Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 16 Mar 2015, 18:27

Samotna wyspa na środku Pacyfiku. Została zaczarowana tak, że nie da się jej odnaleźć.


[You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Pon 16 Mar 2015, 20:51

Gdy tylko złapał świstoklik, poczuł znajome uczucie w okolicach pępka, a kilka chwil później był już w jakimś nieznanym mu miejscu. Było tam, hmm... słonecznie, oj dawno słońca nie widział. Spojrzał w górę na błękitne niebo, na którym gdzieniegdzie pojawił się mały obłok. Pod stopami czuł piasek, a w oddali słychać było szum fal. Świetne miejsce na spędzenie urlopu, ale on raczej wypoczywać nie miał zamiaru. Nikogo także wokół niego nie było, żadnej żywej duszyczki. Czyżby mnie wyrolowali? Przeleciało mu przez myśl, miał w końcu zabić tę sukę, to znaczy panią dyrektor filii.
- Gdzie ja ku*wa jestem - mruknął do siebie, po czym krzyknął to samo w dal. Cóż, może ktoś go usłyszy, gorzej, jeśli zlecą się tu aurorzy i znowu go zamkną, a do tego Wizengamot doda mu kilka ładnych lat w Azkazabanie do wyroku za podpalenie. Zaczął krążyć po piaszczystej plaży szukając kogokolwiek i czegokolwiek na tymże zadupiu.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 16 Mar 2015, 23:51

Gdy tylko adrenalina związana z ucieczką przeminęła, poczułeś silny głód. W filii nie karmili Cię zbyt dobrze. Od miesiąca nie zjadłeś porządnego posiłku.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Wto 17 Mar 2015, 00:00

Odpowiedziała mu cisza, czyli albo jest jednak tu sam, albo ktoś się z nim bawi i się dobrze zakamuflował. Żołądek zaczął dawać o sobie znać głośnym burczeniem. Filia nie była pięciogwiazdkowym hotelem, więc kuchnia też nie była wyszukana. Był głodny i to bardzo. Całą pełnię też nic nie jadł, był zamknięty jak jakaś bestia w klatce, a on chciałby zapolować. Pierwszą jego myślą były kokosy, wszakże wokół niego, chociaż prędzej przy plaży, z ziemi wyrastała masa palm! A gdzie te drzewka, tam i kokosy. Zrobi dwie rzeczy za jednym zamachem, się naje i napije. Poszedł w stronę palm, szukając w ich cieniu orzechów, nie chciało mu się wchodzić na czubek drzewa.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 18 Mar 2015, 23:58

Znalazłeś kokos

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Wto 24 Mar 2015, 20:23

- Cud! - krzyknął uradowany. Cuda jednak się zdarzają! Znalazł upragnionego kokosa, no ale jednym się nie naje, więc zebrał ich kilka. Trzymając w objęciach orzechy, podszedł z nimi do najbliższego kamienia rozłupując ich twardą skorupę o głaz. Oczywiście uważając, aby nie uronić nic z wnętrza kokosa. Kiedy skończył się posilać w cieniu palm (ach te wakacje w tropikach), oderwał rękawy ubrania, robiąc z nich ochronę przed słońcem dla własnej głowy. Co jak co, ale coś tam pamiętał jeszcze związanego z uzdrawianiem. Ruszył w stronę plaży, miał zamiar pokręcić się tam trochę w poszukiwaniu czegoś, co może mu się przydać. Szedł wzdłuż piaszczystego brzegu wyspy wypatrując gdzieś jakichś rzeczy pozostawionych przez innych, o ile wcześniej tu ktoś był. Cóż, liczył na szczęście.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Pią 27 Mar 2015, 20:50

Podczas łupania kokosa złamałeś sobie palca.

Na brzegu nie znalazłeś nic. Uroki oceanicznych przypływów i odpływów.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Pią 27 Mar 2015, 21:14

Złamany palec zaczął mocniej dawać o sobie znać, a nie mając innego wyjścia wziął go nastawił. Umiejętności tego idioty, Gladstone chociaż na tyle się przydały. Oderwał z koszuli wąski kawałek materiału i wciskając pod palca wskazującego lewej dłoni kawałek patyka, owinął go prowizorycznym bandażem. Gdy ten był już usztywniony, a właściciel paluszka niezadowolony z powodu poszukiwań sprzętu, ruszył w stronę dżungli, aby tam na nowo rozpocząć zaopatrywanie się w coś zdatnego do użycia. Wszedł pomiędzy pierwsze drzewa rozglądając się uważnie.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Pią 27 Mar 2015, 21:25

Nastawiłeś palec.

Gdy tylko wszedłeś do dżungli usłyszałeś złowrogie klikanie.



Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sob 28 Mar 2015, 19:57

Dżungla, jak dżungla, trochę cienia przynajmniej i dużo za dużo robactwa. Wolał też z tego powodu nie ściągać prowizorycznej chusty z głowy. Jeszcze tego brakowało, żeby coś mu się tam zalęgło. Rozglądał się uważnie i nasłuchiwał wszystkiego, gdy usłyszał jakieś klikanie, które nie brzmiało przyjaźnie, zresztą czy dżungla jest urocza i miła? Zaklął cicho pod nosem powoli przedzierając się przez kolejne metry tegoż lasu. Cieszyłby się, gdyby znalazł coś pomocnego, ale mawiają, że nadzieja matką głupich. Nie miał zupełnego pojęcia czego dalej się spodziewać.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 29 Mar 2015, 16:26

Dźwięk narastał z każdą sekundą. Powodował na Twoim ciele nieprzyjemne ciarki. Przypominał Ci Twoją szkolną przygodę w Zakazanym Lesie.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sro 08 Kwi 2015, 21:03

Wchodził coraz dalej, a dźwięk zdawał się być coraz bliżej. To nie było śmieszne, oj nie było. Przez całe ciało trzydziestolatka przeleciały baaardzo nieprzyjemne ciarki. W podświadomości coś mu to mówiło, ale nic nie pamiętał. Gladstone, może by i wiedział, ale biedaczek miał kłopoty z pamięcią jakiś czas temu. Sam, domyślał się jedynie, iż to raczej nic uroczego i przyjacielskiego nie jest. Prędzej coś, co będzie chciało go zjeść i rozłupie jego czaszkę, jak on jakiś czas wcześniej kokosa. Zastanawiał się czy iść dalej, czy może lepiej zawrócić. Jednak męska duma dała o sobie znać i zaczął iść dalej.

This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 08 Kwi 2015, 22:40

Los się do Ciebie uśmiechnął. Idąc przez dżunglę natrafiłeś na długi miecz wykuty przez gobliny.

Dźwięk otaczał Cię z każdej strony.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Czw 09 Kwi 2015, 19:38

Nie zważając na dźwięk, który rozlegał się z każdej strony, szedł przed siebie. Jakiś zbłąkany promień słońca przeniknął pomiędzy koronami drzew i odbijając się o coś, postanowił go oślepić. Czym prędzej pobiegł w tamtą stronę, bo to oznaczałoby wodę, od której odbity blask raził go. Niestety, to był tylko jakiś wystający z gleby kawałek metalu. Wróć, metal? - przeleciało mu przez myśl. Przecież to może mu się przydać, chyba, że to będzie jakieś ciężkie, nic niewarte cholerstwo. Szarpnął to coś i gdy wreszcie mógł zobaczyć w całej okazałości, okazało się to mieczem.
- Cóż, przyda się - westchnął cicho - co prawda prędzej sam sobie coś tym zrobię, niż komuś, ale zawsze coś - wzruszył ramionami chwytając miecz za trzon, szedł dalej.
This dice is not existing.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 11 Kwi 2015, 20:12

W momencie, w którym złapałeś miecz klikanie stało się jakby bardziej natarczywe. Chwilę później ujrzałeś, że sunął na Ciebie pająk wielkości dorosłego mężczyzny. Był zielonkawy, całkiem inny do tych które widziałeś kiedyś w Zakazanym Lesie.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 02 Sty 2016, 22:28

Długie miesiące spędzone na wyspie wykończyły Milesa fizycznie, ale psychicznie przywróciły mu siły witalne. Twój umysł wrócił do dobrej kondycji, a brak bodźców na bezludnej wyspie podziałał leczniczo na twój stan ducha. Rozumiałeś coraz więcej, obrazy z przeszłości nabierały sensu, a twoje myśli znacząco się rozjaśniły. Od kilku tygodni byłeś sobą, Milesem Gladstone, przytomnym i trzeźwo myślącym. Tylko wyrzuty sumienia zjadały cię od środka za to, co zrobiłeś.
To była kolejna gorąca i krótka noc na plaży pod palmą. Tym razem obudziło Cię jednak nie palące słońce, a dotyk podeszwy czyjegoś buta na twoim policzku. Gdy się obudziłeś, stało nad tobą dwoje czarodziejów uzbrojonych w różdżki w szatach czarodziejów.
- Pobudka, Gladstone - mruknął chrapliwym głosem jeden z nich. - Szukaliśmy Ciebie.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sob 02 Sty 2016, 22:45

Mijały dni, tygodnie, miesiące, które to zlewały się w jedną całość. Nie liczył już upływających godzin, był tu już długo, zbyt długo. Odosobnienie podziałało na niego lepiej niż nie jedna terapia psychiatryczna, coraz częściej jego jaźnie biły się ze sobą, a wygrywał w tejże bitwie nie Sam, a Miles. Wszystko byłoby i dobrze, lecz przez to wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, coraz częściej męczyły go wyrzuty sumienia, miał senne koszmary, gdzie wszyscy prócz niego ginęli w płonącym szpitalu, przyjaciele, pacjenci, ukochana, która już nigdy nie będzie chciała go znać... Nie miał pojęcia nawet jaka pora roku aktualnie jest, na wyspie i tak cały czas skrywał się przed palącym słońce, bądź ulewnymi deszczami. Kiedy usnął, nie miał pojęcia, że coś nagle zmieni się w jego położeniu, a tym bardziej to, iż obudzi go dwójka czarodziei. Zaspany uchylił oczy, czując czyjąś podeszwę na swym policzku, mógłby krzyknąć z radości, gdyby nie to, że właśnie celowano w niego różdżkami.
- Kim jesteście? - wyrwało się cicho z jego ust.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 02 Sty 2016, 22:51

- Powiedzmy, że jesteśmy posłańcami pewnej damy, która pragnie Ci pomóc - powiedział drugi z mężczyzn. Jego głos był znacznie przyjemniejszy dla ucha niż głos jego kompana. - Powiedzmy, że twoje działania były bardzo głośne. Jesteś poszukiwany przez ministerstwo magii za podpalenie szpitala. Po tym wydarzeniu Wizengamot zaczął kwestionować także twoje uniewinnienie w sprawie porwania dziecka. Sprawa ucichła, ale nadal jesteś poszukiwany. Azkaban Cię nie minie.
Po tym nastała chwila ciszy, a mężczyźni obserwowali reakcję na twarzy Milesa.
- Szukaliśmy Cię prawie miesiąc, aczkolwiek magia nas nie zawiodła. Jesteśmy tutaj po to, aby pomóc Ci wrócić do Wielkiej Brytanii pod nową tożsamością.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sob 02 Sty 2016, 23:06

- Niby kto przejmuje się jakimś zbiegiem? - odparł nieco rozbudzony. No bo kto zamierzał pomóc osobie, która podpaliła szpital, uciekła z więzienia, a przy tym była chora psychicznie.
- Tyle, że to byłem tylko tak jakby ja - rzucił zgodnie z prawdą, wyżej wymienione przestępstwa popełnił Sam, jego druga jaźń. Jednakże o wszystko, obwiniał także siebie. To było dla niego zbyt trudne, aby tak wyprzeć się wszystkiego i zwalić winę na chorobę psychiczną. Azkaban, a może to byłoby i nawet lepiej gdyby go tam zamknęli? Przeleciało mu przez myśl.
- Wrócić do Wielkiej Brytanii? Nowa tożsamość? Ale po co? Znów mam się ukrywać?

avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 02 Sty 2016, 23:14

- Lady La Fay, radzę Ci zapamiętać to nazwisko - odpowiedział jeden z mężczyzn wyciągając jeszcze jedną różdżkę zza pazuchy. - To twoja nowa różdżka, tylko do identyfikacji w ministerstwie. Należała do czarodzieja, który musiał przedwcześnie opuścić ten świat. Na szczęście nie zostawił w żałobie żadnej rodziny, był samotny. To dla nas bardzo wygodne. Od dzisiaj nazywasz się Thomas Fields, to także radzę Ci zapamiętać - wyjaśniał dalej, a potem rzucił mu różdżkę. - Możesz powiedzieć tylko osobom, którym naprawdę ufasz, taki prezent od lady Le Fay. Jeśli to wyjdzie, pożegnasz się ze światem razem z tymi, którym powiedziałeś, zrozumiane?
Po tych słowach, odezwał się drugi z mężczyzn. W ręce trzymał naszyjnik z wisiorem w kształcie czarnej gwiazdy ze złotą kropką na środku.
- Dopóki nosisz ten naszyjnik, objęty jesteś zaklęciem zmieniającym wygląd, niewykrywalnym przez żadne środki bezpieczeństwa. To bardzo potężna magia, więc uważaj na niego.
Prezenty prezentami, ale w twojej głowie czaiła się myśl, że nikt nie zrobiłby dla Ciebie tego za darmo. Czego chceili?

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sob 02 Sty 2016, 23:28

Le Fay, Le Fay, gdzieś już słyszał to nazwisko, ale nie wiedział gdzie... A może to była jakaś jego pacjenta, czy coś. Nieco podejrzliwym wzrokiem spojrzał na magiczny patyczek, ale bez słowo go przyjął, wysłuchał dokładnie tego, co ma mu do powiedzenia mężczyzna. Thomas Fields... Cóż, było to wbrew jego zasadom, lecz wolał wrócić do świata ludzi. Choć jakaś część jego wołała, żeby tu zostać i umrzeć, tak byłoby lepiej... Kiwnął głową, w odpowiedzi na "groźbę" faceta. W co ja się znów pakuje... Przeleciało mu przez myśl, odbierając od mężczyzny magiczny medalion.
- O co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Wasza pani, raczej nie chce mnie stąd wyciągnąć, bo tak?
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 02 Sty 2016, 23:30

- Nasza "pani" zwróci się do Ciebie o przysługę gdy przyjdzie odpowiedni moment, a ty się zgodzisz. Do tego czasu żyj swoim nowym życiem, rób co chcesz, jedź gdzie chcesz, byle w granicach Wielkiej Brytanii. A teraz załóż to i przywitaj się z nowym sobą - powiedział mężczyzna, podając mu naszyjnik.

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Sob 02 Sty 2016, 23:36

Przytaknął, czując, że pakuje się w jakieś niezłe gówno, lecz tym razem z własnej woli. Jakby mało miał już problemów, teraz prócz Azkabanu, grozi mu jeszcze co najmniej śmierć. Miło. W tej chwili wolałbym już, aby Sam wrócił i znów przejął nad nim kontrolę, przynajmniej tamten nie miałby żadnych wyrzutów sumienia ani nic takiego. Założył na siebie naszyjnik i czekał na to, co się wydarzy.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 02 Sty 2016, 23:55

Gdy założyłeś naszyjnik, mężczyznom ukazało się twoje nowe oblicze. Byłeś teraz facetem około trzydziestki, czyli swoim rówieśnikiem, ale w znacznie lepszym stanie. Twoje włosy były koloru ciemnego brązu, twarz bez cienia zarostu, a postawa dość dobrze zbudowana, chociaż nie tak dobrze jakbyś chciał. Mierzyłeś około 185 centymetrów wzrostu, oczy zielone.
- Świstoklik zabierze nas do Londynu za jakieś półtora minuty. Idealnie na czas - powiedział mężczyzna wyciągając z kieszeni kawałek starego, pogniecionego druta. Drugi z nich złapał jego drugi koniec. - Gladstone?

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Thomas Fields on Nie 03 Sty 2016, 19:18

Podbiegł na brzeg plaży, aby móc przejrzeć się w tafli lekko falującego oceanu. Widok ten, mimo, iż nieco rozmyty, przeraził go. Twarz była zupełnie obca, nie widział siebie, ale jeśli będzie próbował uzyskać jakąkolwiek pomoc, to będzie mu ona niezbędna. Jeszcze chwile obserwował swój nowy wygląd, po czym wstał i podszedł do wołających go mężczyzn. Stanął obok nich i złapał się za świstoklik, czekając na nagłą podróż do Wielkiej Brytanii.
avatar
Thomas Fields
Czarodziej


Wiek : 34
Skąd : nieznane
Krew : Mugolska
Genetyka : Wilkołak
Majątek : Biedny

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t710-skrytka-pocztowa-milesa-g

Powrót do góry Go down

Re: Bezludna wyspa na środku Pacyfiku

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach