Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Go down

Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Konrad Moore on Pią 19 Kwi 2013, 18:52



Jeśli szukasz szaty wyjściowej, to trafiłeś do odpowiedniego sklepu. Madame Malkin dobierze dla Ciebie wszystko: począwszy od rękawic do Quidditcha, na zimowym szaliku lub jesiennej apaszce nie kończąc.
avatar
Konrad Moore
Minister Magii


Wiek : 75
Skąd : Londyn, Anglia
Krew : czysta
Majątek : bardzo bogaty

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Andrew Wilson on Nie 08 Cze 2014, 20:23

Seria Tarczy została wynaleziona lata temu, a ludzie jakoś zdawało by się, że o niej zapomnieli. Andrew miał ogromny problem z odnalezieniem odpowiedniej peleryny, która miałaby pożądane przez niego właściwości i wygląd. Gdyby się skupił, mógłby sam spróbować wykonać taki przedmiot magiczny, ale liczył jednak na sprawdzony przepis Weasley'ów. Nie był jednak on powszechny.
Po miesiącu poszukiwań udało mu się wszystko zamówić u Madame Malkin. Mag wybrał się na Ulicę Pokątną, żeby dokonać zakupu. Był również w potrzebie, jeżeli chodzi o szatę okazjonalną dla profesorów. Nie przywykł do wydawania pieniędzy, których tak naprawdę nie posiadali, ale stanowisko wymagało już porządniejszego wyglądu. A wszak każdy czarodziej wiedział, że najlepsze stroje można było dobrać właśnie w tym sklepie, a do tego gratis zostawały naszpikowane zaklęciami anty-plamowymi.
Materiał peleryny był idealny. Miękki, ciemny, ale z purpurowym podszyciem. Pasowała do kolorowych i ozdobnych koszul nauczyciela. Najważniejsze były jednak jej właściwości. Znajdujące się na niej zaklęcie obronne miało przypominać to, którym kiedyś posługiwano się przy legendarnej bitwie o Hogwart.
O dwanaście galeonów lżejszy opuścił sklep i ruszył dalej na wyprawę.
avatar
Andrew Wilson
Nauczyciel: Zaklęcia


Wiek : 55
Skąd : Edynburg, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : klasa średna

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by William Greengrass on Pon 03 Lis 2014, 00:37

William wpadł nieco zdyszany do salonu Madame Malkin spóźniając się nieelegancko, co było zupełnie nie w jego stylu. Byli tu umówieni dziś z Cassidy na przymiarkę. Od razu udał się na zaplecze tak jak to miało miejsce za pierwszym razem zdejmując po drodze szalik i płaszcz, który zaraz odwiesił na wieszak przy drzwiach. Cassidy już tu była. Stała na stołeczku adorowana przez panią Malkin. Była młoda, na oko miała może jakieś 30... 40 lat, nie więcej. Z pewnością nei była ową sławetną Madame, która pracowała tu lata temu. Zapewne to jej córka, albo synowa...
- Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie. Profesor zatrzymał mnie po zajęciach - to ostatnie zdanie wypowiedział już bezpośrednio do narzeczonej i zajął swój stołeczek po drugiej stronie parawanu. Widzieli jedynie swoje twarze. Will próbował wypatrzeć sukni Cassidy, ale niestety podobnei jak jego strój była zakryta czarnym pokrowcem. A taki był ciekaw!
- Jak Ci minął dzień? - zapytał rozbierając sie na polecenie panny Malkin. Pytanie brzmiało nieco dziwnie zważywszy na fakt, że ich ostatnia rozmowa zakończyła się opuszczeniem imprezy przez Cassidy. Nie mieli do te pory okazji sobie tego wyjaśnić. W prawdzie kontaktował się z nią listownie i prosił, by przybyła do Greenock, ale nie doczekał się odpowiedzi. Foch z przytupem. Ale jednak tu była, więc się nie rozmyśliła. Chyba.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Cassidy Thomas on Pon 03 Lis 2014, 15:04

Brzdęknął zawieszony u drzwi dzwonek. Zerknęła ponad parawanem na narzeczonego. Zielone oczy błysnęły smutno i tęsknie. Wyglądał, jakby się bardzo spieszył, włosy w nieładzie, marynarka rozchełstana... Zupełnie nie jak William Greengrass, po ojcu dziedziczący nienaganne maniery i wstręt do spóźnień. Nie widziała go od czasu feralnej imprezy integracyjnej u Nory Vedran. Do tej pory pamiętała jego zazdrosne spojrzenia rzucane Zoi, złośliwe uwagi rzucane jej samej oraz tę chłodną obojętność, gdy postanowiła opuścić Dolinę Godryka samotnie.
Nie rozmawiała z nim od tego czasu. Wysłał jej liścik czy dwa, jednak Cass ogarnęła dziwna, bolesna apatia. Straciła swoją różdżkę i razem z trójką innych studentów grzebali przy czarnomagicznym artefakcie. Miała wrażenie, że uwolniona w ich niby-śnie Morgana stwarzała zupełnie realne zagrożenie... Cass musiała porozmawiać z resztą załogi, która kilka dni wcześniej otrzymała zadanie aby zinwentaryzować bibliotekę akademicką. Najlepiej z Matluckiem...
Zamrugała, westchnęła cicho. Wiliam ruszył ku zapleczu, zupełnie świadomy, gdzie powinien się udać. W końcu to dla niego nie pierwszyzna... Gdy ją przeprosił, skinęła jedynie głową. Czuła, jak madame Malkin operuje przy jej ramionach przy pomocy zaklętej miarki i kilku szpileczek.
- Niezbyt pasjonująco. Na uczelni jedynie zajęcia teoretyczne. - Odparła zgodnie z prawdą. I na szczęście, bo bez różdżki żadna z niej była adeptka Czarostwa Specjalnego. Musiała wybrać się do sklepu Ollivanderów, stanowczo. Jednak... bała się, że nowa różdżka nie sprosta poprzeczce postawionej przez jej poprzedniczkę. Zawierające pióro hipogryfa, niezwykle użyteczne przy transmutacji drewienko poniewierało się obecnie gdzieś we władaniu pół-mary w postaci samej Morgany Le Fay. Gdyby nie fakt, że na podłodze biblioteki cała czwórka ocknęła się bez różdżek, może zdołaliby się nawzajem przekonać, ze to był jedynie sen...
Zerknęła na Williama. Zdawał się być taki nonszalancki i pewien siebie, jego oczy wyraziły też pewien rodzaj ulgi, że zastał ją w tym miejscu... Natomiast w zielonych oczach dziewczyny błyszczały solidne wątpliwości. Od ich ostatniego publicznego wypadu zyskała niemiłą świadomość faktu, że Greengrass nie zdołał uwolnić w sobie głębszych uczuć. Wciąż bardziej zależało mu na przyjaciółce, co nieodmiennie raniło pannę Thomas.
- Dlaczego zatrzymano cię po zajęciach? - spytała grzecznie, pragnąć formalnie podtrzymać rozmowę. Myślami była zupełnie gdzie indziej.
avatar
Cassidy Thomas
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Redhill, Surrey, Wielka Brytania
Krew : czysta
Majątek : zamożna

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1297-korespondencja-cassidy-t

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by William Greengrass on Pon 03 Lis 2014, 23:42

- No chyba nie myślałaś, że od razu rzucą was na głęboką wodę? - zapytał zerkając na przyszłą żonę znad parawanu. Miał o tyle bardziej komfortową sytuację, że był wyższy i widział ją nieco lepiej. jego skromnym zdaniem im później będą miec do czynienia z klątwami na własnej skórze tym lepiej. Tu nie ma żartów i studenci powinni być dobrze przeszkoleni nim wezmą się do roboty. Teoria, teoria i jeszcze raz teoria. Gdyby wiedział na co się naraziła w bibliotece... Nie byłby zadowolony. Może i nadal czuł coś do Zoi, tego nie zaprzeczy, ale to nie wyklucza faktu, że i do Cass coś tam czuł. Jeszcze nauczy się ją kochać. Przykład jego rodziców pokazuje, że na to zawsze przyjdzie czas.
- Profesor pochwalił moją wiedzę. Zaproponował udział w konkursie, który będzie miał miejsce w następnym semestrze. Biorą w nim udział studenci drugiego i trzeciego roku, ale stwierdził, że tez sobie poradzę. No a potem zagadał o ojca. Zastanawiam się co było głównym powodem naszej rozmowy: moje zdolności, czy pochodzenie?
Po chwili panna Malkin zajęła się i jego osobą. Podała mu śnieżnobiała koszulę z delikatnym żabotem. Okazała się odrobinę za luźna, więc krawcowa od razu zaznaczyła szpilkami miejsca, w których należało ją przerobić.
- Wolałbym zwykły, prosty kołnierzyk. - skomentował widząc swoje odbicie w lustrze.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Cassidy Thomas on Wto 04 Lis 2014, 11:21

- Nie, oczywiście, że nie. Ale jest nas tylko dwoje na specjalizacji, więc i mi i Loganowi łatwiej wychodzi przyswajanie materiału, kiedy profesorowie mówią jedynie do naszej dwójki. - Odparła spokojnie, patrząc na swoje odbicie beznamiętnie. Sukienka była naprawdę piękna, i w normalnych okolicznościach Cass nie mogłaby powstrzymać drżenia głosu oraz solidnych wypieków. Jednak od czasu studenckiej integracji i przygody z Morganą, nabrała ogromnej dozy powściągliwości. I, tak szczerze mówiąc, żadna to radość z mierzenia sukni ślubnej, w której co i rusz nachalnie wyobrażasz sobie zupełnie inną pannę młodą...
Przymknęła oczy, pozbywając się wizji pewnej Bułgarki tonącej w ramionach jej narzeczonego. Wróciła spojrzeniem do Williama, profesjonalnie wyrażającego swoje preferencje odnośnie kołnierzyka. Zero tremy, czysta świadomość powinności, jaka nad nim ciąży. Ot, nie pierwszyzna. Był tak nieludzko spokojny, jakby mógł brać ślub co drugi tydzień...
Słysząc o konkursie przeniosła spojrzenie z marszczeń kreacji na ciemne, zadowolone z siebie oczy Willa.
- Myślę, że profesorowie Prawa Czarodziejów nie muszą zabiegać o względy swoich studentów. Ani ich ojców. To raczej czysta uprzejmość. A jeśli masz wątpliwości, konkurs i tak rozstrzygnie, czy twoja wiedza była wystarczająca. - Zapewniła cicho, ponownie odwracając głowę ku zwierciadłu i krzywiąc się na rozbisurmanioną miarkę, która postanowiła zabawiać się w oplatanie jej łydki.
- Mogę ci pomóc w przygotowaniach, jeśli chcesz. - Zaproponowała szczerze, choć bez dawnej żarliwości i entuzjazmu. Jeszcze kilka miesięcy temu przytuliłaby go i w ucho wyszeptała, że z pewnością da sobie radę. Dziś czułości wydawały jej się mocno nie na miejscu...
avatar
Cassidy Thomas
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Redhill, Surrey, Wielka Brytania
Krew : czysta
Majątek : zamożna

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1297-korespondencja-cassidy-t

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by William Greengrass on Wto 04 Lis 2014, 16:30

- Ale to nie zmienia faktu, że jeszcze długa droga przed wami zanim zaczną obrzucać was klątwami. Jeszcze będziesz miała dość - uśmiechnął się. Nie był to drwiący uśmiech szydzący z jej umiejętności. Nadal nie pochwalał jej wyboru ale skoro nie miał wyjścia musiał ją wspierać. Tak, był to naprawdę ciepły, szczery uśmiech. Nie uśmiechał by się tak jednak gdyby znał myśli swojej narzeczonej. Jego profesjonalizm wynikał jedynie z faktu, że takich przymiarek miał już wiele w swoim zyciu i nie różniła się ona wiele od pozostałych. w przypadku kobiet było inaczej. Suknia była wyjątkowa szyta specjalnie na ten jeden szczególny dzień w życiu. Ile razy będzie jeszcze miała taka okazję? A Will? Ten kilt nie będzie różnił się wiele od tych, które wiszą w jego szafie. Jego ciężar poczuje dopiero w dniu ślubu, gdy do kompletu dołączy obrączka na jego palcu. Obkręcił się na stołku, gdy panna Malkin pomogła mu z kiltem. Czuł sie odrobinę skrępowany, bo wydawało mu się, że zbyt długo zatrzymywała wzrok w wiadomym miejscu.
- Też mam taką nadzieję. Czasem nazwisko niestety jest przekleństwem. - mruknął zapinając pasek na wielką, srebrną klamrę.
- Oczywiście, że chcę. Jak tylko będę znał temat od razu dam Ci znać - znwou uśmiechnął się ciepło jednak zaraz spoważniał cały czas przyglądając się dziewczynie. - Wszystko w porządku? Wydajesz się nieobecna. Dobrze się czujesz? Może jesteś głodna? Jadłaś coś? Jak tylko skończymy zabieram Cię na obiad.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Cassidy Thomas on Wto 04 Lis 2014, 17:28

Widziała, że jego uśmiech nie wynika z chłodnego, czystego wystudiowania. Zajaśniała w nim nuta sympatii, odrobina pokrzepienia i solidna dawka pewności, jakby między nimi nic się nie zadziało, jakby wszystko od zawsze toczyło się z góry wyznaczoną, szczęśliwą drogą...
- Możliwe. Pamiętaj jednak, że prawdziwego Łamacza Klątw poznasz tylko po tym, że przetestował na sobie większość użytecznych klątw i uroków. - Powtórzyła zasłyszane na jednych z zajęć motto i mrugnęła do Williama po koleżeńsku. Na krótką chwilę na jasnych ustach dziewczęcia zajaśniał szczery, naturalny uśmiech. Szybko dał się jednak stłumić nieprzyjemnym myślom...
- Twoje? Przekleństwem? Will, udajesz skromnego chłopca, albo masz wyjątkowo intensywną chwilę zwątpienia we własne siły. Greengrass to potęga. Pomyśl raczej o mojej matce. Zamieniła dumne Black na nic nieznaczące Thomas. Źle na tym wyszła? Ja na pewno nie.
Przypomniała mu hardo, dobitnie poświadczając, że gdyby nie jej ojciec, Cass prawdopodobnie w ogóle nie trafiłaby na studia. Tkwiłaby w beznadziejnym przeświadczeniu, że do cudownej historii rodu nie musi dodawać nic poza imieniem w drzewie genealogicznym i krótkim dopiskiem "wzorcowa"...
Gdy William zdeklarował się, że jej towarzystwo w powtarzaniu materiału przyniosłoby pozytywny skutek, wyraźnie się uśmiechnęła.
- Tak, w porządku. Ale obiad... to dobry pomysł. - Odpowiedziała cicho, zastanawiając się, czy byłaby w stanie opowiedzieć mu o przygodzie z czarnomagicznym artefaktem Morgany. Aaron pewnie zwierzył się Hance, jednak w przypadku jej przyszłego małżonka, sprawa robiła się nieco bardziej skomplikowana. Była pewna, że Will w pierwszym odruchu zająłby się udzielaniem jej solidnej reprymendy za podjęcie wyzwania Merlina... Postanowiła więc nic nie mówić o dziwnej przygodzie w uniwersyteckiej bibliotece.
Zamiast tego sprawnie zeszła ze stołka krawieckiego, kiedy córka Madame Malkine uznała, że dostatecznie ją pomierzyła.
- Wybierasz się na Noc Duchów do Hogsmeade?
avatar
Cassidy Thomas
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Redhill, Surrey, Wielka Brytania
Krew : czysta
Majątek : zamożna

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1297-korespondencja-cassidy-t

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by William Greengrass on Wto 04 Lis 2014, 20:41

- Nie musisz być prawdziwym Łamaczem - mruknął wyraźnie markotniejąc. Naprawdę nie chciał, by narażała swoje życie i zdrowie dla kaprysu, jakim była chęć studiowania. Poruszali ten temat już nie raz i nie dwa i naprawdę nie miał ochoty się znowu o to kłócić. Na szczęście nim studenci zaczną na sobie testować klątwy i uroki Cassidy może już nie należeć do tego elitarnego grona.
- I własnie dlatego czasem mam po prostu wrażenie, że byłoby mi łatwiej nie będąc synem swojego ojca. - mruknął. Już kiedyś dużo o tym myślał, gdy pierwszy raz rozważał możliwość studiowania. Ludzie albo wiele od niego oczekują, albo twierdzą, że zawdzięcza wszystko nazwisku. Bogaty synek tatusia na studiach radzi sobie jednak bez jego pomocy.
- Ale Twoja matka i tak zawsze pozostanie Blackiem.
Wszyscy będą o tym pamiętać i choć nie było to godne posunięcie i tak będą ją szanować. Tak jak jego ojciec. Nigdy nie krył, że wybór jaki dokonała nie zachwycał ani jego, ani innych mu podobnych, a jednak traktował ją jak równą.
- Nie. Nie wspominam miło tych zeszłorocznych i powiem szczerze: mam dość przebieranek - mruknął. Zeszłoroczny wypad z Marianną wystarczy mu za wszystkie lata.
avatar
William Greengrass
Student: Prawo Czarodziejów


Wiek : 21
Skąd : Greenock, Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : przebogaty

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t690-william-greengrass

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Cassidy Thomas on Sro 05 Lis 2014, 21:54

- Oczywiście, że nie muszę. Będę tylko godnie go udawać. - Odparła z przekąsem, jednak ponownie się uśmiechnęła. Wygładziła materiał czarnej sukienki i założyła na ramię skórzaną, elegancką torbę. Skinęła głową pannie Malkin i cierpliwie poczekała, aż parawan dzielący ją od Williama zostanie magicznie odsunięty. Widząc narzeczonego w całości, poruszyła się nieznacznie, jakby chcąc doń przylgnąć, coś jednak zatrzymało ją w miejscu. Zamiast tego poprawiła rękawy jesiennego płaszcza.
- Jesteś Greengrassem i powinieneś być z tego dumny. Nie zaczynasz od zera, jak uboga reszta tego społeczeństwa. Ojciec wysoko postawił ci poprzeczkę, więc tak, musisz udowodnić, że potrafisz wspiąć się jeszcze wyżej w umiejętnościach. Ale za to jakie masz ku temu zaplecze... - Przypomniała Willowi, dając się uprzejmie przepuścić w drzwiach i wychodząc na zalaną listopadowym słońcem Pokątną.
- A jeśli o Halloween chodzi, ja się chyba wybiorę. Zawsze to dobry moment, by zobaczyć się z Leną.
Panna Gregorovic była od Cass rok młodsza i wciąż pozostawała jej ostatnia klasa nauki w Hogwarcie. Thomas niewyobrażalnie za nią tęskniła, choć wydawałoby się, że w natłoku zajęć związanych ze studiami oraz przez najnowsze miłosne perypetie, nie będzie miała czasu na myślenie o chudej Ślizgonce...
Obejrzała się na witrynę butiku Malkin, gdzie córka właścicielki wściekle notowała w swoim różowym zeszyciku, westchnęła cichutko i dała się prowadzić Williamowi na obiecany obiad.
Jak się prędko okazało - nie byle jaki, gdyż panicz Greengrass zaprosił ją do Złotego Feniksa...
avatar
Cassidy Thomas
Klasa VII


Wiek : 22
Skąd : Redhill, Surrey, Wielka Brytania
Krew : czysta
Majątek : zamożna

Zobacz profil autora http://magic-land.forumpolish.com/t1297-korespondencja-cassidy-t

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Chloe Lennox on Nie 23 Lis 2014, 19:06

Listopad stawał się coraz chłodniejszy, a uczniowie Hogwartu coraz bardziej nieznośni z powodu tego, że zostali uwięzieni w zamkowych murach ze względu na niesprzyjającą pogodę za oknem. Po skończonych lekcjach Chloe była najszczęśliwszą kobietą na świecie, a weekendy spędzała zazwyczaj poza gmachem szkolnym, tak jak dziś.
Zwieńczenie weekendu stanowiła wizyta na ulicy Pokątnej gdzie Chloe postanowiła załatwić wszystkie sprawunki - musiała uzupełnić zapasy pergaminu, nabyć jedną z książek o którą prosił pilny Krukon i zaopatrzyć się w cieplejszą szatę na zimę. Od lat ubierała się u Madamme Maklin i ufała bezgranicznie jej i jej krawieckim talentom, bo w jej szatach nigdy nie musała się wstydzić aby wyjść do ludzi. Obie kobiety zresztą znały się dość dobrze, zważywszy na to, że swojego czasu Lennox była rozpoznawalna w dużej mierze dzięki sobie, ale w większej dzięki swojemu świętej pamięci mężowi, znanemu aurorowi.
Gdy tylko przekroczyła próg sklepu, dowiedziała się, że nie tylko ona wpadła na pomysł odwiedzenia Madamme w chłodną, listopadową niedzielę. Przy lustrach na podwyższeniach stały już dwie klientki, które magiczny metr krawiecki mierzył wzdłuż i wszerz. Przywitała się z obecnymi i usiadła na miękkiej kanapie (choć już nieco wysłużonej) aby poczekać, aż kobiety zrealizują już swoje zamówienia. W międzyczasie sięgnęła po najnowsze wydanie "Czarownicy", której zwykła nie czytać, a która była jedynym czasopismem leżącym na stoliczku obok.
avatar
Chloe Lennox
Nauczyciel: OPCM


Wiek : 47
Skąd : Aberdeen - Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Sawa Fluor on Nie 23 Lis 2014, 20:34

Lekkie dmuchnięcie w kobiece dłonie, spowodował uśmiech na młodej oliwkowej twarzy. Potarła machinalnie jedną dłoń o drugą, lekko zadzierając swoją głowę do góry. Listopad. Ta myśl wpadała do niej już ostatnio, ale dzisiaj spowodowała, że ciemnowłosa zatrzymała się w pół kroku zanim weszła do jednego ze sklepów. Nie byłoby jej tutaj, gdyby nie zdała sobie sprawy, że jej ciepła szata jaką miała w swojej garderobie ostatnio jakby spaliła się na jej oczach, co pozostawiło jeszcze mały niesmak niezadowolenia. Lubiła ją, a jednak zamiast starać się o jej naprawienie, postanowiła na zmianę. Ostatnio upodobała sobie kolor ciemnego granatu. Nie specjalnie zwróciła początkowo uwagę na persony wewnątrz lokalu samej Madamme Maklin, ale kiedy jej spojrzenie spoczęło na okładce „Czarownicy” i nie tyle co trzymających ją dłoniach, co samej osoby kobiety, która właśnie przechodziła z jednej stronicy na drugą, jakby w znudzeniu, przymrużyła lekko swoje lica, by usiąść tuż obok i wykonać niewinny dyg swojego ciała, jednak nie dotykając kobiety. – Oho, kto by pomyślał, że tak właśnie spędzasz swój wolny czas, droga Chloe – zaczęła miękkim, aczkolwiek nieco rozbawionym głosem, jakby zarzucając jej coś, co niekoniecznie było w jej zwyczajach. Przywitanie powinno wyglądać nieco inaczej, jednak wolała sobie zawsze darować uściski, czy szerokie uśmiechy, jakby nieplanowane i przypadkowe spotkanie znających się obu Pań było zadziwiające.  – Też potrzebujesz nowe szaty, co? – sapnęła jednak zduszona, kiedy omiotła spojrzeniem te kobiety, które oddawały swoje miary. Może była kobietą, ale dreszcze aż przechodziły jej ciało, na myśl o tym, że za niedługo pewnie zajmie już mniej ochoczo ich miejsce, jednak za potrzebą. Trzeba zaznaczyć, że więcej odwiedzała miejsca odznaczające się zielarstwem, czy też potrzebnych rzeczy w jej zawodzie, jak samych szat, czy innych tematyk mających swe miejsce na jedynej w swoim rodzaju ulicy Pokątnej.
Omal by nie zapomniała, że ostatnio nawet chciała się z nią spotkać i miała właśnie wysłać jej z tym wiadomość. Czas był teraz po jej stronie. – Ah, właśnie, czy widziałaś może ostatnio naszego bardzo zajętego Aurora? – nawiązywała do jej opiekuna, którego obie znały. – Ostatnio wydaje się bardzo zajęty…- mruknęła już pod nosem. Zupełnie, jakby coś przed nią ukrywał. Właśnie wtedy zwolniły się wcześniejsze dwa miejsca z przymiarkami i obie panie zostały zaproszone na ich miejsca.
avatar
Sawa Fluor
Uzdrowiciel


Wiek : 31
Skąd : Londyn
Krew : Mugolska, BRh-
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Chloe Lennox on Nie 23 Lis 2014, 20:55

Dźwięk znajomego głosu zdawał się być wybawieniem dla siedzącej na kanapie czarownicy, ponieważ ta natychmiast uniosła wzrok i odłożyła na bok egzemplarz Czarownicy sprzed dwóch miesięcy. Artykuł na temat  zaklęć do usuwania plam ze skórzanego obuwia niezbyt do niej przemawiał. Chloe była kiepską gospodynią domową, zawsze oddawała się w pełni pracy i karierze i rzadko miała czas na eksperymenty w kuchni czy porządkowanie szaf. W Hogwarcie jej szaty były prane przez skrzaty domowe, a Lennox nie musiała w ogóle zaprzątać tym sobie głowy. Ale wracając do poprzedniego wątku.
Sawa. Dziewczyna, a raczej teraz już kobieta, która wychowała się pod skrzydłami przyjaciela rodziny Lennoxów, kolegi z pracy. Chloe nigdy nie dochodziła szczególnie czy występowało pomiędzy nimi jakieś pokrewieństwo, w jej głowie Sawa pozostawała po prostu zawsze jego córką.
- Witaj, Sawo. Niestety jesień wygnała mnie po zakup nowych szat, widzę, że Ciebie również - odparła natychmiast, uśmiechając się lekko do młodej uzdrowicielki. Słysząc jej kolejne słowa, zaniepokoiła się i lekko zmarszczyła brwi.
- Nie, niestety. Nie mam żadnych wieści. Coś się stało? - Wtedy dwie zadowolone klientki zostały zaproszone na zaplecze po to aby dopełnić przymiarek i wybrać materiał, a ich miejsce zajęły Chloe i Sawa. Gdy kobiety ponownie zostały same, nauczycielka ponownie zwróciła się do swojej młodszej przyjaciółki:
- Przyznam, że nie jestem już tak na bieżąco z waszymi sprawami jak kiedyś. Czyżbyście nie mieszkali już razem? - Nie byłoby to nic dziwnego, w końcu Sawa od wielu lat była już dojrzałą kobietą.
avatar
Chloe Lennox
Nauczyciel: OPCM


Wiek : 47
Skąd : Aberdeen - Szkocja
Krew : Czysta
Majątek : zamożny

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Madame Malkin - szaty na wszystkie okazje

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach