Pokój Zosi na strychu

Go down

Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Morwen Blodeuwedd on Pon 22 Kwi 2013, 14:10



Ostatnio zmieniony przez Morwen Blodeuwedd dnia Nie 01 Lut 2015, 19:24, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Morwen Blodeuwedd
Czarownica


Wiek : 33
Skąd : Cardiff, Walia
Krew : czysta, ARh+
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t714-skrytka-pocztowa-morwen-b

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Pon 01 Lip 2013, 15:28

Po zakończonym roku szkolnym rzeczy panienki Yordanovy automatycznie i magicznie, pojawiły się w jej pokoju u Morwen Blodeuwedd. Na ukośnych ścianach pojawiły się plakaty ulubionych zespołów dziewczynki, lista zaklęć, które cały czas powtarzała oraz ulubione maskotki, które chowała w szkole pod łóżkiem.
Jak zawsze pakowała praktycznie cały swój dobytek w kufer o magicznych właściwościach, powiększających jego objętość. W trakcie roku szkolnego, w domu na Regen Street nie miała wiele swoich rzeczy. Podróżowała ze wszystkimi ubraniami, książkami i przydatnymi przedmiotami codziennego użytku. Ale to i tak był jej kąt. Jej schronienie na te dwa miesiące w roku, które naprawdę nazywała już domem.
Dziewczyna nieczęsto miała okazję spotykać się z właścicielką i jej prawną opiekunką z Londynu. Ledwie wakacje się zaczynały, a Gryfonka już zaczynała wcześnie wychodzić z domu i wracać bardzo późno, bo jak powiadomiła Morwen - zaczęła pracę w piekarence na rogu. Chciała tym sposobem zwrócić chociaż minimalne koszty swoich pomysłów na resztę wakacji, czyli zbliżające się obozy i ewentualnie wyjazd do rezydencji państwa Scott. Oczywiście pani Dyrektor nie pozwoli jej pokryć wszystkich wydatków, ale będzie miała przynajmniej na swoje zachcianki z własnej kieszeni.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Czw 24 Lip 2014, 23:58

Kiedy tylko teleportowali się z powrotem na Regen Street, Zoja zdecydowanie kazała Aaronowi zostać, bo wiedziała, że Morwen musi to wszystko sobie przemyśleć z papieroskiem na tarasie. Zostawili ją na dole, a Bułgarka zaprowadziła chłopaka do swojego pokoju. Dalej się trzęsła i czuła się jak w jakimś transie, kiedy wyciągała z komody czyste ubrania i poszła do łazienki się wykąpać. Zmywała z siebie zapach Oweny dwukrotnie, zanim wyszła spod prysznica. Założyła przewiewną, letnią sukienkę, która zakrywała jej ramiona i kolana. Był to raczej taki domowy ciuch, niż na miasto, ale już nigdzie się nie wybierała. Wróciła do Matluck'a, który leżał teraz na jej łóżku pogrążony w swoich myślach i bezceremonialnie się wsunęła pod kołdrę obok niego. Przytuliła policzek do pościeli, mocząc ją wilgotnymi włosami. Wiedział, że chciałaby by z nią na razie został. Nie musiała nic mówić. Leżała z otwartymi oczami, ale nie odzywała się już ani słowem.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Aaron Matluck on Pią 25 Lip 2014, 00:13

Gdy wrócili na Regen Street Aaron w końcu odetchnął z ulgą. Sam nie wiedział czemu skoro porwanie nastąpiło właśnie tutaj, ale poczuł się jakiś... Bezpieczniejszy? To, że Owena nie odpuści było pewnie, skoro była siostrą Morwen, a na to własnie wychodziło. Miał wrażenie, że to ten rodzaj psychopaty, który będzie się pojawiał do upadłego po to żeby wyciągnąć kasę. A skoro miała z siostrą na pieńku... Gdy Zoja poszła się umyć czemu się zupełnie nie dziwił, on poszedł do jej pokoju na strychu i walnął się na łóżko wypuszczając ciężko powietrze. W głowie kołatało mu się wiele myśli. Przede wszystkim jednak te jak pomóc przyjaciółce. Po takiej akcji... Wtedy weszła do pomieszczenia, a chłopak przywitał ją uśmiechem pozwalając żeby wkopała się pod kołdrę i zamknęła się w bezpiecznej strefie. Lezeli chwilę w milczeniu, ale ta zaczęła mu w końcu doskwierać.
- Zostanę tu z tobą trochę, chcesz?
Zapytał odwracając się na pok podpierając głowę ręką i przypatrując się Yordanovej. Co jak co, ale on zawsze sobie cenił gdy miał bliskich przy sobie w ciężkich chwilach, a tutaj.. Zagrożenie tak naprawde nie zniknęło i gdyby mógł to łaziłby za nią wszędzie.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Pią 25 Lip 2014, 00:29

Chciała, żeby jej myśli zmieniły w końcu tor, ale nawet kiedy zamykała oczy na krótką chwilę, widziała niewzruszoną minę Morwen, gdy przyciskano jej sztylet do gardła. Dalej czuła na szyi lekki ucisk, ale było to tylko wyimaginowane odczucie. Spojrzała na Aarona niewidzącym wzrokiem i kiwnęła bezmyślnie głową. Dopiero po chwili pojawiło jej się w głowie pewne pytanie.
- Dlaczego przyjechałeś z torbą podróżną? - spytała cicho, opatulając się szczelniej kołdrą. Czuła się w ten sposób bezpieczniej, ale temperatura na strychu była stanowczo zbyt wysoka na tak ciepłą pierzynę. Jeszcze mogła mówić, że nie wytarła się dokładnie, gdy wychodziła spod prysznica, ale zaraz okaże się, że to pot.


Ostatnio zmieniony przez Zoja Yordanova dnia Pią 25 Lip 2014, 01:12, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Aaron Matluck on Pią 25 Lip 2014, 01:01

Uśmiechnął się do niej lekko gdy pokiwała głową. Wiedział, że powinien też pogadać z Hanką, ale teraz priorytetem była mimo wszystko Zoja. Widząc jej nieobecny wzrok zrobiło mu się nieco słabo. Gdy zapytała czemu przyjechał z torbą uśmiechnął się ponownie.
- Bo w razie jakbyś mnie wywaliła na kopach to miałem się zatrzymać w Dziurawym. Deportacja wiesz jak na mnie działa... A przy odrobinie szczęścia może bym znalazł Adrienne zalaną gdzieś w trupa, bo do domu nie wróciła.
Jego siostra na jakiś czas kompletnie wypadła mu z głowy. Rodzicom powiedział, że pojechała gdzieś ze znajomymi i dlatego nie ma czasu się kontaktować, ale znając życie nawet nie miała zamiaru skrobnąć choćby "pocałujcie mnie w dupę". Jezeli by na nią wpadł to dobrze, jeżeli nie... Pewnie daje sobie świetnie radę jak to zwykle bywa. Osoba wszechwiedząca nie przyzna się do porażki nawet jeżeli ją spotka.
- Swoją drogą. Skąd wiedziałaś, że Adrienne jest w Londynie?
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Pią 25 Lip 2014, 12:14

Czyli od początku chciał u niej na trochę zostać? Już nic z tego nie rozumiała. Może jednak chciał dołączyć do ich wyjazdu do Bułgarii, ale bez Hannah. W obecnej sytuacji nie miała nic przeciwko temu. Zostaną trochę w Londynie, a potem pojadą na parę dni odpocząć. Zmartwiło ją tylko to, że nie odnalazł swojej siostry. Powinna być w domu, ale Malcolm nie odstawił jej prosto do Liverpool'a, a do stolicy, bo nie podała mu adresu. Znowu coś kombinowała. Zojka westchnęła przeciągle i przymknęła w końcu oczy. Głowa jej ciążyła i chyba zaczynała czuć sen na powiekach.
- Nie martw się o nią. Skoro nie wróciła do domu to ma jeszcze jakiś znajomych, z którymi gdzieś wyjedzie - tak pomyślała, chociaż patrząc na byłego Krukona... W ciekawym towarzystwie chciała się poruszać.
- Był u mnie Malcolm McMillan. Nie wiedział jak się z Tobą skontaktować, więc przekazał mi informację. Przy okazji użyczyłam mu łazienki, bo wyglądał jak włóczykij. Podróżowali z Adrienne pieszo po Anglii. Kiedy się tylko najadł i odpoczął, teleportował się w miejsce, gdzie skończyli podróż z Adrienne - wyjaśniła. Wyciągnęła rękę, żeby podciągnąć ramię Matlucka sobie pod głowę. Uśmiechnęła się niewinnie, kiedy zrobiła sobie z niej poduszkę i ponownie przymknęła oczy.
- Zdrzemnę się.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Aaron Matluck on Pią 25 Lip 2014, 12:45

Słysząc o Malcolmie Aaron ściągnął usta z niezadowolonym cmoknięciem. Nie podobało mu się, że kręci się koło jego siostry i zarówno on jak i ona doskonale o tym wiedzieli. Mimo wszystko chłopak zachował się w porządku, że poprosił o poinformowanie o tej sytuacji Aarona. Może jeszcze będą z niego ludzie. Niezbyt górnolotni, ale jednak ludzie. Pozwolił Zoi ułożyć się wygodnie na jego ramieniu uśmiechając się do niej przelotnie.
- Zdrzemnij. Nigdzie się nie ruszam.
Powiedział po czym ucałował ją w czubek głowy. Co za popaprany okres ostatnio się go trzyma i wygląda na to, że póki co nie ma zamiaru się to zmienić. Przez jakiś czas rozmyślał o tym co się stało. Potem zaczął kombinować jakby tu się uwolnić z tego leżenia, bo tak naprawdę jemu spać się jeszcze nie chciało, a powoli musiał iść do toalety. Po nieudanych próbach zdjęcia z ramienia głowy Bułgarki tak by jej nie obudzić poddał się i przymknął oczy. Nim się zorientował i on zasnął.
avatar
Aaron Matluck
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Liverpool
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t758-skrytka-pocztowa-aarona-m

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Pon 16 Mar 2015, 10:03

Oprócz Aarona, jeszcze żaden chłopak nie był w pokoju Zoi. Nawet z remontem poradzili sobie sami, więc wejście na poddasze to był jej bezpieczny teren, do którego niewielu gościom udało się zapuścić. Wchodząc po wąskich schodkach na górę, nikt się po prostu nie spodziewa, że zastanie jasny i przestronny pokój, zamiast zwykłego strychu z gratami. Weszła przed Asimem, żeby obrzucić szybko wzrokiem pomieszczenie i podbiec do łóżka, żeby schować pod pościelą rozrzucone koszulki, stanik i piżamę. Podobał jej się ten nowy wygląd, ale nadal nie potrafiła utrzymać porządku. Na balkon nie da się praktycznie wyjść, bo Yordanova wystawiła na niego trzy długie donice z ziołami.
- Mam niebieski dywan - zwróciła mu na to uwagę z uśmiechem, wskazując na podłogę. Porównywała te pomieszczenia do nietypowego gustu chłopaka i zdawała sobie sprawę z tego, że ten europejski, nowoczesny styl może mu się nie podobać. Bułgarka natomiast lubiła jasne kolory i przestrzenie. Chciały z Morwen stworzyć schludny wystrój, na który zasługiwały po powrocie do domu z ciężkiej pracy, czy studiów.
Podeszła do kominka i pokazała mu ruchome zdjęcie ze znajomymi z Gryffindoru: Aaronem, Hobbitem (którego imię zapomniałam!) i Glorią. Cała czwórka się wesoło uśmiechała, Matluck dźgnął Zoję pod żebra, na co ta się zaśmiała. I powtórka.
- Z piątej klasy. Nie wiem skąd je wytrzasnął, ale przyniósł po pomalowaniu całego pomieszczenia i powiedział, że tu ma stać.
Obok była kolejna ruszająca się ilustracja, ale na głównym planie była Morwen z ruszającymi się na wietrze włosami, a w tle znany widok ulicy Pokątnej.
- Nasze pierwsze wspólne zakupy.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Asim Bahar on Pon 16 Mar 2015, 19:41

Wszedł za Zoją do jej azylu i od razu w oczy uderzyła go wszechobecna jasność. Znowu biało! Wszędzie biało i sterylnie. Czy to on miał wypaczone poczucie kolorów, czy może raczej cała reszta? Nie umiałby chyba mieszkać zbyt długo w tak stonowanym pokoju. Biel zawsze kojarzył mu się ze szpitalem. Poza tym był przyzwyczajony do barwnych wnętrz, bo w jego kraju takie własnie były domy. Wszechobecny błękit, pomarańcz i róż. Błyskotki i zwiewne kolorowe tkaniny. Kolorowe mozaiki na podłogach i różnorakie wzory na ścianach. A w Londynie? Biało!
- Wow. - wyrwało mu się bo mimo wszystko pokój robił ogromne wrażenie. Zachichotał cicho widząc jak dziewczyna w pośpiechu zbiera bieliznę z podłogi.
- Naprawdę zamieniłaś to na ciasny pokój w akademiku? - zapytał znowu rozglądając się dookoła. I kto to mówi? Stać go było na willę z basenem a sam gnieździł sie z niemiłym lokatorem.
- Kupię Ci jeszcze niebieskie poduszki i zasłonki - wyszczerzył się wesoło. No co, no? Uwielbiał niebieski! Podszedł za dziewczyna do kominka z uwagą oglądając zdjęcia. Na jednym była z Ulizanym i jakąś dziewczyną, której nie miał okazji poznać, ale widział ją na weselu przy stole młodych, więc bezbłędnie wywnioskował, że to była jego siostra.
- Szkoda, że nie zrobiliśmy zdjęcia na naszych pierwszych zakupach. Pamiętasz? To było dziwne - stwierdził z lekkim uśmiechem na ustach odstawiając zdjęcie z Morwen na miejsce po tym, jak na chwilę wziął je w ręce by z bliska przyjrzeć się młodszej Zoi.
- Znajdzie się tu dla mnie miejsce?
avatar
Asim Bahar
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 23
Skąd : Al-Khawaneej, Dubaj, Zjedonoczone Emiraty Arabskie
Krew : 1/2
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Pon 16 Mar 2015, 21:26

Wywróciła oczami. Bez przesady, niebieski to męski kolor. Ale niech sobie myśli, że ma cokolwiek do powiedzenia w tym temacie. Dla niej wszystko było już w tym pokoju tak jak powinno być.
- Głupia byłam - dodała tylko z rozbrajającą szczerością, komentując swoją decyzję o zamieszkaniu w akademiku. Chciała dalej być samodzielna i bała się wspólnego mieszkania z Morwen, to oczywiste. Ale teraz widzi, że nie było czego i pochopnie się przeniosła na kampus. Zdecydowanie lepiej się czuła w środku miasta, a jej autonomiczność na tym nie ucierpiała. I brzuch podskakiwał z radości, bo nareszcie zdrowo zaczęła się odżywiać!
Zmarszczyła lekko brwi, zdając sobie z czegoś sprawę.
- Tak naprawdę to nie mamy jeszcze żadnego wspólnego zdjęcia - powiedziała z wyczuwalnym smutkiem w głosie. Nie miała aparatu, bo nigdy nie potrzebowała. Nawet nie wiedziała, czy mają takowy w domu...
- Trzeba będzie to naprawić. Napiszę do znajomego, który się na tym zna i zrobimy sobie jutro fotkę na uczelni. Będzie... - przebiegła znowu wzrokiem po pomieszczeniu i podeszła do swojego łóżka. Wskazała palcem na pusty stolik nocny i uśmiechnęła się szeroko do chłopaka. - ...o, tutaj.
Przeszła znowu przez pokój i uchyliła drzwi balkonowe, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza. Chciała pokazać też Asimowi swoją pracę domową.
- A to mój mini ogródek, dopóki nie namówię Mor i Aarona do zbudowania grządki na tyle domu. Albo może od razu jakaś mała cieplarnia... - ukucnęła, wskazując na małą roślinkę, z przyciętymi jeszcze gałązkami.
- Waleriana. A to asfodelus.
Powinna częściej kogoś zapraszać. Dobrze się bawiła pokazując mu swój kawałek świata.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Asim Bahar on Pon 16 Mar 2015, 23:47

Nie zamierzał ingerować w jej wymarzony pokój, tak jak nie chciał by ona narzucała mu, co powinien zmienić w swoim. Ot taka luźna sugestia. Taka sama uwaga, jak ta, którą rzuciła u niego sugerując, że jest za niebiesko.
- Ale dzięki temu mogliśmy spędzać ze sobą więcej czasu - uśmiechnął się. Gdyby Zoja nie zamieszkała w Akademiku nie przesiadywaliby razem w pokoju wspólnym do północy gadając o głupotach. Mieli okazję się lepiej poznać i być teraz tu na takim etapie.
- Poczekaj, czekaj, czekaj... - wyciągnął telefon z kieszeni szczerząc się wesoło. - Będę miał Cię zawsze przy sobie - powiedział z uśmiechem ustawiając odpowiednią opcję w iPhonie po czym wyciągnął rękę przed siebie i objął Zoję uginając kolana, by zrównać się z nią wzrostem. Uśmiech nr5 i cyk. Pierwsza fotka razem gotowa. Od razu pokazał ją dziewczynie.
- Wyślę ją matce. Była bardzo Ciebie ciekawa - powiedział od razu wysyłając opisane zdjęcie w świat. Naprawę ucieszył się, że znalazła honorowe miejsce dla ich wspólnego zdjęcia. Czy powinien obawiac się, że powiedziała tak tylko, by zrobić mu przyjemność, czy naprawdę będzie oglądać go codziennie przed snem i po przebudzeniu? Gdy tylko upchnął telefon do kieszeni spodni poszedł za dziewczyną na niewielki taras. No tak, zielarka. Osobiście sam postawiłby tu wygodny fotel zamiast doniczek z ziołami. Zdecydowanie grządka za domem była jej potrzebna. W lecie byłoby to idealne miejsce na spędzanie miło wieczorów.
- Mógłbym Ci w tym pomóc. - zaproponował z lekkim ukłuciem zazdrości. Nie musi prosić Aarona, wtedy też miałby wkład w jej mały raj. Ukucnął obok niej.
- Mógłbym poprosić ojca, żeby przysłał dla Ciebie kilka ciekawych sadzonek, których raczej nie znajdziesz w Wielkiej Brytanii.
avatar
Asim Bahar
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 23
Skąd : Al-Khawaneej, Dubaj, Zjedonoczone Emiraty Arabskie
Krew : 1/2
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Wto 17 Mar 2015, 01:13

Zdjęcie, kiedy jest niepomalowana, nieuczesana i ubrana w dres... Nie ma takiej-kurwa-opcji. Zasłoniła obiektyw aparatu telefonicznego, kiedy wystawił rękę i nie pozwoliła mu na to.
- Daj spokój, widzisz jak wyglądam i jeszcze chcesz swojej mamie to pokazywać? - mruknęła z wyraźnie niezadowoloną miną. To fajnie, że chciał już ją mieć przy sobie i te inne bzdety, ale dziewczyn ta romantyczna strona niezbyt interesowała, kiedy nie były w humorze do pozowania. Na jutro by się jakoś przygotowała, a nie tak prosto od ćwiczeń. Nawet nie miała normalnego stanika, tylko sportowy z działu dla dzieci, w którym wyglądała niemal jak sześciolatka!
- Kiedy zrobi się cieplej - zgodziła się na jego pomoc przy budowaniu cieplarni. Czym więcej rąk do pracy tym lepiej. Będzie musiał sobie tylko wymyślić formę zapłaty, bo Aaronowe piwo kremowe raczej Asimowi nie podpasuje do gustu. Wycofała się do pokoju, czując zimno wczesnowiosennego wiatru na odkrytych ramionach. Objęła je, oglądając się na Asima. Czasem irytowało ją to jego nadmiernie dobre i ułożone zachowanie. Jej gust był zróżnicowany co do chłopaków, ale zawsze mieli swoją "złą" stronę, tak jak Matluck zbyt często pakował się w kłopoty, Malcolm bił się z wampirami, a William był po prostu bucem.
- Nie rób swojemu tacie kłopotu. Już wystarczająco mi głupio, że w ten sposób mnie poznał na weselu - rzekła, siadając na łóżku i odchyliła się na materac tułowiem.
- Martwię się. Umówiłam się ze swoim znajomym ze szkoły, że będzie mnie uczył używania broni i rzucania zaklęć obronnych, ale się nie odzywa - powiedziała jak do przyjaciela, a nie słusznie zazdrosnego chłopaka. - Ona pojawiła się właśnie w wakacje... Nie wiem czemu, ale czuję, że lada moment się spotkamy.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Asim Bahar on Wto 17 Mar 2015, 01:44

- Normalnie - wzruszył lekko ramionami. Wyglądała naturalnie i dla niego nie stanowiło żadnego problemu to, że nie była umalowana. Jego matka też zapewne nie widziałaby w tym nic złego. Była po prostu ciekawa osoby, która ukradła jej syna. Asim często z nią rozmawiał i nie miał wielu tajemnic. Wiedziała więc, że ostatnio trochę nię im nie układało, więc to zdjęcie miało byc też takim potwierdzeniem, że jest już ok.
A czy złą stroną araba nie była jego nadmierna religijność? Na pewno nie był taki nieskazitelny, jakim sie wydawał i pewnie też miał coś za uszami. Może okaże się damskim bokserem? W jego kraju to dość częsta przypadłość. Nigdy nic nie wiadomo. Naprawdę wolałaby żeby był czarnym charakterem?
- To nie będzie problem. Poza tym mogę powiedzieć, ze to dla mnie. Wymyślę jakiś projekt na uczelnię, czy coś, jeśli to Cię uspokoi - znowu uśmiechnął się lekko. Przecież nie zamierzał dawać jej całego ogrodu drogich, rzadkich roślin! Kilka sadzonek kwiatków i ziół nie było wielkim problemem. Przysiadł obok dziewczyny na skraju łóżka marszcząc brwi w zamyśleniu.
- Ja mogę Ci pomóc. Nie jestem mistrzem, ale możemy poćwiczyć, jeśli chcesz - kolejny raz zaproponował pomoc byleby tylko nie prosiła o to kolegów. No oczywiście, ze był zazdrosny! Wystarczyły dwa słowa: "umówiłam" i "z kolegą". Cel nie był ważny.
- Ona? - zapytał lekko zdezorientowany. Nie usłyszał? Zamyślił się, czy nie wyłapał z kontekstu?
avatar
Asim Bahar
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 23
Skąd : Al-Khawaneej, Dubaj, Zjedonoczone Emiraty Arabskie
Krew : 1/2
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Wto 17 Mar 2015, 15:27

Spojrzała na niego kątem oka, kiedy sprężyny materaca ugięły się w miejscu, gdzie przysiadł. Oczywiście, że może pomóc. Ze wszystkim Asim może jej pomóc i we wszystkim ją wyręczyć. Czy związki właśnie na tym polegały? Dzielić się wszystkimi swoimi problemami z drugą osobą i prosić ją o wsparcie... W takim razie nie była z nim zupełnie szczera i najwyższy czas się przyznać co i jak w jej życiu jest nie tak. Zaczęła ich znajomość właśnie ze względu na to, że Bahar nie był w żaden sposób uwikłany z tym co jej znane. W końcu jednak zdała sobie sprawę z tego, że tak naprawdę świat magiczny jest bardzo mały i sama się okłamywała, unikając tematu.
- Owena. Owena Blodeuwedd - powiedziała, podnosząc się do pozycji siedzącej i podciągnęła nogi, żeby skrzyżować je po turecku. - Widzisz... To, że Aaron tak często u mnie bywa nie wynika tylko z tego, że lubi do mnie ot tak przychodzić. W zeszłe wakacje zanim się poznaliśmy, miałyśmy z Morwen nieproszonego gościa w domu. Nie umiałam się przed nią obronić, więc kobieta wzięła mnie za zakładniczkę i przyłożyła nóż do gardła. Matluck i Mor musieli mnie wykupić. To dlatego, gdy poszliśmy na zakupy pierwszy raz miałam "ochroniarza". To było dawno, ale i tak mam przeczucie, że ona wróci. Obiecała to. Chciałabym tym razem móc coś zrobić i nie stać bezczynnie... Rzucanie nasionkami, ani taniec towarzyski, jeszcze nigdy nikogo nie uratował.
Ta dam, potrafi szczerze coś opowiedzieć, jeśli się postara! Mógł mieć do niej za złe, że znowu tak późno o czymś mówi, ale nie mogła wcześniej, bo jeszcze mu na tyle nie ufała... Później kiedy to się zmieniło, sama o całym zdarzeniu jakoś zapomniała. Dopiero niedawno jej szósty zmysł drgał nerwowo, jakby miało wydarzyć się coś niedobrego.
- No... Także to by było tyle - westchnęła i wzruszyła ramionami niemal beztrosko, chociaż miała spięte całe ciało. Jak się na coś uprze to już do końca. Dlatego zależało jej na nauce Malcolma, albo Aarona, bo Asim... Cóż, to uzdrowiciel, a nie przyszły auror.
- Mam dzisiaj jeszcze parę rzeczy do zrobienia - oznajmiła, klepiąc się w uda i zeskoczyła z łóżka. - Chcesz popatrzeć jak robię wiosenne porządki w szafie i poczekać na kolację, czy się zbierasz? Jestem jutro od rana na kampusie, będę miała okienko między 11 a 13.
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Asim Bahar on Wto 17 Mar 2015, 17:16

Oczywiście, że na tym właśnie polegał związek! Chciał jej pomagać i ją wspierać. Nie wyręczać. Chciał, by ona pomagał i wspierała jego. Wysłuchał uważnie jej słów do końca nie przerywając nawet jednym słowem. Widział, że było to dla niej trudne. Widział jak bardzo spięła się, gdy opowiadała mu o wszystkim. Po tym wszystkim chyba odrobinę zmieni stosunek do Matlucka. Nie był zły. Raczej zmartwiony. Nie miał pojęcia co tak własciwie działo się w życiu dziewczyny. Dla niego była uśmiechniętą Zoją. Nie Zoją z problemami.
- Coś wymyślę. Nie zostawię Cię tak. - obiecał tylko cicho załamany swoją bezradnością. Asim-Obrońca... Miała rację. Był tylko uzdrowicielem, nie przyszłym aurorem. Zaklęcia obronne wychodziły mu nie najgorzej. Znał kilka takich, które nie były zbyt popularne w tej części świata, ale prawdopodobnie działało to w dwie strony. Zoja potrzebowała lepszego nauczyciela. Póki co będzie ją miał na oku. Nie swoim, przyśle Bushrę, swojego sokoła, aby obserwował dom z góry.
- Nie, nie.. pójdę już. Nie będę przeszkadzał - mruknął znowu nieco smutnym tonem. Nie chciał iść. Tak bardzo za nią tęsknił przez ostatnie dni, tak bardzo potrzebował jej bliskości, a ona go wygania. Nie wprost, ale dobrze rozszyfrował jej słowa. Nie będzie się narzucać.
- Ja mam zajęcia, ale urwę się, jeśli chcesz - uśmiechnął się smutno wstając. Nigdy nie opuścił jeszcze zajęć, ale dla Zoi był gotowy to zrobić.
avatar
Asim Bahar
Student: Uzdrowicielstwo


Wiek : 23
Skąd : Al-Khawaneej, Dubaj, Zjedonoczone Emiraty Arabskie
Krew : 1/2
Majątek : bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Zoja Yordanova on Wto 17 Mar 2015, 18:23

Nie chciała go wyganiać, ale to w końcu był jej wolny dzień. Nie miała ochoty nigdzie wychodzić, a rzeczywiście zaplanowała sobie trochę rzeczy, więc wolała by poszedł. Zostanie dłużej w jej pokoju, kiedy Dyrektor Filii Aurorów kręci się gdzieś po domu też nie było zbyt mądrym wyjściem dla chłopaka. Wcześniej pokonywali jego fizyczne bariery, a dzisiaj mieli za sobą ciężkie popołudnie z przesuwaniem granic bezpiecznej granicy psychiki Zoi. Podeszła do niego i opierając się dłonią o klatkę piersiową Asima, podniosła się na palcach i pocałowała go czule w usta.
- Będę czekała na stołówce - powiedziała jeszcze, co oznaczało, że chciała by się spotkali. Nie bez ociągania wyszli w końcu z jej pokoju, a Bułgarka odprowadziła gościa do przedpokoju. Patrzyła jak ubiera się w te europejskie ubrania, które mu wybrała w zeszłym roku, przypominając sobie mimowolnie jak Arab wyglądał na początku ich znajomości. Trzeba przyznać, że bardzo się zmienił. Pod względem ubioru, charakteru... I miała wrażenie, że to wszystko dla niej. Było to niepokojące, jak i zarazem słodkie. Trochę jakby się zajmowała potulnym psem, tresowała go i pokazywała nowy świat, po tym jak go adoptowała. I zawsze dawała się pokonać tym dużym, czekoladowym oczom, które patrzyły na nią smutno, gdy go zostawiała. Ech, jej pierwszy w życiu chłopak jest nienormalny. Kiedy się pożegnali, Yordanova poszła od razu pod prysznic na górę i przebrała się w jakieś dżinsy i ciepłą bluzę z puchową kamizelką. Wzięła swój odtwarzacz mp3, rower z podwórka i pojechała na spacer wokół parku, żeby oczyścić umysł.

zt
avatar
Zoja Yordanova
Klasa VII


Wiek : 19
Skąd : ur. w Bułgarii, obecnie Londyn
Krew : czysta

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t659-skrytka-pocztowa-panny-yo

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Zosi na strychu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach