Big Ben

 :: Londyn :: Londyn :: Miejsca

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Big Ben

Pisanie by Konrad Moore on Wto 23 Kwi 2013, 18:50



Wieża zegarowa w Londynie. Obecnie nazwa Big Ben odnosi się często zarówno do dzwonu, jak i zegara oraz samej wieży. Jest jedną z atrakcji najchętniej odwiedzaną przez turystów.
avatar
Konrad Moore
Minister Magii


Wiek : 75
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Wto 09 Lip 2013, 13:46

Wakacje mijały bardzo powoli i z nadmiaru wolnego czasu Matluck postanowił pozwiedzać Londyn, ponieważ jakoś nigdy nie miał okazji by to zrobić z prostego powodu. Z reguły wracał do rodziców, ale w tym roku oni mieli ochotę gdzieś się wybrać na wakacje, a on musiałby sam zostać w ich domu, gdzie dostał by świra z nudów. Chociaż tutaj wcale nie było lepiej. Wszyscy gdzieś wybyli i jemu pozostało szwendanie się bez celu i w miarę możliwości bawienie się w jakichś barach gdzie nie był wyrzucany na zbity pysk już na samym wejściu. Znalazł sobie jednak jakąś rozrywkę, a było nią przyglądanie się turystom, którzy pchali się jak szaleni byle by tylko znaleźć się pod Big Benem i zrobić sobie przy nim fotkę. Widać u mugoli to podnosiło status społeczny. Znalazł wolne miejsce koło murku i zaczął zajadać się wcześniej kupionym lodem przyglądając się kolejnej grupie zwiedzających i robiących milion zdjęć na sekundę.
- Co ja robię ze swoim życiem...
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Imagine Shepard on Wto 09 Lip 2013, 15:47

Strasznie jej się nudziło i nie miała co ze sobą zrobić. Wakacje mijały bardzo wolno, za wolno. Wolała szkołę. Dziwne nie? Właśnie szwendała się po ulicach Londynu w białej sukience i klapkach w tej samej barwie. Było gorąco, więc taki strój jak najbardziej jej odpowiadał. Zatrzymała się przy Big Ben'ie. Trzeba było przyznać, że widziała go ze sto razy jak nie więcej. Spojrzała na turystów, którzy nie szczędzili swoich aparatów. Co było w tej wieżyczce takiego ciekawego? Zdecydowanie nic dla kogoś kto ogląda ją na co dzień z kilka razy dziennie. Mieszkała w Londynie, więc wszystkie te atrakcje były dla Imagine zdecydowanie przereklamowane.
Jej wzrok powędrował w stronę chłopca, który siedział na murku i zajadał się lodem. Kogoś jej przypominał. Pewnie ze szkoły. Może widziała go raz albo dwa. Nie była pewna, jednakże nie miała śmiałości by podejść do gryfona. Ona również usiadła na murku i zaczęła bawić się swoim telefonem. Lubiła te zabawki mugolskie.
avatar
Imagine Shepard
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Sro 10 Lip 2013, 10:50

Czas mijał powoli i mimo wszystko nawet przyglądanie się grupie Japończyków z wielkimi aparatami stało się dosyć nudne dlatego też postanowił oderwać wzrok od tego mimo wszystko egzotycznego zjawiska i spojrzeć na innych dookoła. Jego wzrok przykuła dziewczyna w białej sukience, którą skądś kojarzył, ale nie mógł sobie przypomnieć skąd. Chociaż z jego zamiłowaniami uspołeczniania się, to musiała być tylko z Hogwartu, chociaż mimo wszystko było to ryzykowne zagranie, żeby ot tak się zapytać czy uczęszcza do szkoły dla magów. Mimo wszystko co szkodziło spróbować. Dokończył rożka z którego został już tylko wafelek i podniósł się z murku podchodząc do dziewczyny.
- Mugole są dziwni.
Rzucił od niechcenia chcąc zabrzmieć jak jakiś zakonspirowany policjant, który ma właśnie odbyć spotkanie ze swoim kontaktem w mieście. Ale czarodziej zrozumie o co chodzi z mugolami, w końcu tego ich uczą od małego, by tak nazywać tych niemagicznych.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Imagine Shepard on Sro 10 Lip 2013, 11:46

Właśnie miała napisać sms'a do... właściwie do kogo? Nie, nie miała żadnych przyjaciół mugoli. Rodzice byli by zbulwersowani. Jej kontakt miał się ograniczać tylko do czarodziei. Żadni mugole. Głupota, przecież w szkole mogła poznać wielu ludzi... Ta, oczywiście że znała. Znała... eee.. dużo ich. Jak ona miała na imię? Co za żenada. Po co w ogóle jej był ten telefon? Można było pograć sobie w te gry mugolskie. No tak. Miała włączyć jedną z tych co zasuwa się wężykiem i zżera owoce ale zrezygnowała, gdy usłyszała słowa mugole. Czy chłopak nie ryzykował? A jak była jedną z nich. Oczywiście, że nie była! Pewnie zrobiła by głupią minię i odeszła, jednakże Imagine doskonale wiedziała co ma na mysli chłopak. Aczkolwiek nie do końca. Po prostu znała słowo mugol. Oderwała wzrok od mugolskiego sprzętu i spojrzała na chłopaka. Zawiał lekki wiatr, nie raczej nie, to pewnie ktoś przechodził. Jej kosmyk włosów powędrował na twarz. Zagarnęła go za ucho i spojrzała na chłopaka.
- Zgadzam się, są dziwni.- Odparła, po czym schowała telefon do zielonej, małej torbki.- Skądś cię kojarze. Pewnie ze szkoły?- jej twierdzenie brzmiało raczej jak pytanie.
avatar
Imagine Shepard
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Sro 10 Lip 2013, 12:33

Dłuższa chwila milczenia ze strony dziewczyny wprawiła chłopaka w lekkie zakłopotanie. Mimo wszystko mógł ją przecież pomylić z kimś kogo po prostu mijał na ulicy i tylko mu się wydawało, że uczęszcza do Hogwartu. Już miał zacząć przepraszać i wycofywać się jak w słabej komedii kategorii D gdy nagle dziewczę postanowiło się odezwać. Jednak nie pomylił się i uczęszczała do Hogwartu. Chociaż to wcale nie było pewne, bo szkoły są różne, a mogła potraktować "mugolowanie" jako po prostu dziwny odchył w jego mentalności. W każdym razie i tak nie miał nic lepszego do roboty, więc bez pytania usiadł obok niej by zabić trochę czasu.
- Trudno mi powiedzieć nazwę szkoły do której uczęszczam bo mogło by to nieść pewne konsekwencje, ale wydaje mi się, że tak może być. Zwiedzasz?
Zapytał wskazując na budowlę pod którą się znajdowali.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Imagine Shepard on Sro 10 Lip 2013, 20:54

Kiedy usiadł obok niej lekko się przesunęła. Nie chciała odczuwać skrępowania, a ten chłopiec przed chwilą przekroczył jej granice prywatności. Taka była Imagine - ostrożna. Zaśmiała się i uśmiechnęła przyjaźnie.
- Hogwart.- rzuciła i uśmiechnęła się bez najmniejszej obawy, że może być mugolem. Nie obawiała się żadnych konsekwencji, ponieważ gdy chłopak podszedł mogła mu się bliżej przyjrzeć i była całkowicie pewna, że widziała go właśnie na korytarzach tej szkoły. Ale z którego był domu? Na pewno nie Ravenclaw. Jakby był z domu kruka pewnie częściej by go widziała.
- Nie, nie zwiedzam. Mieszkam w Londynie, więc te atrakcje są dla mnie przereklamowane. Nudziło mi się i tak przy okazji zahaczyłam o Big Ben'a- powiedziała pogodnym tonem. Następnie chwila milczenia, która nastąpiła, spowodowała że Imagine po prostu spojrzała na tą budowle. Czuła się nie zręcznie, właśnie kiedy niespodziewanie do rozmowy wkradała się cisza.
avatar
Imagine Shepard
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Czw 11 Lip 2013, 10:22

Odsunięcie się dziewczyny przyjął z uśmiechem. Sam pewnie też by się od razu odsunął jakby ktoś nagle wszedł w jego strefę prywatności, więc było to zrozumiałe. Gdy bez skrępowania wypowiedziała nazwę szkoły upewnił się, że dobrze pamięta skąd jest ta osóbka.
- Tak, tak, Hogwart. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony, a nie chciał bym mieć problemów z Ministerstwem. W końcu patrzą na nasze ręce cały czas.
Mruknął niezadowolony. Rozumiał środki bezpieczeństwa jakimi otaczało ich wszystkich Ministerstwo, ale jednak czasem miał wrażenie, że to wszystko przekracza pewne granice i przez to narusza prywatność ich wszystkich. Ale może to były tylko jego obawy nad wyraz.
- A widzisz. Ja niby często tu bywam, ale mimo wszystko tych wszystkich turystycznych atrakcji nie znam. Poza tym zawsze miło jest popatrzeć na turystów, których ciśnienie krwi wzrasta jak tylko widzą budowlę, którą potem będą się mogli pochwalić znajomym. Swoją drogą, jakie plany na wakacje?
Gadka szmatka nigdy nie jest zła. W końcu jakoś czas zabić trzeba.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Imagine Shepard on Czw 11 Lip 2013, 11:33

Też czasem te wszystkie zasady Krukonke denerwowały. Oczywiście starała się przestrzegać każdej, prawie każdej nie normalnej zasady Ministerstwa no ale... Właśnie. Może jakby nie była taka doskonała, miała by więcej przyjaciół czy nawet kumple z ławki nie obawiali się by do niej odezwać. Imagine doskonale zdawała sobie sprawę, że potwierdza tym samym, że Ravenclaw to kujoni. Ma się rozumieć, jako panienka Shepard nie mogła mieszać się w konflikty z prawem, ani na pewno, w żadnym wypadku nie podpaść Ministerstwu. Chłopak miał racje.
- Najwidoczniej Ministerstwu nudzi się. Pewnie używają tych mugolskich sprzętów.- rzuciła okiem na kamerę, która znajdowała się gdzieś niedaleko budynku. Uśmiechnęła się wesoło, odsłaniając tym samym swoje ładne, białe zęby.
- Mieszkasz gdzieś niedaleko?- zapytała od tak, gdy chłopak powiedział, że często tu bywa. Może miał jakąś rodzinę w Londynie? Właściwie kto nie ma...- Racja mugole są dziwni.- Zerknęła na turystę, który właśnie przechodził obok nich. Plany na wakacje? Zamyśliła się na chwile, tym samym prowokując cisze, która zaraz się wtrąciła.
- Nie, raczej nie. Rodzice nie mają czasu, wiadomo praca... A mnie nigdzie samą nie puszczą.- jej uśmiech lekko zbladł.- A jak u ciebie, plany wakacyjne?
avatar
Imagine Shepard
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Czw 11 Lip 2013, 11:40

- A wiesz, że nigdy o tym nie pomyślałem, że mogą tego używać by być na bieżąco z tym co się dzieje w mieście?
Mowa tu oczywiście o kamerach. W zasadzie publiczny monitoring był rzeczą powszechną, a Ministerstwo musiało przecież współpracować jakoś z mugolskim rządem, bo nie wyobrażał sobie by istnienie magów zostało całkowicie zatajone przed światem. Żyje zbyt dużo czarodziejów by wszystkie wypadki użycia magii zostały zatajane i żadna służba mugolska by tego nie zauważyła. Na świecie jest jeszcze sporo rzeczy, których chyba nigdy do końca nie zrozumie.
- Zatrzymuję się w Dziurawym. Moja rodzina postanowiła urządzić sobie wakacje, a mi się nie chce siedzieć samemu w domku na wsi. Dlatego też moje plany polegają na tym co teraz. Czyli szwendanie się po ulicach i liczenie na to, że będzie z kim porozmawiać.
Chociaż może powinien sobie znaleźć jakąś pracę? Niby nie narzekał nigdy na brak pieniędzy, ale z drugiej strony praca to nowe możliwości rozwoju, dodatkowy grosz do wydania na bzdury, a i może uda się poznać kogoś ciekawego.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Zoja Yordanova on Pią 12 Lip 2013, 14:03

Przebywanie w centrum miasta aż prosiło się o spotkanie z Zoją Yordanovą - sercem i duszą związanej z Londynem. Po spoliczkowaniu James'a czym prędzej uciekła z zamczyska Scottów i przetransportowała się do domu. Morwen mówiła, że nie jest jeszcze bezpiecznie i nie powinna wracać do pracy, ale mała blondynka miała po prostu zbyt wiele energii na wakacje. Dlatego mimo ostrzeżeń swojej opiekunki kręciła się po stolicy Wielkiej Brytanii, od godziny 6 rano do 14 siedziała w piekarni, a później chodziła na długie spacery i lody. Uważała, że to i tak bezpieczniejsze od siedzenia z wnuczkiem Dyrektora.
Nagle wypatrzyła znajomą twarz z Gryffindoru. Po prostu nie mogła się nie przywitać, chociaż chłopak był z jakąś dziewczyną. Randka?
Dziewczyna ubrana w kwiecistą, letnią sukienkę, podbiegła do pary z szerokim uśmiechem wymalowanym na twarzy.
- Heej Aaron! - powitała chłopaka radośnie. Brak kontaktu z normalnymi ludźmi jej się udzielał i naprawdę była szczęśliwa z tego spotkania. Kiedy stanęła przy nich, wyjęła z uszu słuchawki do swojego iPod'a i przewiesiła je sobie przez szyję. Bułgarka pomachała do nieznanej jej dziewczyny. Piękna by ktoś powiedział, ale chyba dużo starsza od nich. Chyba, że to tylko ilość makijażu przysłoniła jej prawdziwy wiek.
- Nie chcę przeszkadzać, ale po prostu nieczęsto wpadam na osoby z klasy w Londynie - uśmiechnęła się przepraszająco do brunetki, a jej wzrok zaraz przeskoczył na kolegę - Co tam słychać? Też utknąłeś w Londynie? Pracujesz?


Ostatnio zmieniony przez Zoja Yordanova dnia Pią 12 Lip 2013, 14:34, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Imagine Shepard on Pią 12 Lip 2013, 14:25

Słuchała chłopaka z zainteresowaniem. Nie często wpadała podczas wakacji na kogoś z Hogwartu. Imagine właściwie nigdy nie była na wsi. Każde wakacje kończyły się na tym, że po raz setny oglądała Big Ben. Praca? Nigdy nie myślała o pracy, ponieważ rodzice od tego byli. Nawet jeśli raz chciała spróbować to rozmowa skończyła się na tym, że ma się uczyć. Koniec gadki.
Niespodziewanie jej wzrok przyciągnęła jakaś dziewczyna, która podbiegła jakby nigdy nic i przywitała się z Aaron'em, a następnie z nią.
- Cześć.- powitała dziewczynę ładnym uśmiechem. Nie znała jej ale najwidoczniej chłopak był z jej klasy. Jej ostanie słowa tylko to potwierdziły. Zresztą krukonka się dowiedziała o wiele więcej. Chłopak miał na imię Aaron.
- Ja też nie często wpadam na osoby z klasy, w Londynie.- odparła, po czym wstała.
- Będę się zbierać jeśli nie macie nic przeciwko temu. Chce skoczyć jeszcze do księgarni.- no cóż... Imagine lubiła książki, a jeszcze bardziej kochała je kupować. Nawet jeśli to były podręczniki szkolne. Zresztą nie chciała im przeszkadzać.
avatar
Imagine Shepard
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Anglia, Londyn
Krew : Czysta
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Nie 14 Lip 2013, 12:03

Rozmowę przerwało nagłe pojawienie się kolejnego dziewczęcia, tym razem z jego klasy i domu. Chłopak uśmiechnął się do Zoji z krótkim przywitaniem. Proszę jakiż piękny dzień na spotykanie niewiast ze szkoły w mieście. Chyba nigdy mu się to nie przydarzyło wcześniej, ale jak to mówią, musi być ten pierwszy raz. Słysząc, że dziewczyna z którą wcześniej rozmawiał postanowiła ruszyć dalej w miasto obierając sobie za cel księgarnię chłopak wstał jak nakazywała kultura by ją pożegnać.
- Do zobaczenia w takim razie.
Powiedział z uśmiechem i spojrzał na Zoję, która również jak widac lubowała się w mugolskim sprzęcie.
- Co wy macie z tym używaniem tej mugolskiej technologii.
Mruknął. Nie był przeciwnikiem mugoli, ale nie był też fanatykiem telefonów komórkowych czy takich odtwarzaczy muzyki. wiedział co to jest, ale nigdy nie korciło go, żeby tego używać. W końcu w Hogwarcie i tak to wszystko nie działa, więc po co wydawać niepotrzebnie kasę.
- Ach... I nie wiem jak się nazywa...
Dotarło do niego po chwili i tą uwagę wypowiedział dosyć cicho. Co jak co, może nie był to do końca jego typ, ale z drugiej strony dobrze znać imię osoby z którą się rozmawiało, prawda?
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Zoja Yordanova on Nie 14 Lip 2013, 16:05

Imagine zareagowała niemal błyskawicznie na jej przybycie. Chciała się od razu ulotnić pod pretekstem wycieczki do księgarni. Niezły przekręt, żeby puścić chłopaka kantem. Bo kto normalny szedłby w taki piękny dzień oglądać stare książki? Chociaż mogłaby być mugolem i iść do empiku, a nie do jakiejś starej rupieciarni, którą zwykle odwiedzali rdzenni i zardzawieni czarodzieje. Ale to mogła być tylko cicha wiara Zoji w dobry gust brunetki...
- Eee... - zamruczała inteligentnie, kiedy się żegnali. Też dodała grzecznie "papa" i zaraz spojrzała przepraszająco na Matluck'a. - Zepsułam Ci spotkanie, sorry... - z jej bułgarskim akcentem te ostatnie słowo zawsze brzmiało trochę jak siory i wywoływało salwę śmiechu. Dlatego na nią nie można było się gniewać. Zatrzepotała długimi rzęsami.
- To mówisz, że wybrałeś się na podryw, tak? - jej uśmiech był bardzo niewinny. Lubiła Aaron'a. Fizycznie jej się podobał i wiedziała, że charakter też ma dobry. Dużo dziewczyn w szkole się za nim oglądało, ale dla Zojki był chyba jednak trochę zbyt flegmatyczny. Ta powolna maniera mówienia i brak życia. Szkoda, że nie wiedziała, że to on z nią tańczył podczas balu w przebraniu Godryka Gryffindora. Zmieniłoby to może trochę jej zdanie o nim.
- Mój sprzęt, moja sprawa! - powiedziała szybko, chwytając w obawie swojego iPod'a przez kieszonkę na sukience. Dalej nie potrafiła się otrząsnąć po wydarzeniach w szkolnej bibliotece. - Tylko nie mów, że masz takiego hopla jak ten psychol, Wyatt Walker! Jak się wszyscy ze szkoły dowiedzą, że potrafię zaczarowywać sprzęt mugolski to wiesz, co się będzie działo? - spytała, szukając zrozumienia w jego ciemnych tęczówkach. Była jak mały, wystraszony źrebak.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Pon 15 Lip 2013, 12:06

- Nie martw się, nie było aż tak interesujące. Ot zabicie czasu.
Stwierdził wzruszając ramionami pozwalając sobie na lekki uśmiech słysząc jej przepraszające "sorry", które zabrzmiało jakby lekko sepleniła. Mala rzecz, a cieszy. Słysząc jej pytanie uniósł lekko brew do góry pokazując jak głęboko urażony został przez to pytanie oczywiście w niepoważny sposób.
- Jak możesz rzucać takie oszczerstwa w moją stronę! Moja delikatna strona została głęboko urażona moja pani.
Powiedział uśmiechając się szeroko. Nie szedł na podryw. Ba, nigdy nie był w tym dobry, dlatego też nie miał nigdy w planach udania się niczym łowca na ulice w poszukiwaniu zwierzyny. Nie rozumiał też facetów, którzy tak działali.
- Spokojnie, jeju. Przepraszam, że zapytałem nerwusko.Nikt się nie dowie i nie, nie mam zamiaru ci tego zabierać, więc nie musisz ściskać tego biednego odtwarzacza tak intensywnie.
Widząc jej źrebaczy wyraz twarzy wiedział jedno. Zoja była na swój sposób urokliwym dziewczęciem i wspomnienie tańca na Festynie również pozostawiało przyjazne odczucie, więc nie zaszkodzi spędzić z nią troche czasu.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Zoja Yordanova on Pon 15 Lip 2013, 21:17

Uniosła cynicznie jedną brew do góry, jakby powątpiewała w jego bezinteresowną rozmowę z Imagine.
- Kaażdy tak mówi... - zaciągnęła, robiąc piruet wokół chłopaka i pozwoliła sobie, usiąść na Londyńskiej ławeczce.
Puściła powoli swój odtwarzacz, kiedy upewnił ją, że nie ma złych zamiarów. Większość czarodziei miała głęboko w poważaniu jej mugolskie wynalazki, ale ten Puchon... Od początku był dziwny.
- Przeżyłbyś to samo co ja to byś wiedział! - powiedziała niemal z wyrzutem, że nie doświadczył tej sytuacji w bibliotece. Jego wina, a jak! Wyłączyła sprawnie iPod'a i oparła wygodnie dłonie o kościste kolana, lekko merdając nogami w powietrzu.
- To co słychać? Skoro nie podryw... To co porabiasz? - na jej twarz momentalnie wrócił uroczy uśmiech.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Wto 23 Lip 2013, 11:25

- Jak możesz mi nie wierzyć, phi.
Zrobił niby to naburmuszoną minę widząc, że dziewczę ocenia wszystkich tą samą miarą. A przynajmniej tak to zabrzmiało, więc trzeba było nieco swoich aktorskich umiejętności wprawić w ruch. Słysząc jej wyrzut na temat jej przeżyć z mugolskim sprzętem miał ochotę dowiedzieć się nieco więcej co tak strasznego się wydarzyło, że teraz ściska swój odtwarzacz w łapkach tak mocno jak wiewiórka orzechy, ale postanowił sobie odpuścić. Jeszcze dostanie jakiegoś ataku paniki i wszyscy dookoła się będą gapić, a to jest... Niekomfortowe.
- Co porabiam? Zwiedzam. Zadziwiające, ale nigdy nie zwiedzałem tych wszystkich "must see" miejsc w Londynie. A ty?
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Zoja Yordanova on Wto 23 Lip 2013, 13:20

Ziewnęła sobie krótko, przeciągając się do góry niczym zadowolona z siebie kotka. Słońce nieźle dzisiaj ogrzewało i piekło lekko w skórę. Musiała schować twarz do cienia, rzucanego przez jakiś uliczny znak drogowy, bo zaraz by się zrobiła czerwona.
- A ja tu mieszkam - odpowiedziała lekko, przyglądając mu się z zainteresowaniem. Dużo osób ze szkoły było spoza samego Londynu. Dobrze, że Aaron w końcu zdecydował się na zwiedzenie stolicy Brytanii, bo pewnie nigdy by się nie spotkali. Poza ojczystą Sofią, Londynem i Hogwartu, Zojka nie znała świata.
- I pracuję. Dorabiam sobie w pobliskiej piekarni przy Regen Street - uśmiechnęła się półgębkiem - Ale mam dzisiaj wolny dzień, mogę zostać Twoim przewodnikiem jeśli chcesz.
Nie chciała się narzucać. To była typowo koleżeńska i grzecznościowa propozycja. Jeśli się nie zgodzi to nie będzie przez to płakała, bo znajdzie sobie coś do roboty na resztę popołudnia. Natomiast, jeśli będzie chciał się poszwędać z nią po mieście to cóż... Lepszego towarzystwa wybrać sobie po prostu nie mógł.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Aaron Matluck on Czw 25 Lip 2013, 11:54

- A czy ja mówiłem, że tu nie mieszkam? Często tutaj przesiaduję z racji tego, że hm... Rodzina ładnie mówiąc daje mi do zrozumienia, żebym sie usamodzielnił.
Powiedział uśmiechając się lekko. Nie przeszkadzało mu to w zupełności, bo ile można spędzać wakacje w rodzinnym domu, gdzie nie można robić ze sobą kompletnie nic. Poza tym, teraz i tak jego familia gdzieś wyjechała, a on nie miał ochoty na jakieś wielkie podróże dlatego też wolał sobie po odpoczywać w Londynie, gdzie zawsze mogło się stać coś bardziej interesującego niż jakaś alpaka jedząca trawę, czy cokolwiek oglądają jego rodzice.
- W takim razie droga pani, prowadź. I podsyłaj mi darmowe bułki. Nigdy nie chce mi się chodzić na zakupy.
Dodał zaczepnie, chociaż teraz miał jakiś tam cel żeby ruszać się z rana z pokoju i iść po pieczywo, bo w końcu nie znał zbyt dużo osób, a każda przyjazna dusza była na wagę złota.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Zoja Yordanova on Czw 25 Lip 2013, 12:17

Zoja wystarczająco się w już w swoim życiu usamodzielniała do trzynastego roku życia. Należało jej się teraz trochę rozpieszczania, dlatego nie narzekała na nadopiekuńczą Morwen. Wręcz uważała to za zdrowsze, niż to co zrobili w takim razie Matluck'owie. Siedemnastolatek siedział sam w Londynie, kiedy miały miejsce teraz te niebezpieczne ataki? Trochę głupie z ich strony.
- Wyrzucili Cię z domu? - palnęła bezpośrednie, unosząc jedną brew do góry.
Zgodził się na małą wycieczkę, wiec podskoczyła do góry, żeby wstać z miejsca i złapała Aarona pod ramię. Mając ten uroczy i niewinny wyraz twarzy rzecz jasna.
- Darmowe? Hah, kpisz sobie. Ale mogę Ci chować co ładniej wypieczone i większe pod ladę - dodała, unosząc się na palcach by powiedzieć to w konspiracyjnym szepcie.
Pociągnęła Matluck'a w kierunku pierwszego punktu wycieczki - jej piekarni.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Vin Xakly on Pon 12 Sie 2013, 20:13

Vincent śledził kasztanowowłosą Włoszkę, ale niestety w którymś momencie musiał ją przegapić. W dodatku jakiś facet wydawałoby się, że celowo zastąpił mu drogę, a Francesca zniknęła mu z oczu i w tej chwili już nie miał jak jej znaleźć. Cholerni ludzie, zaklął w myślach. Był trochę niepocieszony, że stracił z oczu urodziwą kobietę, ale cóż świat się przecież nie kończy. Będzie miał pewnie okazję spotkać ją jeszcze raz. Może raczej nie w momencie, gdy już będzie w Hogwarcie, ale przecież weekendy będzie mógł poświęcić na wyjazdy do Hogsmeade lub nawet do Londynu. Nie sądził, aby dyrektor robił mu z tego powodu jakieś problem, w końcu nawet uczniowie nie mieli problemów z pojawianiem się w weekendy w Hogsmeade. To on tym bardziej nie powinien się przejmować takimi rzeczami.
No i tak szedł, aż w końcu ją zgubił i doszedł do Big Bena, można powiedzieć, symbolu Londynu. Tak naprawdę to dosyć rzadko tutaj bywał, a szczególnie po pracy. Często wolał po prostu pójść do domu i odpuścić sobie zwiedzanie Londynu, ale czasem zwyczajnie chciało mu się ruszyć i dzisiaj ewidentnie jakoś nie miał ochoty wracać od razu do domu. Zbyt krótko przebywał na dworze, tym bardziej, że następnego dnia miał wolne i nie musiał się nigdzie spieszyć. Do września było naprawdę bardzo dużo czasu i trzeba było go sobie jakoś zorganizować. Nie może przecież cały czas siedzieć w domu i przygotowywać się do wyjazdu. Co ona ma tam robić? Ćwiczyć eliksiry? Miał już taką wiedzę na ten temat, że ciągłe powtarzanie tego było zwyczajnie nudne.
avatar
Vin Xakly
Czarodziej


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t696-skrytka-pocztowa-vina-xak

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Georgiana Davies on Pon 12 Sie 2013, 20:29

Dzisiejszego dnia Georgiana zdecydowanie za długo spacerowała po Londynie. Miała do załatwienia kilka ważnych spraw, odwiedziła w Mungu swoją przyjaciółkę i wybrała się na zakupy. Własnie teraz zmierzała w kierunku  domu by rozwalić swoje cztery litery wygodnie na kanapie ze szklanką zimnej lemoniady w dłoni. Własnie o tym w tej chwili marzyła ta młoda czarownica. Pogoda była nieznośna. Ulubioną porą roku Georgiany była zima, a więc co za tym idzie - słońce zdecydowanie jej nie odpowiadało. Big Ben, na szczęście do domu nie miała już daleko. Mogła oczywiście wrócić jakimś mugolskim środkiem transportu czy też po prostu się teleportować. Zrezygnowała z tego dla zdrowia. Spacery przecież każdemu są potrzebne czyż nie? Rozglądała się dookoła poprzez przyciemnione szkła okularów. Znajdowała się właśnie pod Big Benem gdy w pobliżu zauważyła znaną jej już męską sylwetkę. Mimowolnie ruszyła w tę stronę.
- Zwiedzasz miasto ? - zagadnęła krótko podnosząc lekko głowę w górę by móc spokojnie spojrzeć na mężczyznę. Mieli kiedyś sposobność się poznać. Gdyby nie jego niezwykle bohaterski czyn zostałaby pozbawiona swojej ulubionej torebki. Roześmiała się w myślach na wspomnienie tego dziwnego pierwszego spotkania.
avatar
Georgiana Davies
Bibliotekarka


Wiek : 26
Skąd : Bristol - Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Vin Xakly on Pon 12 Sie 2013, 20:55

Xakly rozglądał się tak dookoła, aż tu nagle pojawił się ktoś niespodziewany. Zresztą praktycznie nigdy nie spodziewał się spotkać znajomych ludzi podczas spacerowania po Londynie. Akurat patrzył w inną stronę, a tu Georgiana z drugiej go zaskoczyła pytaniem. Od razu odwrócił się w jej stronę, gdy tylko usłyszał jej głos.
Po odwróceniu się w jej stronę to na początku zdziwił się ją widząc, jednak bardzo szybko zaskoczona mina przerodziła się w promienny uśmiech.
- Georgiana. - Minęło już kilka miesięcy odkąd się oboje widzieli. A od ich pierwszego spotkania to minęło już chyba z półtora rok. - Jak miło Cię znowu zobaczyć. - Vincentowi wciąż nie schodził z twarzy uśmiech. Fajnie było spotkać kogoś, kogo już jakiś czas nie widział. Zdecydowanie warto jest odświeżać stare znajomości. Tym bardziej, że od momentu wprowadzenia się do Hogwartu to raczej czas na spotykanie ze znajomymi będzie mocno ograniczony.
- Nie zwiedzam, znam już dostatecznie dobrze Londyn, że zwiedzać nie muszę. - Powiedział do niej. Nie chciał jej na razie nic mówić, że szpiegował jakąś kobietę. W ogóle jakaś ta cała sytuacja była dziwna. - Długa historia, powiedz lepiej co tam u Ciebie! - Zmienił temat, na taki bardziej bezpieczny. Poza tym był ciekawy co też ona porabia.
avatar
Vin Xakly
Czarodziej


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t696-skrytka-pocztowa-vina-xak

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Georgiana Davies on Pon 12 Sie 2013, 21:07

Rzeczywiście sporo czasu minęło od ich ostatniego spotkania. Cztery miesiące co najmniej. Westchnęła wyraźnie niezadowolenia z faktu, że czas upływa nieubłaganie szybko. Nie ma się jednak co chmurzyć. Uśmiechnęła się niezwykle ciepło w stronę Vincenta. Miała o nim szczerze dobre zdanie. Nie zwykła ludziom. Jednakże sposób w jaki poznali się półtorej roku wziął górę nad jej ufnością i chcąc czy nie chcąc musiała obdarzyć go chociaż odrobiną tegoż własnie zaufania. Z czasem oczywiście wzrastało.
- Mnie również miło Cię widzieć - odpowiedziała całkiem poważnie i rozejrzała się uważnie dookoła. Nie był dla niej dziwny fakt, że spotkała go właśnie tutaj i na pewno nie przyszłaby jej do głowy myśl, że znalazł się tu bo szpiegował jakąś kobietę. Aż takiej wyobraźni to ona nie posiadała.
- Skoro tak uważasz, nie naciskam - uśmiechnęła się lekko w jego stronę. Nie będzie go przecież na siłę zmuszać do opowiedzenia mu owej historii od zera. Może Xakly uważa, że to nie jest sprawa Georgiany, ale taktowanie tego nie mówi. Tak właściwie to rzeczywiście nie była jej sprawa. Co u niej? Machnęła beztrosko ręką powiadamiając go tym samym, że nie dzieje się nic szczególnego.
- Zycie biegnie codzienną monotonią, Vincencie - odpowiedziała krótko i mimowolnie wzruszyła ramionami. - A u Ciebie? Jak Ci się widzie? - zapytała z ciekawością obserwując jego twarz spod długich rzęs.
avatar
Georgiana Davies
Bibliotekarka


Wiek : 26
Skąd : Bristol - Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Vin Xakly on Pon 12 Sie 2013, 21:28

Oj tak, Georgiana była zdecydowanie osobą z którą lubił przebywać. Poznali się może w niezbyt korzystnych warunkach, no bo ona przestraszona, że jakiś facet wyrwał jej torebkę, a Vincent zmęczony dosyć długim pościgiem za zdecydowanie szybszym złodziejem, jednakże na szczęście kradnący w końcu zmęczony biegiem upuścił torebkę, Xakly mógł podnieść ją i zwrócić właścicielce. Wtedy to myślał, że właśnie wypluł płuca. Gdyby nie był w miejscu, gdzie tłumnie przebywają mugole to mógłby bez problemu rzucić na niego jakiś urok, zabrać torebkę, wymazać pamięć i wszystko cacy. Ale niestety na zatłoczonej, mugolskiej ulicy nie mógł sobie pozwolić na takie uproszczenie, to zrobił pierwszą rzecz, która mu przyszła do głowy.
W myślach podziękował kobiecie za to, że nie starała się go naciskać. Faktycznie nie miał zbytnio ochoty tłumaczyć się jej ze swoich zwariowanych pomysłów. Wystarczyło, że wiedziała o nim tyle, iż potrafi robić nieprzewidywalne rzeczy.
- Codzienną monotonią? Może to i dobrze. Chyba, że znowu chcesz zobaczyć jak wypluwam sobie flaki biegnąc za złodziejem torebek. - Zaśmiał się. Chyba aż na takie przeżycia to nie miała ochoty? Chociaż kto wie, z jednej strony mogło być zabawnie.
- No u mnie troszeczkę się zmieniło. - Troszeczkę to było tak nieodpowiednie słowo w tej chwili. Zmiany były naprawdę spore. W końcu nie co dzień się zostaje nauczycielem eliksirów w Hogwarcie, a już dzisiejszego dnia wiedział, że go przyjęto. - Zmieniłem pracę. Na razie jestem na urlopie, ale od września zaczynam. Zgadnij gdzie będę pracować. - Nie chciał jej mówić wszystkiego od początku. Niech troszeczkę pogłówkuje.
avatar
Vin Xakly
Czarodziej


Wiek : 32
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : Czysta
Majątek : Bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t696-skrytka-pocztowa-vina-xak

Powrót do góry Go down

Re: Big Ben

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 :: Londyn :: Londyn :: Miejsca

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach