Balkon

Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Go down

Balkon

Pisanie by Brennus Lancaster on Wto 16 Kwi 2013, 18:21

First topic message reminder :


Balkon okalający wieżę północną osadzony mniej więcej w połowie jej wysokości.




Hogwarts, Hogwarts, Hoggy Warty Hogwarts,
Teach us something, please....
avatar
Brennus Lancaster
V-ce Dyrektor Szkoły


Wiek : 86
Skąd : Dublin
Krew : Czysta
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Balkon

Pisanie by Rhinna Hamilton on Sob 21 Sty 2017, 07:35

- Co zobaczę?
Zapytała, coraz bardziej nic nie rozumiejąc. Choć na jej twarzy teraz nie było tego zaskoczenia czy zdziwienia, ale pojawiał się coraz mocniejszy uśmiech. Gdzieś tam zaczynała ją bawić ta sytuacja, nie potrafiła powiedzieć nawet, czemu. Podeszła do barierki i stanęła obok Maddoxa, co jakiś czas zerkając na chłopaka.
Dopiero, gdy Val się odezwał, spojrzała na niego. Jeden, z jej ulubionych Ślizgonów. Z deszczu pod rynnę.
- Dzisiaj zakopujemy topór?
Zapytała, patrząc na niego kątem oka. No nie mieli najlepszych kontaktów.


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Maddox Overton on Pon 23 Sty 2017, 06:07

Zauważył, że stał się atrakcją wieczoru. Nie było to rzadkie zjawisko i przysposobiło panicza Overtona o jeszcze bardziej cwany uśmieszek. Ponownie zamachał patykiem z ociekającym plasterkiem niewiadomo-czego. W tym momencie do ich uszu dotarło dziwne, melodyjne brzęczenie. Na wieczornym niebie zajaśniało intensywny, nenowozielony punkt. Maddox uśmiechnął się i zamachał patykiem jeszcze raz. Punkt zbliżył się. Jak się okazało, był to duży nocny chrząszcz z świecącym intensywnie odwłokiem.
- Są... To świetliki górskie! - Gryfon był wyraźnie rozentuzjazmowany, bo na nocnym niebie pojawiło się ich więcej. Zdradzały je piękne kolory - czerwienie, niebieskości i fosforyzujące zielenie. - Dobrze wykarmione mogą robić za domowe oświetlenie... I potrafią zapamiętywać melodie! Rhinnka, podaj mi proszę słoik.
avatar
Maddox Overton
Klasa VI


Skąd : sama stolica
Krew : półkrwi
Majątek : bywa różnie

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t809-kontakt-z-maddoxem#15115

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Valentine Vaughn on Pon 23 Sty 2017, 23:21

Val nie zna się za bardzo na tych wszystkich magicznych stworzeniach. O wiele bardziej interesowało go zielarstwo, nawet z eliksirów nie był taki zły! Patrzył z ciekawością na to, co ma się wydarzyć. Gdy Rhinna odezwała się, Val zerknął na nią.
- Nie zakopuję toporów. Z resztą na boisku będziemy wrogami. Nic do Ciebie nie mam, Rhinna - stwierdził spokojnie. - Ale mogłabyś trzymać się trochę dalej od Ślizgonów - zalecił i popatrzył na światełko od stworzonek. - Ładne - stwierdził krótko.
avatar
Valentine Vaughn
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Holy Island, Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Rhinna Hamilton on Pią 27 Sty 2017, 16:22

Hamilton wciąż przyglądała się z lekkim niedowierzaniem, ale też i widocznym zaciekawieniem na twarzy Maddoxowi. Czasem chłopak miał dziwne pomysły i nie zawsze Rhinna nadążała za tokiem rozumowania niektórych chłopaków - zwłaszcza Overtona, ale czekała grzecznie na jakieś rozwinięcie tematu. Zwłaszcza, że chłopak wydawał się być lekko podekscytowany. Aż w końcu jej oczom ukazały się różnobarwne małe punkciki.
- Że jakie? Górskie świetliki?
Nie bardzo potrafiła pojąć, czym się różnią górskie od normalnych, czy w ogóle się czymkolwiek różnią między sobą. W końcu spojrzała kątem oka na Valentine'a. Uśmiechnęła się kącikiem ust.
- Na boisku największy wrogowie.
Zaśmiała się cicho, ale słysząc jego kolejne słowa, uśmiech zniknął z jej twarzy i spojrzała na niego zdziwiona jego słowami. Co miał konkretnie na myśli, z tymi Ślizgonami?


You’re not flashy, but you softly glow,
Like the moon in the night sky,
Like the flowers in the field.


You seem plain, but you’re special,
Like a gem that can be seen
To people who know.
avatar
Rhinna Hamilton
Klasa VI


Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Półkrwi
Genetyka : Animag
Majątek : Klasa średnia.

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t768-skrytka-pocztowa-rhinny-h

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Maddox Overton on Wto 31 Sty 2017, 05:07

Napakował świetlików do słoja i szczelnie go zamknął. Jako, ze wieczko pełne było dziur, słoik wyglądał jakby zamknął w nim choinkowe lampki mugoli. Chrząszcze, jakby nigdy nic, wyznaczyły sobie nowe trasy. Już wewnątrz słoika. Overton wyglądał na naprawdę uszczęśliwionego.
- Górskie są wytrzymałe, znoszą najbardziej ekstremalne temperatury, do tego są w stanie zaadoptować się do każdych warunków. Śmiało dają się udomowić. Madame Rosmerta ma takie w Trzech Miotłach, robią za oświetlenie. Nadal ich nie wypuściła, mimo, że już dawno po świętach...
Maddox widocznie się rozgadał, zajęty nocnym niebem i dziwnym przeczuciem, że gdyby się tu nie pojawił, ta dwójka zachowywałaby się zupełnie inaczej,
avatar
Maddox Overton
Klasa VI


Skąd : sama stolica
Krew : półkrwi
Majątek : bywa różnie

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t809-kontakt-z-maddoxem#15115

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Valentine Vaughn on Pon 06 Lut 2017, 22:36

Val dosyć szybko przyswajał wiedzę, jeśli coś go interesowało. odkąd zaczął rozmowę z Rhinną, nieco przestały interesować go świetliki górskie. Słuchał jednym uchem, a drugim wypuszczał. Kątem oka widział, jak Maddox zamyka je w słoju, jednak wzrok miał utkwiony w Gryfonce.
Do Valentine'a dochodziły słuchy w Pokoju Wspólnym odnoście hamiltonów. Za bardzo pchali się w szranki ze Ślizgonami. Nie to, że Vaughn podsłuchiwał, czasem grupa Raffles'a za głośno gadała między sobą, jak ten próbował czytać albo z kimś rozmawiać.
- Nie patrz się tak dziwnie. Coś mi się obija o uszy o Hamiltonach - odparł widząc zdziwienie Gryfonki.
Chrząknął i udał, że ponownie zaczęły interesować go owady w słoju.
- Wrogowie na boisku - szepnął do siebie.
avatar
Valentine Vaughn
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Holy Island, Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Zamożny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Balkon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach