cicho pod nosem jedną z piosenek, trzymając ręce w kieszeniach płaszcza. W końcu ujrzała w oddali huśtawkę i stojącą przy niej postać. Trochę nieświadomie przyspieszyła kroku, choć z drugiej strony - też nie chciała, by chłopak czekał na nią długo, a miała nadzieję, że tak nie było. W końcu przystanęła przy huśtawce i uśmiechnęła się lekko.
- Witaj, Nevanie.
Powiedziała spokojnie, z uśmiechem. Wyciągnęła ręce z kieszeni i poprawiła nieco szalik, by mogła swobodnie rozmawiać.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 28 Lis 2014, 21:47

Słysząc kroki obrócił się powoli w stronę zamku. Pod szyją miał zawiązany gruby szalik a kołnierze płaszcza obszyte były eleganckim, miękkim futerkiem. Na dłoniach, które wysunął z kieszeni miał zaciągnięte skórzane rękawiczki. Pod pachą trzymał obleczone w zielone płótno tomiszcze, czyżby kolejna lektura dla Gryfonki?
Uśmiechnął się na widok Rhi.
- Miło cię widziec, Rhi.
Ruszył na spotkanie dziewczynie. Po czym wysunął ramię, proponując je jej by się wsparła na nim.
- Co powiesz na spacer? Jeśli jednak nie chcesz marznąc, możemy wrócić do zamku.
Jak zwykle szarmancki, spojrzał na Rhi pytająco. On nie marzł, nawet nie miał wypieków na policzkach z powodu obecnego wokół chłodu.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 28 Lis 2014, 21:59

Hamilton przechyliła lekko głowę, patrząc na niego przez kilka sekund. Po chwili przymknęła powieki i gdy podszedł do niej, poprawiła nieco materiałowe rękawiczki, które miała na dłoniach i delikatnie chwyciła go pod ramię. Przechyliła głowę nieco w przód, kierując na niego spojrzenie.
- Jeśli trochę pomarznę, nic mi się nie stanie.
Powiedziała nieco żartobliwie, uśmiechając się wesoło. Taka była prawda, jeśli trochę zmarznie, naprawdę nie będzie tragedii. Jednak po chwili wyprostowała się i już nieco poważniej dodała.
- Jak już zmarznę na tyle, że będzie mi zimno, na pewno Ci o tym powiem. A z propozycji spaceru z chęcią teraz skorzystam.
Skinęła głową, przymykając powieki na kilka sekund. Taki spokojny spacer, miłe spędzenie czasu.. Tak, miała na to ochotę.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 28 Lis 2014, 22:13

Skinął głową, taka odpowiedź podobała mu się. On tęsknił za przestrzenią i długimi spacerami, zwłaszcza za górami. Spojrzał w ich stronę, chętnie by spędził cały weekend tam, wśród szczytów.
Lecz po chwili spojrzał w stronę Rhi, ścisnął delikatnie jej rękę by mogła się pewnie na nim wesprzeć. Ruszył przed siebie omijając po chwili huśtawkę.
- Cieszę się, że spodobały ci się legendy, które poleciłem. Mam tu coś dla ciebie jeszcze.
Wysunął spod drugiego ramienia nieco bardziej okazały tom, zielone płótno obszywające twardą okładkę miało wytłoczone wzory w motywy roślinne.
- Robin Hood. Znana historia, dosyć popularna. W tej książce opisane są również opowieści sprzed wydarzeń najbardziej znanych.
Podał książkę Rhi, by mogła się zaznajomić z nią.
Zerknął przez ramię w stronę zamku, jakby chciał się upewnić, że nikogo w tej chwili tutaj nie przygnało. Lecz kto by tutaj chciał się zapuszczać w taki chłód? Hogsmeade albo wnętrze Zamku Hogwart były aktualnie najlepszymi opcjami na zimne weekendy.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 28 Lis 2014, 22:24

Gdzieś tam w podświadomości Hamilton wiedziała, że nawet, jakby miała marznąć i trząść się z zimna, zapewne nie powie, że jest jej zimno. Choć z drugiej strony - skoro powiedziała, że przyzna się w odpowiednim momencie, że jest jej po prostu chłodno już za mocno, to nie było powodu kłamać. Choć i tak nie wiedziała do końca, jak to wyjdzie - w końcu to dziwne stworzenie.
Uśmiechnęła się lekko i ruszyła obok chłopaka, pewnie stawiając kroki i opierając się na jego ręce. Spojrzała z zaciekawieniem na książkę, którą jej podał. Poprawiła wolną dłonią włosy i chwyciła przedmiot, odbierając go od niego. Przyjrzała jej się uważnie.
- Robin Hood mówisz, tak?
Tak, mniej więcej kojarzyła tę postać, ale książki raczej nie miała przyjemności czytać. Podniosła spojrzenie z okładki i spojrzała na Nevana. Uśmiechnęła się nieco niepewnie.
- Może na taką nie wyglądam, ale serio lubię książki, więc na pewno z chęcią ją przeczytam. Dziękuję.
Zbliżyła się do chłopaka i delikatnie musnęła ustami jego policzek. Po chwili już spokojnie szła obok niego, trzymając w wolnej przed momentem ręce książkę. Zauważyła, jak chłopak odwraca się i spogląda za siebie, zrobiła dokładnie to samo. Po chwili jednak wyprostowała się i uśmiechnęła się delikatnie.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 28 Lis 2014, 22:46

- Dokładnie tak. - Skinął głową, sam lubił te opowieści. Aż przed oczami stanęły mu obrazy z przeszłości, gdy bawił się przebrany za łowcę i udawał Robina z drewnianym łukiem i zaczarowanymi strzałami, które uderzając w cel rozsypywały się w chmurę konfetti.
- Nie powiedziałbym, że wyglądasz na taką, która nie lubi czytać. Wręcz przeciwnie.
Uśmiechnął się do dziewczyny łagodnie na potwierdzenie swych słów.
- Trochę rozmarzona i roztrzepana, co pasuje nawet do tego, widać, że wyobraźnia gra dla ciebie dużą rolę. A to właśnie dzięki czytaniu najlepiej się rozwija wyobraźnię.
Może i trochę oparł się na schemacie, ale jakże prawdziwym. Dla niego co prawda czytanie było trochę czymś innym. Ucieczką - w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Chłopak czując ciepły dotyk ust Rhi na policzku lekko pochylił się w jej stronę. Już coraz mniej reagował spięciem w takich sytuacjach, choć teraz go odrobinę zaskoczyła. W pierwszej chwili dziewczyna poczuła kłujące igiełki zarostu na policzku chłopaka, który w następnej chwili dosłownie zniknął w miejscu, gdzie pocałowała.
- Nie masz za co dziękować. Miło mi, że ktoś podziela ze mną moje zainteresowania literackie.
Odparł ze szczerością, jakoś nigdy nie miał okazji by podzielić się z kimś w Hogwarcie opinią o ulubionych tomiszczach. Uchodził za dziwaka, który nie ma przyjaciół, ani we własnym Pokoju Wspólnym ani w szkole. Czyżby powoli to się odmieniało? Chłopak jakoś sam nie potrafił wyjaśnić tego fenomenu, sam musiał sobie przyznać, że odkrył w sobie więcej odwagi do bardziej otwartych rozmów.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 28 Lis 2014, 23:05

Ona nie bawiła się w Robin Hooda. Choć nie mogła powiedzieć, że nudziła się, gdy była dzieckiem. Wręcz przeciwnie. Zabawy do wieczora z przyjacielem, czy z bratem, potem siedzenie w nocy i rozmawianie o magii, o magicznych lasach, znalazły się również opowieści o duchach - choć ona aż tak bardzo za tym nie przepadała, czasami nawet długo nie spała, jak ją brat nastraszył. To były czasy.. Czasami tęskniła za tymi dniami i nocami, gdy nie musiała się niczym przejmować.
Spojrzała na niego zaskoczona, słuchając jego słów. Po cichu się zaśmiała, po chwili przymknęła oczy.
- Nawet nie wiesz, jaka czasami roztrzepana.
Z bałaganem w głowie jak i na głowie, często z głową w chmurach. Choć mówiąc szczerze - z wiekiem starała się coraz rzadziej siedzieć w świecie wyobraźni.
- Wiesz, jak za długo siedzi się w świecie wyobraźni, to też nie za dobrze, mówiąc szczerze. Już nie mówiąc o tym, że jak idziesz i jesteś w innym świecie, to możesz na coś wpaść, czy to ludzi, czy nawet ściany, co nie raz mi się zdarzyło, ale momentami zaciera się granica między światami wyobraźni a realnym... Także co za dużo, to nie zdrowo.
Powiedziała cicho, jednak westchnęła. Trochę szkoda, bo momentami fajnie było wyobrazić sobie świat, jakim by się chciało, by był i po prostu się tam schować.
Poczuła, jak jego zarost znika. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmiało, to jednak to poczuła. Ale nic nie powiedziała, tylko po cichu zapamiętała to uczucie, w końcu było to rzadko spotykane. Wróć - ona nigdy się z czymś takim nie spotkała. Może kiedyś o nie zapyta..
- Kiedyś czytałam bardzo dużo książek. Aż się zastanawiam, czemu jestem w domu czerwonych.. Raczej chyba pasuję do niebieskich, lub... lub coś.
Pokiwała kilka razy głową i odetchnęła cicho.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Pią 28 Lis 2014, 23:24

- Mi to nie przeszkadza. – Odparł szczerze. – Wręcz przeciwnie, polubiłem tę cechę w tobie. Sam jestem chyba zbyt poukładany na taką spontaniczność i żywiołowość.
Gdy zdał sobie co powiedział odchrząknął. Lecz nie z zakłopotaniem, raczej jakby przyłapał się na okłamywaniu samego siebie. Kiedyś był inny, podobny do siostry, która była dosłownie żywym srebrem. Lecz to było kiedyś i istnieją wątpliwe szanse, by znów tak było.
- Owszem, można zapomnieć o rzeczywistości. To już może chyba nawet zakrawać o chorobę psychiczną czy coś takiego. Jeśli stanie się to manią. – Na wzmiankę o zapominaniu o rzeczywistym świecie pokręcił głową. – Nie zdarzyło mi się to nigdy, ściany nie lubią się ze mną tulić.
- Sądzisz, że tiara się pomyliła? – zerknął z zaciekawieniem na Gryfonkę. – W sumie każdy dom w Hogwarcie cechuje się pewną formą dążenia do poszerzania wiedzy i zdolności. Tyle, że różnią się innymi cechami charakteru.
Sam nigdy nie miał wątpliwości, czy tiara dobrze osądziła jego osobę. Czuł się Ślizgonem od zawsze, charakter przejął po Fraserach, lecz zamiłowanie do czytania i nauki jednakże po matce Krukonce.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 28 Lis 2014, 23:34

Słysząc jego słowa, delikatnie schowała się w szaliku. Czy poczuła lekkie zakłopotanie? Może odrobinkę, ale nie do końca. Jakoś nie zdawała sobie chyba sprawy z tego, że ktoś mógłby polubić to, że dziewczyna jest roztrzepana. Nawet w małym stopniu. Po chwili jednak wyciągnęła twarz z szalika. Zdała sobie sprawę z tego, że tak naprawdę rumieniec, który pojawił się na jej twarzy - jest już na niej obecny od dłuższego czasu, w końcu na zewnątrz było dość chłodno. Uśmiechnęła się lekko.
- A ja właśnie lubię ten Twój spokój. Choć też czasami potrafisz zrobić coś spontanicznego, więc nic straconego.
Uśmiechnęła się w jego stronę, kierując na niego spojrzenie. Jakoś ciężko jej było sobie wyobrazić biegającego Nevana po korytarzach, jak to ona czasami potrafiła.. Choć z drugiej strony, czasami ona przesadzała z roztrzepaniem, tego nie dało się uniknąć. Ale bywały i momenty, że była spokojna! Też zdarzyło jej się przesadzić ze spokojem. Westchnęła cicho.
- Ze mną lubiły się tulić. Raz sobie nawet czoło rozcięłam, bo wpadłam na kant wystającej ściany. Nie wiem, jak ja to zrobiłam.
Zaśmiała się cicho, na wspomnienie tego momentu. Choć wtedy nie było jej w ogóle do śmiechu, bo nagle zaczęła widzieć świat na czerwono jednym okiem! Jako dziecko można się było przestraszyć. Na szczęście nie została jej nawet blizna po tym zdarzeniu. Szczęście? Całkiem możliwe.
- Hm... Nie wiem, czy się pomyliła. Dobrze się czuję w Gryffindorze, sądzę, że był powód, dla którego tam się znalazłam. Nie tylko mój brat.
Zmarszczyła nieco brwi. Słyszała o tym, że rodzeństwa często trafiają do jednego domu, ale z drugiej strony - znała przecież osobę, której rodzina była rozsypana po innych domach! Zresztą - jej ojciec był w domu czerwonych, był taki dumny, jak jego syn poszedł w jego ślady, potem jego córka - choć nią się mniej przejął, niż jej bratem. Cóż, życie.
- Zapewne jest jakiś powód, czemu jestem w tym, a nie w innym domu. Lubię swój dom i nie zmieniłabym go na żaden inny.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 10:01

Zerknął na Rhi, gdy się schowała w szaliku, rozbawiła go tym. Widać Ślizgon lubił wprawiać ją w zakłopotanie, miał z tego dużo zabawy.
- Czasami mi się zdarza, to prawda. Lecz zdecydowanie rzadziej niż kiedyś. Audrey za mnie nadrabia.
Rhi musiała słyszeć o siostrze Nevana, mimo, że smarkula w szkole była dopiero od kilku miesięcy, to już zdążyła się pokazać od każdej strony i zapaść w pamięć większości uczniów w szkole. Młodsza Fraserówna jest roztrzepana, lecz to jest zbyt subtelne określenie, niektórzy pokusili się o nazwanie tego szaleństwem.
- Auć…. Powinnaś być bardziej uważna. – Pokręcił głową z niedowierzaniem. Po pijaku, czy niedowidząc, owszem, można sobie rozbić głowę ale idąc po prostu… To już talent.
- Jak większość, którzy już się zadomowili w swoich domach. Jakiś powód musiał być w przypadku każdego w szkole. Każdy z czasem zacznie krakać jak towarzystwo, w które wpadnie.
Wzruszył ramionami, on się cieszył ze swojego przydziału. Tiara co prawda zastanawiała się chwilę, czy niebiescy czy zieloni. Lecz ostateczna decyzja była już niepodważalna, a dla Frasera zadawalająca.
- Mi tiara powiedziała, że jestem jak wąż i lepszego domu dla mnie nie będzie niźli Slytherin. Miała sporo racji. – Spojrzał na Rhi dość tajemniczo, jednakże uśmiech spełzł z jego ust w tej chwili.
Przez chwilę milczał, spojrzał przed siebie, stwierdzając, że odeszli już od drzewa z huśtawką. Zatrzymał się, lecz nie nagle, żeby nie szarpnąć Rhi niepotrzebnie.
- Ona pierwsza w szkole dostrzegła moją klątwę i nawet nie musiała pytać. Nie zdradziłem się przed nią, a ona i tak to widziała.
Uniósł wolną rękę by odgarnąć naelektryzowane przez szalik włosy za ucho.
- Jeśli zapytasz, odpowiem. Ale jest jeden warunek. Nikt się nie może dowiedzieć o tym od ciebie, nawet najbliżsi.
Przeniósł bezdenną toń swojego spojrzenia na Rhinnę, najwidoczniej uznał, że jest gotów podzielić się z dziewczyną swoją tajemnicą. I tak wiedział, że już wiele pytań kłębi się w jej głowie odnośnie jego i tego co skrywa.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 29 Lis 2014, 13:01

Hamilton spojrzała na niego kątem oka. W sumie, nie pamiętała do końca, czy jej brat był bardzo zwariowany. Odchrząknęła cicho i spojrzała przed siebie.
- A może tak jest w rodzeństwach? Że młodsze rodzeństwo nadrabia za swoje starsze? Nieważne, czy brat czy siostra? Ja w każdym razie byłam bardziej roztrzepana i momentami nawet szalona, niż Prince.
Skinęła kilka razy głową, przymykając powieki. Czy słyszała o jego siostrze? Zapewne tak, gdzieś jej się obiło o uszy - i nie miała tutaj na myśli tego, jak on o niej opowiadał, bo od niego zwłaszcza o niej słyszała. Odwróciła głowę w jego stronę i uśmiechnęła się.
- Ale nawet blizna mi nie została! Nie pamiętam tylko, czy to była zasługa szczęścia, czy może magii..
Choć podejrzewała, że to była magia. Wiedziała, że jakaś blizna na pewno by jej została. Słysząc jak mówi o domach, przymknęła powieki. Wysłuchała tego, co powiedział i odetchnęła cicho.
- Wierzę Tiarze, że dobrze zrobiła. Tak naprawdę od samego początku w to wierzyłam, po prostu jej ufałam, choć z drugiej strony - jak dziecko może wiedzieć wtedy, o co chodzi.
Wzruszyła ramionami, jednak po chwili szybko przeniosła spojrzenie na chłopaka. Zaczął mówić o klątwie, o której coś wspominał w Tajemniczej Komnacie. Przygryzła lekko wargę i spojrzała w bok. Sama z siebie nie chciała pytać, pamiętała cały czas jego reakcję w tamtym miejscu. Gdy się zatrzymał, ona również to zrobiła. Przeniosła na niego spokojnie spojrzenie. Otworzyła nieco szerzej powieki słysząc, że może go o to zapytać. Co do warunku - nie bała się o to, że komuś o tym powie. Tak naprawdę - prócz Abi - nikt nie wiedział nawet, że bliższą dla niej osobą jest ślizgon. I zamierzała o tym nie mówić, a co dopiero o tajemnicach chłopaka. Spuściła spojrzenie w dół, po czym przysunęła się do niego i oparła czoło o jego ramię.
- Czy to ma coś wspólnego.. Z tym, co się stało w Tajemniczej Komnacie?
Zapytała cicho, przez dłuższą chwilę nie podnosząc głowy. Dopiero po chwili podniosła głowę i spojrzała prosto w jego oczy. Przechyliła głowę, biorąc głębszy wdech.
- Chciałabym wiedzieć, co skrywasz. Nikt się ode mnie tego nie dowie.
Powiedziała spokojnie, uśmiechając się po chwili delikatnie. Będzie trzymała jego sekret, jakby był jej i nikomu - nawet pamiętnikowi, gdyby takowy prowadziła - o tym nie powie.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 17:35

Trudno było mu podjąć tę decyzję, lecz wiedział, że za blisko już dopuścił Rhi do siebie, by ją oszukiwać w oczywistych sprawach. Nie był zwyczajny. Sam siebie uważał poniekąd za dziwoląga, odmieńca. Kiedyś go to bawiło, pozwalało na wiele i zawsze sprawiało wiele korzyści.
Lecz odczuł na sobie konsekwencje beztroskiego nadużywania swych talentów. Poczuł jak jego zarost znika, niedobrze, nie mógł pozwolić by to działo się samo z siebie, jeśli tego wyraźnie nie chce.
Kolejne słowa Rhi dotarły do niego z daleka, potaknął jedynie głową na znak, że słucha. Lecz niewiele do niego dotarło z treści. Obraz siostry jednak się wyostrzył, w ustach zaś poczuł kwaśny smak, tak smakował eliksir. Przełknął ślinę chcąc się pozbyć nieprzyjemnego posmaku. Przymknął oczy odganiając od siebie widok Audrey, nie winił jej za nic, lecz ona bardzo mocno kojarzyła mu się z jego „przekleństwem”.
Tajemnicza Komnata? Spojrzał w dół na głowę Rhi, tak.. tam pierwszy raz to zauważyła. Jego odmienność.
- Mhm. – Skinął głową cicho mruknąwszy odpowiedź. – Dokładnie tak.
Chwilę spoglądał w oczy Rhi, denerwował się, to na pewno zauważyła. Gdy obiecała, wziął głębszy wdech. Puścił dziewczynę, odsunął się od niej. Zamyślony podrapał się po policzku.
W ten zamknął oczy, znieruchomiał całkowicie i uspokoił się, jego oddech wyrównał się jakby przygotowywał się do snu. Zaczął się wpierw kurczyć, aż w końcu jego postura stała się drobna i wzrostem był równy z Rhi. Jego ciuchy na nim zwisły luźno. Po czym z rękawów wychynęły drobne, kobiece dłonie, pod płaszczem co prawda nie było tego widać, lecz na piersi urosło lekkie wzniesienie. Włosy zaczęły rosnąc, falami opadając na futrzany kołnierz. Natomiast twarz chłopaka zaczęła szczupleć, stawać się coraz delikatniejsza i nabierać całkiem innych rysów. Rhi po pewnej chwili spojrzała w swoje lustrzane odbicie.
Najwidoczniej nadszedł koniec metamorfozy, postać bliźniaczo podobna do Gryfonki otworzyła oczy. Te jako jedyne należały do Nevana, głębia błękitu wyrażała niepewność, lecz nie związaną z jego położeniem ale reakcją Gryfonki.
- Potrafię zrobić ze swoim ciałem co mi się podoba, oczywiście w granicy ludzkiej postaci. – głos miał wciąż swój, co dosyć komicznie brzmiało w tej chwili. – Ale to kosztuje.
Mruknął cicho spoglądając na Rhi, dla niej ona sama w wersji Nevana była jak nie ona, jakby nagle jej odbicie lustrzane zmieniło charakter. Chłopak nie naśladował jej ruchów ani typowych min. Pozostał przy neutralnej prezentacji.

avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 29 Lis 2014, 21:24

Hamilton spojrzała na niego zaskoczona, nie bardzo wiedząc, co się tak właściwie działo. Dowiedziała się, że chodziło o coś, co stało się w Tajemniczej Komnacie.
W kolejnej jednak chwili to, co widziała, przechodziło jej wyobraźnię nawet. Z każdą sekundą, gdy Nevan się zmieniał, oczy dziewczyny otwierały się coraz szerzej. W końcu spojrzała na swoje własne odbicie. Dziwnie się poczuła.
Przez długą chwilę patrzyła na chłopaka.. Dziewczynę.. Siebie.. Przymknęła powieki i szybko ukucnęła, czując, jak robi jej się słabo. Zaskoczył ją. Nie spodziewała się tego w ogóle. Szybko potarła dłonią czoło i odetchnęła cicho. Gdy już poczuła się pewniej, powoli wstała i wzięła głębszy wdech.
- Tak..
Nie wiedziała, co ma powiedzieć. Już czując się lepiej lustrowała wzrokiem samą siebie.
- Potrafisz zmienić swoje ciało?
Jakkolwiek głupio to nie brzmiało, tak to miało zabrzmieć. Zmrużyła nieco powieki i spojrzała w oczy chłopakowi.
- Kosztuje?
Nie wiedziała, o co chodzi z tym kosztem tej przemiany.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 21:39

Stał nieruchomo czekając na reakcję Rhi. Gdy ta nagle przypadła do ziemi, drgnął i ruszył ku niej. Klapiąc w za dużych butach i walcząc z za dużą garderobą.
Jednak wstała, więc zachował poniekąd nieco odległości. By jej nie spłoszyć za nadto.
- Owszem. Mogę zapomnieć o tym, kim jestem.
Mruknął spoglądając na dłonie, niby swoje ale jednak nie jego. Westchnął cicho. Uniósł dłonie do twarzy zakrywając ją palcami.
Powoli wracał do swojego prawdziwego wyglądu. Kilkukrotnie sprawdził, czy aby na pewno się wszystko zgadza.
Po czym spojrzał na Rhi, zmartwiony. Nie chciał jej wystraszyć, zakładał, że może wywołać w niej szok.
- Kiedyś prawie zapomniałem. Przesadziłem, wpadłem w panikę i... poili mnie eliksirami pamięci, łatałem dziury we wspomnieniach przez długi czas.
Założył na powrót rękawiczki, poprawił ogółem ubranie na sobie.
Zamilkł wciągając ogromny haust lodowatego powietrza. Dał czas dziewczynie by poukładała sobie w głowie, to czego właśnie doświadczyła.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 29 Lis 2014, 21:58

Nic jej nie było, nie zemdlała, mimo, że przeżyła szok. Znów podniosła dłoń i potarła czoło. Odetchnęła cicho i spojrzała na chłopaka.
- Wybacz, zrobiło mi się słabo na chwilę.
Powiedziała szybko, przepraszającym głosem. Zrobiło jej się trochę głupio, chłopak właśnie powiedział jej swój największy sekret, a ona jeszcze go martwi swoim zachowaniem. Nieładnie, panno Hamilton, nieładnie.
Przymknęła powieki i odetchnęła cicho. Spojrzała na chłopaka. Tym razem miała poważny wyraz twarzy, co tak naprawdę rzadko jej się zdarzało. Powoli do niego podeszła i wyciągnęła wolną rękę, chwytając delikatnie jego dłoń palcami.
- Czyli każda Twoja przemiana wiąże się z ryzykiem? Czyli Twoje włosy.. To przez tamtą sytuację?
Zapytała cicho, nie uśmiechając się nawet kącikami ust. Czy była przestraszona? Może odrobinę. Tak naprawdę nie spotkała się nigdy z czymś takim, z taką zdolnością.
- Obyś nigdy nie przechodził przez to, przez co przechodziłeś.. I mam nadzieję, że nigdy nie zapomnisz, kim jesteś.
W głowie latało jej pytanie, czy musiał się przemieniać, czy nie może po prostu pozostać sobą, skoro wiąże się to z jakimś ryzykiem. Zrezygnowała jednak z wypowiedzenia tego na głos. Delikatnie trzymała go palcami za dłoń, patrząc nieco przestraszonym, ale przede wszystkim poważnym spojrzeniem mu w oczy. Nevan chyba jeszcze nie miał okazji widzieć tak poważnej Rhin.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 22:14

Zmartwił się jeszcze bardziej, gdy dziewczyna do niego podeszła objął ją ramieniem. Nie chciał by coś się jej stało. Zwłaszcza z jego powodu. Pochylił głowę opierając brodę na węzłach szalika. Nie uciekał wzrokiem od spojrzenia Rhi.
- Nie chciałem cię przestraszyć, daruj.
Wolną ręką przeczesał włosy, które teraz w nieładzie były rozwiane w każdą stronę. Darował sobie ściąganie ich w kucyk.
- Tak. Udawałem wuja. Zbyt często. I taki tego efekt. Przez kilka miesięcy pomagano mi wracać do własnego wyglądu.
Głos chłopaka był dziwny, jakby pusty i przygnębiony. On co prawda starał się po sobie nie pokazywać tego, aż nazbyt. Lecz pewne granice i tak istnieją. Nie miał teraz zbytnio siły by się kamuflować. W głowie wciąż się zastanawiał, czy wszystko wróciło do normy, czy nie zapomniał o jakimś elemencie. Tylko siłą woli się powstrzymywał, aby nie zbadać znów swojej twarzy dokładnie palcami.
- Obym.
Skwitował słowa Rhi bez złośliwości. Nevan jednak liczył, że opanuje swój talent, tak, że stanie się bardziej przydatny niż problematyczny. Że nie będzie się bał, że jego niezamierzone przemiany, chociażby subtelne nie sprawią, że wciąż będzie upewniał się, że nie zmienił się.
Spojrzał z troską na Gryfonkę. Nieco ją do siebie przytulając. Jeszcze brakuje mu tu kobiety mdlejącej.
- Jak się czujesz?

avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 29 Lis 2014, 22:34

Gdy objął ją ramieniem, na moment znieruchomiała. Po chwili jednak odpuściły jej wszystkie spięte mięśnie i odetchnęła cicho, nieco mocniej zaciskając palce na jego dłoni.
- Nie martw się, trochę strachu mi nie zaszkodzi. Nie co dzień widzę swoje odbicie nie w lustrze.
Uśmiechnęła się delikatnie, przyglądając mu się dokładnie. Wysłuchała go do końca, a gdy skończył i ją przytulił do siebie, ta objęła go w pasie i wtuliła się w niego.
- Już nie myśl o tym, proszę.
Powiedziała cicho, nie chcąc, by chłopak się teraz nad tym zamartwiał. Wiedziała, że to nie minie szybko, jednak chciała jakoś rozweselić go choć na moment, na kilka sekund. Na jego pytanie a propos jej samopoczucia nie odpowiedziała, w sumie, sama nie wiedziała czemu.. Nie czuła się jeszcze najlepiej, nawet trochę słabo wciąż i może nadal trochę dziwnie, ale nie chciała go martwić. Po chwili podniosła głowę i spojrzała na niego.
- Cieszę się, że wróciłeś do swojego wyglądu, bo nie mogłam na siebie patrzeć.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 23:40

Oparł policzek na głowie Rhi, przymknął oczy nic nie mówiąc. Starał się nie myśleć o przemianie, jego paranoja jednak była zbyt silna. Dopiero uścisk dziewczyny sprowadził go na ziemię, uśmiechnął się do niej, gdy na niego spojrzała.
- Aż tak kiepsko mi wyszło? Czy masz jakieś kompleksy wyciągnięte z kosmosu?
Zapytał rozbawiony, dziewczyny zawsze go obezwładniały swoim marudzeniem, że za grube, że za niskie, wysokie, że cycki za duże, czy małe i tak dalej i dalej.
- W sumie nikomu o tym nie mówiłem, ani nie prezentowałem. Tylko rodzina wie i pewnie część nauczycieli.
Wzruszył ramionami, nie podobało mu się, gdy ojciec postanowił poinformować dyrektora. Nie dlatego, że to utrudni mu wykorzystywanie swojego „przekleństwa” w niecnych celach, tylko wolał nie oglądać ciekawskiego wzroku nauczycieli na lekcjach.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 29 Lis 2014, 23:48

Uśmiechnęła się do niego i odchrząknęła cicho.
- Cóż, nie mogłam Cię ocenić w całości przez płaszcz i tak dalej, jednak.. Jednak bardziej to drugie.
Powiedziała, opuszczając głowę i wbijając spojrzenie w jego płaszcz przed sobą. Już i tak była czerwona na twarzy, więc nawet nie próbowała chować rumieńca, który właśnie w tym momencie pojawiłby się na jej twarzy. Miała kompleksy, oj miała. Chcąc pozbyć się lekkie zakłopotania tuliła przez chwilę głowę do piersi chłopaka, aż w końcu podniosła głowę i odetchnęła. Zakłopotanie nie minęło, ale jakoś postanowiła dalej prowadzić rozmowę. Podniosła głowę i uśmiechnęła się do niego.
- Nie martw się. Nikomu nie powiem..
Wyprostowała się i nie puszczając chłopaka, wspięła się lekko na palce i znów musnęła ustami jego policzek. Po chwili stanęła na całych stopach - jeśli tak to można nazwać podczas noszenia kozaków na obcasie - i przekręciła głowę na bok, wtulając się lekko policzkiem w jego płaszcz na wysokości piersi.
- Dziękuję, że mi o tym powiedziałeś.
Dużo to dla niej znaczyło, ale wiedziała, że zrobi wszystko, by chłopak nie pożałował swojej decyzji.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Sob 29 Lis 2014, 23:59

Nie wdawał się w szczegóły tego co działo się pod ubraniami a czego Rhi nie widziała. Z resztą on jej nigdy dokładnie w całej okazałości nie widział, więc nie miał nawet podstaw by kopiować ją co do każdego detalu. Przemilczał to po prostu, aby się dziewczyna bardziej nie denerwowała. Uroki improwizacji.
- Dziękuję.
Zapewnienie Rhi wiele dla niego znaczyło. Cały czas miał wątpliwości, czy to dobry pomysł by zdradzić komukolwiek swoją tajemnicę. Uśmiechnął się czując ciepły pocałunek na policzku. Nie wypuszczając dziewczyny z ciepłego przytulasa zerknął na zamek. Robiło się już ciemno, zimny wiatr powoli zrywał się by hulać w towarzystwie powoli rosnącego księżyca na niebie.
- Postanowiłem spróbować komuś zaufać. Ty okazałaś się być taką osobą. Tylko obiecaj mi, że nie będziesz się podwójnie zamartwiać teraz.

avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Nie 30 Lis 2014, 08:27

Zawiał dość chłodny wiatr. Rhinna zadrżała delikatnie, by po chwili znów schować się w objęciach Nevana. Zaśmiała się cicho.
- Zimny wiatr.
Powiedziała pod nosem, by po chwili wyprostować się i spojrzeć w niebo. Nie było wcale tak późno, jednak pora roku robiła swoje. Hamilton podejrzewała, że do ciszy nocnej jest jeszcze sporo czasu, a z drugiej strony - jest już strasznie ciemno. Westchnęła.
Po kilkunastu sekundach lustrowania nieba spojrzeniem, skierowała wzrok na twarz Nevana. Na jego słowa, głównie to ostatnie zdanie, zareagowała uśmiechem na ustach. Wysunęła język i przygryzła go lekko, co wyglądało dość śmiesznie.
- Wiesz, że z tym u mnie ciężko, bo potrafię się o wszystko martwić, nawet o wiele za bardzo. Ale postaram się nie martwić za bardzo.. Pod warunkiem, że Ty obiecasz mi nie przesadzać i być ostrożnym.
Uśmiech zniknął z jej twarzy i znów pojawiła się na niej powaga. Jednak nie na długo. Po chwili, za plecami Nevana zsunęła rękawiczkę z prawej dłoni i prostując się, delikatnie przyłożyła opuszki palców,po chwili całą dłoń do jego policzka. Mógł poczuć ciepło jej dłoni, delikatną skórę. Po chwili przesunęła dłoń nieco niżej, przykładając jeden palec do jego ust.
- Twoje zaufanie bardzo dużo dla mnie znaczy. Nie zawiodę Cię.
Delikatnie zsunęła dłoń z jego twarzy i przyłożyła do jego piersi, przymykając powieki. Uśmiechnęła się już nieco weselej i przechyliła głowę w bok dość energicznie, na co kilka jej włosów wpadło na twarz. Chciała, by Nevan poczuł się nieco pewniej, nie żałował, że jej powiedział, a wręcz przeciwnie - nie martwił się tym, że jej powiedział. Jego sekret był bezpieczny.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Nevan Fraser on Nie 30 Lis 2014, 11:08

Wysunął różdżkę z kieszeni, z pomocą zaklęcia sprawił, że jej szpic zalśnił miękkim światełkiem. Otulił dziewczynę ramieniem, czując, że drży.
- Wracamy do zamku.
Postanowił, bezspornie. Nie chciał by Rhi się przeziębiła.
- Będę. Nie martw się po prostu.
Uśmiechnął się do niej łagodnie. Nie miał zamiaru przesadzać, za bardzo pamiętał jakie są tego skutki i nie miał ochoty ich znów doświadczyć.
Czując ciepły dotyk na policzku oparł głowę na dłoni Rhi, jak łaszący się kot. Zarost nie zniknął drapiąc nieco palce dziewczyny. Umilkł, gdy palec Rhi spoczął na jego ustach. Wysłuchał jej słów uważnie, ucieszyła go tym. Obiecała mu, że go nie zawiedzie. Prosił ją o to i miał nadzieję, że Gryfonka dotrzyma słowa. Uspokojony jej zapewnieniami skinął głową na znak, że przyjął to do wiadomości.
Po chwili uniósł wolną dłoń, zsuwając uprzednio rękawiczkę, by odgarnąć włosy z twarzy dziewczyny. Pochylił nieco głowę tak, że czoła i nosy Gryfonki i Ślizgona się dotknęły. Dłoń Rhi na piersi chłopaka ten chwycił we własną, by ją ogrzać.
- Dziękuję.
avatar
Nevan Fraser
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Aldourie Castle, Szkocja, Wielka Brytania
Krew : Czysta
Genetyka : Metamorfomag
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1627-sowa-nevana-frasera#3068

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Rhinna Hamilton on Nie 30 Lis 2014, 19:54

Hamilton spojrzała na niego, gdy ten postanowił, że wracają do zamku. Fakt faktem, miała mu powiedzieć, jak będzie jej bardzo zimno, ale i zaczęło się faktycznie robić chłodno. Choć z drugiej strony - starała się zimnem nie przejmować. Ale skoro Nevan tak zarządził, nie będzie się z nim kłócić.
- Dobrze.
Powiedziała, kiwając głową na zgodę. Nie będzie negować, bo i tak za niedługo zapewne stwierdziłaby, że jest jej zimno i chciałaby wrócić do zamku.
Uśmiechnęła się słysząc, że chłopak będzie uważał na swój talent. Martwić co prawda będzie się i tak, jednak mogła teraz w miarę panować nad tym zamartwianiem się. Jasna sprawa, że ot tak nie przestanie się martwić, ale nieco mniej. Podejrzewała tak naprawdę, że on sam będzie uważał i Rhinna nie musiała go o to prosić. Ale jakoś wyszło i nie żałowała.
Czując jak odgarnia jej włosy z twarzy, uchyliła powoli powieki. Dokładnie w momencie, gdy ten pochylił głowę. Spojrzała na niego zaskoczona, ale po chwili uśmiechnęła się lekko i z powrotem przymknęła powieki. Czując jego dłoń na swojej uśmiechnęła się szerzej. Delikatnie, bardzo powoli by nie uciekł, pokręciła głową.
- Nie dziękuj, nie masz za co.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Huśtawka na drzewie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach