Tower of London

 :: Londyn :: Londyn :: Miejsca

Go down

Tower of London

Pisanie by Konrad Moore on Wto 23 Kwi 2013, 18:51



Twierdza położona nad północnym brzegiem Tamizy, tuż przy Tower Bridge, otoczona kilkoma rzędami murów i dawnym korytem fosy, obecnie zarośniętym trawą. Centralną część warowni stanowi White Tower ( Biała Wieża) gdzie obecnie mieści się imponująca kolekcja zbroi i innych militariów.
avatar
Konrad Moore
Minister Magii


Wiek : 75
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 04 Lip 2013, 12:26

Złość kipiała od niej na odległość, ale w miarę oddalania się od domu - malała. Może była trochę rozpieszczona przez rodzinę, ale tak przecież bywało u najmłodszych dzieci, prawda? Otoczone zewsząd opieką, traktowane niemal jak jajko... na pewno nie mogła narzekać na brak zainteresowania w dzieciństwie. Tak czy inaczej wcale nie miała zamiaru rozmawiać z Aleksym, a co dopiero go przepraszać. To on zaczął się na nią drzeć, a to że majstrowała przy zamku było już kompletnie inną historią. Najwidoczniej wkraczała w kolejną fazę dorastania, czyli głupi, buńczuczny wiek. Maszerując prosto przed siebie, ze wzrokiem wbitym w ziemię, zatrzymała się dopiero w okolicy twierdzy, zapewne jednej z głównych atrakcji miasta, co nie zmieniało faktu, że właściwie nie miała przy sobie nic, oprócz portfela wciśniętego w kieszonkę spodenek, co z kolei nijak jej nie ratowało, bo się po prostu zgubiła. Rosjanka rzucając cichym przekleństwem usiadła na ławce, obserwując z daleka monumentalny budynek.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Dymitr Milligan on Czw 04 Lip 2013, 12:43

Zaraz po zakończeniu roku szkolnego wróciłem do swojego dormitorium i wrzuciłem wszystkie swoje rzeczy do kufra. W ten sam dzień ruszyłem do Hogsmeade i wsiadłem do pociągu do Londynu. Miałem już kilka dni na oswojenie się ze swoim domem. Teraz wyszedłem stamtąd. Nie ma co ciągle siedzieć w jednym miejscu.
Znajdowałem się w centrum. Nie miałem konkretnego planu na spędzenie dnia. Chodziłem po różnych zakamarkach. Oczywiście różdżkę miałem ciągle przy sobie. Nagle znalazłem się w pobliżu Tower of London. Postanowiłem chwilę odpocząć. Usiadłem na ławce, na której siedziała już jedna dziewczyna.
- Witaj - przywitałem ją.
Spojrzałem na nią i zobaczyłem, że jest to moja znajoma za szkoły.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 04 Lip 2013, 12:48

Z każdą kolejną minutą dochodziła do wniosku, że wyjście poza magiczną dzielnicę bez żadnej obeznanej w terenie osoby było głupim pomysłem, dlatego z jej twarzy zszedł uśmiech. Zgięła jedną nogę w kolanie, podciągając ją pod klatkę piersiową, a plecami przylgnęła do ławki oglądając swoje paznokcie. W myślach układała sobie plan powrotu albo jakikolwiek plan, bo nie miała ochoty spędzić nocy w de facto obcym mieście, z daleka od swojego miękkiego łóżka. Gdy nagle usłyszała znajomy głos, obróciła się nerwowo, wlepiając wzrok w Dymitra. Zapominając, że powinna mówić po angielsku, od razu przerzuciła się na rosyjski:
- Dymitr! Jak dobrze, że jesteś, zgubiłam się - wygięła usta w zakłopotanym wyrazie, nie odwracając niemal błagalnego spojrzenia od chłopaka.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Dymitr Milligan on Czw 04 Lip 2013, 13:48

Nie sądziłem, że tak bardzo ucieszę się na jej widok. Widziałem przerażenie w jej oczach. Zakryłem usta dłonią, aby się nie roześmiać.
- Nie martw się Maju - odpowiedziałem w ojczystym języku. - Mogę być Twoim przewodnikiem - dodałem.
Dla mnie Londyn nie kryje tajemnic. Jakby nie patrzeć jestem w połowie Londyńczykiem. Dobrze zawsze znać jakieś miasto, nawet jak nie bywa się w nim zbyt często.
- Gdzie chciałabyś się dostać? - zagaiłem.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 04 Lip 2013, 13:57

Odetchnęła z ulgą. Wprawdzie nie znała Dymitra aż tak dobrze, ale dokuczając jej nad jeziorem spowodował, że mu przynajmniej w minimalnym stopniu ufała. Poza tym był to kolega z domu Marianny i Aleksa, do tego mówił w jej języku, więc nie widziała innych przeciwwskazań.
- Nie wiem, zjadłabym coś, ale wybiegłam wściekła z domu, więc nie wzięłam nawet pieniędzy a w portfelu mam same galeony - odparła nadal nie przerzucając się na angielski. Czuła się lepiej używając ojczystego języka zwłaszcza w mieście, w którym roiło się od turystów i mugoli.
- Nie wiem nawet jak wrócić na Kingsway do domu, jestem sierotą - westchnęła siląc się na lekki uśmiech. - Jak wakacje? Czemu nie wróciłeś do Rosji?
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Dymitr Milligan on Czw 04 Lip 2013, 14:11

Z Mają mam tylko jedno wspomnienie. Pamiętna sytuacja nad jeziorem. Wtedy jakoś nic nas nie zjadło. Później stwory prawdopodobnie mogły sięnzdenerwować i zaatakowały. Nawet dokładnie nie wiem, co się działo. Nie wczytywałem się dokładnie w Proroka.
- Niedaleko powinien być Bank Gringott'a, gdzie spokojnie możesz wymienić galeony na funty - zacząłem. - A zjeść można coś na Pokątnej lub w jakimś barze lub restauracji na mieście - dodałem.
Londyn jest otwarty dla każdego. W centrum widać dużo turystów. Prakrycznie każdy naród zjeżdża do stolicy Anglii.
- Wakacje dopiero się rozpoczęły, a nie wróciłem, bo mam swój dom na Kingway - uśmiechnąłem się szeroko.
Pozytywnie zaskoczyła mnie informacja, że panna Maja mieszka na Kingway.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Maja Vulkodlak on Czw 04 Lip 2013, 14:19

Wysłuchała chłopaka, spoglądając na niego spod przymrużonych powiek. Tak na dobrą sprawę umiała gotować i w sumie lubiła to, bo skupianie się nad odpowiednim przygotowaniem potraw ją uspokajało. Dlatego obróciła się przodem do Dymitra, z coraz szerszym uśmiechem malującym się na jej buzi.
- Umiem gotować - zapowiedziała ni stąd ni zowąd. - A Ty masz dom na tej samej ulicy co ja... idziemy na zakupy a potem mogę coś ugotować! - klasnęła entuzjastycznie w dłonie, a na swoje usprawiedliwienie dodała:
- Nie ufam jedzeniu w restauracjach - po tych słowach podniosła się z ławki i bez większego wyjaśnienia zaczęła balansować po krawężniku. W końcu miała niestwierdzoną nadpobudliwość psychoruchową.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Dymitr Milligan on Czw 04 Lip 2013, 22:12

Coraz bardziej zaskakiwała mnie ta osoba. Najpierw wyglądała jak zagubiona, a teraz rozsadza ją energia. Zaśmiałem się, ponieważ dziewczyna teraz zabawnie wyglądała.
- Nie ma problemu. Chata wolna, mamy ją tylko dla siebie - puściłem do niej oczko.
Przez żołądek do serca, jak to się mówi. Oczywiście nie mam niczego strasznego na myśli. Tylko będziemy razem gotować.
Wstałem z ławki i ruszyłem z Mają w kierunku sklepów. Oczywiście brytyjskie jedzenie nie jest tak dobre, jak te z własnego kraju.
- Co chcesz ugotować? - zaptałem jeszcze.
avatar
Dymitr Milligan
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : Kotlas, Rosja
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t682-skrytka-pocztowa-dymitra-

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Maja Vulkodlak on Pią 05 Lip 2013, 10:31

Przystanęła balansując na krawężniku i posłała pobłażliwy uśmieszek w stronę Dymitra, który stał teraz koło niej.
- Nie wiem, na co masz ochotę? - spytała i ruszyła wraz z chłopakiem w stronę pobliskiego sklepu. Tam z kolei spędzili kilka minut nie mogąc dojść do porozumienia w kwestii tego co będą gotować, a gdy ostatecznie obkupili się w produkty, ruszyli w stronę Kingsway.
avatar
Maja Vulkodlak
Klasa VI


Wiek : 20
Skąd : Vorkuta, Rosja
Krew : czysta
Genetyka : Animag
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t715-skrytka-pocztowa-mai-vulk

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Liam Cryan on Pon 15 Lip 2013, 17:36

Minęło kilka dni - kilka dni, podczas których poczuł smak Londynu, usłyszał rytm pracy jego angielskiego serca. Miasto pozornie podobne do Belfastu, okazało się być innym - bardziej żywym, bardziej... bezpiecznym? Takie odnosił wrażenie. Brytyjska stolica żyła swoim własnym życiem, którego bieg trudno było zaburzyć. Zamach na Ministra nie wstrząsnął posadami czarodziejskiego społeczeństwa, zamach w metrze nie wzbudził paniki wśród mugoli. Najwyraźniej trzeba było czegoś więcej, niż tylko przypadkowych ofiar i nieudanego porwania się na życie rządzącego, by poruszyć sumieniem Anglików. Nad tym, co dotychczas się wydarzyło, zbyt łatwo przechodzili do porządku dziennego.
Klucząc dotychczas londyńskimi uliczkami, zatrzymał się dopiero pod Tower. Zadzierając głowę, z zamyśleniem spojrzał na imponującą budowlę. Gdyby był turystą, skorzystałby teraz z zupełnego braku ruchu w okolicy i zrobił urokliwe zdjęcia bez niechcianych osobników w kadrze. Rześki świt był najlepszą porą, by podziwiać zabytki, choć mało kto to rozumiał.
Przykucając przy murze, oparł się o niego plecami i zapalił papierosa, osłaniając go dłonią od wiatru. Obawy, które powinny mu teraz towarzyszyć, nie pojawiły się. Kiedy właściwie nauczył się nie denerwować? Kiedy jego umysł nauczył się blokować strach w podobnych sytuacjach? Kiedy stało się to dla niego rutyną? Skrzywił się z niesmakiem. Oswojenie się z powziętym na swe barki zadaniem przyszło mu zdecydowanie zbyt łatwo.
avatar
Liam Cryan
Wykładowca: Aurorstwo


Wiek : 35
Skąd : Craigavon, Irlandia Północna
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t701-skrytka-pocztowa-liama-cr

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 15 Lip 2013, 17:41

Widocznie miejscówka przy Tower nie była upodobana tylko przez Ciebie. Kiedy zatrzymałeś się aby zapalić papierosa, minął Cię facet w średnim wieku, który oparł się o wysoki murek kilka metrów dalej. Donovan McLedon, archiwista Ministerstwa Magii.
Mężczyzna szedł spokojnie na pierwszą zmianę w pracy, kiedy postanowił zatrzymać się i zapalić papierosa, korzystając z małego natężenia tłumu w tym miejscu.

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Liam Cryan on Pon 15 Lip 2013, 17:51

Aż dotąd nie mógł być pewien tego, czego zdążył się dowiedzieć. Miał zbyt niewiele czasu, by potwierdzić wszystko, co zasłyszał. Tkwiąc pod murem i paląc wciąż liczył się więc z tym, że się pomylił. To się zdarzało. Niezbyt często - zwykle bowiem dawał sobie znacznie więcej czasu na to, by się upewnić - w tym przypadku jednak było to możliwe. Dopiero widok przechodzącego mężczyzny uświadomił mu, że znów dopisało mu szczęście.
Donovan McLedon. Jakkolwiek przypadkowe mogło wydawać się to spotkanie, przypadkowym nie było. Tak samo też o mężczyźnie wiedział znacznie więcej niż to, że był stosunkowo szanowanym archiwistą Ministerstwa Magii. Wiedział na przykład, że ma on zwyczaj zatrzymywać się tu przed pracą na papierosa.
Przez chwilę spoglądając, jak urzędnik szuka po kieszeniach dawki nikotyny, podniósł się wreszcie ze swego miejsca. Pozostawiając papierosa między wargami niespiesznie zbliżył się do archiwisty.
- Dzień dobry. - Uśmiechnął się nieznacznie. W jego dłoni pojawiła się paczka używek, którą to wysunął w kierunku archiwisty zachęcającym gestem. Wiedział o mężczyźnie wiele, bardzo wiele, co jednak nie przeszkodziło mu zaoferować mu papierosa. Świadomość, że mężczyzna i tak za to zapłaci sprawiała, że okazanie odrobiny sympatii nie było takie trudne.
avatar
Liam Cryan
Wykładowca: Aurorstwo


Wiek : 35
Skąd : Craigavon, Irlandia Północna
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t701-skrytka-pocztowa-liama-cr

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 15 Lip 2013, 18:02

Donovan nie należał do rannych ptaszków, dlatego też wczesna pora działała na niego drażliwie. Kiedy podszedł do niego nieznajomy na pierwszy rzut oka facet, zaklął w myślach.
- Dzień dobry, stało się co? - Rzucił od niechcenia, wyciągając z jego paczki jednego papierosa i wciskając go do ust. Grubiański Irlandczyk - nawet nie podziękował.
- Jeśli zbierasz datki na chore dzieci, pokrzywdzone zwierzątka albo zagrożone gatunki to spieprzaj - rzucił, drapiąc się po brodzie.
Takie zachowanie nie było nowością w stolicy. Liam pewnie za jakiś czas przekona się, że Londyn to idealne miejsce dla ciot i chamów.

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Liam Cryan on Pon 15 Lip 2013, 18:17

Nie liczył, ile odebranych żyć dzieliło go od pierwszej zadanej śmierci, za każdym razem jednak starał się być miły. Nie bawiło go zgrywanie Boga, zwłaszcza, że przecież nim nie był. Miał świadomość, że nie do niego należeć powinna decyzja o tym, kto dożyje wieczoru, a kto nie. Przez długi czas gryzło go poczucie winy. Wrażenie, że postępuje wbrew naturalnemu porządkowi, jeszcze do niedawna towarzyszyło mu każdego ranka i każdej nocy. Potem jednak doszedł do wniosku, że naturalny porządek musi szwankować. Nie umiał znaleźć innego wyjaśnienia. To, co się psuje, trzeba z kolei naprawić.
Podjął więc kiedyś decyzję, której się trzymał, nie ubierając jej jednak w kolorowe szmatki. Nie bawiły go jego czyny i nie bawiła go duma Adrienne, która domyślała się - czy też już wiedziała - znacznie więcej, niżby sobie życzył. Za każdym razem odsuwał od siebie swą antypatię, siląc się na uśmiech bądź dobre słowo. Tyle mógł od siebie dać. Ale nie tym razem.
- Właściwie to chciałem porozmawiać o Brigit. - Chowając papierosy do kieszeni, oparł się o murek obok archiwisty. Nie zagradzał mu drogi, nie próbował chwycić za fraki. Nie musiał. Tacy jak McLedon rzadko uciekali. Nawet w obliczu faktycznego zagrożenia zwykli iść w zaparte niż salwować się ucieczką, co byłoby jawnym przyznaniem się do winy.
Wspomnienie zapłakanej kobiety w średnim wieku już go nie dręczyło, wciąż jednak pamiętał, co jej obiecał. Dziesięć lat temu ktoś jej nie wysłuchał, choć krzyczała. Ktoś nie obejrzał jej ran, choć pokazywała. Ktoś wrzucił wszystkie dowody do kosza. A Brigit... Brigit Madden wciąż wierzyła, że na świecie istnieje siła zdolna pomścić jej krzywdę. Nie chciał wyprowadzać jej z błędu.
avatar
Liam Cryan
Wykładowca: Aurorstwo


Wiek : 35
Skąd : Craigavon, Irlandia Północna
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t701-skrytka-pocztowa-liama-cr

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 15 Lip 2013, 18:30

- Nie znam żadnej Brigit - skłamał na poczekaniu, nie drgnąwszy nawet powieką. Powtarzał to kłamstwo tak często i pewnie, że z czasem sam zaczynał w nie wierzyć.
- Jak już powiedziałem, chłopcze, odpierdol się nim wezwę gliny - dodał jeszcze.
- Pieprzeni studenci - zaklął, nietrafnie oceniając wiek chłopaka, który w porównaniu z nim, wyglądał bardzo młodo.

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Renne Argonaith on Pon 15 Lip 2013, 19:05

Była już od 5 dni w Londynie a dopiero dzisiejszego wieczora mogła wyrwać sie z mieszkania kuzynki swojego ojca. Na początku miała tu spędzić tylko wakacje ale wszyscy jednogłośnie stwierdzili że dopóki nie skończy etapu edukacji w jej życiu będzie mieszkać z "ciocia Dorothy" . Uwielbia swoja ciocię jednak ceni sobie czas spędzony w samotności. Postanowiła się wybrać na spacer i gdy tak szła zaczęła rozmyślać.
"Jeju Hogwart... od września będę chodzić tam do V klasy ! Taka znana szkoła .... tyle sie tam wydarzyło ... i ja mam być tego częścią ? Jak trudno w to uwierzyć …” – zaczęła sama do siebie kręcić głową . Wiatr rozwiał jej czarne włosy , które zaczęły wpadać jej do oczu nawet nie zorientowała się jak znalazła się pod Tower of London. Włosy zaczęły pod wpływem wiatru płatać figle i postanowiły zaatakować jej oczy . Nawet nie zorientowała się gdy wpadła na starszego mężczyznę z laską w ręku
- Przepraszam nie widziałam…
- Z drogi smarkulo! Ta dzisiejsza młodzież … zero szacunku !
- Najmocniej przepraszam – powiedziała ale on już jej nie słuchał tylko machną na nią ręką
„ Rany co za człowiek ! Nic tu po mnie pójdę dalej , jeszcze nie jest zbyt późno dopiero siódma wieczór, Tylko gdzie by tu pójść …” - Stanęła na środku chodnika z palcem przy ustach zgłębiając mapę Londynu w swoich myślach.
avatar
Renne Argonaith
Klasa V


Wiek : 19
Skąd : Wielka Brytania
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Liam Cryan on Pon 15 Lip 2013, 19:23

Przez dłuższą chwilę nie odzywał się, niespiesznie dopalając papierosa. Dopiero gasząc go na murze roześmiał się cicho, kręcąc głową z rozbawieniem. Wsunął dłonie do kieszeni naturalnym gestem, jedną z nich łagodnie obejmując schowaną różdżkę. Nie miał wątpliwości, że nawet opanowując okłamywanie siebie do perfekcji, pewnych wspomnień nie dało się wymazać. W przypadku czarodziejów były wprawdzie sposoby na to, by pozbyć się ich ze swej głowy, ale... Nie podejrzewał, by mężczyzna to uczynił. Cryan z doświadczenia wiedział, że dopuszczający się najgorszych czynów są najczęściej zbyt słabi psychicznie, by zdecydować się na odważniejsze kroki. Tego też uczyli go w czasie robienia specjalizacji. Zakładając więc, że urzędnik dobrze wiedział, o czym mowa, na dobrą sprawę nie było potrzeby przywoływać wspomnień. Liam jednak postanowił to zrobić - po raz pierwszy dla czystej satysfakcji.
- Brigit Madden, trzydzieści trzy lata, miejsce urodzenia - Belfast. - Przy którymś spotkaniu z kobietą, ta pokazała mu zachowane u siebie akta. Widział zdjęcia. Czytał bezczelnie lakoniczny raport. Widział też dowody, których nie przyjęto. - Zamieszkała w Belfaście. Przed dziesięciu laty zgwałcona ze szczególnym okrucieństwem, pojawił się również zarzut próby zabójstwa - ze względu na odniesione przez nią obrażenia. Poddana oględzinom lekarza, złożyła zeznania. Pomimo niezbitych dowodów sprawę umorzono. - Kilka lat temu nauczył się zachowywać względny dystans do poznawanych historii, toteż teraz brzmiał tak, jakby recytował znaną na pamięć przemowę.
Nie patrzył na archiwistę. Znacznie ciekawszym punktem do obserwacji była dla niego londyńska Tower. Ona przynajmniej go nie obrzydzała.
Minęła chwila, odkąd skończył mówić, gdy na horyzoncie pojawił się ktoś nowy. Dziewczyna, właściwie jeszcze dziecko. Jej pojawienie się nie było mu na rękę, ale mimo tego plany nie ulegały zmianie. Może co najwyżej lekkiej modyfikacji.
Korzystając z chwilowego zamieszania, jakie spowodowała tamta oraz stosunkowo dużej odległości, jaka ich dzieliła, dyskretnie wyciągnął różdżkę. To, że schowana była w kieszeni od strony archiwisty uznał za dobry omen. Dzięki temu, że znajdowała się w wewnętrznej kieszeni, mógł wyjąć ją tak, by oddalona od nich dziewczynka niczego nie zauważyła.
- Z chęcią porozmawiałbym dłużej i przypomniał panu, jak uroczą kobietą jest Brigit, ale... Jak pan widzi, nie mamy dość czasu. - Wzruszył lekko ramionami, ostatecznie wysuwając różdżkę i błyskawicznie rzucając zaklęcie. - Avada Kedavra! - syknął cicho, ledwie słyszalnie, starannie jednak artykułując słowa i wykonując odpowiedni gest, ukryty przed potencjalną obserwatorką połą płaszcza.
avatar
Liam Cryan
Wykładowca: Aurorstwo


Wiek : 35
Skąd : Craigavon, Irlandia Północna
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t701-skrytka-pocztowa-liama-cr

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 15 Lip 2013, 19:33

- Słuchaj, chłopie. Niektóre sprawy powinniśmy zostawić i pozwolić działać prawu, rozumiesz? Prawo uznało tą małą zdzirę za kłamczuchę, a ja prawu wierzę - odparł, nie kryjąc się dłużej, że nie zna żadnej Brigit. Może i miał coś na sumieniu, ale wobec wymiaru sprawiedliwości był czysty. Inaczej nie przyjęto by go do ministerstwa.
Liam, byłeś na tyle sprytny, że Donovan nie zauważył Twojej różdżki i po wypowiedzianym zaklęciu, padł martwy, osuwając się po murowanej ścianie Tower na ziemię.

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Renne Argonaith on Pon 15 Lip 2013, 19:41

Nagle zawrzało . W tłumie kobiety zaczęły piszczeć i ogólnie ludzie wpadli w panikę ,zbierać siew tłum Nie wiedziała o co chodzi ale widziała jedno ktoś stojący parę metrów za nią padł martwy. Wysłyszała to z krzyków przechodniów.
„Nie jest dobrze”- pomyślała- " nie mam zamiaru być świadkiem, jeszcze policja i jakieś zeznania... po co mi to?". Zaczęła iść szybko i zdecydowanie w stronę londyńskiego „Underground”.
„Cholera jasna ale jak ? " - Myślami wędrowała o wydarzenia i o martwego mężczyzny . "A Londyn to poobno bezpieczne miasto ...."
avatar
Renne Argonaith
Klasa V


Wiek : 19
Skąd : Wielka Brytania
Krew : Półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Liam Cryan on Pon 15 Lip 2013, 19:45

Płynnym gestem schował różdżkę na powrót do kieszeni. Było tak, jak gdyby nigdy nie miał jej w dłoni. Teraz wystarczyło jedynie dobrze odegrać swą rolę. Może załatwienie sprawy nie wyglądało tak, jak dokładnie planował, ale nie miało to żadnego znaczenia.
Gdy tylko urzędnik zaczął osuwać się po ścianie, Cryan przybrał odpowiednio zaniepokojony wyraz twarzy. Nie było możliwości, by zataić swą obecność w danym miejscu, co nie znaczyło jednak, że od razu miał zostać uznany winnym. Wystarczyło zapewnić sobie odpowiednią wiarygodność, a z tym, jako psycholog, nie powinien mieć większego problemu.
- Proszę pana? Dobrze się pan czuje? - Z daleka powinno wyglądać to tak, jak gdyby archiwista zwyczajnie osłabł. dopiero, gdy osunął się na ziemię, można było nabrać większych podejrzeń. I na to jednak był sposób. - Proszę pana! - W jednej przypadł do leżącego już na ziemi, przyklękając przy nim. Szarpnięciem rozpiął kilka pierwszych guzików koszuli i poluzował kołnierzyk. Przykładając dłoń do jego tętnicy szyjnej, zaklął cicho. Teraz był jedynie kimś, czyj znajomy nagle źle się poczuł. Kimś, komu trzeba pomóc.
Dbając o odpowiednią oprawę scenki, z trudem wysupłał z kieszeni - tej drugiej, nie z różdżką - telefon komórkowy. Wraz z nim dyskretnie przemycił w dłoni nieduże, sowie piórko, które pod pretekstem luzowania jeszcze koszuli archiwisty, wsunął do kieszonki jego koszuli. Drugą dłonią tymczasem wykręcił numer mugolskiego pogotowia, dobrze wiedząc, że nie będą w stanie wyjaśnić powodu zgonu mężczyzny, który skończy jako kolejny nierozwikłany przypadek.
Po wezwaniu pogotowia, przystąpił do reanimacji. Nie miało to przynieść efektów, ale teraz liczyła się jedynie wiarygodność. Tak samo będzie w przypadku policji, przed którą nie miał zamiaru uciekać, gdy już wezwą go na komisariat (to, że wezwą, było pewne - w chwili, gdy lekarze uświadomią sobie, że nie mają pojęcia, dlaczego właściwie mężczyzna zmarł, podejrzenie morderstwa będzie kolejną teorią, którą trzeba będzie poruszyć). Powie im wtedy to, co będą chcieli usłyszeć i, żerując na lenistwie i niechęci policjantów do rozgrzebywania brudów, wszystko zakończy na czysto.
Gdy tylko pojawili się lekarze, pokornie odsunął się od archiwisty. Podczas, gdy poddawano go stałej reanimacji, przedstawił również swoją wersję zdarzeń, starając się, by z rzeczywistością miała jak najwięcej punktów wspólnych - oprócz tego zasadniczego. Mówił więc, że obaj zatrzymali się tu w drodze do pracy na papierosa. Mężczyzna nie mógł znaleźć swojego, więc Cryan poczęstował go z własnej paczki. Rozmawiali przez chwilę, gdy nagle ten tutaj źle się poczuł i osunął na ziemię.
Karetka odjechała na sygnale, Irlandczyk zaś odprowadził ją wzrokiem. Schowane w koszuli pióro znajdą dopiero w szpitalu i niewiele im ono powie. Wtedy jednak o wypadku dowiedzą się także czarodzieje, a to już zupełnie inna bajka.
Gdy okolice Tower znów objęła leniwa, na powrót spokojna atmosfera poranka, westchnął ciężko i oddalił się w kierunku dzielnicy mieszkalnej. Krzycz i tup. Właśnie zaczął to robić w Londynie.
avatar
Liam Cryan
Wykładowca: Aurorstwo


Wiek : 35
Skąd : Craigavon, Irlandia Północna
Krew : półkrwi
Majątek : klasa średnia

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t701-skrytka-pocztowa-liama-cr

Powrót do góry Go down

Re: Tower of London

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Londyn :: Londyn :: Miejsca

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach